Problemy Weroniczki

Bardzo martwię się o córkę. Weronika ma 2 lata i 3 m-ce.

Nie mówi, tylko po swojemu. Nie rozumie co się do niej mówi. Nie wykonuje nawet najprostszych poleceń, typu "pokaż nosek, podaj lalkę" itp. Nie zwraca uwagi, gdy ktoś obcy do niej mówi, nawet na niego nie spojrzy. Na znajome osoby często też.

Słuch ma dobry, jesteśmy po badaniach audiologicznych. Jak tylko wyjdziemy z domu, zaczyna płakać i krzyczeć, nie ma sposobu żeby ją uspokoić. Uspokaja się np. w autobusie (bardzo lubi jeździć). Lubi kontakt fizyczny ze mną czy innymi domownikami. Lubi się bawić w różne łaskotki czy np. w a kuku. Nie lubi innych dzieci, nie chce się z nimi bawić ani nawet przebywać w jednym pomieszczeniu. Jest to dla nas bardzo trudne.

Córka w domu nie płacze prawie w ogóle, ale jak trzeba gdzieś wyjść zaczyna się koszmar. Jest mądrą dziewczynką, wie do czego służą różne rzeczy w domu i często pokazuje co się nimi robi (np. szczotką zamiata, gąbką myje zlew). Zawsze pokazuje jak coś chce.

Weronika dziwnie reaguje na pewne dźwięki np. na nowe grające zabawki. Wygląda na to, że się ich boi, ucieka chowa głowę pod poduszkę, czasami płacze. Byliśmy u neurologa, jednak lekarz nie zlecił żadnych badań. Nic... Chodzimy również do logopedy, ale córka zupełnie nie reaguje na żadne próby zwrócenia jej uwagi.

Nie wiem już co robić. Może ktoś ma podobne doświadczenia....

Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.

Odpowiedzieliśmy już na 6373 pytania

Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)

Szanowna Pani Ewo,
moja propozycja dla Pani jest nadal aktualna, chcę zapłacić za Panią wpisowe na konferencję w Krakowie, na której może Pani się dowiedzieć jak prowadzić terapię z Weroniką.
"Autyzm - diagnoza, nowe metody terapii", w dniu 27.05.2010

Pozdrawiam serdecznie
Janek
janek1706@tlen.pl

Pani Aniu, mój pierwszy post do Pani nie dotarł. Piosenki nie, to prawa półkula mózgu, stymulować należy lewą. Telewizor należy usunąć z mieszkania. Przedszkole obcojęzyczne jest dodatkowym problemem.
Janek

Na szczęście wszystkie moje dzieci są zdrowe.
Czy ma to dla Pani jakieś znaczenie? Gdy Pani dolega np.: nerka, to zwraca się Pani o pomoc tylko do osób z tą samą dolegliwością?
Nie odpowiedziała mi Pani w jakim wieku jest Pani syn.
Janek
janek1706@tlen.pl

Szanowna Pani Anno, to bardzo ważne, by zacząć terapię natychmiast. Przy tak wczesnej diagnozie, opóźnienie rozwoju synka nie jest jeszcze tak duże i istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy właściwej terapii, będzie w przyszłości funkcjonował jak zdrowe dziecko.
Musi Pani z nim przebyć całą drogę rozwojową języka, zahamowaną przez autyzm:od samogłosek, poprzez sylaby wyrażenia dźwiękonaśladowcze do pierwszych słów.
Od powtarzania, poprzez rozumienie do nazywania.
To są etapy naturalnego rozwoju małego dziecka i nie da się ich "przeskoczyć".
To żmudne zadanie. Wierzę jednak że będzie Pani mogła mu sprostać.
Nie mogę polecić Pani konkretnych pozycji książkowych, bo takie posty są traktowane jako reklama i nie przepuszczane przez administratora.
Proszę poszukać literatury w internecie pod hasłem: symultaniczno-sekwencyjna metoda czytania.
Życzę powodzenia
janek1706@tlen.pl

Panie Janku. Zgadzam się z tym co Pan napisał w swoim komentarzu, jest to logiczne, że dziecko z zaburzeniami autystycznymi trzeba dużo uczyć. Terapeuci prywatni są bardzo drodzy. Ja mam synka, który ma dwa latka i ma w swoim słowniku zaledwie kilka slow, których na dodatek nie używa w odpowiedniej sytuacji, a nawet rzadko ich używa w ogóle. Nie mieszkam w Polsce i nie mogę skorzystać z placówki, którą Pan doradza w swoich wypowiedziach. Próbuje stymulować synka w domu. Puszczam mu kasety z piosenkami dla dzieci, dużo do niego mówię, tłumaczę zawsze czynności, które z nim wykonuje. Synek uczęszcza do przedszkola i mam nadzieje, że mowa ruszy. Chciałabym jednak mu jakoś pomóc, tylko nie znam skutecznej techniki, która mogłabym wykorzystać w domu. Widzę, że ma Pan jakieś doświadczenie w tej dziedzinie i może mi Pan coś doradzi lub poleci jakąś fachową do tego literaturę. Dziękuje z góry. Ania.

