Agresywne zachowania pod wpływem alkoholu - czy to typowe?
Witam. Jestem 20-letnią dziewczyną i chciałabym uzyskać poradę. Problem dotyczy mojego związku i alkoholu. Jesteśmy ze sobą dwa lata. On (19 l) - swego czasu bardzo lubił imprezować, a co za tym idzie - spożywać dość spore ilości alkoholu. Po kilku rozmowach, kilku sytuacjach, kiedy to nie dotrzymał danego słowa - w końcu zrozumiał, że musi ograniczyć picie. Od tego czasu faktycznie pije rzadziej i mniej. A jednak problem istnieje dalej, tym razem przejawia się on w Jego zachowaniu.
Po wypiciu staje się często bardzo agresywny. Jedno źle wypowiedziane słowo może doprowadzić go do furii. O ile wcześniej złość ta kierowana była zazwyczaj na osoby trzecie, tak teraz ofiarą jego złości staje się ja. Według jego tłumaczenia działa to na takiej zasadzie: ma dobry humor, dopóki go nie zdenerwuje (czyli nie przyczepie się o jakąś drobnostkę), wtedy zaczyna się złościć, krzyczeć, wyolbrzymiać i robić aferę.
Czym go denerwuje? Np. tym, że powiem, że już za dużo wypił. Albo kiedy zrobi coś, co mnie irytuje i poinformuje go o tym. Dodam, że ja jestem osobą, która nie potrafi czegoś w sobie trzymać, dlatego jeśli coś mi się nie spodoba w jego zachowaniu to staram mu się o tym mówić. Podczas takich kłótni słyszę często bardzo dużo słów, które mnie ranią. Krzyczy na mnie, czego na trzeźwo nie robi. Wypomina. Nie okazuje mi szacunku. Zachowuje się jakby kompletnie mu na mnie nie zależało - mogę wtedy z Nim zerwać, a na nim to i tak nie robi wrażenia.
Zazwyczaj wtedy staram się załagodzić sytuację, ale on nie daje za wygraną. Zupełnie, jakby radość sprawiało mu moje cierpienie. Na następny dzień żałuje, przeprasza, mówi, że nie wie czemu tak się zachował. Na trzeźwo jest człowiekiem spokojnym i opanowanym. Rzadko kiedy podnosi głos. Owszem, jest uparty, ale również umie iść na kompromis. Okazuje mi dużo szacunku i naprawdę dobrze mnie traktuje. Ale niestety - to jak się zachowuje pod wpływem alkoholu , powoli zaczyna mnie wykańczać.
Podczas ostatniej takiej sytuacji uderzyłam go, co nie zdarzyło mi się nigdy wcześniej. Czuje, że wobec tego wszystkiego przestaje nad sobą panować. Że to mnie przerosło. I wiem, że jeśli nic się nie zmieni - odejdę. Ale zanim to miałoby nastąpić, chcielibyśmy zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Co jest powodem? I w miarę możliwości, zwalczyć go. Niedawno poszedł do poradni zajmującej się leczeniem uzależnień. Jednak bardziej zależało nam na tym, by dowiedzieć się jaka jest przyczyna tego zachowania, aniżeli na wysłaniu go na terapię grupową. A niestety, po drugiej wizycie dostał informację na temat spotkań grupy i nic się nie dowiedział się o swoim stanie. A my po prostu potrzebujemy rozmowy z kimś, kto nam to wszystko wyjaśni. Bo, czy całkowite rezygnowanie z picia alkoholu, nie byłoby w tym przypadku drogą na skróty? Czy tak naprawdę problemem nie jest tutaj zachowanie pod wpływem alkoholu, niż sam alkohol (w sensie wypijane ilości czy częstotliwość)?
Mam nadzieję, że dość jasno opisałam ten problem, co jednak jest zadaniem trudnym, kiedy emocje biorą górę…
Pozdrawiam serdecznie i liczę na odpowiedź.
Pytanie zadane przez ad...k1@wp.pl

Lek. Agnieszka Jamroży - psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Witam serdecznie,
Z Pani opisu wynika, że agresywne zachowania partnera pojawiają się wyłącznie po spożyciu alkoholu.
Alkohol wywiera działanie depresyjne, hamujące na układ nerwowy a efekty są widoczne w zależności od stężenia w organizmie.
Przy stężeniu 0.7-2 promila typowe jest hamowanie ośrodków kontrolujących zachowanie, czego efektem jest odblokowanie tej kontroli i zachowania agresywne oraz drażliwość.
Proszę wziąć pod uwagę, że Pani partner wie, jak działa na niego alkohol a mimo to-pije. Decyduje się tym samym na powtórzenie tego typu zachowań.
Bardzo dobrze, że zdecydowaliście sie Państwo na wizytę w poradni leczenia uzależnień.
Pani partner powinien zostać skonsultowany w takiej poradni przez lekarza psychiatrę- to wyjaśni ewentualne wątpliwości co do diagnozy.
W takiej poradni może Pani uzyskać pomoc równiez dla siebie- polecam Pani terapię współuzależnienia.
Walka z alkoholizmem to również grupy AA dla partnera i Al- Anon dla Pani.
Proszę skorzystać z poniższych linków:
http://www.al-anon.org.pl/
http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=205&Itemid=11
Serdecznie pozdrawiam
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez co...ol@o2.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez s_...ka@tlen.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ww...05@wp.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez zi...12@onet.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez sm...18@gmail.com
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ma...ra@interia.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Pikulska
Pytanie zadane przez ma...50@vp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez pu...07@o2.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ag...ka@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez kn...a0@gmail.com
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez do...lb@poczta.onet.pl
Odpowiada: mgr Joanna Moczulska
Pytanie zadane przez as...ra@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez as...32@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez mo...85@o2.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez an...84@o2.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez ar...ia@buziaczek.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez bo...ia@interia.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez ka...ca@interia.pl
Odpowiada: lek. med. Anna Zofia Antosik
Pytanie zadane


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Czytajac ten list przerazilam sie, dziewczyno na co Ty czekasz? Chcesz zmarnowac wlasne zycie? w imie chorej milosci? Chcesz byc bita, katowana? patrzec na cierpienie swoich dzieci? Lepiej juz zyc samotnie , niz cale zycie byc poniewierana i ponizana, zostaw go poki masz na to czas. Pamietaj , ze Twoje zycie jest najwazniejsze, nie skazuj sie na cierpienie . Opamietaj sie , jestes mloda wszystko przed Toba. pozdrawiam