Czy zdarzają się ukąszenia 2 kleszczy zarażonych jednocześnie, w tkanki twarde, szybkie ich odpadnięcie?
Pytanie zadane przez a...@sudokupolska.com

Lek. med. Natalia Chojnowska - absolwentka II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Szanowny Panie
Borelioza, czyli choroba z Lyme, jest chorobą zakaźną, wywoływaną przez bakterie przenoszone za pośrednictwem kleszczy. Poza kleszczami krętki wykryto również w organizach m.in komarów oraz much. Nie odgrywają one jednak roli w zakażeniu człowieka.
Do tej pory żadne źródła nie potwierdzają możliwości przeniesienia choroby poprzez kontakt seksualny bądź przetoczenie krwi.
Wielu chorych nie pamięta ukłucia przez kleszcza. Zakażenie jest przenoszone właśnie w większości przez kleszcze, które nie zostały dostrzeżone i znajdowały się na skórze odpowiednio długo (ok 24-48 godzin).
Jeżeli obydwie zmiany, które pojawiły się u Pana na skórze miały charakter rumienia wędrującego, wtedy świadczy to o ukłuciu przez dwa zakażone kleszcze. Jest to sytuacja rzadka ale prawdopodobna.
Ponadto krętki przedostają się w pierwszej kolejności do skóry (o dowolnej lokalizacji na całym ciele), rozprzestrzeniają się w okolicy wniknięcia (powstaje rumień wędrujący)
Następnie z krwią i chłonką dostają się do wielu narządów m.in. mięśni, wątroby, płynu mózgowo-rdzeniowego.
Możliwe jest także, że tylko jedna zmiana była rumieniem wędrującym, druga natomiast mogła być nieswoistą reakcją na ukłucie kleszcza (zmiana jednorodna, o średnicy do 5cm- jeżeli drugi kleszcz nie był zakażony lub przebywał na skórze zbyt krótko) lub była to zmiana wtórna tzw. satelitarna (zwykle mniejsza, jednolicie zabarwiona).
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 3492 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez el...03@wp.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez ol...ch@tlen.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez th...le@gmail.com
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez o_...ka@o2.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska
Pytanie zadane przez t...@wp.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska
Pytanie zadane przez bo...22@gmail.com
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez na...l5@wp.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez ig...cz@o2.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez wh...a4@gazeta.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez ew...10@buziaczek.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez gr...24@gmail.com
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez mw...ak@interia.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez kl...di@interia.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez ma...o5@wp.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez la...or@interia.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez st...oo@wp.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez an...ch@o2.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez ur...24@interia.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez bo...a1@o2.pl
Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Pytanie zadane przez ol...74@wp.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Szkoda, że p. Natalia nie odpowiedziała na pytania zadane przez tosho, a w szczególności na to:
"Czy gdyby wiedziała Pani, że ma Boreliozę, to oddałaby Pani krew? Proszę odpowiedzieć na to pytanie."
Mój lekarz rodzinny, a także specjalista, u którego leczę boreliozę twierdzą, że choroba ta może przenosić się droga płciową, a także przez łożysko.
Ostatnio przy okazji wizyty kontrolnej u ginekolog zapytałam o to samo - potwierdziła, że były takie badania i że lepiej uważać.
Witam. Dziś dostałam wyniki z boreliozy-niestety są negatywne, dostałam antybiotyk mam brać przez miesiąc,a za dwa miesiące znów na kontrolne badania krwi pod kątem boreliozy.Ale co mnie zastanawia czy borelioza może być przenoszona z człowieka na człowieka jeśli tak to w jaki sposób?? Zdania są podzielone- podobno przez drogę płciowa można kogoś zarazić- czy to prawda.???Co prawda lekarz powiedział że nikogo nie można zarazić, ale już sama nie wiem. Proszę o rzetelną odpowiedź. pozdrawiam
I tu również się zgadzam, bo moja pani doktor po 4 tygodniowym leczeniu stwierdziła, że nie ma potrzeby badania, bo moja choroba miala postać wyłącznie skórną - "brała pani antybiotyk - więc jest juz pani zdrowa" /wg tylko jej uznania/ wybiegłam z gabinetu i..... na wlasny koszt zrobiłam zwykły test IGM borelia - miałam 135 jednostek po cudownym leczeniu, no i.... zmieniłam lekarza, a obecnie mój pozew jest w sądzie - w oczekiwaniu na termin rozprawy - borelioza wcześnie wykryta zmieniła postać na przewlekłą, ale kogo to obchodzi, choć powinno Panią doktor "specjalistkę" - mam nadzieję, iż zasłuży na to aby być lepiej oczytaną od pacjęta:)
A PRAWDA JEST TAKA ŻE LEKARZE BAGATELIZUJĄ TĄ CHOROBĘ - CZĘSTO NIE ZNAJĄC JEJ SKUTKÓW,
Jeżeli obydwie zmiany, które pojawiły się u Pana na skórze miały charakter rumienia wędrującego, wtedy świadczy to o ukłuciu przez dwa zakażone kleszcze. Jest to sytuacja rzadka ale prawdopodobna
Odpowiadam:
W lipcu wyciągnęłam 1 kleszcza, który zdążył wleźć w moje cialo, po 2 tyg. mialam książkowe objawy, które zbagatelizowałam biorąc paracetamol + ketonal bo nie mogłam się ruszać, myśląc że myjąc okna coś mi się stalo, po 5 tygodniach mialam rumien wędrujący w okolicy stawu kolanowego i nadgarstkowego. Także kleszczyk nie zdołał być w moim ciele nie dlużej niż nawet godzinę, a obecnie od końca sirepnia leczę sie na boreliozę / 3 antybiotyk bo chyba nie ma dawki na koński organizm/. Także podzielam wypowiedź tosho"może być zakażenie od 1 kleszcza i mnogie rumienie wędrujące".!!!!!!!!!!!!!!! Jestem tego żywym dowodem.