Panie Janku to znaczy, że z autyzmem nie ma Pan nic wspólnego? Jeśli dobrze zrozumiałam ma Pan zdrowe dziecko. Malina

Droga Pani proszę się odezwać na mój mail olawil40@op.pl. Mam wnuczka o rok starszego, może będę mogła coś doradzić? Mały jest dzieckiem z cechami autyzmu. Pozdrawiam i czekam na maila. Oliwia.

Szanowna Pani, dlaczego Pani mnie nie posłuchała, chciałem ofiarować Pani 150 zł na wpisowe na wykład o terapii małych dzieci z autyzmem, gdyż wspominała Pani o swej niedobrej sytuacji materialnej. Czas gra na niekorzyść Weroniki.
Odpowiadając na Pani pytanie:
Mowa nie "siedzi w głowie" i nie wystarczy pstryknąć palcami by się pojawiła.
Nauka zaczyna się w okresie prenatalnym i trwa przez pierwsze 2-3 lata, poczynając od słuchania,
prób naśladowania poprzez gaworzenie, by wybuchnąć pod koniec tego okresu pełnym językiem z właściwą mu gramatyką. Autyzm zniszczył u Weroniki ten cudowny automatycznie działający mechanizm dany nam przez Boga, lub jeśli Pani woli Naturę.
I odpowiedź na Pani drugie pytanie, brzmi:NIGDY, jeśli Pani natychmiast nie podejmie działań,
kompensujących to zaburzenie.
Słyszała Pani zapewne o dzieciach "wychowywanych" (musi tu się pojawić cudzysłów) w deprawacji językowej, odizolowanych cynicznie przez "rodziców" czy "opiekunów".
Jeśli ten stan trwa długo, nigdy już nie mają one szansy na nabycie normalnego języka.
Autyzm to tak jakby deprawacja językowa, oczywiście nie spowodowana przez Panią, lecz ciężką
chorobę naszych czasów.
Pani natomiast jest odpowiedzialna za to by natychmiast ruszyła terapia dziecka.
Proszę więc nie wydziwiać i czekać na kolejne "nie-diagnozy", tracąc tak cenny czas.
Jeżeli nie ma Pani pieniędzy na terapeutę, to przynajmniej powinna mieć Pani dużo wolnego
czasu i w całości poświecić go na naukę języka dziecka, naśladując etapy jego rozwoju u dzieci zdrowych.
Przepraszam za ostry ton, ale musi się Pani otrząsnąć z letargu, nic w życiu nie przychodzi bez walki, a ta jest teraz dla Pani najważniejsza, o miejsce Weroniki wśród zdrowych dzieci.
Pozdrawiam
Janek
Janek1706@tlen.pl

Droga Pani Malino,
W jakim wieku jest Pani syn? Jeżeli rozwija język w prawidłowy sposób (często ocena rodziców nie pokrywa się z rzeczywistością), to Pani problem może polegać na zbytnim pobłażaniu synowi.
Przecież jest cała masa zdrowych rozwydrzonych dzieci, których rodziców to nie interesuje, nie mają czasu, lub ochoty by zajmować się tą nudną czynnością jaką jest wychowanie.
W przypadku dziecka chorego, matki popełniają często taki błąd, chcąc mu "wynagrodzić "jego niepełnosprawność. A przecież wychowanie polega na stawianiu wymagań i ich konsekwentnym egzekwowaniu. Znam to z autopsji, bo przez wiele lat wychowywałem samotnie małego (zdrowego) synka i karcenie Taty, było natychmiast łagodzone przez Tatę w funkcji Mamy.
Dziecko musi znać granice, potrzebuje ich jak powietrza, by móc się w nich bezpiecznie poruszać.
Reguły społeczne są przekazywane werbalnie i nie może Pani oczekiwać, że przez mechaniczny trening jakichś czynności syn stanie dobrze wychowanym chłopcem.
Pozdrawiam
Janek
janek1706@tlen.pl

Witam serdecznie :). Na razie z Weroniką błąkamy się po poradniach, psychiatra, neurolog itd, ale wreszcie jakieś badania, poważne rozmowy. Nikt nie próbuje nas zbyć. W październiku mała kończy 3 lata. Zapisałam ją do normalnego przedszkola bo do specjalnego trzeba orzeczenie. Boję się, że sobie z nią nie dadzą rady. Dlaczego córka nie rozumie co do niej mówimy. Wiecie może w jakim wieku takie dzieci zaczynają rozumieć i reagować jakoś na pytania?

