Przemoc psychiczna w małżeństwie

Przemoc psychiczna w małżeństwie najczęściej dotyczy kobiet. Przemoc psychiczna jest najpowszechniejszą formą przemocy, jaka występuje w rodzinie. Często osoby, wobec których jest ona stosowana, nie uważają się za ofiary. Jak zatem można im pomóc? Warto pamiętać, że każda przemoc pozostawia ślad – bez względu na to, czy blizna zostaje na ciele, czy na psychice. Zarówno przemoc fizyczna, jak i psychiczna jest szkodliwa dla rozwoju i samooceny jednostki. Warto pamiętać, że psychiczne znęcanie się jest traktowane jako przestępstwo. Co robić, gdy znęcanie się nad dzieckiem czy znęcanie się nad żoną staje się naszą rzeczywistością?

Spis treści:
  1. 1. Przemoc psychiczna w rodzinie
  2. 2. Formy przemocy psychicznej
  3. 3. Psychiczne znęcanie się nad żoną
  4. 4. Ofiary przemocy psychicznej

1. Przemoc psychiczna w rodzinie

Wyzwiska, przykrości, upokorzenia, które stopniowo przybierają na sile, określa się mianem przemocy psychicznej. Przemoc psychiczna jest przestępstwem. Najczęściej jej ofiarami padają kobiety, nierzadko również dzieci. Zdarza się jednak, że także mężczyźni żyją w toksycznych związkach, w których rolę kata przyjmuje kobieta. Przemoc psychiczna niszczy całą rodzinę. Niejednokrotnie doprowadza ofiary do stanów depresyjnych, lękowych, a nawet myśli samobójczych. Osoby będące ofiarami przemocy domowej, są zazwyczaj skryte, zamknięte w sobie i mają niskie poczucie własnej wartości.

Termin „obrażenia psychiczne” odnosi się do szkód powodujących obniżenie możliwości intelektualnych lub psychicznych jednostki, w wyniku czego następuje wyraźne pogorszenie się jej funkcjonowania w porównaniu z typowymi dla danej kultury standardami zachowania. Nadużycia psychologiczne lub emocjonalne i zaniedbanie bardzo trudno poddają się ocenie ilościowej i nie sposób jednoznacznie określić ich intensywności i dolegliwości.

Najczęściej rejestrowaną formą przemocy jest znęcanie się moralne, polegające na używaniu w stosunku do ofiary słów wulgarnych. Inne przejawy zachowania sprawcy, to: awanturowanie się w domu, groźby bicia, niszczenie domowych sprzętów, wypędzanie z domu. Nie należy zapominać o najbardziej drastycznych przypadkach przemocy, takich jak: zastraszanie, zmuszanie do przyglądania się szokującym scenom, pozbawianie poczucia bezpieczeństwa itp.

2. Formy przemocy psychicznej

Przemoc psychiczna to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby bez jej przyzwolenia, przy użyciu środków komunikacji interpersonalnej. Typowymi środkami przemocy psychicznej są: groźba, inwektywa i molestowanie psychiczne.

Przemoc w małżeństwie nie musi polegać wyłącznie na wykorzystywaniu fizycznej przewagi jednej ze stron w celu zniewolenia, molestowania seksualnego i bicia partnera. Może też obejmować znęcanie się psychiczne, lżenie i urąganie godności osobistej współmałżonka. Często, gdy tak się dzieje, ofiara przemocy psychicznej sama nie jest świadoma, że zachowanie takie przekracza granice dozwolone w nawet najbardziej burzliwych związkach. Sytuację pogłębia fakt, że w okresie między kolejnymi wybuchami złości, mężczyzna pokazuje swoją lepszą – czułą, troskliwą i ujmującą – stronę.

Zachowania, które kwalifikujemy jako przemoc psychologiczną to przede wszystkim:

