Witam, mój mąż pracuje w systemie 4 zmianowym, co wolne to on pije. Zaczęłam się od niego odsuwać. Poświęcam się tylko dzieciom, mam dwoje dzieci. A jego nienawidzę, ponieważ jak jest pijany to się czepia, wyzywa mnie i robi mi awantury.
Ja mam już dość. Proszę o pomoc! Co mam robić, bo rozstać się, to najprostsze. Przeprowadzałam z nim wiele rozmów, ale to nic nie pomaga, dalej jest tak samo. Tylko po każdej rozmowie słyszę już tak nie będzie, zmienię się itd. Jest tylko coraz gorzej.
Pytanie zadane przez ew...el@wp.pl
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
Dodane przez corka alkoholika | 04/28/2011 - 12:17
zgadzam sie z powyzszym wpisem, mam nadzieje ze teraz jestes juz szczesliwa z dziecmi daleko od niego...moj ojciec rowniez cale zycie pije, bil nie tylko mame ale nas, swoje dzieci...do dzisiejszego dnia jest wrednym pijakiem, ktory tylko wstyd nam przynosi i wlasciwie utrudnia zycie, ktore jakby nie on bylo by w miare normalne a juz napewno spokojniejsze...obiecywal tez...wieeele razy a moja mama ciagel dawala sie na to nabierac a my dzieci cierpimy...bo traktuje mame jak scierke, bo nam zamiast milosci okazuje nienawisc, niszczy dni, ktore powinny byc jednymi z najszczesliwszyc..np slub, bo boimy sie na kazdym kroku a poczucie wlasnej wartosci siega dna!!! nie mowiac juz o tym ze nie jednokrotnie przez alkohol nie mialysmy co do ust wlozyc a on sie tym specjalnie nie przejmowal!! dlatego radze Ci, dla dobra Twoich dzieci jak jeszcze go nie zostawilas to zostaw jak najszybciej...moje Twoje dzieci w wieku 29 lat nie beda mialy siwych wlosow jak ja...pozdrawiam i zycze duzo sily i spokojnego zycia:)
Dodane przez Kupichalala | 10/15/2010 - 21:26
Mam taką samą sytuację w domu, co opisałaś. Mój ojciec lat x popija alkohol od kiedy pamiętam. Nawet moje rodzeństwo pamięta sytuacje, kiedy mój ojciec wracał pijany do domu, robił awantury, bił moją mamę. Problem z tym, że wszyscy (dwójka mojego rodzeństwa) wyprowadziła się z domu i kolokwialnie ma to wszystko w du***, a ja mam plany na życie, chłopaka, z którym chce zamieszkać. Mam wyrzuty sumienia, że zostawię swoją mamę. Wyobrażenia, że mój własny ojciec może zrobić krzywdę jej, są realne. Dodatkowo rodzeństwo cały czas mnie szantażuje emocjonalnie, że mam zostać, bo nie jestem gotowa na samodzielne życie, bo co z mamą (sic!), a jak sobie poradzi?? Czuję się w przysłowiowej "kropce". Co mam zrobić?? Nie mogę żyć życiem moich rodziców, wiem, że dali mi tyle ile mogli (ojcu nigdy nie przebaczę biedy, przez którą przeszliśmy). A gdzie JA? Całe życie w strachu... Nie polecam! Jakby moja mama wzięła rozwód wcześniej, to wiem, że byłoby inaczej... Także uciekajcie jak najdalej od tych "kowali losu", bo nic i nikt im nie pomoże! Znam to na własnym przykładzie...
Dodane przez Anonim | 04/30/2010 - 19:25
Za taką opinię i radę ktoś powinien Ci odebrać prawo wykonywania zawodu (o ile jesteś w ogóle psychologiem).
Dodane przez Anonim | 04/27/2010 - 23:17
Miałam taka sytuację w swoim domu. Mam 25 lat ale pamiętam jak dziś jaka była sytuacja u moich rodziców, ojciec postępował bardzo podobnie pił, robił awantury, potem zaczął bić mamę, że lądowała w szpitalu i przerzucił się na nas. Mamie po każdej sytuacji obiecywał poprawę, zapisał się nawet do AA niestety tylko po to by mama pozwoliła mu wrócić.