Jeszcze jedna uwaga. Mój syn ma zajęcia logopedyczne od lat. Jestem pewna, że coś wniosły w jego rozwój, jednak jeżeli chodzi o zachowanie się w społeczeństwie to nic takiego nie zauważyłam. Zaczął mówić jak poszedł do przedszkola. Jego mowa szła do przodu bardzo szybko i tak jest do dzisiaj. Mowę przyswaja sobie przez kontakt z innymi normalnymi dziećmi, nami w domu. Zajęcia logopedyczne pomagają mu w używaniu mowy poprawnej i oczywiście Pani logopeda pracuje z Nim również nad emocjami, które mylnie odbiera. Nie jestem natomiast pewna czy tylko zajęcia logopedyczne sprawia iż dziecko nie mówiące zacznie mówić. Trzeba dopasować wiele rożnych terapii do potrzeb dziecka. Nie wiem kim Pan jest i czy ma Pan dziecko autystyczne?Malina

Szanowna Pani Malino, ostatnio moje posty nie dochodzą na forum, czekam na informację w tej sprawie.
Proszę o kontakt na mój prywatny adres:
janek1706@tlen.pl
pozdrawiam
Janek

Droga Pani Oliwio,
nie mam nic przeciw jeździe konnej, czy też zabawom ze zwierzętami, ale chyba rozumie Pani że przez kontakt z koniem dziecko nie nauczy się mówić. "Jak na dziecko z autyzmem", to oczywiście postęp że mówi lubię, głaszcząc go. Ale zakłada poddanie się losowi i akceptację jego autyzmu zamiast walki o zniwelowanie go. Chyba wolałaby Pani by mówił raczej, kocham Cię Babciu. Trudno przewidzieć czy wobec faktu długotrwałej terapii behawioralnej, taka szansa jeszcze istnieje, ale nie wolno zaniechać takiej próby, gdyż za rok czy dwa, będzie już naprawdę za późno.
Pozdrawiam
Janek

Teksty komentarzy z 2 i 3.04 napisałam ja Malina. Jestem mamą dziecka już większego niż trzy latka. Co mam zrobić, aby moje dziecko, które zna mowę i intelektualnie jest na bardzo dobrym poziomie nauczyło się, przyswoiło sobie zasady, które panują w życiu i świecie go otaczającym? Myślę, że ciągłe powtarzanie z Nim pewnych czynności mogą okazać się skuteczne. Korzystamy z zajęć logopedycznych nie w Krakowie, ale w innym mieście. To jednak nie zmienia mojego problemu z moim dzieckiem. Moje dziecko potrzebuje terapii zajmującej się trudnymi zachowaniami i potrafi je korygować. Zmagam się z problemem trudnych zachowań, które się nasilają na tyle długo, że mam już trochę dość. Pozdrawiam Malina

Nie wiem czy listy z 2 i 3 kwietnia pochodzą od tej samej osoby, proszę się podpisywać choćby inicjałami.

Któż mówi o zostawianiu dzieci w "spokoju". W swych listach podkreślam nieustannie wagę podejmowania natychmiastowej terapii małych dzieci z diagnozą autyzmu.
Rzecz w tym by podjąć terapię właściwą, dającą dziecku szansę na opanowanie języka i normalne funkcjonowanie w szkole, społeczeństwie, a nie tresurę i utrwalanie stereotypii, po to by nauczyć wykonywania jakiejś czynności.
Czy dziecko zdrowe, rozwijające się i swój język normalnie, potrzebuje specjalnych terapii by nauczyć się "całego świata"?
Jeżeli uda się wykryć autyzm bardzo wcześnie, są wielkie szanse przy zastosowaniu metod terapii Krakowskiej Szkoły logopedii, by dziecko rozwijało się normalnie.
Tresurę należy ograniczyć do zwierząt, choć i te niczym sobie na nią nie zasłużyły.
Reguł społecznych, emocji, uczuć małe dzieci uczą się poprzez język.
Dlatego tak ważne jest przy jakichkolwiek zaburzeniach, stymulowanie rozwoju systemu językowego poprzez odpowiednie ćwiczenia. Im wcześniej rozpoczęte, tym lepsze dające efekty. Najlepiej między pierwszym i trzecim rokiem życia, czterolatek ma już dużo mniejsze szanse. Proszę nie zaprzepaścić tej szansy, tego czasu.

Zachęcam do zapoznania się z artykułami na ten temat, bezpłatnie na stronie:
http://www.konferencje-logopedyczne.pl/
bądź też bezpośredni udział w konferencjach.
Janek

Drogi Panie Janie, jestem matka czwórki dzieci, więc wiem jak powinien wyglądać rozwój dziecka. Język małego jest taki jak powinien, wie do kogo się zwraca. Ostatnio głaskał konia i mówił że lubi, wiec jeżeli tuli się do konia i głaszcze mówiąc do niego, mówi samo przez się, że dziecko wie o co chodzi. Zaczyna sam organizować sobie zabawy czego dawniej nie robił, śpiewa słuchając ulubionych piosenek, wygląda przez okno wołając kotka, pieska, ptaszki więc proszę nie sugerować mi ze mój wnuk nie poznaje świata. Jak na dziecko z Autyzmem jest to poznawanie i jak twierdzi psycholog prawidłowe. Pozdrawiam Pana.