  • pogarda, czyli nieokazywanie szacunku przy osobach trzecich, lekceważenie pracy, opinii i starań partnerki,
  • odosobnianie poprzez monitorowanie lub rozłączanie rozmów telefonicznych, uniemożliwianie lub utrudnianie kontaktów z najbliższymi i rodziną, narzucanie swojego zdania odnośnie miejsca gdzie i osób z którymi się spotyka partnerka,
  • wywieranie nacisku, m.in. wskutek rozpowszechniania wymyślonych informacji o partnerce, zabierania pieniędzy, potomstwa, auta, czy wyłączania komórki,
  • groźby, np. wykonywanie agresywnych gestów, niszczenie własności partnerki, kopanie w ścianę, grożenie przemocą fizyczną, rzucanie wszystkim, co się ma pod ręką, czy straszenie nożem,
  • agresja słowna i destrukcyjna krytyka, np. wyzywanie, bezpodstawne oskarżanie, krzyczenie, a nawet przedrzeźnianie,
  • tendencje prześladowcze, czyli nieustanne sprawdzanie prawdomówności partnerki, kontrolowanie otrzymywanej przez nią korespondencji, śledzenie, czy ośmieszanie kobiety przy obcych ludziach,
  • zaprzeczenie, poprzez zrzucenie winy za spowodowanie przemocy na kobietę, przy jednoczesnym udawaniu osoby przyjaznej, miłej i dobrze wychowanej w miejscach publicznych, a także próby wzbudzenia litości wobec własnej osoby poprzez płacz i prośby.

3. Psychiczne znęcanie się nad żoną

Psychiczne znęcanie się nad żoną jest wbrew pozorom dość częstym zjawiskiem społecznym. Ofiary wstydzą się przyznać do tego, że są psychicznie molestowane i boją się wyjść ze swoim problemem na zewnątrz. Nie wolno jednak zlekceważyć sygnałów terroru psychicznego, jeśli widzisz, że partner:

  • wpada w szał z byle powodu,
  • stale podejrzewa cię o chęć zdrady lub jej dokonanie,
  • posiada utartą, niemożliwą do zmiany opinię na temat tego, co można, a co nie przystoi kobiecie,
  • wykazuje zmienne nastroje i właśnie nim podporządkowane jest wasze codzienne życie, a ty starasz się wciąż domyślać się, czego od ciebie oczekuje,
  • zabrania ci jakichkolwiek kontaktów towarzyskich bez własnego w nich uczestnictwa,
  • mówi ci, jak masz się ubierać i z kim masz przestać się przyjaźnić, kontroluje każde twoje poczynanie,
  • wzbudza w tobie strach, a ty zrobisz wiele, a właściwie wszystko, byle tylko się nie denerwował,
  • złości się i grozi ci, wskutek czego z wielu rzeczy zrezygnowałaś, aby nie wszczynać kłótni,
  • popycha cię, wyzywa, stosuje groźby lub zupełnie się nie odzywa,
  • straszy, że się zabije, gdy go zostawisz.

Przemoc psychiczna w małżeństwie jest trudna do rozpoznania i niezwykle ciężko jest ją udowodnić. Polega bowiem na przemyślnym manipulowaniu drugą osobą, powolnym utwierdzaniu ją w przekonaniu, że jest nic nie warta, nic nie potrafi. Psychologiczny sadysta w ten sposób uzależnia od siebie własną ofiarę i coraz bardziej gnębi. Psychiczny terror bywa często gorszą gehenną niż cielesne znęcanie się.

4. Ofiary przemocy psychicznej

Ludzie, wobec których stosowana jest przemoc psychiczna, mają niską samoocenę. Z reguły winą za akty przemocy obarczają siebie i powoli poddają się woli tyrana. Dostosowują swoje zachowanie do jego wymogów. Starają się zachowywać zgodnie z jego oczekiwaniami – mówią to, co chce usłyszeć, przyjmują poglądy toksycznego partnera, nie pozwalają sobie na głośne wyrażanie własnych opinii. Bardzo często ofiary przemocy psychicznej unikają kontaktu z przyjaciółmi i rodziną. Niechętnie spotykają się z innymi lub notorycznie odwołują spotkania w ostatniej chwili. Ofiary przemocy psychicznej cierpią na stany lękowe i depresję. Bardzo często podejmują próby samobójcze.

Kiedy podejrzewasz, że znana ci osoba lub członek rodziny doświadcza przemocy psychicznej w małżeństwie, nie wahaj się i udziel wsparcia. Powiedz jej o Niebieskiej Linii, czyli Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Dzięki Niebieskiej Linii osoba maltretowana w małżeństwie będzie mogła porozmawiać z psychologiem. Specjaliści pogotowia skierują zainteresowanego do najbliższej w pobliżu jego miejsca zamieszkania placówki pomocy. Ofiary przemocy psychicznej potrzebują wyjścia z domu, w którym panuje terror i zastraszanie. Zachęć taką osobę do wspólnych wyjść, spróbuj porozmawiać z nią o zachowaniu partnera i motywować do realnej oceny swojej sytuacji. Ofiary przemocy psychicznej muszą wiedzieć, że nie są same.

