Mam dziecko w tzw. trudnym wieku dorastania. Staram się uchronić je przed całym złem tego świata. Ostatnio syn mi powiedział, że jeden z jego kolegów wylądował na odwyku z powodu narkotyków. Jestem przerażona. Myślałam, że takie problemy, jak narkomania, nie dotyczą środowiska mojego dziecka. Boję się teraz puścić syna na dyskotekę, myślę nawet o zmianie szkoły.
Nie ma środowiska bezpiecznego od narkotyków. Niestety, nie da się uchronić naszych dzieci od kontaktu z substancjami psychoaktywnymi, są one dosłownie wszędzie i bardzo łatwo je zdobyć. Ważne, żeby je nauczyć, że narkotyki są złe, i jak mówić „nie”, jeśli ktoś im to proponuje. Zamykanie dziecka w domu i zakazywanie mu wszystkiego do niczego nie prowadzi. Nie możemy kontrolować dziecka przez 24 godziny na dobę.
Na pytania naszych użytkowników odpowiadają lekarze, psychologowie i dietetycy. Odpowiedź otrzymasz średnio od 4 do 24 godzin.
To prawda, że nie ma środowiska bez narkotyków. Myślenie, że moje dziecko nie dotyczy ten problem po prostu nie mieści mi się w głowie. Rodzice często twierdzą, że tworzą tak idealną i dobrą rodzinę, że jak to narkotyki? Uważam takie podejście za pierwszy krok do problemu. O narkotykach mówi się wszędzie, pisze się wszędzie, więc skąd zdziwienie rodziców? Czy nie potrafią czytać? Czy nie widzą co dzieje się na świecie? Nie otwieranie się na problem narkomanii wynika z niewiedzy. Jest to dla mnie osobiście bardzo smutne, większość "dobrych"rodziców dowiaduje się o narkotykach dopiero wtedy, gdy ich dzieci mają już ewidentny problem, albo popadły już w konflikt z prawem. Jeśli z góry założę, że moje dziecko nie bierze to nigdy nie zauważę pierwszych sygnałów. Uważam, że autorka tego listu dostała od swojego dziecka właśnie taki pierwszy sygnał. Ten w prawdzie nie mówi: "mamo biorę" , tylko: "mamo ,jakie to interesujące". Więc jeśli interesujące to rozmawiajmy z dzieckiem, powiedzmy im co wiemy, dowiedzmy się co wie dziecko, dlaczego się tym interesuje, czy wie jakie zagrożenia niosą narkotyki, co można zyskać, a co stracić. Należy wyczerpać temat, przedstawić konsekwencje. Świat narkotyków bywa ciekawy dla dzieciaków, tych z "dobrych domów" jak i tych z patologicznych rodzin. Narkomania niestety nie wybiera, atakuje wszystkie środowiska. Znam uzależnione "grzeczne dzieci", znam uzależnionych księży i lekarzy. Większość osób uzależnionych, które znam pochodzą właśnie z tych "dobrych domów". Ja sama z "takiego domu" pochodzę, zaczęłam brać, kiedy miałam 15 lat, moi rodzice dowiedzieli się o tym gdy miałam 26. Do dziś zaprzeczają. Jestem trzeźwa, pracuję z uzależnioną młodzieżą, rozmawiam z rodzicami i często " ręce opadają" często rodzicom łatwiej jest wyprzeć problem niż z nim walczyć a warto, bo można wygrać. Jest wiele skutecznych rozwiązań w walce z narkotykami, trzeba się dowiedzieć jak najwięcej i jak najwięcej tej wiedzy MĄDRZE przekazać dzieciom, nigdy nie jest za wcześnie. Drodzy rodzice powiedzcie swoim dzieciom o narkotykach i ich prawdziwym obliczu zanim narkotyki wciągną wasze dzieci w swój pozornie interesujący i ciekawy świat.
Witam, mam 17 lat i uczęszczam do pierwszej klasy szkoły średniej. Wszystko zaczęło się około dziewięciu miesięcy temu, kiedy to po raz pierwszy spróbowałem marihuany. Na początku uznałem to za ...
Witam. Mój mąż przez wiele lat palił marihuanę oraz okazjonalnie zażywał inne używki. Nasze dziecko urodziło się z wadą genetyczną, polidaktylią typu B (dodatkowy fałd skórny przy małym paluszku ...
Szczerze to wciągam, już będzie tak z 7-8 lat... Chodziłam na terapię, później byłam na przymusowym leczeniu stacjonarnym. Długo to nie trwało, bo po niecałych 2 miesiącach uciekłam, ale ucieczka ...
Witam, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad słusznością robionych testów policyjnych na obecność narkotyków. Chciałam się dowiedzieć po jakim czasie marihuana przestaje być wykrywana przez testy ...
Ostatnio wziąłem tzw. Dopalacz - na początku dobrze się czułem (wyluzowany, euforia), lecz po paru minutach, bodajże pięciu, serce zaczęło łomotać jak oszalałe, ja się wystraszyłem, zdawało mi ...
Jesteśmy razem 3 i pół roku. Od prawie dwóch lat pali nałogowo, kilka lolków dziennie. Gdy zwracam uwagę, chcę porozmawiać, słyszę tysiące argumentów, że to jest dobre i nie da się od tego ...
Czytałam dziś na forum o marihuanie, bo właśnie borykam się z tym problemem tzn. nie ja ale mój mąż. Pali już od dawna, również wiedziałam od początku naszej znajomości o tym. Ja nie mam nic ...
Jestem nastolatką, niby zwyczajna ale coś mnie różni od innych nastolatek. To, że biorę, niby nic takiego, ale jednak wyniszczam swój organizm. Każdy z nas pewnie myśli, że narkotyki dotyczą ...