"Pani Doroto, proszę o rozwinięcie stwierdzenia z Pani wypowiedzi: "Pozwala to na skuteczne standardowe leczenie".
Co to znaczy według Pani skuteczne standardowe leczenie? Czy jest to stwierdzenie po kilku tygodniach antybiotykoterapii zespołu poboreliozowego? (Ponieważ bardzo rzadko po takim leczeniu objawy całkowicie mijają)? Czy skuteczność ta to, według Pani, pozbycie się pacjenta i odesłanie go do innego lekarza, najczęściej psychiatry?
Proszę o odpowiedź na jakiej podstawie twierdzi Pani, że leczenie standardowe jest skuteczne?"
Natalia Chojnowska napisała:
"Do tej pory żadne źródła nie potwierdzają możliwości przeniesienia choroby poprzez kontakt seksualny bądź przetoczenie krwi."
Zawsze jest pytanie: ile było tych badań nad przenoszeniem tej choroby drogą płciową? Czy naprawdę było to dokładnie zbadane?
A chociażby ta praca? Chyba dosyć wyraźnie sugeruje możliwość zakażenia przez taki kontakt.
http://www.canlyme.com/sex.html
Przetoczenie krwi - Czy gdyby wiedziała Pani, że ma Boreliozę, to oddałaby Pani krew? Proszę odpowiedzieć na to pytanie.
To może skrzyknijmy grupę 100 chorych osób i niech pójdą oddawać krew? Najlepiej weźmy tych po standardowym leczeniu boreliozy, którzy mają "zespół poboreliozowy". Czy do takich kroków mamy się posunąć?
A badanie PCR, które stwierdza obecność DNA krętka Borrelii, np. w badanej probówce krwi?
Ile było tych badań nad możliwością przenoszenia krętków przez przetaczanie krwi?
Czy wie Pani, że chory na Boreliozę również może mieć współinfekcję Babeszjozą, co z miejsca zakazuje mu być dawcą krwi do końca życia?
Natalia Chojnowska napisała:
"Jeżeli obydwie zmiany, które pojawiły się u Pana na skórze miały charakter rumienia wędrującego, wtedy świadczy to o ukłuciu przez dwa zakażone kleszcze. Jest to sytuacja rzadka ale prawdopodobna."
Nieprawda, może być zakażenie od 1 kleszcza i mnogie rumienie wędrujące.
Pani wybaczy mój bezpośredni sposób pisania, ale zbyt wiele osób ma zrujnowane zdrowie przez tą chorobę, głównie z powodu błędnej "wiedzy".
Nie chcę tworzyć atmosfery paniki, ale detale mają tu ogromne znaczenie.
Witam.
Wytyczne leczenia Boreliozy przedstawione przez IDSA negują wszystkie prace naukowe ukazujące chroniczność infekcji Borrelią burgdorferi oraz niedoskonałość wszystkich obecnie dostępnych testów wraz z testem ELISA na czele.
http://www.lymeinfo.net/lymefiles.html
Więc medycyna uprawiana przez Wormsera, Shapiro, Steere'a (członkowie IDSA opracowujący wytyczne) to na pewno nie Sztuka przez duże "S".
Próby kliniczne? Ile ich było? Jedna, dwie? Chyba nie więcej.
Z użyciem jakiego antybiotyku?
A ta praca? "A randomized, placebo-controlled trial of repeated IV antibiotic therapy for Lyme encephalopathy"
http://www.borelioza.org/materialy_lyme/fallon-neurology.pdf
Conclusion: IV ceftriaxone therapy results in short-term cognitive improvement for patients with
posttreatment Lyme encephalopathy, but relapse in cognition occurs after the antibiotic is discontinued.