Ja jestem matką dziecka autystycznego i do tej pory nie stosowałam jeszcze tej terapii, ale mam taki zamiar. Mój syn jest na szczęście werbalny. Mamy jednak duży problem z jego zachowaniem. Terapia Behawioralna jest skuteczna do tego typu problemów. Jak mam nauczyć dziecko, aby umiało zapanować nad swymi trudnymi zachowaniami? Metoda Behawioralna przynosi rezultaty, o których wiem, bo mam kontakt z rodzicami stosującymi tę metodę. Efekty są olbrzymie! Właśnie chcę moje dziecko nauczyć tego co będzie może kiedyś potrzebowało, aby sobie radzić w życiu kiedy nie będę mogla mu pomóc. Mam zamiar spróbować, a czy Nam się uda, to czas pokaże. Janek jak myślisz, czy chciałoby Ci się wstawać do pracy gdybyś nie miał za to pensji? Ja myślę, że pieniądze są Nasza rekompensatą abyśmy rano wstawali. Jeśli szef dorzuci Nam jeszcze premię to już bardzo chętnie wstajemy i lecimy do pracy.

Jeśli nie nauczysz dziecka niczego tłumacząc, że to złe i tamto złe to kiedyś jak Ciebie zabraknie co stanie się z Twoim dzieckiem? Dzieci mają się nauczyć jak najwięcej aby kiedyś mogły sobie radzić w życiu codziennym.Terapia Behavioralna polega na wyuczeniu dzieci prostych czynności. Jeśli czynność nie będzie powtarzana aż do skutku to nigdy nie zachowają jej w pamięci. Pozostawiając dzieci w "spokoju" wybieramy dla Nich przyszłość, która będzie raczej smutna. Dziękuje.

Co znaczy "dużo mówi"? Jaki jest jego język? Czy wnuk rozumie pytania i potrafi je sam formułować? Dzieci poznają otaczający je świat pytając? Czy Pani wnuk poznaje świat?
Janek

Jest zła, gdyż bazuje na błędnym założeniu, że człowiek to wyłącznie ciało. Ćwiczy reakcje na bodźce. Jak w tresurze zwierząt. Zaburza i tak nie funkcjonujący dobrze (lub wcale) język do tego stopnia, że po dłuższym jej stosowaniu (terapii behawioralnej) dziecko nie ma już żadnej szansy na jego (języka) nabycie. Przecież nasze człowieczeństwo manifestuje się poprzez język.
Nasze życie w społeczeństwie jest niemożliwe bez komunikacji językowej. Czy Panią satysfakcjonuje fakt, że Pani dziecko (jeśli jest Pani matką dziecka autystycznego), przestało uderzać głową i potrafi siedzieć przy stole? Czy to już wystarczy i będzie Pani spokojna o jego przyszły los, gdy Pani już zabraknie?
Janek

Janek a dlaczego sadzisz, że terapia behawioralna jest zła? A czy inne nieskuteczne terapie zupelnie nie przynoszące rezultatu są lepsze? Nie zgadzam się tu. Terapia behawioralna stosowana sensownie nie musi być brutalna i zła, ani nie musi się jej nazywać tresurą! Wyuczenie dziecka jakiejś czynności w taki a nie inny sposób nie musi być złe i co jest najśmieszniejsze wyuczenie ta metoda, którą krytykujesz jest WIDOCZNE co nie zawsze udaje się innym metoda.

Droga Pani nie jestem agresywnie nastawiona do mamy 5-latka. Ma Pani racje, że trzeba być czujnym i obserwować własne dziecko, bo gdybyśmy nie obserwowali małego być może byłaby podobna historia, ale w porę zauważyliśmy zaburzenia u dziecka i szybkie działania dają wspaniałe efekty. Dziś mały dużo mówi i jest bardzo samodzielnym dzieckiem. Po prostu chciałam wyrazić swoje zdanie, bo jak Pani zauważyła rodzice pytają o darmowe diagnozowanie dzieci gdyż nie stać ich na płacenie horrendalnych kwot w fundacjach. Takie było moje przesłanie. Pozdrawiam wszystkich i życzę Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych.

