Co zrobić, żeby chłopak, na którym tak bardzo mi zależy, do mnie wrócił?

Hej, mam na imię Marta i mam 21 lat... byłam z chłopakiem ponad pół roku. Było nam ze sobą dobrze. Czasem tylko, jak każdy, mieliśmy gorsze i lepsze dni, ale nigdy się nie kłóciliśmy, rozmawialiśmy o tym na spokojnie... Kamil był facetem całkiem innym niż moi poprzedni faceci... pracował (miał 26 lat), był opiekuńczy, troszczył się o mnie, mogliśmy rozmawiać ze sobą na każdy temat. Czułam, że to coś wielkiego, ponieważ jego poprzednie związki trwały bardzo krótko... Wszystko zaczęło się psuć od czasu, kiedy zauważyłam, jaki stosunek zaczynał mieć do mnie jego kumpel... zachowywał się tak, jakby był zazdrosny, że Kamil jest ze mną, że możemy razem spędzać czas, że wyjeżdzamy gdzieś na weekend... tym samym Kamil miał mniej czasu dla niego. Tomek zaczynał mi chamsko dogadywać. Kiedy siedzieliśmy ze znajomymi, mówił przy wszystkich do Kamila rzeczy typu: no to ile dzisiaj wydałeś kasy? Jak ja się cieszę, że jestem sam, przynajmniej nie muszę nic nikomu kupować, dawać i wydawać kasy. Ja się wtedy niezręcznie czułam, ponieważ nie byłam z Kamilem dla pieniędzy, o nic nigdy go nie prosiłam, żeby mi kupił itd. Tomek zaczynał też namawiać Kamila, żeby nie przyjeżdżał po mnie, tylko żebym sama do niego przyjeżdżała... jak nie raz Kamil nie mógł mnie odwieźć i prosił Tomka, to w słuchawce słychać było: O Jezu, no dobra... to nie było miłe :( Inni znajomi Kamila mnie lubili i dobrze mi się z nimi rozmawiało, ale jak siedzieliśmy z Kamilem i słyszałam, że zaraz przyjedzie Tomek, to psuł mi się humor...:( po pewnym czasie zaczęła pisać do mnie jakaś nieznana osoba, że nie będę z Kamilem i że ona już się o to postara. Pisała również takie rzeczy, żeby nas skłócić, że nie wiem, co Kamil robi po pracy, żebym nie wierzyła w jego każde słowo itd. Wszystkie wiadomości pokazywałam chłopakowi, on też pisał do tej osoby, ale nie chciała powiedzieć kim jest... postanowiliśmy, że nie będziemy się tym przejmować, nie będziemy nic odpisywać, aż ten ktoś da sobie spokój.

Niestety, parę dni później, tak z dnia na dzień, Kamil ze mną zerwał. Jego powody były takie na odczep się, wymyślał co chwilę nowy. Jeszcze rano normalnie pisaliśmy, wszystko było okej, a wieczorem napisał, żebyśmy dali sobie z tym wszystkim spokój... Jest mi trudno się z tym pogodzić, bo gdybyśmy się kłócili albo coś, to bym przynajmniej wiedziała, co było nie tak :( nadal go kocham, nie potrafię zapomnieć. Spotykam się ze znajomymi, ale cały czas myślę o nim. Bardzo mi na nim zależy, jak chyba na nikim innym. Chciałabym, żebyśmy porozmawiali, dali sobie jeszcze raz szansę, ale on nawet nie odpisuje na moje smsy... jest mi cholernie smutno. Napisał mi ostatnio, tylko NIE BĄDŹ SMUTNA, PROSZĘ. Ja chcę, żeby było jak kiedyś, bo nigdy jeszcze nie kochałam nikogo jak jego. Nie chcę również być natrętna, pisać, wydzwaniać i błagać, żebyśmy do siebie wrócili, bo nie chcę, żeby mnie znienawidził. Chciałabym to zrobić powoli i spokojnie, może macie jakiś pomysł? Piszę do niego od czasu do czasu, że jest mi smutno, że mi dalej na nim zależy, że chciałabym się do niego móc przytulić jak kiedyś... niestety, odpowiedzi nie dostaję... :( Czy jest w ogóle jakaś szansa, że może być jak kiedyś?