Od dwóch lat na imprezach biorę amfetaminę. Ostatnio, przez wakacje – prawie codziennie. Wszyscy moi znajomi tak robią, więc nie widziałem w tym nic dziwnego. Ale kończę z tym. Przedwczoraj ...
Kilka tygodni temu o mały włos nie zostałam ofiarą „pigułki gwałtu”. To była banalna sytuacja, przed jaką ostrzegają w telewizji. Poznałam faceta w klubie, rozmawialiśmy chwilę i popełniłam ...
Przez kilka lat byłem uzależniony od heroiny, a raczej polskiego „kompotu”. Przeszedłem przez 3 odwyki, dopiero 5 lat temu poradziłem sobie z tym ostatecznie. Nie biorę zupełnie. Ale przy okazji ...
W zeszłym roku byłam z moim chłopakiem w Holandii. Wyjechaliśmy tam na wakacje do pracy. Któregoś dnia Piotrek zaproponował mi, żebyśmy kupili grzyby halucynogenne, na spróbowanie. On jest co ...
Zaczęłam w tym roku studia i poznałam nowych znajomych. W tym towarzystwie dość powszechne jest palenie marihuany. Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką narkotyków. Wszyscy ciągle zachęcają mnie do ...
Mój syn zaczął w tym roku naukę w prestiżowym liceum. Na początku w ogóle nie mógł się zaaklimatyzować i złapać kontaktu z nowymi kolegami. Po jakimś czasie wszystko na pozór zaczęło się układać. ...
W rodzinie mam osobę, która zmaga się z chorobą nowotworową, a jednocześnie z przewlekłym bólem. W celu uśmierzania bólu cały czas ma podawaną morfinę. Ostatnio bóle się nasiliły i dotychczasowa ...
Ostatnio byłem na imprezie i koledzy namówili mnie do zapalenia marihuany. Wypaliliśmy jednego „skręta”, nic szczególnego nie poczułem, a ponieważ nie piłem alkoholu, stwierdziłem, że mogę ...
W ostatnim czasie zauważyłem nagłą zmianę zachowania mojego kolegi z pracy. Wcześniej był przygnębiony i bez chęci do życia – miał jakieś poważne problemy w domu, ale nie chciał o tym mówić. ...
Witam! Mój problem trwa od ponad 3 lat, niezmiennie mam te same objawy, nie ustępują przez te lata nawet na chwilę. Ciągle zdenerwowanie, czasem tak jakby pod skórą małe igiełki, przez to ...
Witam! Ostatnio ze względu na stres i mdłości, namówiona zapewnieniami kolegi wypaliłam z nim na pół skręta. Od razu mi się to nie spodobało, dostałam wielkiego ataku lęku, miałam przyspieszone ...
Od 3 miesięcy mam chłopaka. Może nie wydaje się to długi okres czasu, ale znamy się ponad 3 lata, więc wiem o nim praktycznie wszystko. Bardzo go kocham i chciałabym mu pomóc, ponieważ jest ...
Komentarze (komentowanie tymczasowo wyłączone)
To prawda, że nie ma środowiska bez narkotyków. Myślenie, że moje dziecko nie dotyczy ten problem po prostu nie mieści mi się w głowie. Rodzice często twierdzą, że tworzą tak idealną i dobrą rodzinę, że jak to narkotyki? Uważam takie podejście za pierwszy krok do problemu. O narkotykach mówi się wszędzie, pisze się wszędzie, więc skąd zdziwienie rodziców? Czy nie potrafią czytać? Czy nie widzą co dzieje się na świecie? Nie otwieranie się na problem narkomanii wynika z niewiedzy. Jest to dla mnie osobiście bardzo smutne, większość "dobrych"rodziców dowiaduje się o narkotykach dopiero wtedy, gdy ich dzieci mają już ewidentny problem, albo popadły już w konflikt z prawem. Jeśli z góry założę, że moje dziecko nie bierze to nigdy nie zauważę pierwszych sygnałów. Uważam, że autorka tego listu dostała od swojego dziecka właśnie taki pierwszy sygnał. Ten w prawdzie nie mówi: "mamo biorę" , tylko: "mamo ,jakie to interesujące". Więc jeśli interesujące to rozmawiajmy z dzieckiem, powiedzmy im co wiemy, dowiedzmy się co wie dziecko, dlaczego się tym interesuje, czy wie jakie zagrożenia niosą narkotyki, co można zyskać, a co stracić. Należy wyczerpać temat, przedstawić konsekwencje. Świat narkotyków bywa ciekawy dla dzieciaków, tych z "dobrych domów" jak i tych z patologicznych rodzin. Narkomania niestety nie wybiera, atakuje wszystkie środowiska. Znam uzależnione "grzeczne dzieci", znam uzależnionych księży i lekarzy. Większość osób uzależnionych, które znam pochodzą właśnie z tych "dobrych domów". Ja sama z "takiego domu" pochodzę, zaczęłam brać, kiedy miałam 15 lat, moi rodzice dowiedzieli się o tym gdy miałam 26. Do dziś zaprzeczają. Jestem trzeźwa, pracuję z uzależnioną młodzieżą, rozmawiam z rodzicami i często " ręce opadają" często rodzicom łatwiej jest wyprzeć problem niż z nim walczyć a warto, bo można wygrać. Jest wiele skutecznych rozwiązań w walce z narkotykami, trzeba się dowiedzieć jak najwięcej i jak najwięcej tej wiedzy MĄDRZE przekazać dzieciom, nigdy nie jest za wcześnie. Drodzy rodzice powiedzcie swoim dzieciom o narkotykach i ich prawdziwym obliczu zanim narkotyki wciągną wasze dzieci w swój pozornie interesujący i ciekawy świat.