Kłótnie w związku, czyli jak rozmawiać z mężem?

Jestem osobą wybuchową, agresywną i nerwową. Z mężem już długi czas nie możemy się porozumieć, dniami się nie widujemy, bo pracuje, ja natomiast jestem w domu i opiekuję się naszą córeczką. Kiedy wraca z pracy, nigdy nie ma nic do powiedzenia, wtedy ja mam do niego pretensje, twierdzi, że się czepiam o wszystko. Ja jednak twierdzę, że chciałabym z nim tylko porozmawiać, on nigdy nie ma czasu albo nie chce. Kiedy ma wolne, zawsze wynajdzie sobie coś, że i tak nie spędza ze mną czasu. A tak bardzo chciałabym z nim rozmawiać o wszystkim. Bardzo często nasze rozmowy kończą się kłótnią albo długimi prośbami, żeby mój mąż cokolwiek mi powiedział.

Dodatkowo studiuję, jest wiele fajnych osób, jednak w grupie źle się czuję, nie potrafię w grupach rozmawiać, boję się mówić, tak było zawsze, nawet w podstawówce. Ze znajomymi rozmawiam, choć czasami zastanawiam się, o czym pogadamy jutro. Zastanawiam się czasami, co lubię i chciałabym w życiu robić, ale nie wiem. Boję się, że już dłużej nie dam rady. Bardzo często krzyczę na wszystkich, ranię moich najbliższych, wszystko mnie denerwuje. Zdarzyło mi się, że kiedy byłam okropnie przygnębiona i wściekła na męża, to gniew przelałam na swoje dziecko i dostało klapsa. Najpierw złość i ranienie innych, następnie smutek i wyrzuty sumienia. Tyle nienawiści i gniewu czuję do ludzi.

Pytanie zadane 11-10-2009r. o 23:47
mgr Marta Mauer-Włodarczak porady udziela mgr Marta Mauer-Włodarczak

psycholog, seksuolog oraz mediator i negocjator.

Porada eksperta

Witam!

Rozumiem Pani zmęczenie i podenerwowanie. Rozumiem też zachowanie Pani męża. Opiekując się dzieckiem, większość czasu spędza Pani w domu, wykonując dość rutynowe czynności i siłą rzeczy, ilość bodźców, która do Pani dociera jest ograniczona. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja u Pani męża, który w ciągu dnia atakowany jest milionem bodźców, dlatego po powrocie do domu marzy o ciszy i spokoju. Pani wprost przeciwnie. Skutkuje to tym, że Pani czuje się samotna i coraz bardziej sfrustrowana, natomiast mąż, czując się atakowany, zamyka się w sobie lub angażuje w zajęcia poza domem.

Z mojego doświadczenia wynika, że większość problemów małżeńskich spowodowana jest brakiem wiedzy na temat różnic między kobietą a mężczyzną oraz  brakiem umiejętności właściwego komunikowania się.

Sposób funkcjonowania mężczyzn i kobiet jest skrajnie różny. Mężczyźni myślą i postrzegają zupełnie innymi kategoriami, w inny sposób przeżywają emocje, inaczej reagują na stres. Dlatego tak trudno jest nam się czasem porozumiewać. Zachęcam Panią do przeczytania następujących książek: Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, Ewa czuje inaczej oraz Krokodyl dla ukochanej. Znajdzie Pani w nich odpowiedzi na wiele pytań, zachowania męża staną się dla Pani bardziej zrozumiałe, pozna Pani też przyczyny tych zachowań oraz znajdzie wskazówki, w jaki sposób właściwie na nie reagować.

Kolejną sprawą jest problem z komunikacją. Nabycie umiejętności konstruktywnego prowadzenia rozmowy wymaga dużo pracy i czasu. Jednak zapewniam, że praca i wysiłek w to włożony, zwracają się tysiąckrotnie. Szerzej na ten temat napisałam w artykule pt. Kłótnie w związku, czyli jak rozmawiać z mężczyzną.

Może warto byłoby w Państwa wypadku rozważyć możliwość zapisania się na terapię małżeńską. Często problemy między małżonkami są na tyle skostniałe, że bez pomocy specjalisty ciężko jest im "ruszyć z miejsca".

Niepokoją mnie natomiast opisane przez Panią objawy, tj. poczucie przygnębienia, drażliwość, agresywne zachowania, niepokój, lęk. Mogą one wskazywać na depresję, która jest chorobą i wymaga specjalistycznego leczenia. Ponadto wspomina Pani o lękach związanych z kontaktami towarzyskimi, które towarzyszyły Pani od zawsze. Moim zdaniem mogą one mieć również wpływ na konflikt w Pani związku. Dlatego uważam, że powinna Pani możliwie jak najszybciej umówić się na wizytę u psychoterapeuty. Myślę, że w Pani przypadku wskazana byłaby terapia poznawczo-behawioralna. Proszę nie lekceważyć problemu, gdyż może się on nasilić, a skutki odczuje cała rodzina.

Pozdrawiam.

Artykuły na ten temat:
Porozmawiaj o tym na Forum Zdrowie »

Komentarze (5)

Wyloguj
~gosc
~gosc

Mam podobny problem. I chciałabym otrzymać jakąś wskazówkę lub poradę.
Mam 35 lat i w związku jestem od 8 lat, a kilka miesiecy po ślubie. Dwa lata temu miałam depresje po śmierci mamy. Silnie to przeżyłam. Leczyłam się 3 miesiące. Może za krótko? Zawsze byłam typem nerwusa. Lecz w tej chwili nie radzę sobie ze stresem ani z emocjami. Gdy ktoś lub coś mnie zdenerwuje to potok słów nie ma końca, a także ponosi mnie i potrafię uderzyć, najczęściej męża. Bo to z nim nie potrafię się dogadać. Boję się sama swoich reakcji .Czuje się jakbym była nieobliczalna. W środku odczuwam jakby diabeł ze mnie wychodził. A następnie czuję przygnębienie, odrzucenie i brak ochoty na życie. Proszę pomóżcie mi chociaż poradą, bo nie wiem co mi jest. Jestem załamana.

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Świetnie Cię rozumiem. Także mam 35 lat i 8letni staż małżeński i nie raz wściekam się na męża za byle głupstwo...

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Też jestem nerwowa, ale mam podwójny problem, bo mój mąż jest agresywny i jeżeli wpadnę w te nerwy i panikuje, to potrafię być ze strony męża uderzona. Obecnie jestem w ciąży (i chyba wszystkie kobiety, które miewały huśtawki nastroju mnie zrozumieją), czasem potrafię z byle czego stworzyć kłótnię, a mój mąż potrafi mną porządnie szarpnąć bądź nawet ciężką ręką uderzyć. Kocham go, bo oczywiście są też piękne chwile, ale nie wiem już jak mam się zachowywać, bywają chwile, że nad swoimi humorami nie panuję (boję się, że te stresy, które mam zaszkodzą dziecku, szczególnie że to moja pierwsza ciąża).

Błagam was pomóżcie mi, powiedzcie jak mam z mężem rozmawiać, jakie mieć podejście do niego, co mam w ogóle robić?
Czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam!

Odpowiedz
~beata 24
~beata 24

mam powazny problem i niewiem co mam robic,moj mąz podejrzewa mnie ze w sobote po dyskotece poszlam z jakims gosciem do łozka.To jest nieprawda ale on sie upiera,mowi ze jestem kurwa i wogóle pluje mnie bije poniza,nawed nie kupuje mi jedzenia!co robic od wczoraj nic nie jadlam a on przepija pieniadze, prosze o pomoc