Szanowna Pani Oliwio56,
po co tyle agresji w Pani odpowiedzi na list, mamy pięciolatka z ZA, każdy ma prawo podzielić się swymi doświadczeniami.
Takie "miłe panie psycholog", to niestety nasza polska rzeczywistość. Niepokój rodziców jest lekceważony, ich czujność usypiana.
Zupełnie inne są szanse trzylatka zaczynającego terapię niż pięciolatka, przecież rówieśnicy już dawno mówią.
Rodzice bardzo chętnie przyjmują do wiadomości, że jest za wcześnie na diagnozę autyzmu, bo to odracza na chwilkę widmo wyroku.
Sama Pani jest ofiarą takiego myślenia, uważa Pani że zostało już zrobione wszystko i teraz już może być tylko lepiej.
Tylko czy zastanowiła się Pani choć przez chwilę, czy uczęszczając na tresurę stosowaną w terapii behawioralnej. Pani wnuk będzie kiedykolwiek w stanie nauczyć się języka. Metoda wymyślona do trenowania żołnierzy wyruszających na wojnę, nie może być skuteczna wobec małych dzieci, nie posługujących się językiem. Utrwala jeszcze bardziej stereotypie, tak typowe dla autyzmu.
Życzę Pani, mimo takiego ciężkiego doświadczenia życiowego pogody ducha, oraz rozwagi w wyborach terapii dla wnuka.
Janek

To z tym bagatelizowaniem obaw rodziców przeżyłam na przypadku mojego syna. Już jako dwulatek mało mówił i wolniej się rozwijał. Intuicja mówiła to autyzm. Kiedy powiedzialam o tym naszemu lekarzowi, uspokoił mnie, że nie. Teraz dwa lata później mamy diagnozę i jesteśmy na początku drogi. Lekarze powinni zejść czasem z tego swego piedestału i nie uspokajać rodziców. Tylko jeśli ci zgłaszają obawy co do rozwoju dziecka zainteresować się bardziej, wysłać do specjalistów.

Droga Pani nie tylko ten Ośrodek wydaje decyzje o chorobie autystycznej dzieci, ktoś naopowiadał Pani bzdur, w każdym mieście wojewódzkim są Poradnie i Ośrodki, gdzie komisje wydają decyzje i wszelka pomoc na bezpłatne terapie dzieci, nie trzeba jechać aż do Warszawy ani wynajmować mieszkania, ta Pani propozycja jest dla ludzi majętnych, a większość rodziców, która ma chore dzieci nie stać na takie luksusy jakie Pani im tu proponuje. Dziwi mnie, że jeżeli od dawna zauważyła Pani niepokojące objawy u swojego synka do tej pory nie ma Pani diagnozy, mój wnuczek ma 3 latka i od dawna ma stwierdzony Autyzm, bez znanych Ośrodków i bez żadnych wynajmowanych mieszkań i dodatkowych pieniędzy. Proszę się dokładnie dowiadywać i dopiero radzić rodzicom.

Od miesiąca podejrzewamy, ze nasz 5 letni Synek ma Zespół Aspergera.
Od ponad dwóch lat jesteśmy pod opieką bardzo miłej Pani Psycholog. Chodzimy na terapię SI od września. Mieliśmy wiele kontaktów ze "Specjalistami zajmującymi się zawodowo dziećmi" - nasze spostrzeżenia zostawały każdorazowo zbagatelizowane, nikt nie połączył faktów. I nie miało znaczenia, czy płacimy za wizytę, czy nie.
"Specjaliści" często mają zawężone spojrzenie do granicy swojej dziedziny, krok za ... byłby niewybaczalny. Dlatego polecam kierowanie się maminą intuicją i zdrowym rozsądkiem.
Kiedy wypisałam na kartce symptomy/ zachowania Synka, jakie są typowe dla ZA i zaniosłam je do P.Psycholog ze wskazaniem na Zespół, przyznała: "również o tym myślałam..." Tylko to my traciliśmy 2 lata...
Polecam przygotowanie rozpiski z niepokojącymi zachowaniami z określeniem sytuacji, w jakich się zdarzają i punktami oznaczającymi nasilenie.
Ośrodek na Narbutta jest jedyną jednostką wydającą orzeczenia z zakresu autyzmu i dysfunkcji znajdujących się w jego spektrum (dzięki temu można skorzystać z przedszkola i szkoły integracyjnej, oraz z innych bezpłatnych form rehabilitacji). Uwaga!!! W perspektywie warto zapewnić sobie "zamieszkanie" w Warszawie (nie ma obowiązku meldunkowego) - niektóre z jednostek swoje usługi oferują wyłącznie Dzieciaczkom z Warszawy. Podobnie w przypadku przedszkoli i szkół integracyjnych finansowanych przez gminy (pierwszeństwo mają dzieci z danej gminy, potem z Warszawy, a potem reszta....).
Życzę cierpliwości Mamie (dla dobra Dziecka - proszę pomyśleć czasem tylko o sobie).
Malutkiej - żeby spotkała na swojej terapeutycznej drodze samych mądrych , życzliwych ludzi, których nie boli twarz, kiedy się uśmiechają :)

Szanowna Pani Ewo,
zapraszam Panią na konferencję :
http://www.konferencje-logopedyczne.pl/WczesnaInterwencjaTerapeutyczna.html
w najbliższy czwartek w Krakowie.
Jeżeli Pani jest w złej sytuacji materialnej, nie będzie pani musiała płacić 150 zł
za uczestnictwo.
Być może będzie Pani w stanie sama ćwiczyć z Weroniką, to b. ważne by ruszyć z terapią natychmiast.
pozdrawiam
Janek

Witam serdecznie. Jestem bardzo mile zaskoczona taką ilością pomocnych komentarzy. Bardzo bym chciała pójść z Weroniką do synapsisu ale niestety nie mamy na to pieniędzy. Musimy liczyć na państwową służbę zdrowia. Ale może nam się poszczęści :). Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Odnosząc się do komentarza z dn. 1. 03, chciałabym prosić o nazwisko specjalisty z Wólki Kozodawskiej. Mój nr gg 21029595. Z góry serdecznie dziękuję. Zapraszam również wszystkich, którzy chcieliby porozmawiać. Pozdrawiam. Ewa.