Pytanie zadane 01-12-2009r. o 12:39
mgr Paulina Stolorz porady udziela mgr Paulina Stolorz

mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.

Porada eksperta

Pani Marto!

Najlepszym rozwiązaniem będzie szczera rozmowa z ukochanym. Ponieważ byliście Państwo razem i wydarzyły się różne niesprzyjające okoliczności poprzedzające rozstanie, ma Pani prawo wiedzieć, co jest tego powodem.

Przyczyn takiego zachowania Pani partnera może być kilka. Dla Waszego wspólnego dobra najlepiej domknąć tę sprawę, porozmawiać o tym, co zaszło i postanowić, co będzie dla Was najlepsze.

Zamiast więc wysyłać do byłego chłopaka informacje bez odpowiedzi, proponowałabym umówienie spotkania lub napisanie listu, w którym poprosiłaby Pani o zamknięcie tej sprawy. Radziłabym jednak oprzeć się na faktach i bardziej racjonalnej potrzebie rozwiązania tej sprawy, niż na emocjach, wrzucaniu w poczucie winy, uświadamianiu chłopakowi, jak bardzo jest Pani źle. Możliwe, że za jakiś czas wrócicie Państwo do siebie, a obecna sytuacja jest jedynie zbiegiem niesprzyjających okoliczności.

Pozdrawiam, życzę pomyślności!

Artykuły na ten temat:
Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »

Komentarze (45)

Wyloguj
~gosc
~gosc

Problem w tym, że staram się, próbuje namówić go na spotkanie...ale standardowo odpowiedzi nie dostaję :(

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Kochana! Zrobiłaś wszystko co w twojej mocy, aby z nim porozmawiać i wyjaśnić waszą sytuację? Chyba tak. Jeśli jasno poprosiłaś o wyjaśnienie powodów rozstania, aby oczyścić atmosferę miedzy Wami, a On nie podejmuje rozmowy, to moim zdaniem tracisz cenny czas! Daj sobie szansę i idź do przodu, a przeszłość niech pozostanie przeszłością, dla wyciągnięcia mądrych wniosków. Obiecuję, że jeśli tak zrobisz wkrótce będzie dobrze! Pozdrawiam i życzę siły.

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Hej byłam z chłopakiem 13 miesięcy i 22 dni do dziś. Napisał mi w esie, że to koniec i żebym się z tym pogodziła, ale nie mogę. Od 4 dni się nie widzieliśmy. Wcześniej też nam się nie układało, ale dałam rade jakoś go zatrzymać. Ostatnio powiedział mi w oczy, że mnie nie kocha, ale po dwu dniach na gadu jak się zapytałam jego czy to jest prawda, powiedział, że nie. Że mnie kocha, ale dzisiaj powiedział, że mnie nie kocha, kiedy się go o to pytałam. Jak z nim rozmawiałam na przerwie (miałam już koniec lekcji) oddalam mu łańcuszek, który niedawno dostałam od niego. Powiedział żebym go zatrzymała, ale odpowiedziałam mu żeby go wziął i jak będzie gotowy wrócić to niech go mi da i wziął go. Zapytałam się czy możemy zostać przyjaciółmi, ale nie takimi zwykłymi..to powiedział tak, że jak będę chciała się przytulic to mogę, a jak zapytałam się czy czasami na przywitanie dać buzi to powiedział że nie i powiedział że jak zmądrzeje to wróci, ale ja już za nim tak tęsknie, że cały czas płacze za nim. Pomóżcie co mogę zrobić by wrócił do mnie?

