Chyba jednak potrzebuję pomocy
Wszędzie gdzie są, to je czytam – np.: ostatnio znajomy zaprosił mnie na pizzę i kiedy to usłyszałam, od razu weszłam do Internetu i sprawdziłam, ile kalorii ma pizza, nie wiem po co, sama się na tym złapałam.
Z jednej strony nie lubię jedzenia, a z drugiej strony kocham, kiedy nie czuję pustki, czasem jest tak, że muszę coś zjeść, żeby poczuć się lepiej. Już nie wymiotuje, prawie. Często czuję pustkę, strach i że coś się złego stanie, nie umiem się cieszyć tu i teraz, tym co jest, bo boję się...
Często się boję i czasem mam wrażenie, że ten smutek mnie pochłonie, nie umiem z niego wyjść. Nie mam dobrych relacji z mamą, to ona zawsze podcinała mi skrzydła, i mówiła, że jestem za wrażliwa, żeby żyć. Bardzo ją kocham i nie wiem czemu mnie krzywdzi i tak rani... Chodziłam do 2 szkół. Artystycznej i na studia, ale zrezygnowałam, wiem, że bym nie dała rady... chciałabym znów zyskać kontrolę nad swoim życiem, nie mam jej zupełnie... już nie wiem co robić... Mam 176 cm wzrostu i ważę 54 kg…
Pytanie zadane przez ag...dy@wp.pl

Lek. Agnieszka Jamroży - psychiatra, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Witam serdecznie!
Podstawową metodą pomocy w zaburzeniach odżywiania się jest psychoterapia. Leczenie farmakologiczne ma znaczenie wspomagające w leczeniu towarzyszących zaburzeń, jak np. depresja lub zaburzenia lękowe. Bywa również stosowana jako jedyna forma leczenia, jeśli nie ma możliwości kontaktu z psychoterapeutą.
Wspomina Pani o często przeżywanym lęku i smutku. Ponadto, można zastanowić się nad elementami fobii społecznej (lęk przed spożywaniem posiłków w miejscu publicznym). Dlatego myślę, że warto udać się ponownie do psychiatry, aby ocenić wskazania do leczenia farmakologicznego.
Brak skuteczności zażywanego przez Panią leku mógł wynikać zarówno ze zbyt małej dawki, jak i zbyt krótkiego czasu przyjmowania. Zaburzenia relacji rodzinnych są typowym czynnikiem sprzyjającym powstaniu i podtrzymywaniu zaburzeń odżywiania, dlatego tak ważna jest psychoterapia. Uważam, że największe korzyści odniosłaby Pani, stosując jednocześnie odpowiednio dobrane leki oraz psychoterapię.
Z pozdrowieniami i życzeniami wytrwałości
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez vi...99@onet.eu
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez da...44@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez mp...sz@op
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez bo...60@onet.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez k....cz@op.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez da...13@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...07@wp.pl
Odpowiada: lek. med. Agnieszka Barchnicka
Pytanie zadane przez ma...ot@op.pl
Odpowiada: lek. med. Agnieszka Barchnicka
Pytanie zadane przez ma...ot@op.pl
Odpowiada: lek. med. Agnieszka Barchnicka
Pytanie zadane przez bl...cs@buziaczek.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma....a@interia.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ju...16@buziaczek.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez gp...a1@o2.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez an...08@buziaczek.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ed...29@wpl.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ul...00@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez do...91@o2.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez it...me@onet.eu
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ew...11@vp.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez an...93@wp.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Hej. Mój numer GG to 11205192. Jeśli masz ochotę to napisz. Pozdrawiam.
Cześć Smutna, mam taki sam problem jak ty. Na pewno podobny, długo się odchudzałam, żeby się komuś podobać, nieustanne diety, wyrzeczenia do prowadziły mnie do tego, że albo się obżeram, albo nie jem nic, czasem już nie czuję smaku, nawet jakbym chciała coś zjeść, to nie wiem, na co mam ochotę. Kocham słodycze. Przed chwilą miałam atak. Również boję się wychodzić do restauracji, aby coś zjeść ze znajomymi. Kiedyś złapałam się na tym, że sprawdzałam ile kalorii ma mydło. Głupota, wiem. Nie wiem co się ze mną dzieje. Czy ty znalazłaś jakiś sposób na odzyskanie równowagi? Jeśli chciałabyś porozmawiać, powymieniać doświadczenia, czasami to pomaga. Pozdrawiam