Ogólnie zerwałem z nałogiem do papierosów, alkoholu i marihuany jednocześnie, tego samego czasu, może z odstępem dwutygodniowym i dziwacznie się czuję, czuje się jakbym miał depresję, często bolą mnie mięśnie, suszy mnie i mam nadciśnienie tętnicze - czy to minie?
Po jakim czasie zacznę czuć się lepiej? Paliłem marihuanę i papierosy przez 15 lat i alkohol towarzyszył mi zawsze.
Pytanie zadane przez pu...06@op.pl
ODPOWIEDŹ EKSPERTA
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska - absolwentka studiów wyższych na kierunku edukacja i rewalidacja upośledzonych umysłowo w Bydgoszczy.
Witamy serdecznie!
Objawy odstawienne z pewnością miną. Nie da się jednoznacznie określić kiedy to nastąpi. Nieprzyjemne symptomy mogą być spotęgowane przez fakt odstawienia wszystkich używek jednoczasowo.
Przy silnym uzależnieniu bardzo potrzebne jest wsparcie najbliższych. Warto też skontaktować się z najbliższą poradnią uzależnień. Otrzyma Pan tam wielokierunkową i fachową pomoc. Być może uda się zmniejszyć następstwa odstawienia alkoholu, nikotyny oraz marihuany.
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Ja mam podobnie, przez 8 lat paliłem "non stop" marihuanę oraz papierosy. W "erze dopalaczy" rownież używałem bardzo intensywnie tych produktów. Marihuanę i papierosy rzuciłem 3 miesiące (końcówka maja) temu. Może czułbym się inaczej, gdyby nie fakt, że 50 dni temu (tak, liczę każdy dzień!) "złamałem się" się i zapaliłem z kolegą. Jak u osoby uzależnionej, ruszyła lawina-zapaliłem jeszcze następne 2 dni pod rząd. Mój terapeuta nazywa to "nawrotem choroby". Pozytywnym tego aspektem był fakt, że raz paliłem sam w domu i zapisałem swoje odczucia będąc pod wpływem, które jak zwykle u mnie- po godzinie już nie były przyjemne, dlatego paliłem kolejnego skręta, ale i one już nie "poprawiały sytuacji". Gdy przeczytałem to następnego dnia, wiedziałem już jasno i klarownie- nie chcę palić. Wcześniej uzależnienie przyćmiewało tą logikę i jechałem zadowolony do dilera.
Napisałem to, bo "nawroty choroby" to rzecz bardzo typowa u ludzi zrywających z nałogiem, a może mój sposób pomoże też innym. A zależy mi na tym...bo warto. Pierwsze tygodnie u mnie były OKROPNE, niemal dokładnie takie same jak u moich przedmówców. Gdy sytuacja się poprawiła, niepotrzebnie dałem się namówić dobremu (?) kumplowi (po 38 dniach) i wszystkie złe odczucia wróciły i utrzymywały się kolejne parę tygodni. Teraz (po 50 dniach od ostaniego zapalenia) jest u mnie ZNACZNIE LEPIEJ. Co prawda dostaję ataków złości, przygnębienia ale możliwe że wynika to z mojej osobowości (bo ja np zacząłem palić w wieku 15 lat, bo chciałem być wyluzowany, a zdecydowanie nie byłem). Nie mniej jednak jestem bardzo zadowolony że nie palę, wracam do zdrowia, czego i Wam wszystkim życzę.
Bardzo wspiera dobre słowo innych ludzi. Jeśli Wam (wszyscy, który to czytacie) tak jak mi zawęziło się zdecydowanie grono znajomych, bądź nie macie z kim za bardzo pogadać SENSOWNIE NA TEN TEMAT piszcie do mnie śmiało na maila lub gg 5887003
Pozdrawiam!