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Ja musiałam zerwać z chłopakiem, nie przestając go kochać, do tej pory to jest najgorsze.

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Byłam z Kubą ponad 3 lata, chciał mi się nawet oświadczyć, ale zaręczyny przełożyliśmy na te wakacje. Kłóciliśmy się zawsze, ale od razu się godziliśmy. Od lutego coś stało się dziwnego, zerwał ze mną w walentynki w sumie przez to, że się czepiam bez powodów, ale prosiłam go, żeby wrócił i zawsze wracał mówiąc, że jest głupi, ze zostawia taka dziewczynę. Od lutego w sumie zerwał 3 razy i jak to robił mówił, że mnie kocha, ale męczy się. nie było już normalnych kłótni, tylko zamiast nich rozstanie, a jak się godziliśmy to było już super między nami. Taka prawdziwa bajka. We wtorek tydzień temu pokłóciliśmy się na imprezie i przez całą świąteczną przerwę nie odzywaliśmy się, a wczoraj powiedział mi, że to definitywny koniec i żebym nie pisała do niego i nie odzywała się, bo boi się, że będzie chciał do mnie wrócić i będzie to samo. Wiem, że mnie kocha, ja tego też. Dlaczego on nie chce zacząć od nowa? Dla niego te rozstania to już rutyna, ale teraz już definitywnie skończył, bo twierdzi, że się męczymy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, właściwie to on jest moim życiem. Mamy wspólnych przyjaciół. boję się, że on ma problemy z samym sobą i pogubił się. Wypadł ze studiów, robi sobie samochód rajdowy, bo to jego marzenie, a ma problemy z tym i presja rodziny. Co mam zrobić? Mówił, żebym nie czekała, ale ostatnio też tak mówił, a po dwóch dniach już było dobrze. Nie wiem czy czekać, czy pisać do niego? Wydawało mi się, że jak się kochamy to przetrwamy wszystko. chciałabym jeszcze raz zacząć i starać się. pomóżcie! Nasz wspólny przyjaciel twierdzi, że wrócimy do siebie, bo nie potrafimy żyć bez siebie, ale on jest uparty i na pewno teraz cierpi, ale postanowił, że będzie jak zrobił i nawet jak chciałby wrócić, to nie wróci ;( Nie dam sobie z tym rady!

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Jestem w podobnej sytuacji...
Byłam z chłopakiem 2,5 roku, rozstaliśmy się półtorej miesiąca temu przez moją głupotę. Przez 1,5 tyg chciał żebym wróciła, ale w święta poznał moją kumpele i zaczął się z nią spotykać a nawet zaczęli chodzić. Zabolało mnie to bardzo. Rozmawiałam z nim o nas i twierdzi ze się boi, ze mu już nie zależy ale nadal nie może o mnie zapomnieć. Jak się spotykamy czasem rozmawia ze mną normalnie a czasem nie potrafi mi nawet w oczy spojrzeć. Nie wiem co mam o tym myśleć. Ale wiem że jak się postaram to wróci bo wie że go nadal kocham i że nie popełniłabym już takich błędów jak wcześniej. Przeprosiłam go nawet i podziękowałam za to że tyle miłych chwil razem spędziliśmy. Może da mu to do myślenia. Jak na razie zostaje mi tylko czekać i mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

Odpowiedz
~Marrtaa
~Marrtaa

Mam strasznie podobną sytuację. Mój chłopak chciał ze mną zerwać, ale po paru dniach zrozumiał jak bardzo mnie kocha. Napisał mi, że na nikim innym mu tak nie zależy. Minęły dwa dni, a on napisał mi esa że jednak chce zerwać, bo już mu nie zależy ;( nie mam pojęcia co robi. Bardzo go kocham. Chciałabym, żeby on naprawdę zrozumiał jak bardzo mi zależy i wrócił do mnie.