Treatment strategies that result in sustained cognitive improvement are needed .
Jak na dłoni ukazuje chroniczność infekcji.
Ceftriakson podany - lepiej.
Ceftriakson przerwany - nawrót objawów.
Zespół poboreliozowy - bezkrytycznie przyjęta koncepcja przez IDSA.
Nie ma ŻADNYCH dowodów naukowych na istnienie czegoś takiego jak "zespół poboreliozowy".
Z ciekawszy wydarzeń można podać też podpisanie przez Gubernatora stanu Connecticut ustawy zezwalającej na długotrwałą antybiotykoterapię
http://www.ct.gov/governorrell/cwp/view.asp?A=3675&Q=442100
Albo Np. ostatnio prof. Tylewska-Wierzbanowska sama powiedziała na sympozjum wyraźnie, że Borelioza można diagnozować po samych objawach nawet gdy testy są ujemne. IDSA sądzi inaczej.
Aspekt prokuratorski. To co zrobiła IDSA z Boreliozą to nie jest EBM tylko zwykłe PRZESTĘPSTWO, przez które mnóstwo osób ma zniszczone życie.
Proszę:
http://www.ct.gov/ag/cwp/view.asp?a=2795&q=414284
A co do badań w Boreliozie to nie wiem kto Pani powiedział, że są prężne, bo prawda jest taka, że prawie wcale ich się nie prowadzi. No bo po co badać coś co jest "łatwo uleczalne 4 tyg. antybiotyku".
Przykładowe opracowania wskazujące na przenoszenie boreliozy na płód oraz przez transfuzję krwi:
http://www.lymepa.org/html/dr__ann_f__corson_april_24__20_0.html -str.18
http://www.lymediseaseassociation.org/drbguide200509.pdf -str.20
http://www.borelioza.org/artykuly/dickson.pdf
Może trochę więcej pokory przed mało poznanym, a mniej pewności siebie. Proszę sobie wyobrazić pani doktor, że dostęp do wiedzy medycznej nie jest już zarezerwowany tylko i wyłącznie dla lekarzy, a pacjent z poważnym problemem jest w stanie zdobyć na temat jednej konkretnej choroby o wiele szerszą wiedzę niż niejeden lekarz. Zwłaszcza, że tu chodzi o jego zdrowie, a czasem życie.
Pani Doroto,
Gdyby standardowe leczenie było skuteczne, nie byłoby aż takich kontrowersji, o których pisze Pani koleżanka, nie powstałoby ILADS i nie powstałoby również polskie Stowarzyszenie Chorych Na Boreliozę (bo ci ludzie po prostu byliby zdrowi), tak jak nie istnieje stowarzyszenie chorych na grypę.
Co do aspektu prokuratorskiego, to udowodniono, że standardy leczenia boreliozy zostały opracowane przez skorumpowane grono specjalistów, w oparciu o ich własne prace. Dziwię się, że Pani o tym nie wie.
Ja z kolei nie rozumiem, skąd Pani przyszło do głowy, że neguję leczenie boreliozy antybiotykami.
Pozdrawiam
Szanowna Pani Natalio,
Niezbyt to uczciwe, zmieniać treść wypowiedzi, na którą ktoś już zdążył odpisać.
Pozdrawiam
Pani Greto, współczesna medycyna, jak ta dawna to ciągle w dużej mierze sztuka i to Sztuka (przez duże "S"). Powstają różnego rodzaju standardy i powstają one po to, aby ujednolicić leczenie oraz aby sprawić by było zgodne z EBM (Evidence based medicine). Oczywiście nie każdy przypadek można w takie ścisłe ramy klinicznych wytycznych zamknąć, jednakże jest póki co najlepsza metoda i przynosi najwięcej korzyści. Wiarygodne dane, z dużych badań klinicznychch pozwalają na wprowadzenie pewnych zasad i określenie chociażby właściwego postępowania w przypadku boreliozy.
Leczenie boreliozy opiera się na antybiotykoterapii i ta jest póki co uznaną formą terapii - bezdyskusyjną. Polimorfizm krętka borelii, jak i polimorfizmy innych patogenów zawsze będą stwarzały ogromne problemy, ale na szczęście ten polimorfizm nie dominuje wśród populacji krętków. Pozwala to na skuteczne standardowe leczenie.
Nie bardzo rozumiem aspekt prokuratorski w Pani wypowiedzi, myślę, że jeśli standardy są opracowywane zgodnie z EBM oraz zatwierdzane przez niezależne grono specjalistów, nie można mówić o uchybieniach - przynajmniej nie takich, które powstają w oparciu o aktualną wiedzę.
Co jakiś czas, zależnie od dziedziny medycyny, jej prężności oraz bogactwa badań klinicznych w jej obrębie, pojawiają się nowe standardy, ale nie można powiedzieć, że poprzednie były błędem medycznym - powstały w oparciu o aktualną wtedy wiedzę. To tak jakby karać ludzi za to, że kiedyś nie było telefonii komórkowej.