Źródła zewnętrzne

Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »
Lubię to!
21

Komentarze (25)

~dupalacz
~dupalacz

dlaczego to mąż znęca się nad kobietą? w moim małżeństwie to żona wpada we wściekłość za każdym razem kiedy ośmielam się mieć inne zdanie niż ona. krzyczy, wygraża, że odejdzie/wyprowadzi się z naszą 2 letnią córeczką, nie odzywa się do mnie po takim wybuchu, twierdzi, że to przeze mnie tak się zachowuje "bo ty na spokojnie nie rozumiesz to muszę krzyczeć". często oskarża mnie, że mam kochankę albo sobie planuję życie z inną kobietą. nie spotykamy się z nikim, nigdzie nie wychodzimy, najlepiej gdybym zajmował się córką po pracy bo ona chce w spokoju obejrzeć seriale.
czasami wolę przemilczeć pewne sytuacje, albo nie podejmować pewnych tematów, żeby znowu nie krzyczała. już tak nie mogę. wiąże nas jeszcze kredyt na mieszkanie. boję się o córkę, nie chce jej stracić. najgorsze, że żona nie chce wogóle słyszeć o jakiejkolwiek rozmowie z psychologiem, psychiatrą, terapeutą bo przecież: nie mów nikomu co dzieje się w domu.
co robić??? ostatnio po jakiejś awanturze myślałem, żeby zjechać z drogi na drzewo jej stroną auta!!! to jakiś koszmar.

Odpowiedz
~stoned
~stoned

no właśnie, dlaczego pisze się, że to faceci znęcają się psychicznie nad kobietami. Ja od kilku lat mieszkam zagranicą, do Polski przylatuję raz na 3 miesiące, do dzieci. Moja "cudowna" małżonka na przestrzeni kilkunastu lat małżeństwa zrobiła mi taki kocioł w głowie, że kompletnie straciłem poczucie własnej wartości, popadłem w depresję itp. Miła jest tylko wtedy, gdy potrzebuje kasy. Jakiś czas temu poznałem kogoś. Dzięki tej kobiecie odzyskałem wiarę w siebie. Niestety, "żonka" się dowiedziała i zaczęła robić jazdy. Jakieś zazdrości, awantury itp. Chciałem i chcę się rozwieść ale się boję. Nawet nie wiem czego. Moje małżeństwo to po prostu jedno wielkie, toksyczne gówno a ja się boję z niego wyjść :-(

Odpowiedz
~Marja
~Marja

@~dupalacz: po tym ostatnim twoim zdaniu az sie pop,akalam. Tez tak mialam, to rozpacz, mialam chwile kiedy ledwo zylam, myslalam podstawie auto jego strona powiem noga zeslizla ze sprzegla. Nigdy nikomy o tym nie mowi.am to straszne tylko to oni nas na to popuchaja to cos jak samobujstwo. Po probie zabujstwa ucieklam z dziecmi 6 miesiecy temu. Szuka nas, nadzwania, mejluje, zyje w strachu, nie wiem czy tosie skonczy. Mowio ze tak jak znajdzie inna ofiare. Mam pewnie miec nadzieje ze sie zajmie krzywdzeniem innej, to tak jak autem w drzewo, ha ha. Boze. Zycze mu zeby zdech to pewnie rozumiesz. Ty modl sie oby znalazla sobie kochasia, powjec jej ze jestes zazdrosny a ona pienkna, kup jej kicke i wysylaj na tance, baw curke i modlsie zeby ten co ja wezmie nie chcial dziecka. Dobry plan to pol sukcesu. Powodzenia.