Z dnia na dzień coraz bardziej się załamuję, nie mogę przestać o nim myśleć. Mam nadzieję, że kiedyś będziemy razem. Doskonale Cię rozumiem. Niestety nie poradzę Ci co masz robić, bo sama jestem w kropce.
Najwidoczniej faceci już tak mają, że pobawią się dziewczyną i później gdy im się znudzi, szukają innej. :(

Odpowiedz
~asia252525
~asia252525

HeJ..byłam z chlopakiem 4miesiące..Kocham go nadal..Tęsknie za nim..W wakacje mnie zapytał czy chce z nim być.A ja napisałam że nie wiem..:(a on sobie sam odpowiedział pewnie że nie...:(głupia byłam że napisałam nie wiem..Popełniłam wtedy największy błąd w moim życiu...:(:(TEraz on nie chce...:(Ale przecież wtedy chciałam ale nie potrzebnie napisałam że nie wiem...wczoraj pisałam z nim wyznalam mu ze nadal go kocham ze tesknie za nim...przeprosiłam go za to ze to powiedziałam on mowil ze to bylo mile..napisalam ze juz nie bede tak pisac bo i tak to niczego nie zmineni..:( a on skad wiesz czlowiek zmienny jest..zrobilabym wszystko aby byc z nim...Co mam zrobić????:(:(Pomóżcie mi co ja mam zrobic zeby wrocil??:(

Odpowiedz
~Paulinciaaaa
~Paulinciaaaa

Ja byłam z chłopakiem 5 miesiecy potem zerwal ze mna napisał mi eska ze nie chce miec juz dziewczyny. Po tygodniu mnie przeprosil i znowu bylismy razem. Ale niestety nie układało sie tak dobrze ani razu do mnie nie przyjechal pisalismy tylko esemesy. Potem znowu sie pokłócilismy bo pojechał sam na dyskoteke a mnie zostawił w domu. No i znowu ze mna zerwał przez esemesa zapytał mnie ; Jak chcesz to juz mozemy w ogóle ze soba nie chcodzic a ja do Niego a Ty chcesz? a On ze tak bo juz nawet na dyskoteki nie wolno mu jezdzić.No i od tego czasu wszystko sie skonczyło. Co prawda potem pisalismy trochce czasem On napisał pierwszy czasem ja . Pewnego dnia napisał mi ze chce zeby byo jak dawniej ze załuje że wybrał prawce zamiast mnie. Cieszyłam sie chciałam z NIm poromawiac ale On musiał jechac na dyskoteke. Dzien pozniej pisałam do Niego ale juz sie wiecej do Mnie nie odezwał. A ja nie wiem c robic nie moge przestac go kochac wariuje. Czy jest sens zeby o Niego walczyc? Moze On chce do mnie wróciłć ale jest bardzo niesmiały ..... prosze o rade .