Pozdrawiam serdecznie
"Borelioza, mimo dokonanego postępu w dziedzinie chorób zakaźnych, jest nadal chorobą będącą przedmiotem intensywnych badań oraz licznych sporów naukowych."
Tym bardziej dziwi mnie stanowcze wypowiadanie pewnych opinii. Jak chociażby ta:
"Chociaż borelioza jest chorobą zakaźną, to jednak nie jest zaraźliwa. Oznacza to, że zakażenie nie przenosi się z człowieka na człowieka. Bakteria wywołująca chorobę musi być przeniesiona za pośrednictwem kleszcza."
Nie uważam za wiarygodne źródło informacji artykułów, w których podaje się jako obowiązujące standardy leczenia, które nie są, a wręcz nie mogą być skuteczne, bo nijak nie uwzględniają np. polimorfizmu krętka borrelia, i których twórców objęto śledztwem prokuratorskim i w jego następstwie zobowiązano do opracowania tychże standardów zupełnie od nowa.
Ja z kolei polecam artykul - wywiad ze specjalistą leczenia boreliozy, zamieszczony w ostatnim numerze Wprost.
Pozdrawiam.
Szanowna Pani
Borelioza, mimo dokonanego postępu w dziedzinie chorób zakaźnych, jest nadal chorobą będącą przedmiotem intensywnych badań oraz licznych sporów naukowych.
O tym jak wiele budzi kontrowersji świadczy między innymi fakt istnienia stowarzyszeń mających istotnie odmienne podejście do choroby z Lyme (np. Infectious Diseases Society of America (IDSA) oraz International Lyme and Associated Diseases Society (ILADS)
Odnośnie Pani zagadki to nigdy nie mamy pewności ile czasu kleszcz przebywał na skórze. Możemy to tylko podejrzewać. Np jeżeli ktoś zauważył kleszcza i jest pewien, że dwa dni temu skóra w danym miejscu była czysta a przebywał w tym czasie w lesie możemy przypuszczać, że do ukłucia doszło właśnie w przeciągu tych dwóch dni.
Natomiast jeśli chodzi o to czy na pewno był to kleszcz - otóż choroba z Lyme jest przenoszona jedynie przez kleszcze. Tak więc osoba chora na boreliozę musiała być ukłuta przez kleszcza, nawet gdy tego nie pamięta.
Bez względu na to ile czasu kleszcz mógł przebywać na skórze należy go oczywiście jak najszybciej usunąć.
Wiele publikacji naukowych (zarówno polskich jak i zagranicznych) wskazuje na zwiazek między prawdopodobieństwem zakażenia a czasem przebywania kleszcza na skórze (także nimfy) - jasno z nich wynika, że wzrasta ono wraz z wydłużeniem czasu przebywania intruza na ciele.
Oczywiście do zakażenia może dojść nawet jeżeli kleszcz przebywał bardzo krótko na skórze.
Jeżeli jest Pani zainteresowana tym tematem to przesyłam linki do przykładowych artykułów polskich
1. Gazeta Lekarska
a także do kilku abstaktów prac naukowych (niestety w języku angielskim) (z lat 2006-2009)
2. Lime Boreliosis
3. Transmission Dynamics of Borrelia burgdorferi s.s. During the Key Third Day of Feeding by Nymphal Ixodes scapularis
4. Determining the tick scutal index allows assessment of tick feeding duration and estimation of infection risk with Borrelia burgdorferi sensu lato in a person bitten by an Ixodes ricinus nymph
5. Comparison of self-assessment and scutal index for the duration of Ixodes ricinus tick attachment
Serdecznie pozdrawiam
Wypowiedź ordynatora w Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym w Bytomiu z 2007 r.: ,,Mówi się, że usunięcie kleszcza w ciągu 24 godzin zmniejsza ryzyko zakażenia się boreliozą. - Niestety, to nieprawda, bowiem wszystkie postacie rozwojowe kleszcza, także te najmniejsze i zarazem najmniej widoczne, zwane nimfami, przenoszą boreliozę. NIE MA PRZY TYM ZNACZENIA, CZY SĄ W CZŁOWIEKU GODZINĘ CZY DZIEŃ". http://opole.naszemiasto.pl/zdrowie_i_uroda/specjalna_artykul/627986.html. To siwiejący facet już kilka lat temu wbił sobie tę wiedzę do głowy, a młoda lekarka wciąż uparcie klepie przeterminowane bajki.
Zagadka: skąd Pani wie, że krwiopijca, który NIE został przyłapany na gorącym uczynku, na pewno przebywał na skórze ponad 24 h i na pewno był kleszczem? Zobaczyła to Pani w szklanej kuli?