Proszę nie tracić ani chwili, przy tak wczesnej diagnozie Weronika pomimo autyzmu ma szansę na rozwój mowy, polecam stronę:
http://www.konferencje-logopedyczne.pl/
Janek

Poradnia na Narbutta w Warszawie jest solidna, pracuję z dziećmi z autyzmem i zespołem Aspergera i rodzice moich podopiecznych tam badali dzieci. Jeśli byłaby pani zainteresowana to pod Warszawa w Wólce Kozodawskiej jest bardzo dobra pani specjalistka, ma bardzo dobre wyniki w pracy z dzieciakami. Mogę podać tej pani imię i nazwisko, zagubiłam natomiast jej prywatny numer. Wiem ile Wy rodzice się staracie, żeby pomóc własnym dzieciom. Mam nadzieję, że w Poradni otrzymają państwo należytą pomoc. Najważniejsze żeby trafić na pomoc taką, jakiej dziecko potrzebuje. Polecam też Synapsis. Pozdrawiam!

Skontaktowałabym się z fundacją robiącą badania w kierunku autyzmu lub zespołu Aspergera. Proszę poczytać nt zespołu Aspergera. Reakcja na dźwięki są niepokojące.

Ma Pani całkowitą rację, my również zaczynaliśmy od Poradni i do tej pory tam jesteśmy. Wnuczek ma wspaniałych terapeutów i całkowicie bezpłatnie. Niech Pani nie wierzy, że pieniądze wyleczą Pani dziecko, jeżeli się trafi na dobrych terapeutów to nie potrzebna kasa. Życzę wytrwałości i żeby Państwo natrafili tak jak my, bo efekty są znakomite. Pozdrawiam.

Wcześniejsze wspomaganie to program dla 3 latków dopiero.
Dla rodziców warto zapisać Weronike do Synapsis, i przedszkola jeśli jest taka potrzeba, które działa w ramach fundacji
http://www.synapsis.waw.pl/przedszkolesynapsis/dokumenty/regulamin_rady_...
"§ 1
1. Do przedszkola przyjmowane są dzieci, które w danym roku kalendarzowym ukończyły 3-6 lat, i posiadają stały meldunek na terenie Warszawy lub na terenie gmin ościennych.
2. W szczególnie uzasadnionych przypadkach dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko, które ukończyło 2,5 roku. "
Powodzenia

Oliwia56 jesteś babcią na początku drogi, więc matce nastolatka z autyzmem nie mów co i jak.
Jak zjesz palce na dietach candidach, terapiach. Popracujesz na rzecz osób z autyzmem, przejdziesz drogę: przedszkole, szkoła, gimnazjum i dalej...

Zapewne nawet nie wiesz, iż jest osobny symbol na orzeczeniu.
Dzieci nawet 2 letnie z autyzmem mające diagnozę, dostają orzeczenie, a Synapsis przyjmuje maluszki na diagnozę i terapię.
Z ośrodkami, stowarzyszeniami bardzo często współpracują specjaliści, i prowadzą też terapię. W np. dużych miastach bywają, poradnie dla osób z autyzmem.
Stowarzyszenia otwierają szkoły, oddziały przedszkolne, a dla starszych warsztaty terapii.
Coś ucięło email, przepraszam.
zabcia1973@wp.pl

Na razie za kilka dni idziemy do ppp przy ul.Narbutta w Warszawie. Nie stać nas niestety na pokrywanie kosztów prywatnych lekarzy, ale jeszcze jestem dobrej myśli. Oby tylko ktoś wreszcie dostrzegł problem i wszystko wreszcie ruszy. I z tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich i dziękuję :)

Oj żabcia w jakim ty świecie żyjesz i co ty możesz wiedzieć o problemach rodziców dzieci autystycznych, jeżeli nawet coś wiesz to twój sposób myślenia i radzenia zatroskanej mamie nie pomoże jej.

Napisz skąd jesteś.
I nie wcale do Poradni psychologiczno pedagogicznej, ale należy znaleźć w okolicy ośrodek lub stowarzyszenie, które będzie znało specjalistów.
Głowa do góry, jeśli chcesz napisz zabcia73@wp.pl
Ośrodki specjalistyczne prowadza terapię, a PPP szkoda nieraz słów.
Na komisji można stanąć już po pierwszej diagnozie zrobionej przez profesjonalistę i nie trzeba czekać do 3 lat, na komisji stają też maluszki kilkomiesięczne.