Odpowiedz
~princess_87
~princess_87

witam wszystkich
moja sytuacja jest calkiem inna mam na imie monika i mam 23 lata
poznalam chlopaka 7 lat temu. wyjechalam dla niego do innego kraju po roku czasu bycia ze soba zaszlam w ciaze . wtedy wszystko bylo takie cudowne jak w bajce. pobralismy sie jak bylam w 5 miesiacu ciazy ,kiedy urodzila sie natalia siedzialam z nia w domu uwielbialam to poprostu bylo mi tak dobrze kiedy z nia ciagle bylam. moj maz uwazal ze ma potrzeby , rozumialam go pozwalam mu praktycznie na wszystko na kolegow imprezy poprostu bylam tak zapatrzona w dziecko ze pozwolilam mezowi na wypady imprezy kolegow juz wtedy zaczelo sie psuc. zawsze mielismy problem z jego mama i z jego checia powrotu do kraju. zanim natalia skonczyla 2 lata powiedzial ze "z wami czy bez was wroce do polski" wystraszylam sie bo gdzie? mieszkac z jego mama i z cala jego rodzina w jednym malym domku? bez szkoly i pracy? na utrzymaniu tesciow? nie moglam podjac tekiego kroku patrzylam na to inaczej niz on nie chcialam byc zalezna od tesciow i zeby musieli utrzymac nasza trojke. oni mieli wystarczajaco swoich klopotow nie chcialam zebysmy byli kolejnymi problemami dla nich. wiec UCIEKLAM DO INNEGO (bo wtedy nie pracowalam a nie moglam go prosic o jakiwkolwiek pieniadze)nie chcialam patrzec jak sie pakuje i wyjezdza zostawiajac nas... zanim wyjechal popelnilam nastepny blad zakazalam mu widywac dziecko... myslalam wtedy ze to najlepsze rozwiazanie ... mylilam sie... po roku czasu jak pojechalam do polski spotkalismy sie ... chcelismy do siebie wrocic .. mialam wrocic do kraju na stale... pozeganlismy sie na lotnisku... wrocilam do anglii i pomyslalam ze mam to wszystko zostawic taka przyszlosc dla dziecka jaka jej szykowalamtutaj i tak poprostu zostawic i wrocic do meza i klepac biede? zucilam szkole wiec pracy nie dostane , musielibysmy byc na utrzymaniu tesciow dopoki nie skoncze szkoly i dopoki maz czegos nie znajdzie ale przeciez dziecko ma potrzeby a to naprawde kosztuje nie chcialam byc uzalezniona.... nie chcialam takiej przyszlosci dla corki... nie wrocilam do kraju .... wzielismy rozwod. po dwoch latach zrozumialam ze wciaz go kocham ze nie chce nikogo innego ... rozmawiaalm z nim o tym . powiedzial ze to mile ale ze nie potrafi mi juz zaufac a poza tym juz go raz zostawilam i wogole pozatym ma juz dziewczyne i z nia mieszka....nie chce nawet sprobowac wybaczyc mi postarac sie zrozumiec i wrocic do nas ... natalia go juz nie pamieta wie o nim i wie ze jest daleko nie moglam jej nic innego powiedziec. nie widzieli sie juz prawie dwa lata. natalia w maju bedzie miala 5 lat. ja jestem sama z nia cierpie bo tak bardzo mi go brakuje tak bardzo go potrzebuje a wiem ze juz nie wroci staram sie z tym zyc i pogodzic ale to nie takie proste sa chwile kiedy poprostu siedze i placze w kaciku zeby mnie nikt nie widzial i nie slyszal.mialam facetow ale nie takich jak on nie bylam szczesliwa zostawialam ich a teraz pracuje mam dom samochow pieniadze wszystko o czym marzylam dobra prace natalia ma wszystko czego potrzebuje i o czym marzy i czego nie bylabym jej w stanie zapewnic w polsce i dla tego zdecydowalam sie tu zostac. jedyne czego nam brakuje to jego.... i takie jest moje zycie siedze tu placzac wiedzac ze nie jestem w stanie juz nic zmienic ze nie wazne jak bardzo zaluje swoich bledow i jak bardzo chcialabym wszystko naprawic. kocham go i nie chce juz szukac nikogo jestem sama z tym wszystkim prosilam go placzac jak bardzo ja go potrzebuje jak bardzo potrzebuje go natalia a on na to ze nie wroci tu . on ma swoje teraz zycie i w sumie go rozumiem to moja wina moze za wiele mu pozwolilam moze to popelnilam wiecej bledow niz mysle .... coz nie jestem w stanie tego juz zmienic i musze z tym zyc patrzac na natalie wciaz mi go przypomina i cierpie codziennie starajac sie tego nie pokazywac... nie zycze nikomu takiego bolu ale jesli ktos z was wie moze so zrobic by znowu tu wrocil i pozwolic sobie na lepsze zycie niz takie jakie teraz prowadzi (jest agresywany nawet pobil policjanta a taki nie byl ze mna) to prosze pomozcie mi ... moze wiekszosc z was mnie nie rozumie ze wybralam anglie i pozwolilam odejsc mezowi ale tu zycie jest lzejsze w wieku 23 lat mam to o czym wiekszosc ludzi w moim wieku marzy nie moglam z tego zrezygnowac i isc w biede tu jestem w stanie zapewnic przyszlosc swojemu dzieku o jakiej marzylabym tylko w polsce. wiec prosze wszystkich tych ktorzy to czytaja o zrozumienie i jesli wiecie jak mi pomoc to prosze piszcie ...dzieki