Dodane przez abstynent87 | 02/18/2011 - 03:12
jestem w podobnej sytuacji, rzucilem marichuane i papierosy po 10 letnim okresie trucia sie tym dziadostwem... minal miesiac czasu kompletnej abstynencji i czuje sie fatalnie mam zawroty glowy, bole serca, nadcisnienie ile to jeszcze potrwa? :(
Od pewnego czasu zacząłem palić marihuanę, natomiast w ciągu ostatnich miesięcy paliłem częstokroć codziennie, dodatkowo paląc papierosy. Od momentu rzucenia nikotyny (1,5 roku zupełnie bez ...
Mam koleżankę, która od miesiąca codziennie (dosłownie) zażywa od 1 do 2 gram ow mefedronu. Sama nie jestem w stanie jej to wybić z głowy. W internecie jest za mało jeszcze informacji na temat tej ...
Od 5 miesięcy biorę amfetaminę, przez ostatni miesiąc aż do teraz przesadziłam, bo biorę codziennie lub co drugi dzień. Jednak czuję, że się wypalam, ciągle myślę o samobójstwie. Codziennie palę ...
Witam. Moje pytanie związane jest z heroiną, a konkretniej bardzo interesuje mnie przebieg leczenia odywykowego od tego narkotyku. Jak przebiega? Jak człowiek się wtedy czuje? Czy ma w ogóle siły ...
Witam:) Chciałabym dowiedzieć się, jak mogę pomóc mojemu przyjacielowi. Z tego co wiem od niego i naszych wspólnych znajomych pali bakę - tylko to i nic więcej, jeśli chodzi o narkotyki. Oprócz ...
Mam 18 lat i jestem uzależniona od jarania i fety. Wzięłam pierwszy raz w wieku 14 lat i tak się zaczęło - coraz częściej, coraz częściej. Teraz to już nie wyobrażam sobie w ogóle życia bez tego. ...
Jestem mężczyzną. Mam 21 lat. Od 7 lat palę marihuanę kilka razy dziennie (ostatnio prawie wcale). Od roku mialem kontakt z amfetaminą. Muszę dodać, że dużo wódki zazwyczaj do amfetaminy, często ...
Dzisiaj dowiedziałam się, że mój brat okazjonalnie pali marihuanę. Nie wiem co mam z tym zrobić. Czuję się bardzo bezradna. (Leczenie uzależnienia od narkotyków)
Witam, mam 22 lata i jestem studentem. Palę marihuanę nałogowo od 4,5 roku, już 2 raz spadłem o rok na uczelni. Już nieraz próbowałem rzucić, ale to niestety na max 2 miesiące. Cały czas uważam, ...
Witam serdecznie. Mój chłopak ma 17 lat. Od 2 lat pali marihuanę. Jestem z nim od 2 miesięcy, ja mam 15 lat. Bardzo mi przeszkadza to, że pali. Kiedyś palił nawet dopalacze. Martwię się o niego, ...
Dobry wieczór Pani doktor. Nie biorę morfiny już bardzo długo i czuję jeszcze zmęczenie, senność i tak bez leku nasennego nie usnę. Ile trwa uzależnienie psychiczne od morfiny? Mam apatię, nie ...
Witam, chcę przestać palić, ale nie mogę poradzić sobie z ciśnieniem. Palę od 2003 r. praktycznie dzień w dzień. Czy jest coś takiego, co mogłoby mi pomoc? Może jakieś proszki czy ziółka, czy co ...
Byłem u psychiatry i dał mi taki lek przeciwdepresyjny z grupy SSRI, tylko że po nim czuję się jeszcze gorzej. Mogłaby mi Pani dać namiary na jakiegoś dobrego psychiatrę od dopalaczy w woj. ...
Mój chłopak jest uzależniony od amfetaminy - wiem, że bierze ją dosyć często, ok. 3 razy w tygodniu. Ostatnio mi się przyznał do tego, że jest uzależniony. Stwierdził jednak, że chce sam z tego ...
Witam, Mam na imię Mikołaj i mam 21 lat, od 7 lat pale marihuanę, miałem kilka przerw, ale krótkich, najdłuższa trwała dwa miesiące, teraz mija chyba dwa i pół tygodnia od kiedy znów nie palę i ...
Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że mam 17 lat. Nie wiem czy wybrałem dobre forum, ponieważ nie jestem pewien, czy jest to uzależnienie. Może zacznę od początku. Marihuany pierwszy raz ...
Witam. Mieszkając w Holandii długi okres czasu paliłem marihuanę, ok. 6 lat. Na początku paliłem mało, co kilka dni, chociaż od 2008 do niedawna prawie cały czas z przerwami po kilka dni. ...
Jak wygląda taka psychoterapia w przypadku leczenia (silnego) uzależnienia od marihuany? Czy spotkania są mimo wszystko odpłatne? Jak wygląda takie spotkanie? Czy w ogóle jest szansa na ...
Witam. Mam 19 l. tak się złożyło, że przyszło mi żyć w biednym miasteczku. W wieku jakiś 14 l. zacząłem brać narkotyki. Rzecz jasna najpierw trawka jakiś rok po tym leki z codeiną, amfetamina, ...
Witam, od prawie 2 lat mieszkam w Holandii. Na początku śmieszyło mnie to, że każdy Polak będący w Holandii musi zapalić skręta i byłam bardziej przeciwniczką niż zwolenniczką marihuany i tych ...
Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Ja mam podobnie, przez 8 lat paliłem "non stop" marihuanę oraz papierosy. W "erze dopalaczy" rownież używałem bardzo intensywnie tych produktów. Marihuanę i papierosy rzuciłem 3 miesiące (końcówka maja) temu. Może czułbym się inaczej, gdyby nie fakt, że 50 dni temu (tak, liczę każdy dzień!) "złamałem się" się i zapaliłem z kolegą. Jak u osoby uzależnionej, ruszyła lawina-zapaliłem jeszcze następne 2 dni pod rząd. Mój terapeuta nazywa to "nawrotem choroby". Pozytywnym tego aspektem był fakt, że raz paliłem sam w domu i zapisałem swoje odczucia będąc pod wpływem, które jak zwykle u mnie- po godzinie już nie były przyjemne, dlatego paliłem kolejnego skręta, ale i one już nie "poprawiały sytuacji". Gdy przeczytałem to następnego dnia, wiedziałem już jasno i klarownie- nie chcę palić. Wcześniej uzależnienie przyćmiewało tą logikę i jechałem zadowolony do dilera.
Napisałem to, bo "nawroty choroby" to rzecz bardzo typowa u ludzi zrywających z nałogiem, a może mój sposób pomoże też innym. A zależy mi na tym...bo warto. Pierwsze tygodnie u mnie były OKROPNE, niemal dokładnie takie same jak u moich przedmówców. Gdy sytuacja się poprawiła, niepotrzebnie dałem się namówić dobremu (?) kumplowi (po 38 dniach) i wszystkie złe odczucia wróciły i utrzymywały się kolejne parę tygodni. Teraz (po 50 dniach od ostaniego zapalenia) jest u mnie ZNACZNIE LEPIEJ. Co prawda dostaję ataków złości, przygnębienia ale możliwe że wynika to z mojej osobowości (bo ja np zacząłem palić w wieku 15 lat, bo chciałem być wyluzowany, a zdecydowanie nie byłem). Nie mniej jednak jestem bardzo zadowolony że nie palę, wracam do zdrowia, czego i Wam wszystkim życzę.
Bardzo wspiera dobre słowo innych ludzi. Jeśli Wam (wszyscy, który to czytacie) tak jak mi zawęziło się zdecydowanie grono znajomych, bądź nie macie z kim za bardzo pogadać SENSOWNIE NA TEN TEMAT piszcie do mnie śmiało na maila lub gg 5887003
Pozdrawiam!
jestem w podobnej sytuacji, rzucilem marichuane i papierosy po 10 letnim okresie trucia sie tym dziadostwem... minal miesiac czasu kompletnej abstynencji i czuje sie fatalnie mam zawroty glowy, bole serca, nadcisnienie ile to jeszcze potrwa? :(