Jak zatrzymać męża?

Witam! Z moim partnerem jestem już 7 lat, z czego 4 lata po ślubie. Mamy jedno 4-letnie dziecko i drugie już w drodze. Od jakiegoś czasu zaczęło się między nami psuć, a już tak na skraju wytrzymałości jest od 3 miesięcy. Nie wiem czy to moje hormony tak buzują, że czasem w nerwach nie zastanowię się co mówię, czy naprawdę coś między nami się popsuło. Mąż unika wszelkich kontaktów ze mną nie przytula mnie, nie kocha się ze mną, a w kłótniach mówi takie rzeczy, które nie powinny być nawet przez moment pomyślane. Bywa tak czasem, że nasza córka wkracza do akcji i przez łzy w oczach woła, żebyśmy przestali się kłócić. Wtedy i ja zaczynam płakać razem z nią, a przez męża zostaję nazwana lamenciarą. Nie wiem już co mam robić, do tego teraz doszło, że zaczął uciekać do kolegów i co tydzień wraca po nocach do domu. Uważam, że się z kimś spotyka, choć nie przyłapałam go na tym ani w telefonie, ani w mailach, w kurtce też nic nie znalazłam. Boję się strasznie o naszą przyszłość, choć już mam coraz mniej siły, by z tym walczyć. On uważa, że zabraniam mu wielu rzeczy, m.in wyjścia z kolegami czy w ogóle wyjścia z domu, a ja po prostu chcę, żeby w końcu dorósł, zaraz skończy 28 lat. Mąż i ojciec 2 dzieci zachowujący się jak małoletni, zupełnie nie przygotowany do życia chłopiec. Błagam co mogę zrobić dla dobra mojego małżeństwa? Milczenie nic nie daje, kłótnie też nie, a rozmawiać ze sobą nie umiemy. Jakim sposobem mogę go przy sobie przytrzymać? Czy nie ma już ratunku? Błagam, proszę o pomoc.
Lek. med. Anna Syrkiewicz
ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Lek. med. Anna Syrkiewicz - absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Witam serdecznie!
Opisywana przez Panią sytuacja wymaga konsultacji psychologicznej, nie lekarskiej. Zaistniałe zdarzenia zdarzenia na pewno nie służą Pani kondycji psychicznej, jak i rozwijającemu się dziecku. Konieczne byłoby jak najszybsze zażegnanie konfliktu z mężem. Jedynym wyjściem z impasu jest rozmowa. Jeżeli macie Państwo problemy z nawiązaniem rzeczowej dyskusji, zawsze możecie poprosić o pomoc psychologa. Coraz większa liczba gabinetów psychologicznych oferuje terapie małżeńskie.
W obecnej sytuacji nie możemy nastawiać się na najgorsze, tzn. romans męża. Ciąża jest specyficznym okresem, w którym możliwe są różna reakcje obojga partnerów. Być może mąż nie jest przygotowany na drugie dziecko albo po prostu ucieka przed problemami z domu (kłótnie).
Wiele tutaj zależy od otoczenia męża.Jeżeli jego koledzy są w większości singlami, to trudno będzie ograniczyć wyjścia męża i wymagać całkowitego poświęcenia rodzinie. Z Pani opisu wynika, iż pierwsze dziecko pojawiło się na świecie bardzo szybko, tj. w 24 roku życia męża. Wielu psychologów uważa, że to za wcześnie na podjęcie świadomego ojcostwa. Konieczna jest zatem rozmowa i praca nad związkiem.
W obecnej sytuacji radziłabym skonsultować się z psychologiem, z którym będzie mogła Pani dokładnie przeanalizować całą sytuację.
Pozdrawiam

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania

Podobne pytania

Nigdy w szkole nie należałam do osób, którymi inni się interesowali, koledzy mnie lekceważyli, nauczyciele wyśmiewali moją nieśmiałość i krytykowali moje odsuwanie się na bok klasy. Zawsze czułam ...

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek

Zadaj pytanie ekspertowi

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.