Odpowiedz
~I...
~I...

jestem zamknięta w zbroi od 25 lat i to jest straszne... ale wśród znajomych (nielicznych) i rodziny jesteśmy wzorowym małżeństwem - tak to wygląda;

Odpowiedz
~noktowizor
~noktowizor

Coraz więcej kobiet i coraz częściej stosuje przemoc wobec mężczyn. Mężczyni są poprzez stereotyp feministyczny dyskryminowani w życiu rodzinnym, politycznym społecznym, i gospodarczym. Kobiety częściej zawiadamiają o przemocy , niż mężczyzni, którzy chcą utrzymać małzeństwio i rodzinę. Statystyki przemocy nie sa adekwatne do rzeczywstości. Coraz więcej kobiet pozoruje przemoc aby powiększyc swoje majątki poprzez eksmisje mężczyn z mieszkań, domów, które sa ich własnościa, lub wspołwłasnościa. Coraz wiecej kobiert bierze rozwody aby znależc kolejnego sponsora finansowego ich egoistycznych i wygurowanych potrzeb zycia ponad stan do czego uzywają posdtepnego seksu, który niama nic wspolnego z dojrzałą i odpowiedzialną miłoscią. Doprowadzja do pozbawienia męczyzn praw rodzielskich aby płacili rzekomo na dzieci alimenty, a w reczywistosci te ko0biety utrzymnuja sie z tych alimenty rzekomo na dzieci , podczas gdy one sie z tych alimentów utrzymują, a moga pracowąc. bowiem niechce im sie pracować. Mezczyna w Polsce stał się "reproduktorem" i źródłem utrzymania. Kobiety czesto zdradxzaja swoich mężczyzn co traktuje sie jak zwyczaj, a dzieci cierpią na kalectwo duchowe. w ten sposóvb ruszyła produkcja ludzii o defektach psychicznych na czym zarobi sie dodatkowe pieniadze. Męzczyna nie znajduje sie pod równa ochrona prawną tak jak kobieta. Narusznie jego godnosci i nienaruszalnosci praw człowieka są łamane. Kwitnie prostytucja, konkubinaty i przejmowanie kobiet polskich przez obcokrajwców. Powstaje pytanie poco tylu męzczyn przez wieki oddawłao swoje życie aby uchronic, takze kobiety - skoro teraz to wszystko jest robione w majestacie prawa?

Odpowiedz
~Mąż Agnieszki
~Mąż Agnieszki

@~dupalacz: Wiesz co, mam to samo i sam nie wiem jak to rozwiązać, ale jeżeli one nie będą chciały sobie pomóc to chyba nasz trud będzie na marne, byłem na dwóch terapiach, ale ona zawsze widziała winę we mnie, awantury, wieczne pretensje z jej strony, jej agresja, brak pożycia od 7 lat, chyba skończy się to rozwodem, lub separacją. Może Ona musi doznać szoku, że musi coś z sobą zrobić, inaczej będzie się miotać i krąg przemocy będzie coraz silniejszy. Skoro Cię szantażuje-pozwól jej odejść, na pewno tego nie zrobi. Stosuje szantaż emocjonalny bo wie, że ma nad tobą kontrolę. Ach gdybym tylko mógł cofnąć czas, uciekł bym z dala od mojej wariatki,

Odpowiedz
~egon
~egon

@~dupalacz: no właśnie. U mnie to samo. Właściwie to cały opis pasuje do mojej żony. Przemoc psychiczna to przecież domena kobiet. My używamy fizycznej. Ona praktycznie nie mówi, tylko się drze. Po pracy internecik, pudelek seriale. Gotować nie umie. Sprzątać też nie. Rozpasła się, że mi już koledzy uwagę zwracają. A jak się stawiam, to zabiera się z dzieckiem na kilka dni.do mamusi. Właściwie to zaczyna mi się to podobać. Dzisiaj znowu na noc z dzieckiem nie zamierza wracać. Udaję, że bardzo cierpię z tego powodu i ustawiam się z kolegami na wieczór. Złe stosunki z żoną mają też plusy. Niestety wszystkie namiary moich znajomych kobiet pousuwała mi z telefonu. Jak tylko któraś do mnie zadzwoni to po kilku dniach znika z telefonu w niewyjaśnionych okolicznościach. A z najlepszymi kolegami próbowała mnie pokłócić. Jakby nie fakt, że jest radcą prawnym, to bym już dawno pogonił :)

Odpowiedz
~glupia bo uwierzyla
~glupia bo uwierzyla

Jestem z partnerem od okolo 4 lat. Ostatnio zauwazam, ze nie tylko zobojetnial, nie reaguje na fakt, ze jestem chora, czy mnie cos boli, ale jeszcze zaczyna podnosic glos i uzywac wulgaryzmow. Ostatnio nazwal mnie pierdo... piz... . Nie moglam uwierzyc wlasnym uszom. Zapytalam go - 'Cos powiedzial?', a on odpowiedzial - 'Dobrze slyszalas'.
Zalamalo mnie to psychicznie, bo chcialam wierzyc, ze mnie kocha. Juz teraz wiem, ze nie.
Tylko co robic, kiedy nie mam dokad pojsc i nie mam pieniedzy na wynajem mieszkania, nie wspominaja nawet o kupnie.