Droga Pani. Na początek musi się Pani udać do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej i tam po badaniach zostanie dziecko zdiagnozowane, nie ma innych możliwości na początek ponieważ żeby zacząć z dzieckiem terapię musi mieć Pani opinie z Ośrodka i skierowanie na wczesne wspomaganie dziecka, bez tego nie ma sensu niczego zaczynać bo narazi się Pani na koszty a każdy będzie doradzał co innego. Proszę spokojnie czekać na opinie i przypilnować, by dziecko dostało skierowanie do właściwego terapeuty, logopedy, psychiatry i na hipoterapie. Jak będzie już Pani miała cały komplet dokumentów, a mała będzie miała 3 latka, proszę stanąć na komisji orzecznictwa dla dzieci niepełnosprawnych i dopiero wtedy działać by dziecko miało jak najwięcej godzin terapii sensorycznej i behawioralnej, trzymać dziecko na diecie bezmlecznej, bezcukrowej, można zrobić również badania kału na posiew i zorientować się jakie są wyniki ale najpierw Poradnia, zalecam zacząć od początku. Pozdrawiam.

Jestem autorką tego tekstu i mam pytanie. Czy ktoś może mi polecić psychologa znającego się na rzeczy, bo na razie tracimy czas na niekompetentnych lekarzy. Gdzie można zupełnie za darmo i profesjonalnie diagnozować autyzm? Proszę o pomoc

Proponowałabym spotkanie ze specjalistą od integracji sensorycznej. Nadwrażliwość na dźwięki, strach przed wyjściem na dwór to mogą być zaburzenia integracji sensorycznej. To może być przydatny link www.pstis.pl

Nie ma co tracić czasu, tylko jak najszybciej znaleźć ośrodek diagnostyczny i tam dopiero potwierdzą lub wykluczą autyzm. Informację o takich ośrodkach można zdobyć np. w fundacji Synapsis . Pani psycholog, do której chodziłam z synem rok, nie zorientowała się, że jest autystyczny. Tu trzeba specjalistów. EEG i psycholog swoją drogą, ale najważniejsza jest DIAGNOZA i to szybko. Wiem, bo sama doświadczyłam braku kompetencji i wiedzy ze strony wielu lekarzy i psychologów ...

Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Za tydzień idziemy z Werą do psychologa. U neurologa już byliśmy ale pani dr uważa że to wszystko nic nie znaczy... Poszukamy innego neurologa, może się zainteresuje nami. Wkrótce mamy też badanie w kierunku neuropatii słuchowej, ale to chyba nie to... Jeszcze raz dziękuję serdecznie. Napiszę co słychać po psychologu :)

Porozmawiaj z pediatrą, on da Ci z pewnością skierowanie do neurologa. Neurolog zleci EEG (celem wykluczenia nieprawidłowego działania fal mózgowych) oraz tomografię komputerową (celem wykluczenia zmian w strukturach mózgu). Pierwsze z badań powinno być wykonane w stanie snu spontanicznego i tego się domagaj, bo jeśli dziecko nie zaśnie to będzie się ruszało tak czy owak i wynik będzie niemiarodajny (szkoda dziecka męczyć po raz drugi). Drugie z badań może być wykonane w tzw. sedacji, która jest płytsza niż narkoza i dziecko od razu po wybudzeniu może iść do domku. Badanie nie boli, więc nie ma konieczności stosowania narkozy.
Do psychologa warto iść, ale tylko najlepszego, bo przeciętny położy wszystko na karb wieku i stresów. Każe Ci często przytulać i mówić "kocham" a to przecież nie o to chodzi, choć oczywiście to ważne, ale sama o tym doskonale wiesz.

Ja również potwierdzam, że z małą należy iść do psychologa, ale przede wszystkim do neurologa i zrobienie dziecku badań EEG celem wykluczenia zmian w mózgu, potem psycholog i psychiatra, dopiero po takim przebadaniu Weroniczki będą Państwo mieli obraz choroby, a trwa to wszystko jakiś czas, mój wnuk ma 3.5 jest dzieckiem z cechami autyzmu, więc wiem jaką drogą szli syn z synową. Pozdrawiam.

Witam,
czy byli państwo z Weroniczką u psychologa? Najlepiej u osoby, która jest i psychologiem i psychoterapeutą zarazem?

Podobne pytania

Witam, jestem mamą 11-miesięcznego chłopca. Synek ruchowo rozwija się bardzo dobrze. Od ok. 3 tygodni chodzi z naszą pomocą. Martwi mnie to, że nie pokazuje paluszkiem, nie robi „papa”, nie ...

Odpowiada: lek. med. Anna Syrkiewicz

Proszę o pomoc. Jestem wdową z dzieckiem niepełnosprawnym umysłowo. Dziecko bardzo późno zaczęło mówić. Były to tylko pojedyncze wyrazy. Przedstawiam opinię psychologiczną, gdy dziecko miało 6,5 ...