Odpowiedz
~wiktoria12335
~wiktoria12335

Mam na imię Wiktoria mam 15 . mój chłopak ma lat 17...Niedawno cos we mnie wstąpiło, i nagle napisąłam do mojego chłopaka ..ze to jest bez sensu , bo sie nie widujemy.. i wogole.. a mój chłopak jest w osrodku.. jestem z nim pól roku. razem przezylismy bardzo wiele..i ak jak pisłąm wczesniej napisąłam do niego ze to wszytko jest bez sensu .. i sie rozstalismy.. pare godzin pózniej.napisłam mu czy dalej jestesmyu razem a on napisłą zeprzeciez ja zerwałam .. a ja ze dalej chce z nim być dalej..bo to było nie porozumienie.. a on napisął mi ze mogłam najpierw pomyleż a póznije napisac . a ja zrobiąm na odwrót.. I nieiwem co mam dalej zrobic.. Napisał mi tez ze moze jestem jeszcze za młoda na związki..i że nie pasje do jego otoczenia bo rozmawiał z paroma osobami jak był na przepustce ze jak do mnie wróci to sie wpakuje w błoto bo niby w drugi raz sie w to samo nie pakuje..\napisał mi ze myślał o mnie zeby mi dac druga szanse . bo nigdy jej nie dawał innym dziewczyna.. ja go strasznie kocham .i zależy mi na nim jak na nikim innym..; jestem cały czas załamana... Poradzcie mi co amm zrobić robie wszystko żeby do mnie wrócił ale mi nie wychodzi

Odpowiedz
~Myszkaaazg
~Myszkaaazg

Wiecie ja w sumie jestem w prawie identycznej sytuacji jak wy . Poznałam mojego chlopaka przez przyjaciolke . Spotykalismy sie przez miesiac ze znajomymi . 14.08.2010 poprosilam go o spotkanie sam na sam . Zgodzil sie , co bardzo mnie ucieszylo bo juz wiedzialam ze bardzo mi na nim zalezy . Posiedzielismy chwile razem a pozniej on pojechal do swojego szefa a ja poszlam do domu . Nastepnego dnia znow sie spotkalismy i wtedy on ...pocalowal mnie...motylki w brzuchu mialam niesamowite !! No i bylismy razem do 4.12.2010 roku . Nagle on nie wiedzac czemu zerwal ze mnie nie mowiac mi czemu :( Strasznie mi na nim zalezy :( Jak jeszcze nigdy na nikim !!!!!!! Wczoraj spotkalam sie z jego siostra i ona zadzwonila do niego i zapytala wprost czy mnie jeszcze kocha . On powiedzial ze tak , ze mnie kocha i ze zaluje tego wszystkiego :( Nie wiem co mam robic :( On jest strasznie uparty !!!! Co mogłabym mu napisac zeby zrozumial ze naprawde bardzo go kocham i tesknie za nim . Zaznacze tu ze teksty typu ,, kocham cie " ,, tesknie za toba " ,,wybacz mi " itp nie dzialaja :(:(:(:(

Odpowiedz
~xSx
~xSx

witam.
moj problem jest podobny. polega na tym ze moj chlopak caly czas krzyczy, nie docenia tego ze tak bardzo go kocham. caly czas daje mi powody do tego zebym myslala ze jestem tylko na jego zawolanie. caly czas przez niego placze. nie mam juz sily na nic. coraz czesciej mysle o tym aby go zostawic ale nie umiemi wiem ze bylo byto dla niego trudne dla mnie rowniez, poniewaz za bardzo go kocham. jest dla mnie wszystkim. co mam zrobic?
prosze o odpowiedz.
z gory dziekuje.