Odpowiedz
~skowronP
~skowronP

Jeżeli jesteś mężczyzną daj sobie spokój z kontaktem z Niebieską linią. Powiedzą ci tylko że masz iść do psychiatry

Odpowiedz
~AnnaKD
~AnnaKD

@~I...: Dokladnie I. Bardzo dobrze Cie rozumiem. U nas tez WSZYSTKO GRA tylko dlaczego ja placze po katach a on mnie bierze za wariatke??? Radz sobie sama - slysze. Kiedys bylam pelna zycia. teraz po 7 latach umieram. Czuje to. Zabral mi wszystko..jestem nikim:(

Odpowiedz
~dyskryminowany
~dyskryminowany

To najczęściej kobiety stosują przemoc psychiczną wobec mężczyzn, nie odwrotnie. Na każde 100 przypadków znęcania się fizycznego mężczyzn nad kobietami przypada od 130 do 160 przypadków znęcania się psychicznego kobiet nad mężczyznami. Znęcanie się psychiczne męża nad żoną to przysłowiowy pryszcz w porównaniu ze znęcaniem się psychicznym żon nad mężami. Kobiety są w tym bardziej wyrafinowane ! Ot i cały efekt feminizmu i działania tak zwanych organizacji wyzwolenia kobiet (czytaj, jak jest naprawdę: organizacji dyskryminacji i znęcania się nad mężczyznami).

Odpowiedz
~izacalin
~izacalin

@~glupia bo uwierzyla: przez 4 lata cie nartletujje ? moj mnie tez choc nie wiedziłam ze to jest martletowanie psychiczne

Odpowiedz
~nieudacznik życiowy
~nieudacznik życiowy

@~AnnaKD: nie jesteś sama. żadne pocieszenie ale zawsze coś. poprostu trzeba wziąść sie w garść i pomyśleć o sobie - TYLKO. bo tylko jedno masz życie. Drugiego mieć nie bedziesz... wiem,że łatwo sie mówi...

Odpowiedz
~kasiag
~kasiag

Jakie ma znaczenie czy to w większości mężczyźni czy kobiety stosują przemoc? Jestem 4 lata po rozwodzie, po moim 17 letnim małżeństwie z przemocą. Dopiero teraz widzę co ja w tym związku robiłam a czego nie robiłam, dlaczego tak się stało, dlaczego wybrałam sobie akurat takiego partnera i jaka była w tym moja odpowiedzialność. To co mną kierowało to potzreba tego, aby mnie ktoś pokochał, bo sama tego nie potrafiłam, żeby zaakceptował, a może nie; może tylko żeby był- jakikolwiek- bo nieświadomie realizowałam plan : niewiele znaczę więc nie zasługuję też na nic lepszego. do tego dochodzi to że przez takie zachowania partner prowokował do tego abym się troche pozłościła, a ja nie potarfilam wyrzucic tego z siebie,samą siebie ochroniłam przed jego krzykiem -(a co złego w krzyku ?- dziś myślę- niech krzyczy ile wlezie) . On wymuszał krzykiem abym była uległa a ja byłam bo to był jedyny sposób jaki znałam na to aby związek przetrwał, bo bałam się samotności. Dziś żałuję trochę ze nie posłuchałam kiedyś siebie- na początku kiedy serducho mi mowiło - uciekaj, ale po coś to było. Być może gdyby nie ta droga to dziś nie widziałabym tego tak wyraźnie i nie wiedziałabym czego chcę - szacunku i miłości, którą dziś sama sobie daję. Chciałabym Wam powiedzieć przez to, że szkoda życia na bycie w chorym "związku", na łudzenie się na jakąkolwiek zmianę, słuchajcie tego co do siebie mówicie i jeśli Wam nie odpowiada- zmieńcie to. Ta zmiana na początku może boleć ale spokój, dystans i inne dary które otrzymujecie w zamian (przy z pracy nad sobą z pomocą specjalisty najlepiej) są nieocenione i dziś wiem że warte największego trudu. Wyszłam z przekonań w które uwierzyłam mojego byłemu już partnerowi, że jestem do niczego, że psuję, że nie potrafię zarabiać, ze sama sobie nie dam rady. Okazało się że dalam rade, skonczylam studia, chce otworzyć działalność, mam marzenia i jestem wdzieczna sobie za trudna na wtedy decyzje. Popatrzcie na siebie i odpowiedzcie sobie jak samych siebie traktujecie a dostaniecie odpowiedz dlaczego inni Was tak traktują. Może czas wziąc odpowiedzialnosc za życie. Macie je tylko jedno. od Was zależy jakie ono bedzie. Powodzenia

