Jak alkohol mnie oszukał

Tak naprawdę to nie wiem, dlaczego zacząłem pić, pamiętam, że byłem wesołym, towarzyskim i lubianym chłopakiem. Byłem zaradny i pracowity. Alkohol zaczął pojawiać się w moim życiu, gdy zacząłem zarabiać pieniądze. Początkowo piłem z ciekawości i dla szpanu. Widziałem wielu alkoholików w moim otoczeniu i obiecywałem sobie, że ja taki nie będę.

Po pewnym czasie alkohol zaczął pojawiać się na większości imprez i spotkań. Zaczął obiecywać mi dobrą zabawę, uśmiech i niekończące się tematy do rozmów. Gdy byłem smutny lub miałem problem przekonywał mnie, że pijąc, go smutek zniknie, a problemy się same rozwiążą. Obiecywał mi, że z nim znajdę dużo znajomych i przyjaciół, że będę otoczony kolegami.

Balem się samotności, więc bardzo mi to odpowiadało. Gdy był przy mnie, otaczała mnie perspektywa wesołego i szczęśliwego życia. Bez smutku i cierpień. W złych momentach mojego życia rozkładał przede mną swoje ramiona, pozwalając wyżalić i obiecując, że będzie lepiej. Cały czas wierzyłem w to, co mi podpowiadał alkohol, a nie widziałem, co się dzieje wokół mnie.

Lecz teraz wiem, że te wszystkie obietnice to kłamstwo i oszustwo. Smutek i problemy nie zniknęły. Po prostu na chwilę zapomniałem o nich, ale one wracały jeszcze większe. Zabawa i radość były na początku, potem przychodziła złość i poczucie winy. Tematy rozmów były błahe i prymitywne. Grono znajomych było spore, ale co z tego - większość z nich to znajomi od kieliszka i z baru.

Prawdziwych przyjaciół była garstka, a i ci zaczęli się odsuwać ode mnie. Zacząłem sprawiać ból i cierpienie innym, zacząłem kłamać i oszukiwać. Teraz wiem, że alkohol oszukał mnie w każdym momencie mojego życia. Nie dał mi tak naprawdę nic, z tego co mi obiecywał, dając masę rzeczy, o których nie wspomniał - cierpienie, złość, poczucie winy, ból fizyczny i psychiczny, narastające problemy i wiele innych rzeczy.

Wiem, że życie na trzeźwo może być dobre i spokojne. Na pewno zdążą się problemy i potknięcia, ale z trzeźwym umysłem i z pomocą prawdziwych przyjaciół poradzę sobie w moim życiu. A aby nie zapomnieć, jakim kłamstwem jest przyjaźń alkoholu, zawsze będę pamiętał, kim jestem - jestem Andrzej, ALKOHOLIK.


Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 3266 pytań

Podobne pytania

W poprzednią sobotę wypiłem do godziny 21 może w sumie 250 g C2H5OH (wódka i piwo). Rano w niedzielę miałem dziwne, bo aż 0,5 promila, wieczorem tak samo. Nic nie spadało. Nie ukrywam, że się ...

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Witam! Mój problem związany jest z partnerem, który jest bardzo agresywny po wypiciu alkoholu. Nieważne, czy jest to piwo, czy „coś” mocniejszego. Ale budzi się w nim wtedy jakiś „demon”, który w ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam! Mam problem z mężem. Znamy się od sześciu lat. Na początku znajomości mój obecny mąż miał poważny problem alkoholowy - dziennie wypijał od 6 piw w górę. Na imprezach upijał się prawie do ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Moja mama - wiek 35 lat, pije od 2 lat codziennie pół litra wódki. Wczoraj, gdy byliśmy u mojej babci, ok. godziny 17:30 zaczęła się dusić, a potem sztywna poleciała na ziemię! Ciocia poszła ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Mam problem, który nie daje mi spokoju. Moja mama przy spożyciu alkoholu, a nie spożywa go zbyt mało, dziwnie się zachowuje. Chodzi mi tu o to, że chwilami jej ciało się wygina i trwa to kilka ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

Witam, mam 34 lata, od jakiś 6 lat nadużywam alkoholu, ale wiem że muszę z tym skończyć. Dziś siedzę i czytam, bo po raz pierwszy dostałam strasznego drżenia rąk, ale boję się co dalej. Mieszkam ...

Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży

Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa ale ona mówi, że nie ma ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Witam mam na imię Iza.............Przepraszam dopiero założylam konto na tej stronie jak myślę o tym co mam napisać to chce mi sie płakać.............. (Uzależnienie od alkoholu)
Witam, mam na imię Darek i jestem alkoholikiem. Piję nałogowo 15 lat swojego 44 letniego życia. Alkohol w mojej rodzinie był obecny od zawsze. Ojciec, dziadkowie, wujkowie alkoholicy. Jeden z ...
Cześć! Nazywam się Tomek. Jak każdy, czasem lubię trochę zaszaleć, oderwać się od codzienności i odreagować na imprezie. Ale co zrobić, by po balandze nie cierpieć z powodu wypitego alkoholu? ...
 Nie wiem czy to odpowiednie miejsce do zamieszczania takich wpisów, bo osoby, które się tutaj udzielają mają raczej poważne problemy z powstrzymaniem się od picia. Ale postanowiłem, że napiszę ...
Alkohol to u studentów całkiem normalna rzecz. Jednak od kiedy kolega otarł się o śmierć w trakcie libacji - zawsze podchodzę do picia z rezerwą… U kolegi nie zauważyłam niepokojących objawów, ...
Moja historia jest długa, ale chyba gdzieś tam typowa? Wychowałam się w rodzinie tak dysfunkcyjnej, że niektóre rodziny alkoholowe są bardziej „normalne” niż moja. Jako dziecko byłam molestowana ...
Jestem alkoholikiem i mam poważny problem z piciem. Nie piłem przez okres dwóch lat. Przez ok. pół roku miałem nad sobą "bat" w postaci "wszywki". Później się jakoś trzymałem, ale na wczasach ...
Witam, mój mąż pracuje w systemie 4 zmianowym, co wolne to on pije. Zaczęłam się od niego odsuwać. Poświęcam się tylko dzieciom, mam dwoje dzieci. A jego nienawidzę, ponieważ jak jest pijany to ...
Witam. Mam 22 lata, studiuję i pracuję. Hmmm alkohol w moim życiu pojawił się w wieku 10 lat, na początku na próbę z kolegami z boiska itp. Z wiekiem, czyli jak miałem 15 lat piłem co weekend, ...
Mam 25 lat mam i problem z mężem. Nadużywa on alkoholu, nie wiem czy to już jest alkoholizm? Mąż nie pije codziennie, od czasu do czasu, ale jak już zacznie, to nawet trwa to kilka dni. Nie ma go ...

Odpowiada: lek. med. Jan Karol Cichecki

Mam na imię Agata, mam 56 lat i jestem alkoholiczką. Kiedy myślę o tym kiedy zaczęły się u mnie problemy z alkoholem to trudno mi to rozgraniczyć. Zawsze wraz z mężem prowadziliśmy dość rozrywkowy ...
Chciałbym opowiedzieć Wam moją historię jako przestrogę, że bardzo trudno jest czasem wyczuć granicę, po przekroczeniu której stajesz się alkoholikiem. Ja nie potrafiłem. Wydawało mi się, że ...
Od dziecka uprawiałem wszelakie sporty a mniej więcej od 9 roku  życia dość intensywnie uczęszczałem na treningi piłki nożnej. W wieku 13 przyszedł czas gimnazjum gdzie trafiłem do szkoły ...