Odpowiada: lek. med. Anna Syrkiewicz

  Nasz synek ma 3,5 miesiąca. Jest dzieckiem raczej wesołym i raczej komunikatywnym. Niektórzy nawet mówią, że straszny z niego gaduła. Zaniepokoiło mnie jego ustawiczne ulewanie, pomimo ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Dziecko ma 15 lat. Od 3 lat leczone jest na zaburzenia zachowania i emocji oraz występują u niego cechy autystyczne. W ostatnim czasie stan dziecka się pogorszył. Nastąpiły zaburzenia w ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

Mój syn ma 7 miesięcy i niepokoi mnie jego zachowanie. Zdarza się, że gdy siedzi w wózku, macha rękami. Robi to jak jedzie lub stoi. Patrzy wtedy przed siebie bez żadnej innej reakcji. Czasami ...

Odpowiada: mgr Magdalena Brudzyńska

  Witam! Jestem mamą 15-miesięcznego chłopca. Piszę do państwa, gdyż niepokoi mnie kilka spraw u mojego dziecka, a mianowicie: chłopczyk nie pokazuje palcem, ręką nawet rzadko pokazuje (jak chce ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

  Witam, od kilku miesięcy jestem związana z partnerem, którego 7-letnia córka miała (ma) autyzm czy raczej zespół Aspergera, który u niej zdiagnozowano. Ja również mam córkę (6 lat). Proszę mi ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam, mój synek skończy niedługo 14 miesięcy. Urodził się z torbielkami w głowie (ciężki poród), ale neurolog nie stwierdził żadnych nieprawidłowości (torbielki zniknęły po kilku miesiącach). ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam serdecznie! Od jakiegoś czasu zaczęliśmy się niepokoić zachowaniem naszego synka, 17-miesięcznego Kubusia. Obserwujemy go dosyć uważnie od dłuższego czasu, ponieważ na jednym ze spotkań z ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dzień dobry, piszę do Państwa, ponieważ z mężem nie wiemy, gdzie się zgłosić z naszymi podejrzeniami. Siostrzenica męża - Hania, w listopadzie skończy 4 latka, około pół roku temu zaczęło mnie ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Witam! Jestem mamą 14,5-miesięcznego chłopca. Dziecko zaczęło chodzić, kiedy miało 14 miesięcy, zaczęło raczkować, jak miało 10,5 miesiąca. W wieku 3 miesięcy miało lekko obniżone napięcie ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

Witam! Mam 21-miesięczną córeczkę. Ostatnio zaczęłam się troszkę martwić, bo mała nie chce mówić. Pytana: „powiedz mama”, „powiedz krówka”, nie reaguje, popatrzy na mnie, ale wraca do swoich ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Synek ma 25 m-cy i nie mówi oprócz „babababa” i swojej gwary, a w dodatku nie wykonuje moich poleceń - podaj, przynieś... nie wiem co o tym myśleć? Czy złe doświadczenia (2 pobyty w szpitalu, ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Chyba jak znaczna cześć rodziców, podejrzenie o autyzm u mojego synka wzięło się z zaniepokojenia brakiem mowy. Nie mogę powiedzieć, że brak rozwoju mowy, bo w ostatnich miesiącach pojawia się ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Witam! Jestem mamą 6-letniego Michała, u którego w tym roku stwierdzono autyzm. Michał w tej chwili uczęszcza do specjalnej szkoły w Belgii. Patrząc wstecz na jego rozwój, Michał dosyć późno ...
  Dzieci z autyzmem i ich rodziny mają wsparcie na wielu płaszczyznach i szanse na przyszłość. Ówcześni dorośli lądują w psychiatrykach, rodzice starzeją się z poczuciem przegranej albo rozchodzą ...
Dziewczynka niedawno skończyła 18 miesięcy. Urodziła się z ciężkim niedotlenieniem (2 punkty Apgar), miała niskie napięcie mięśniowe, chodziła na rehabilitację (do rehabilitanta, który raczej ...

Odpowiada: mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Syn ma 12 lat, od początku było z nim coś nie tak, zawsze był trochę inny niż jego rówieśnicy, nie rozwijał się harmonijnie i z opóźnieniem do rówieśników. Ale dla mnie był po prostu wyjątkowy, ...

Odpowiada: lek. med. Magdalena Kowalska

  Czytam wszystkie komentarze i pragnę również dodać coś od siebie. Mam syna, który ma w tej chwili 5 lat. Gdy miał 2,5 roku zaobserwowaliśmy u niego bardzo nietypowe zachowania. Okazało się, że ...
  Witam! Jestem ojcem 6-letniego chłopca. To co przeżyliśmy na długo pozostanie w naszej pamięci. Po jednym z okresowych szczepień syn dostał zapaści, okazało się, że jego organizm zadziałał ...