Odpowiedz
~karinaW
~karinaW

Tak, to prawda ja mojemu ojczymowi też życzyłam i życzę najgorszego.Może to nie dobrze bo , "nie czyń drugiemu...." ale...
Ja już z nim nie mieszkam , ale moja mama przeżywa koszmar .Sytuacja jest książkowa . Znęcanie psychiczne lecz momentami do rany przyłóż. Podły człowiek.Psychol.

Odpowiedz
~paulina0615
~paulina0615

To jest niestety straszne co dzieje się ze związkami, z ludźmi, którzy się kochają, lub kochali, są ze sobą i jeden wywiera presję na drugiego. Czemu ludzie, którzy żyją ze sobą i wiedzą o sobie wszystko zamiast się wspierać to ciągle się ranią. Sama jestem postawiona w takiej sytuacji. Może czasem nie bywam fer w stosunku do mojego partnera, może czasem krzyknę, czy powiem coś bez zastanowienia, może potem zdarzy nam się pokłócić... Ale dlaczego mimo tego, że się kochamy dochodzi między nami do takich sytuacji, w których już trudno nad sobą zapanować. Czy ma ktoś rozwiązanie dla ludzi, którzy są ze sobą 2 lata, maja w planie wziąć ślub, ale na dzień dzisiejszy dochodzi u nich do psychicznych i fizycznych awantur? Czy to minie, czy można z tym walczyć, czy jednak to świadczy o tym, że nie pasujemy do siebie? Nie wiem co myśleć. Kocham tego człowieka, ale czasem nie rozumiem, czemu on mi to robi... Czasem mam nadzieję, że to minie, po tym jak mnie przeprasza i mówi nigdy tego nie powtórzę, ale za jakiś czas to jednak wraca... Czemu?... Dzisiaj znów wróciło. Opowiadam mu, że mi źle, opowiadam o moim życiu, które nie było łatwe, a on to lekceważy, nie chcę wysłuchać, albo i myśli że kłamię. Mówię mu o tym i o tamtym i wymagam współczucia, wysłuchania czy pocieszenia a on karze mi się wynosić? Potem dochodzi do rękoczynów, sytuacji których chciałabym z całego serca uniknąć, do tego nawet że zaczyna mnie dusić. Postawiona na wysokości zadania staram się mu wytłumaczyć mój wybuch rozpaczy, z której rzekomo chciał mnie tymi czynami wyrwać, na koniec mnie przeprasza i żałuje... Mowi, ze mnie zostawi jak nie przestane chisteryzowac, ale jak mam przestac? Skoro ja potrzebuje poprostu odrobiny wspolczucia... To nie było już pierwszy raz. Nie wiem jak mam sobie z tym radzić. Cały czas czekam na jakiś cud, że on zrozumie, że nie może tak robić... Kocham go, ale czasami zastanawiam się co w nim widzę, czasami zastanawiam się nad zmianą partnera, ale na dzien dzisiejszy za duzo nas laczy. Kocham jego rodzine, ( ma wspanialych rodzicow, ktorych nie chcialabym stracic), kocham go, mamy wspolne mieszkanie, wiele wspolnych rzeczy i nie wyobrazam sobie zeby to sie zmienilo, nie chce byc z nikim innym, chcialabym tylko zeby zmienil cos w sobie, nie wiem tylko czy czlowieka da sie zmienic... Chcialabym z nim raz porozmawiac i juz nigdy wiecej nie doswiadczyc tego co wczesniej. Ale czy to jest możliwe?... Czy ma ktoś receptę na udany związek, w którym nie ma tyle zła i cierpienia? Już nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak (co on mi wmawia) czy to jednak przez niego...