Odpowiedz
~Majoo12345
~Majoo12345

hej. Mam na imię Maja.
Piszę , ponieważ mam nadzieję że może tu zdobędę jakąś mądrą poradę.
Otóż mino 7 miesięcy od całego zajścia.
Wakacje ; impreza , jak impreza dużo znajomych , ognisko , taniec.
Miała rozterki po poprzednim partnerze więc nie byłam nastawiona na świetną zabawę .
Na tą całą imprezę zaprosił mnie chłopak ze szkoły , znałam go tylko tak z widzenia ale koleżanki namawiały mnie abym z nimi pojechała , zgodziłam się. Jadąc tam nie myślałam ze może sie stać coś czego potem nie da się odwrócić.
tak jak już mówiłam pojechałam ale połowę zabawy przesiedziałam sama . Po czym cos we mnie pękło i zaczełam płakać po czym podszedł do mnie właśnie ten chłopak który mnie zaprosił. Powiedział zebym przestała siedzieć tak sama po czym zabrał mnie na parkiet . Humor nieco mi się poprawił tańczyliśmy cały czas razem . Dzięki niemu przestałam zamartwiać się Dominikiem . Można powiedzieć impreza zakończyła się nawet fajnie.

Po zabawie pisał do mnie mieliśmy cały czas kontakt , poruszał trochę niezręczne tematy jak dla mnie. Po 2 tyg. napisał że organizuje następną imprezę i ze mnie serdecznie zaprasza. Czułam ze jednak coś jest na rzeczy , ale tym razem pojechałam bez zastanowienia .Historia nieco się powtarzała cały czas tańczył ze mną nie zostawiał mnie nawet na chwilę . Ustaliśmy przy ognisku wtedy podeszły do nas moje przyjaciółki lekko podpite i zaczeły mówić głupoty , w tedy on zaproponował mały spacer aby móc spokojnie porozmawiać . Wydało mi się to bardzo dziwne ale zgodziłam się . Miałam juz do niego jakieś zaufanie .Gdy ustaliśmy podczas przechadzki on pow . ze marzył o tym od dłuższego czasu po czym pocałował mnie w usta. Uśmiechnełam się na co on zaczął kontynuować pocałunek. Nie wracaliśmy dłuższy czas. Moje przyjaciółki zaczeły wydzwaniać gdzie jestem . Musieliśmy wracać . Tak byliśmy bardzo szczęśliwi wracaliśmy w obięciach . Oczywiście gdy wróciliśmy każdy się domyślał wszystkiego . Ale to nie najważniejsze. Dzień po zdarzeniu napisał że to było tylko takie jednorazowe , i że to tylko jeden wieczór przygoda. Załamałam się . Bo jednak chyba coś do niego poczułam . Potem nie pisał długo . W szkole byliśmy tak na cześć. Strasznie bolało. Ale to ze on cały czas po 7 miesiącach wpatruje się we mnie jak w obrazek , gdy przechodzę odprowadza mnie wzrokiem nie daje mi spokoju ;(.
Proszę pomóżcie mi!
Własne zdanie o co może w tym wszystkim chodzić będę wdzięczna .
Z góry dziękuję Maja.

