Boję się, że ojczym-alkoholik w końcu mnie zabije. Gdzie to zgłosić?
Mam 18 lat. Mój ojczym jest alkoholikiem, znęca się psychicznie nad rodziną, sprawa już zostałam zgłoszona na policję, ale już za długo ta sprawa się ciągnie ja już niekiedy nie umiem wytrzymać i nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Kiedy moja mama się z nim godzi to ja powinnam być szczęśliwa, że w końcu się dogadali, ale jest przeciwnie - ja się wtedy nie umiem dogadać z mamą, bo wydaje mi się, że kiedy mama się z nim godzi to mną się już wcale nie interesuje. Ale kiedy znowu są pokłóceni to spędza ze mną aż za dużo czasu.
Ja już nie umiem z nim wytrzymać ani dnia dłużej - kiedyś chciałam się otruć tabletkami, zjadłam wszystkie, które były w mieszkaniu, ale nic mi nie było. Nie umiem wytrzymać tego wyzywania od najgorszych i boję się, że mnie w końcu zabije.
Kiedyś chciał mnie wyrzucić przez okno - w ostatniej chwili złapałam się parapetu. Kiedy zgłosiłam to też na policję - nic z tym nie zrobili.
Gdzie mogę iść, żeby ta sprawa ruszyła szybciej? Proszę o odpowiedź, bo nie daję już sobie rady.
Pytanie zadane przez iz...92@interia.eu

Lek. Agnieszka Jamroży - psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Witam serdecznie,
Jako osoba pełnoletnia możesz sama zgłosić wniosek w najbliższej prokuraturze o wszczęcie postępowania w sprawie znęcania psychicznego nad rodziną. Dokumentacja sporządzona przez Policję będzie dodatkowym dowodem w sprawie. Prokuratura wszczyna odpowiednie postępowanie z urzędu, po złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
W tak trudnej sytuacji potrzebujesz pomocy i wsparcia. Może Ci jej udzielić najbliższa poradnia odwykowa, terapia DDA oraz poradnia zdrowia psychicznego.
Koniecznie skorzystaj z informacji zawartych na stronie PAPRA.
Serdecznie pozdrawiam
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez al...88@interia.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...13@onet.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez pa...88@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ju...96@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...ne@tlen.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez an...yk@op.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez mo...z9@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez go...da@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez br...xx@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez an...ka@yahoo.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez hi...92@poczta.fm
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ko...am@op.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ba...80@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez ka...19@op.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez fr...24@o2.pl
Odpowiada: lek. med. Anna Zofia Antosik
Pytanie zadane
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ce...91@interia.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez mi...ka@miska.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
co podac alkocholikowi do piwa lub wodki zeby go rozwolnienie dopadlo WAZNEE
Wiem jak to jest. Ja jestem jeszcze nieletni, mam 16 lat. Moja mama wyszła za alkoholika 6 lat temu. Wiedziała o jego nałogu. On od początku mnie nie znosił. Ja jego też. Tan koszmar trwa już 6 lat. On cały czas pije. Potrafi przepić całą wypłatę(ok.3000zł) a mamie nie starcza na opłaty. Najgorsze że mają razem 6 letnie dziecko, przez które mama nie zdecydowała się na rozwód. Jego mały syn nieraz mówi mi że go nienawidzi. A gdy ten idzie do baru, mój brat mówi, że nie chce go już nigdy widzieć. Ja jestem już dojrzały, ale on... To w nim zostanie, szkoda mi go. Mam tego już dosyć. Jestem po dwóch próbach samobójczych, o jednej wie tylko moja mama, ale nic z tym nie zrobiła. Koszmar trwa. Boję się, że on kiedyś nas pozabija. Jest bardzo agresywny. 2 lata temu próbował mnie udusić ale sąsiad przyszedł pożyczyć pieniądze. Uciekłem szybko do mojej cioci i mieszkałem tam dwa tygodnie. Gdy wróciłem moja mama nawrzeszczała na mnie, że opowiadam cioci o naszych problemach. Ona jest w nim ślepo zakochana. Nie widzi niczego poza nim. Broni go cokolwiek by zrobił. Nie wiem co robić i do kogo się zwrócić. Chcę żeby on zniknął z mojego życia. Mam ochotę nawet go zabić.