Odpowiedz
~Janina
~Janina

@~dupalacz: jeżeli jeszcze możesz to uciekaj od takiego toksycznego związku,ja mam 60 lat i nic nie mogę zrobić bo stałam się ofiarą ,mąż pociągnął za sobą córkę która nie ma żadnego szacunku do mnie ,nie widuję wnuczki.jesteśmy ludżmi wykształconymi i jak bym mogła cofnąć czas to napewno zmieniła bym big losu.Janina

Odpowiedz
~Hakina
~Hakina

U@~paulina061 uciekaj od toksycznego związku,jesteś ofiarą i się uzależniłaś od tej osoby.Hakina

Odpowiedz
Osito
Osito

Jezusie, mam to samo. Najgorzej, że wszystko dzieje się bez świadków (ale gości mamy rzadko, bo żona swoich ma niewiele, a moich nie toleruje, zresztą mojej rodziny też - nie mają wstępu do domu, a ja im się wstydzę to powiedzieć, robię uniki, jeżdżę sam do nich).
Mieszanka wybuchowa: wczesna samodzielność żony po śmierci matki + choleryczny temperament + mój temperament łagodny. Dałem sobie wejść na głowę, po czterech latach od ślubu i dwóch po urodzeniu córeczki nic nie zostało z mojego poczucia wartości. Byłem zaradny, umiałem prowadzić dom, gotować, sprzątać, prać. Teraz mogę odkurzać, włączać zmywarkę, robić zakupy i robić pizzę - reszty w jej opinii "nie umiem". Od 2 lat wysłuchuję, że jestem zerem, dnem, ostatnio sk...synem (to po tym, jak wreszcie się odgryzłem powiedziałem że jest chamem - w reakcji na nazwanie mojej rodziny bandą wykolejeńców i jeb...nych inteligentów).
Docina na każdym kroku. Wyzywa mnie przy córeczce. Zacząłem w końcu nagrywać nasze rozmowy, bo coś we mnie pękło i chyba przestawiam się powoli na myśl o rozwodzie z orzeczeniem jej winy. Zawsze to lepszy pomysł niż myśli samobójcze, które mam regularnie ( dwa razy omal nie wprowadziłem w czyn, tylko nie chcę zostawiać córeczki sam na sam z Imperatorową na resztę życia).

Nie wiem tylko jak znaleźć świadków, bo przy ludziach wszystko jest niby w porządku, jazdy są wyłącznie w cztery oczy + córeczka. Przecież nie będę jej prowokował. Teściowi się nie poskarżę, dorosły jestem.

Początki końca opisywałem tu: http://forum.abczdrowie.pl/forum-psychologia/305228,jak-zyc-z-zona-choleryczka - jak ktoś ma jakieś dobre rady to będę wdzięczny...

Odpowiedz
Osito
Osito

@ Dupalacz: MAM TO SAMO, nawet córkę w podobnym wieku, wszystko opisałem w dwóch postach tutaj: http://forum.abczdrowie.pl/forum-psychologia/305228,jak-zyc-z-zona-choleryczka ...

Chciałbym powiedzieć teściowi (mama żony nie żyje od 15 lat, zresztą jej brak to jeden z powodów moich "kłopotów"), ale dorosły jestem, nie chcę się skarżyć jak dzieciuch, poza tym panicznie się boję reakcji żony w czterech ścianach mieszkania. Bo wszystko odbywa się bez świadków (poza córeczką). Przy ludziach jest wszystko cacy. Żyję jak na wulkanie, ostatnio zacząłem nagrywać awantury z wyzwiskami, ale to nie wszystko, bo przecież są jeszcze drobne codzienne docinki i drwiny, nieuchwytne, nie nadające się do sądu. No i są kilkudniowe okresy spokoju, kiedy jest stosunkowo nieźle. I w głębi serca nie chcę się rozwodzić, chcę żeby było tak jak dawniej, na początku... Jak ktoś ma jakieś podpowiedzi, to poproszę, najlepiej w "moim" nieszczęsnym wątku...

Odpowiedz
~ona
~ona

@~dupalacz:
Przeczytaj zanim skomentujesz. Przeciez napisane jest wyraźnie,że kobiety też przyjmują rolę kata , jedna TO MĘŻCZYŹNI P R Z E W A Ż N I E ZNECAJĄ SIĘ NAD SWOIMI KOBIETAMI. Nieststy mnie też (jestem kobietą) dotyczy ten problem, ostatnio kazał mi po raz kolejny wy********** z domu, więc tak tez zrobię. On się zdziwi a ja znow będę szczęśliwa.