Odpowiedz
~zoska555
~zoska555

maz mnie zdradza po 5 latach bycia razem ja mam 23 lata a on 30 mamy rocznego syna. chcialabym miec takie problemy jak wy..bo mi juz wszystko jedno ale jest dziecko;/

Odpowiedz
~KasiaGrzesia
~KasiaGrzesia

Dziewczyny miałam podobną sytuację do waszych nawet mogła bym powiedzieć że identyczną, tylko że ja próbowałam wtedy żyć nie tak jak wy, wiem że to boli wiem że tęsknicie ogromnie, że nie wyobrażacie sobie życia, że mówicie że nie umiecie bez niego żyć.... Ale posłuchajcie siebie co wy mówicie! Zacznijcie spotykać się z znajomymi świetnie się ubierać malować zacznijcie się uśmiechać i brać z życia to co kiedyś tylko samemu, na początku nigdy nie jest łatwo ale po pewnym czasie wszystko się zmienia, czym bardziej widać że jesteście szczęśliwe tym bardziej stawiacie krok by chłopak na którym wam nadal zależy wrócił. Mój chłopak po tygodniu znów zaczął do mnie pisać, z czasem od nowa zaczął mnie podrywać, zapraszać na romantyczne wieczory, ja udawałam nie dostępną małe gry z nim prowadziłam, aż zauważyłam że totalnie za mną szaleje, teraz jesteśmy po ślubie i nadal walczy o mnie jak nigdy...

Odpowiedz
~KasiaGrzesia
~KasiaGrzesia

Witam na pewno nie możesz dać się tak traktować. Postaw karty jasno, albo on się zmieni albo się rozejdziecie. Nie możesz dać sobą pomiatać, bo jesteś za ładna i za mądra. Pokaż mu że to nie on prowadzi w związku tylko Ty że Ty też masz coś do powiedzenia. Mam nadzieje że Ci się uda, i na prawdę będziesz bardzo szczęśliwą osobą.

Odpowiedz
~KasiaGrzesia
~KasiaGrzesia

Witam Cię serdecznie. Czytałam przypadkiem Twoją wiadomość. Stwierdziłam że napiszę do Ciebie. Uważasz że mąż Cię zdradza, a jesteś tego pewna? Czasem szybko możemy my kobiety stwierdzić że mężczyźni nas zdradzają. Macie owoc swojej miłości rocznego synka. Jest Ci wszystko obojętne a nie wierz co bedzie wasze dziecko przezwac za kilka lat, o to sie juz nie martwisz. pogadaj szczerze z mezem ijak sie uda towzbacz mu. pozdrawiam kasia.

Odpowiedz

Porady ekspertów

Czy to minie? Rozstanie z bliską osobą

Ostatnio rozstałam się z ciocią, która mieszka w Szwecji. Byłam u niej dosyć długo,...

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
Czy taki jest naprawdę?

Pisalam do Pani z pytaniem odnosnie chlopaka ,który boi sie nowego zwiazku.Dziekuje...

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
Huśtawka nastroju

Mam 19 lat. Przez dwa lata byłam związana z cudownym mężczyzną... 11 dni temu odszedł. Bez...

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
Czy dobrze zrobiłam?

Pisałam do Pani odnosnie chłopaka ,który zablokował sie po stracie ukochanej rok temu....

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
Jak przetrwać rozstanie z dziewczyną?

Pisząc to jestem w dołku. Nie potrafię przestać o niej myśleć. Drugą noc już nie śpię myśląc...

mgr Arleta Balcerek Porady udziela mgr Arleta Balcerek psycholog w Szpitalu Powiatowym w Otwocku na oddziale rehabilitacji neurologicznej.
Jestem bezsilna

Droga Pani Paulino, jak Pani wie, jestem w Holandii i niestety nie mogę prędzej zjechać do...

mgr Paulina Stolorz Porady udziela mgr Paulina Stolorz mgr psychologii klinicznej, psychoterapeuta.
Jak zerwać z chłopakiem i mu wszystko wygarnąć?

Co powinnam zrobić, rozstając się z chłopakiem? Powiedzieć mu, jak beznadziejny był nasz związek,...

lek. Zofia Antosik Porady udziela lek. Zofia Antosik psychiatra w oddziale chorób afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
pokaż 10 następnych
Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij