Jak dalej postąpić, gdy mąż nagminnie pije alkohol?
Witam.
Mój mąż ma problem z alkoholem, a ja nie wiem już co robić. Prośby, groźby lub krzyki na niego nie działają. Co z tego, że obiecuje, że nie będzie pił skoro na następny dzień najwyraźniej nie pamięta co obiecywał, bo znów robi to samo. Mamy 2 letnią córkę ale i ona chyba nie ma na niego żadnego wpływu.
Mieszkamy za granicą, mój mąż pracuje i co dzień po pracy wraca z piwami, a czasami jest tak, że wraca samochodem po wypiciu piwa, a gdy zbliża się weekend to ja już cała w nerwach chodzę, bo cały weekend pije, żeby nie wypił w weekend muszę go prosić cały tydzień ale i tak nie zawsze to pomaga. Nie chcę tak żyć, mam dopiero 28 lat i nie chcę reszty życia spędzić na denerwowaniu się i z człowiekiem, na którym nie można polegać ani nic nietresującego z nim robić, gdziekolwiek pojechać. Ja go po prostu nienawidzę, brzydzę się go, choć gdzieś w głębi serca kocham. Chciałabym żeby było miedzy nami dobrze, bo jeśli już się zdarzy, że nie wypije, to jest nam dobrze ze sobą, ale ja już sił na niego nie mam.
Nie wiem co robić? Pomóżcie. Najbardziej żal mi dziecka, które wiecznie wysłuchuje krzyków i kłótni i przez to jest bardzo nerwowym dzieckiem.
Muffinka
Pytanie zadane przez ag...29@poczta.onet.pl

Mgr Magdalena Brudzyńska - psycholog, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Witam!
Z tego co Pani pisze problem męża z alkoholem jest na tyle poważny, że warto byłoby skorzystać w pomocy specjalisty. Jeżeli macie Państwo możliwość bardzo dobrym wyjściem byłaby wizyta w placówce zajmującej się leczeniem uzależnień, a także uzyskanie pomocy psychologicznej dla siebie i dziecka.
Nie napisała Pani, czy mąż byłby skłonny poddać się leczeniu odwykowemu. Jeżeli nie, to warto, żeby próbowała mu Pani to wytłumaczyć, uświadomić skalę problemu i przypominać o konsekwencjach (nie tylko zdrowotnych, ale także negatywnym wpływie na małżeństwo i dziecko).
Pozdrawiam serdecznie
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania
Podobne pytania
Odpowiada: lek. Joanna Gładczak
Pytanie zadane przez da...07@wp.pl
Odpowiada: lek. med. Magdalena Szymańska
Pytanie zadane przez pi...tr@loggis.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez ec...pl@gmail.com
Odpowiada: lek. Karol Kaziród-Wolski
Pytanie zadane przez ma...h2@wp.pl
Odpowiada: mgr Kamila Krocz
Pytanie zadane przez ag...80@interia.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez fr...na@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ew...ka@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez el...pc@neostrada.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez go...f1@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ge...10@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...00@hotmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez a1...4s@wp.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez ol...ak@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez jo...ix@wp.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez zi...62@wp.pl
Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska
Pytanie zadane przez em...ok@wp.pl
Odpowiada: lek. Agnieszka Jamroży
Pytanie zadane przez jo...ru@onet.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez va...ad@gmail.com
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ma...ta@wp.pl
Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Pytanie zadane przez ka...24@op.pl


Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
Nie załamuj się kobieto tylko powziąć radykalne środki.
Przy pierwszej okazji, kiedy będzie trzeźwy, bądź jedynie podpity, ale świadomy powiedz mu to wszystko, co tutaj napisałaś. Że go nienawidzisz, że niszczy wszystko co jest między nami, że niszczy twoją miłość, że córka będzie go takiego pamiętała i będzie miała do końca życia żal. Zapytaj się czy chciałby mieć takiego ojca jakim on sam jest? Ona już ma dwa lata i od tego momentu będzie pamiętać go takiego. Dzieci bardzo dużo rozumieją, więcej niż dorosłym się wydaj. Ja sama miałam matkę alkoholiczkę i od dziecka żyłam we współuzależnieniu, to działa destruktywnie na dziecko, daj mu do poczytania o DDA (dorosłe dzieci alkoholików) uświadom go jaką krzywdę wyrządza waszemu dziecku. To nie są żarty, to co dzieje się teraz będzie się odbijać w jej życiu dorosłym na jej dzieciach i on będzie temu wszystkiemu winny. Dzisiaj jest bardzo szeroka wiedza naukowa na ten temat. Koniecznie wtajemnicz najbliższą rodzinę w wasze problemy to wszystko po to by go uratować, nie ma się czego wstydzić, Tobie też zrobi się lżej. To mu pokaże, że mówisz poważnie i sytuacja jest napięta. Powiedz mu jasno, że jeśli nie zacznie się leczyć, ty będziesz musiała pomyśleć o waszej córce, o kontakcie z pijanym tatusiem nie może być mowy. W Polsce można zgłaszać do urzędu problem alkoholowy, to ułatwia późniejsze ewentualne procedury prawne związane z opieką nad dzieckiem, myślę że za granicą też coś takiego jest. Dowiedz się gdzie możesz poszukać pomocy, zgłoś się do jakiejś poradni a oni Tobą pokierują. Może jeszcze się da uratować wasze małżeństwo, ale jeśli się nie da, chroń swoje dziecko. Lepiej, żeby nie znała takiego ojca, niech utrzymują kontakty w taki sposób, aby nie była świadkiem jego alkoholowych przygód. Najważniejsze jest dziecko. Ewentualne rozstanie może mu uświadomić i dać kopa do działania, do poprawy. Moja mama nie piła przez kilka lat po rozwodzie niestety sąd przyznał jej prawa do mnie, więc potem znów wróciła gdy się przyzwyczaiła z sytuacją. Myślę że gdyby sąd ograniczył jej kontakty, starałaby się nie pić, aby widzieć mnie jak najczęściej. Dzisiaj jej już nie ma, zabił ją alkohol. Z twoim mężem może być to samo, więc jeśli go kochasz wprowadź radykalne środki. Nie ma na co czekać. Zbliżają się święta, porozmawiaj z jego rodzicami. Ze swoimi również. A potem wszyscy porozmawiajcie z nim. Jeśli nie nie ma takiej możliwości, porozmawiaj z nimi przez telefon, i wspólnie zastanówcie się co robić, nie tkwij w tym sama. Nie ma innej drogi.
problem w tym ze on wie ze ma problem ale nie chce sie poddac leczeniu, juz nie raz mu to mowilam. jemu jest dobrze z tym piciem. a mi... :((( mam wrazenie ze on ma nas gleboko w ... nosie, co ma zrobic, odejsc?? ... ja juz nie wiem, zalamuje sie powoli...