Rada ode mnie rozstań się z mężem do czasu, kiedy nie będzie miał uregulowanej sprawy z alkoholem. leczenie w poradni i zaszycie się. To on musi tego chcieć, jeśli zobaczy, że traci rodzinę i mu na was zależy, to zrobi zmiany. Ty mu na siłę nie pomożesz. Rozstanie nie jest prostą decyzją, będziesz przez jakiś czas sama i dzieci, ale wiedz, że zawsze lutnie i strach o mamę nie jest dla nich dobre. Ja do dziś nienawidzę swojego ojca za to co zrobił naszej rodzinie, to co mama zniosła ja bym nie mogla i podziwiam ją. Powodzenia
Dodane przez Anonim | 04/14/2010 - 23:28
Witaj! Najlepszym sposobem będzie odwyk, ale musisz wiedzieć, kiedy go na to namówić. Gdy jest trzeźwy będzie się wypierał, że on już nie będzie pił itd. Może i nie dotknie kieliszka przez jakiś czas, ale proszę zauważyć, że ten czas bycia trzeźwym za każdym razem się skraca, raz jest to tydzień, za drugim razem wytrzyma tylko 4 dni a za innym 2. Musisz go namówić na odwyk, kiedy będzie pijany lub miał "kaca". Co najważniejsze masz nie zwracać na niego uwagi, jak zaśnie na dworze przy schodach trzeba być konsekwentnym! Pamiętaj, że ludzie którzy biorą zwolnienia za męża by go kryć itd wcale mu nie pomagają, wręcz przeciwnie szkodzą, nie przynoś mu butelki kolejnej. Jak zrobi grande czy coś zepsuje każ mu jak wytrzeźwieje naprawić szkody. Być może zrozumie, że trzeba ponosić konsekwencje. Alkoholicy piją, by nie być w rzeczywistości wśród problemów, bywa tak, że oni nawet nie wiedzą, że rodzina ma problemy, oni nie chcą o tym słyszeć, gdy wypiją nie mają żadnych problemów. Mam nadzieje, że choć troszkę przybliżyłam ci problem alkoholika. Naprawdę nie masz co zwlekać bo może zdarzyć się tak, że twój mąż wypije trochę więcej niż zawsze i może cie skrzywdzić. Z alkoholem nie ma żartów. Powodzenia!
Dodane przez Anonim | 04/11/2010 - 20:52
Gdy mąż zacznie się leczyć i naprawdę będzie się starał, a nie obiecywał. Ratuj rodzinę. Gdy tylko obiecuje, to RATUJ RODZINĘ i weź rozwód. Skrzywdzisz bardzo dzieci i siebie, gdy będziesz mu wybaczać. Psycholog ( Z zawodu)
Dodane przez Anonim | 04/06/2010 - 23:39
Może powiedz mu żeby poszedł na odwyk (jakieś spotkania AA )?
Albo jak to nie poskutkuje to weź rozwód. Wiem, że łatwo mi to mówić, ale to jest chyba najprostszy sposób i może nawet najlepszy dla Ciebie i dzieci.
W poprzednią sobotę wypiłem do godziny 21 może w sumie 250 g C2H5OH (wódka i piwo). Rano w niedzielę miałem dziwne, bo aż 0,5 promila, wieczorem tak samo. Nic nie spadało. Nie ukrywam, że się ...
Witam! Mój problem związany jest z partnerem, który jest bardzo agresywny po wypiciu alkoholu. Nieważne, czy jest to piwo, czy „coś” mocniejszego. Ale budzi się w nim wtedy jakiś „demon”, który w ...
Witam! Mam problem z mężem. Znamy się od sześciu lat. Na początku znajomości mój obecny mąż miał poważny problem alkoholowy - dziennie wypijał od 6 piw w górę. Na imprezach upijał się prawie do ...
Moja mama - wiek 35 lat, pije od 2 lat codziennie pół litra wódki. Wczoraj, gdy byliśmy u mojej babci, ok. godziny 17:30 zaczęła się dusić, a potem sztywna poleciała na ziemię! Ciocia poszła ...
Mam problem, który nie daje mi spokoju. Moja mama przy spożyciu alkoholu, a nie spożywa go zbyt mało, dziwnie się zachowuje. Chodzi mi tu o to, że chwilami jej ciało się wygina i trwa to kilka ...
Witam, mam 34 lata, od jakiś 6 lat nadużywam alkoholu, ale wiem że muszę z tym skończyć. Dziś siedzę i czytam, bo po raz pierwszy dostałam strasznego drżenia rąk, ale boję się co dalej. Mieszkam ...
Witam, mam 18 lat. Od jakiś 3 lat przelotnie mam myśli samobójcze, z tym że z miesiąca na miesiąc coraz częściej. Rozmawiałam dzisiaj z mamą, że chcę iść do psychologa ale ona mówi, że nie ma ...
Witam mam na imię Iza.............Przepraszam dopiero założylam konto na tej stronie jak myślę o tym co mam napisać to chce mi sie płakać.............. (Uzależnienie od alkoholu)
Witam, mam na imię Darek i jestem alkoholikiem. Piję nałogowo 15 lat swojego 44 letniego życia. Alkohol w mojej rodzinie był obecny od zawsze. Ojciec, dziadkowie, wujkowie alkoholicy. Jeden z ...
Cześć! Nazywam się Tomek. Jak każdy, czasem lubię trochę zaszaleć, oderwać się od codzienności i odreagować na imprezie. Ale co zrobić, by po balandze nie cierpieć z powodu wypitego alkoholu? ...
Nie wiem czy to odpowiednie miejsce do zamieszczania takich wpisów, bo osoby, które się tutaj udzielają mają raczej poważne problemy z powstrzymaniem się od picia. Ale postanowiłem, że napiszę ...
Alkohol to u studentów całkiem normalna rzecz. Jednak od kiedy kolega otarł się o śmierć w trakcie libacji - zawsze podchodzę do picia z rezerwą… U kolegi nie zauważyłam niepokojących objawów, ...
Moja historia jest długa, ale chyba gdzieś tam typowa? Wychowałam się w rodzinie tak dysfunkcyjnej, że niektóre rodziny alkoholowe są bardziej „normalne” niż moja. Jako dziecko byłam molestowana ...
Jestem alkoholikiem i mam poważny problem z piciem. Nie piłem przez okres dwóch lat. Przez ok. pół roku miałem nad sobą "bat" w postaci "wszywki". Później się jakoś trzymałem, ale na wczasach ...
Tak naprawdę to nie wiem, dlaczego zacząłem pić, pamiętam, że byłem wesołym, towarzyskim i lubianym chłopakiem. Byłem zaradny i pracowity. Alkohol zaczął pojawiać się w moim życiu, gdy zacząłem ...
Witam. Mam 22 lata, studiuję i pracuję. Hmmm alkohol w moim życiu pojawił się w wieku 10 lat, na początku na próbę z kolegami z boiska itp. Z wiekiem, czyli jak miałem 15 lat piłem co weekend, ...
Mam 25 lat mam i problem z mężem. Nadużywa on alkoholu, nie wiem czy to już jest alkoholizm? Mąż nie pije codziennie, od czasu do czasu, ale jak już zacznie, to nawet trwa to kilka dni. Nie ma go ...
Mam na imię Agata, mam 56 lat i jestem alkoholiczką. Kiedy myślę o tym kiedy zaczęły się u mnie problemy z alkoholem to trudno mi to rozgraniczyć. Zawsze wraz z mężem prowadziliśmy dość rozrywkowy ...
Chciałbym opowiedzieć Wam moją historię jako przestrogę, że bardzo trudno jest czasem wyczuć granicę, po przekroczeniu której stajesz się alkoholikiem. Ja nie potrafiłem. Wydawało mi się, że ...
Od dziecka uprawiałem wszelakie sporty a mniej więcej od 9 roku życia dość intensywnie uczęszczałem na treningi piłki nożnej. W wieku 13 przyszedł czas gimnazjum gdzie trafiłem do szkoły ...
Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
zgadzam sie z powyzszym wpisem, mam nadzieje ze teraz jestes juz szczesliwa z dziecmi daleko od niego...moj ojciec rowniez cale zycie pije, bil nie tylko mame ale nas, swoje dzieci...do dzisiejszego dnia jest wrednym pijakiem, ktory tylko wstyd nam przynosi i wlasciwie utrudnia zycie, ktore jakby nie on bylo by w miare normalne a juz napewno spokojniejsze...obiecywal tez...wieeele razy a moja mama ciagel dawala sie na to nabierac a my dzieci cierpimy...bo traktuje mame jak scierke, bo nam zamiast milosci okazuje nienawisc, niszczy dni, ktore powinny byc jednymi z najszczesliwszyc..np slub, bo boimy sie na kazdym kroku a poczucie wlasnej wartosci siega dna!!! nie mowiac juz o tym ze nie jednokrotnie przez alkohol nie mialysmy co do ust wlozyc a on sie tym specjalnie nie przejmowal!! dlatego radze Ci, dla dobra Twoich dzieci jak jeszcze go nie zostawilas to zostaw jak najszybciej...moje Twoje dzieci w wieku 29 lat nie beda mialy siwych wlosow jak ja...pozdrawiam i zycze duzo sily i spokojnego zycia:)
Mam taką samą sytuację w domu, co opisałaś. Mój ojciec lat x popija alkohol od kiedy pamiętam. Nawet moje rodzeństwo pamięta sytuacje, kiedy mój ojciec wracał pijany do domu, robił awantury, bił moją mamę. Problem z tym, że wszyscy (dwójka mojego rodzeństwa) wyprowadziła się z domu i kolokwialnie ma to wszystko w du***, a ja mam plany na życie, chłopaka, z którym chce zamieszkać. Mam wyrzuty sumienia, że zostawię swoją mamę. Wyobrażenia, że mój własny ojciec może zrobić krzywdę jej, są realne. Dodatkowo rodzeństwo cały czas mnie szantażuje emocjonalnie, że mam zostać, bo nie jestem gotowa na samodzielne życie, bo co z mamą (sic!), a jak sobie poradzi?? Czuję się w przysłowiowej "kropce". Co mam zrobić?? Nie mogę żyć życiem moich rodziców, wiem, że dali mi tyle ile mogli (ojcu nigdy nie przebaczę biedy, przez którą przeszliśmy). A gdzie JA? Całe życie w strachu... Nie polecam! Jakby moja mama wzięła rozwód wcześniej, to wiem, że byłoby inaczej... Także uciekajcie jak najdalej od tych "kowali losu", bo nic i nikt im nie pomoże! Znam to na własnym przykładzie...
Za taką opinię i radę ktoś powinien Ci odebrać prawo wykonywania zawodu (o ile jesteś w ogóle psychologiem).
Miałam taka sytuację w swoim domu. Mam 25 lat ale pamiętam jak dziś jaka była sytuacja u moich rodziców, ojciec postępował bardzo podobnie pił, robił awantury, potem zaczął bić mamę, że lądowała w szpitalu i przerzucił się na nas. Mamie po każdej sytuacji obiecywał poprawę, zapisał się nawet do AA niestety tylko po to by mama pozwoliła mu wrócić.
Rada ode mnie rozstań się z mężem do czasu, kiedy nie będzie miał uregulowanej sprawy z alkoholem. leczenie w poradni i zaszycie się. To on musi tego chcieć, jeśli zobaczy, że traci rodzinę i mu na was zależy, to zrobi zmiany. Ty mu na siłę nie pomożesz. Rozstanie nie jest prostą decyzją, będziesz przez jakiś czas sama i dzieci, ale wiedz, że zawsze lutnie i strach o mamę nie jest dla nich dobre. Ja do dziś nienawidzę swojego ojca za to co zrobił naszej rodzinie, to co mama zniosła ja bym nie mogla i podziwiam ją. Powodzenia
Witaj! Najlepszym sposobem będzie odwyk, ale musisz wiedzieć, kiedy go na to namówić. Gdy jest trzeźwy będzie się wypierał, że on już nie będzie pił itd. Może i nie dotknie kieliszka przez jakiś czas, ale proszę zauważyć, że ten czas bycia trzeźwym za każdym razem się skraca, raz jest to tydzień, za drugim razem wytrzyma tylko 4 dni a za innym 2. Musisz go namówić na odwyk, kiedy będzie pijany lub miał "kaca". Co najważniejsze masz nie zwracać na niego uwagi, jak zaśnie na dworze przy schodach trzeba być konsekwentnym! Pamiętaj, że ludzie którzy biorą zwolnienia za męża by go kryć itd wcale mu nie pomagają, wręcz przeciwnie szkodzą, nie przynoś mu butelki kolejnej. Jak zrobi grande czy coś zepsuje każ mu jak wytrzeźwieje naprawić szkody. Być może zrozumie, że trzeba ponosić konsekwencje. Alkoholicy piją, by nie być w rzeczywistości wśród problemów, bywa tak, że oni nawet nie wiedzą, że rodzina ma problemy, oni nie chcą o tym słyszeć, gdy wypiją nie mają żadnych problemów. Mam nadzieje, że choć troszkę przybliżyłam ci problem alkoholika. Naprawdę nie masz co zwlekać bo może zdarzyć się tak, że twój mąż wypije trochę więcej niż zawsze i może cie skrzywdzić. Z alkoholem nie ma żartów. Powodzenia!
Gdy mąż zacznie się leczyć i naprawdę będzie się starał, a nie obiecywał. Ratuj rodzinę. Gdy tylko obiecuje, to RATUJ RODZINĘ i weź rozwód. Skrzywdzisz bardzo dzieci i siebie, gdy będziesz mu wybaczać. Psycholog ( Z zawodu)
Może powiedz mu żeby poszedł na odwyk (jakieś spotkania AA )?
Albo jak to nie poskutkuje to weź rozwód. Wiem, że łatwo mi to mówić, ale to jest chyba najprostszy sposób i może nawet najlepszy dla Ciebie i dzieci.