Odpowiedz

Pytania do specjalistów

Przemoc psychiczna w związku

Czy partner ktory dopuszcza sie przemocy psychicznej moze w momencie zagrozenia zmienic sie z ostrego władczego meżczyzny na płaczącą ofiare.Jak przy takim obrocie ról ma zachowywac sie kobieta ktora chce odejsc z tego zwiazku? Joanna

Odpowiada: Mgr Kamila Krocz Mgr Kamila Krocz i 1 inny
Znęcanie psychiczne w małżeństwie - co robić?

Witam, mam 37 lat, od 7 lat jestem w małżeństwie. Ponad rok temu zachorowałam na nowotwór piersi, po operacji i rocznej chemii udało mi się wygrać. Obecnie jestem z tego powodu szczęśliwa, że mogę cieszyć się zdrowiem, cieszyć się z każdej małej rzeczy...

pokaż 5 następnych

Artykuły Toksyczne związki

Mizoginizm
Toksyczne związki Mizoginizm

Uprzedzenia są szkodliwe, dlatego warto z nimi walczyć. Mimo iż dyskryminacja kobiet jest niedozwolona, wiele pań odczuwa ją na własnej skórze. Niestety, nie ogranicza się ona jedynie do niższych płac. Poważnym problemem jest także niechęć do...

Toksyczne związki Zespół Otella

Zespół Otella to skrajny przykład toksycznego związku manifestujący się w postaci uporczywych urojeń niewierności małżeńskiej pod nieobecność jakichkolwiek symptomów zdrady czy romansu partnera. Zespół Otella występuje najczęściej u...

Toksyczne związki Chorobliwa zazdrość

Zazdrość bardzo często towarzyszy miłości. Mówi się nawet, że nie ma miłości bez zazdrości. Uczucie zazdrości jest naturalne i pojawia się, gdy zaczynamy przypuszczać, że możemy stracić bliską nam osobę. Warto nauczyć się panować nad zazdrością,...

Związek z psychopatą
Toksyczne związki Związek z psychopatą

Związek z psychopatą wydaje się tylko możliwy w filmach o tematyce kryminalnej czy thrillerach. Termin „psychopata” zwykle rezerwuje się dla osób przejawiających agresywny lub przestępczy wzorzec antyspołecznego zaburzenia osobowości.

Toksyczne związki Uzależnienie od partnera

Każdy z nas, będąc w związku, w mniejszym lub większym stopniu czuje się zależny od tej drugiej, ukochanej osoby. Nie jest to jednak jeszcze w żadnym przypadku uzależnienie od partnera. Prawdziwe, chorobliwe uzależnienie od partnera oznacza utratę własnej...

Jak zakończyć związek? Odtwórz wideo
Toksyczne związki Jak zakończyć związek?

Brak odwagi powoduje często, że osoby, które nie są szczęśliwe w obecnym związku zamiast rozstać się z klasą zaczynają zachowywać się w sposób nienaturalny i niezrozumiały dla drugiej połówki, przez co wyrządzają im krzywdę. Dzieje...

Seks z eks Odtwórz wideo
Toksyczne związki Seks z eks

Zdarzają się takie pary, które mimo tego, że podejmują decyzję o rozstaniu, to pragną kontynuować swe kontakty seksualne. Polega to na umawianiu się w celu odbycia stosunku, a następnie powrót do życia singla. Taka relacja przypomina zatem...

Przyzwyczajenie a namiętność Odtwórz wideo
Toksyczne związki Przyzwyczajenie a namiętność

W życiu dwojga ludzi bardzo często dochodzi do sytuacji, kiedy to oboje partnerów jest znudzonych swoim życiem seksualnym. Na początku znajomości kochankowie pragną spędzać każdą wolną chwilę razem, a namiętność między nimi wybucha każdej nocy. Z...

Przemoc domowa Przemoc psychiczna w rodzinie

Przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej i społecznej. Rodzina jest środowiskiem o podstawowym znaczeniu dla jakości funkcjonowania i rozwoju osobistego ludzi. Destrukcyjne zjawiska w jej obrębie powodują poważne...

Przemoc domowa
Problemy Przemoc domowa

Przemoc domowa to nadal temat tabu. Mimo rosnącej świadomości społecznej na temat przemocy w rodzinie, ludzie nie reagują na krzyki zza ściany sąsiedniego mieszkania. Jakie skutki niesie znęcanie się nad słabszymi?

pokaż 10 następnych