Odpowiedz
~erobaczek
~erobaczek

Beato 24. Dziewczyno!!!! czy tak ma wyglądać Twoje życie???? nie zasługujesz na szacunek, partnerskie traktowanie, miłość i zrozumienie?? Dlaczego sobie tego odmawiasz? Albo niech kretyn zobaczy że traci wartościową osobę, albo niech żyje jak ten śmieć, bez Ciebie, ale niech nie robi śmiecia z Ciebie! Jeśli jesteś choć troszeczkę niezależna od niego, pokaż mu, że To on jest beeeee bueeeee i fuj. Szanuj się! Czy poza pracą jesteś zdana tylko na niego? Czy on kiedykolwiek Cię przeprosił za swoje zachowanie? A jeśli przeprosił- czy coś zmienił w swoim podejściu? Groźba rozwodu pomaga neiraz przejrzeć na oczy. A jeśli się wie co się traci..... Ja mojemu spakowałam walizki przed drzwi. Myślał, że wiem co robię, że się dowiadywałam o prawo do mieszkania w naszym mieszkaniu, że byłam u prawnika, że dzieci zostaną ze mną i ich w świetle prawa nie zobaczy (pranie z mózgu, w tym niezła jestem) itp. .... u mnie nie zawsze jest różowo, ale na otrzeźwienie groźba rozstania pomogła (tzn. raz, a porządnie, z imitacją wyprowadzki, że niby zmieniam klucze ale jeszcze dam się przekonać, niech w ciągu dwóch tygodni mnie przekona, że warto na niegoczekać). Jest conajmniej inaczej. Rozmawiamy. (ja mam z nim teraz dwójkę dzieci, ale do cholery, dam sobie radę, byle mieć spokój, jeśli nic się nie zmieni). Kim on jest, by cię tak traktować??? Jeśli tylko masz do kogo zwrócić się o pomoc (przenocowanie)- zrób to. Kilka dni otrzeźwienia-ciszy-przemyślenia nikomu nie zaszkodzi. Albo on albo Ty. Do "Wy" jak widać Wam brakuje. Pomyśl: możesz coś próbować zmienić- i tak przez całe życie, albo zmienić a potem próbowac czy to coś zmieniło u Ciebie. I kiedyś stwierdzisz, że to jest to: spokój, szacunek, zaufanie, akceptacja....kiedy to osiągniesz?-jak przyjdą z nim dzieci?? (nie piszesz nic o potomstwie)/ Tu ZAUFANIE nie funkcjonuje. A co z resztą? przemyśl- i niech on przemyśli. Nie tylko Ty tracisz na tym. Uświadom mu, że on bardziej ucierpi, bo stracił wierną mu dotąd osobę. Jestem z Tobą!!!

Odpowiedz

Porady ekspertów

Jak pozbyć się myśli samobójczych?

Już bardzo długo mam myśli samobójcze, ponieważ czuję, że nikt mnie nie lubi i nikt...

mgr Kamila Krocz Porady udziela mgr Kamila Krocz psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
Zelixa 15 a branie leków

Witam, mam 52 lata, na początku tego roku zostałam zwolniona z pracy w ramach redukcji etatu....

lek. Paweł Gosek Porady udziela lek. Paweł Gosek psychiatra, pracuje na Oddziale Chorób Afektywnych II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Refundacja leku przeciwdepresyjnego

Witam! Jestem osobą z natury depresyjną. Od sześciu lat (od momentu przejścia na emeryturę)...

lek. Karol Kaziród-Wolski Porady udziela lek. Karol Kaziród-Wolski lekarz w trakcie specjalizacji z kardiologii w Świętokrzyskim Centrum Kardiologii.
Mój tata miał depresję, ja też ją mam

Mój tata miał depresję i popełnił samobójstwo. Mam 45 lat i też mam depresję....

mgr Marta Mauer-Włodarczak Porady udziela mgr Marta Mauer-Włodarczak psycholog, seksuolog oraz mediator i negocjator.
Fatalne samopoczucie mimo prawidłowych wyników badań?

Witam. Joanna 30 lat, 160 cm wzrostu, 58 kg. Od kilku lat obserwuję u siebie następujące objawy:...

 Redakcja abcZdrowie Porady udziela Redakcja abcZdrowie Redakcja abcZdrowie.pl to zespół doświadczonych i zaangażowanych osób, z których wielu to eksperci z dziedziny medycyny, dla których dbałość o zdrowie to priorytet.
Czy powinnam iść do psychologa, psychiatry?

Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca...

mgr Arleta Balcerek Porady udziela mgr Arleta Balcerek psycholog w Szpitalu Powiatowym w Otwocku na oddziale rehabilitacji neurologicznej.
pokaż 10 następnych
Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij