Pokaż kategorie abcZdrowie.pl
Mężczyzna, 22 lata

Mam przyjaciela. On ma 18 lat. Ma pewien problem, ale nie chce iść do psychologa. To się ciągnie od jego dzieciństwa. Jak był w podstawówce i gimnazjum, to gdy miał problem lub coś przeskrobał nie miał w rodzicach żadnego oparcia. Najpierw robili mu awanturę, a potem mówili, że jak sobie nawarzył piwa, to teraz sam musi je wypić. Był także (i jest) pewnym typem samotnika. Nie zawiera prawie żadnych bliższych kontaktów, bo jest mu ciężko je nawiązać. Kilka lat temu, gdy razem z jego ojcem coś robili, strasznie się pokłócili. Ojciec mówił mu, ze to kara Boża, że ma z żoną takiego syna- nieudacznika i wypominał mu różne rzeczy (to nie pierwszy raz był tak poniżany). Więc jego syn (czyli mój przyjaciel) mu wygadał, że może, jak się zabije, to kara Boża minie. A jego ojciec podał mu przedłużacz i powiedział, że ma drogę wolną i ma nadzieję, że przed śmiercią go prąd kopnie, bo być może wtedy zmądrzeje. Jego syn w tedy osłupiał, lecz nie miał powodu (według niego) żyć dalej, więc rzucił się do wody (gdyż było to na działce nad dużym jeziorem) i chciał przepłynąć wpław jezioro. Wiedział, że tego nie wytrzyma i utonie. Na szczęście rodzice w porę go uratowali.

Tłumiona przez wszystkie lata agresja sprawiła, że wstąpił do strzelców. Okazało się, że ma ogromną wolę walki, jest niezwykle agresywny. Już w gimnazjum, gdy ktoś na niego źle spojrzał, to miał ochotę go zamordować. Teraz studiuje. Ale po studiach chce iść na najkrwawszą wojnę. Chce zapomnieć o wszystkim, wyładować agresję... ma ogromną wolę zabijania. Nie chce być stale kawalerem, ale boi się mieć dziewczynę. Boi się powiedzieć przyjaciołom (gdyby ich miał oprócz mnie) wszystkiego o sobie, bo uważa, że zwialiby od niego. Bardzo chcę mu pomóc, bo to mój pierwszy prawdziwy przyjaciel i nie chcę, by tak marnował swoje życie. On nie chce iść do psychologa, bo myśli, że mu nie pomoże, dlatego ja piszę. Proszę o pomoc!

Mgr Magdalena Brudzyńska 43
Mgr Magdalena Brudzyńska Psycholog, Warszawa Bemowo 43 poziom zaufania
Zaufany specjalista Umów wizytę

Witam Panią serdecznie,

Cieszę się z listu jaki otrzymałam, ponieważ dzięki temu widzę, iż w życiu Pani przyjaciela jest ktoś komu na nim zależy - już sam ten fakt wiele może zmienić. Z Pani opisu wynika, że rodzice być może nie tyle nie kochali syna, ale z pewnością nie potrafili sobie poradzić z jego wychowaniem i nie potrafili nawiązać z nim właściwych relacji. To wszystko się kumuluje i do dziś odbija na dzisiejszym nastawieniu tego chłopaka do świata. Z tych przyczyn ważne jest, że ma kogoś przed kim może się otworzyć i być całkowicie szczerym.

Pani wsparcie w tej sytuacji będzie bardzo ważne, obawiam się jednak, że bez konsultacji z psychologiem a nawet bez podjęcia się terapii niestety nie uda się zażegnać problemu. Ważne jest by zachęcała Go Pani do skorzystania z pomocy specjalisty. Może warto tu wykorzystać kwestie związane z jego marzeniem dotyczącym zaciągnięcia się do wojska - jednym z warunków jest tu bowiem konsultacja psychologiczna, warto więc poradzić sobie z obecnymi problemami zanim stanie przed komisją.

Jeśli problemy z rodzicami z okresu dzieciństwa oraz dorastania nie zostaną przepracowane to będą rzutowały na jego funkcjonowanie do końca Jego życia. Warto Mu ten fakt również uświadomić. Terapia jest tu bardzo ważna, obawiam się, że sam miałby ogromne trudność z przejściem nad dawnymi wydarzeniami do porządku dziennego. Pani wsparcie w tej sytuacji odgrywa ogromnie ważna rolę ale pomoc specjalisty jest równie ważna.

Serdecznie Panią pozdrawiam

Podobne pytania

lekarzy jest teraz online

Zapytaj lekarza
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500