Syndrom maltretowanego dziecka

Syndrom maltretowanego dziecka jako pojęcie medyczne pojawiło się dopiero w 1962 roku. Wydaje się, że w postępowym XXI wieku nie powinno być przypadków maltretowania dzieci ani znęcania się fizycznego i psychicznego na najmniejszych szkrabach. Tymczasem rzeczywistość jest przerażająca, bowiem coraz częściej notuje się w kronikach policyjnych sytuacje śmiertelnych pobić dzieci przez rodziców lub opiekunów. Kary cielesne to niestety częsta metoda wychowawcza. Art. 207 Kodeksu karnego uznaje przemoc wobec najmłodszych za przestępstwo. Jak objawia się zespół dziecka bitego i jakie są skutki maltretowania dzieci?

Bicie dzieci

Dzieciństwo kojarzy się z beztroską, uśmiechem, radością, poczuciem bezpieczeństwa i miłością ze strony rodziców. Niestety, nie wszystkie maluchy mogą cieszyć się sielskim scenariuszem lat dziecinnych. Wręcz przeciwnie – doświadczają agresji, przemocy, bestialstwa ze strony swoich własnych rodziców, opiekunów albo partnera jednego z rodziców (np. konkubenta). Polska mentalność i tzw. „surowe wychowanie” pozwalają niejednokrotnie uniknąć kary agresorom, a dzieci już jako dorosłe jednostki żyją w bezustannym stresie, traumie przemocy, z poczuciem krzywdy, lęku, niezrozumienia, żalu i bezwartościowości. Szacuje się, że ponad połowa rodziców w polskich domach stosuje jakieś formy agresji wobec najmłodszych. Niestety, przemoc wobec dzieci to ciągle temat tabu.

W skrajnych przypadkach mamy do czynienia z maltretowaniem dzieci, systematycznym znęcaniem się nad nimi. Niestety, brutalna rzeczywistość dzieciaków nie dotyczy tylko tzw. „marginesu społecznego”, domów, gdzie obserwuje się patologie rodzinne, jak alkoholizm czy narkomania. Zespół dziecka bitego dotyczy też maluchów wychowywanych w tzw. dobrych domach, w których rodzice cieszą się wysoką pozycją społeczno-materialną. Wynikiem bicia dzieci są siniaki i zadrapania, ale rany fizyczne czasem są o wiele mniej istotne niż te tkwiące głęboko w sercu i psychice malucha. Dziecko przeżywa podwójny stres – z jednej strony wie, że to, co robi z nim rodzic jest złe, ale z drugiej strony, nie chce, by ktokolwiek się o tym dowiedział, bo kocha swojego oprawcę. Narażone zostaje na konflikt lojalności i przeżywa wstyd – Jak powiedzieć o tym, że mama albo tata mnie bije? A jak pan policjant ich zaaresztuje?

Jeszcze bardziej omijanym i deprecjonowanym społecznie tematem jest molestowanie seksualne dzieci. Nie umiemy o tym rozmawiać i wstydzimy się przyznać sami przed sobą, że problem istnieje i nie da się go zamieść pod dywan. Wiele maluchów zostało wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie, nie mając nawet świadomości, że dany „wybryk” był nadużyciem na ciele. Czasami dramat rozgrywa się w czterech ścianach na oczach jednego z rodziców, kiedy np. matka ignoruje oznaki wykorzystywania seksualnego córki przez ojca. Dziewczynki dorastają w poczuciu utraconego bezpieczeństwa, nie mają z kim porozmawiać o swoim bólu. Niejednokrotnie decydują się na radykalne rozwiązania w postaci odebrania sobie życia. Inny przykład to związki kazirodcze, kiedy brat napastuje seksualnie własną siostrę. Przypadków przemocy wobec dzieci można mnożyć w nieskończoność. Oprawcy czują się bezkarni, wychodząc z założenia, że nikt się o tym nie dowie, bo dziecko zastraszone albo pełne wstydu i lęku nie „puści pary z ust”.

Objawy zespołu dziecka maltretowanego

Najczęściej o zespole bitego dziecka przesądzają widoczne ślady pobić na ciele dziecka. Konsekwencje psychologiczne maltretowania manifestują się pośrednio w sferze zachowań. Co może świadczyć o tym, że dziecko doświadcza przemocy w rodzinie?

  • Potłuczenia, obrzęki, opuchlizny, oparzenia, np. w okolicach dołów podkolanowych.
  • Obrażenia ciała dziecka w różnych stadiach gojenia.
  • Krwawienia do siatkówki oka wskutek bicia po głowie.
  • Liczne blizny, krwawe podbiegnięcia.
  • Uszkodzenia narządów wewnętrznych, pęknięcia organów (np. wątroby, śledziony), krwotoki wskutek kopania dziecka.
  • Pęknięcia i złamania kości długich, w tym złamania spiralne jako skutek wykręcania kończyn.
  • Pęknięcia żeber wskutek ściskania klatki piersiowej dziecka.
  • Liniowe ślady lania pasem, kablem lub sznurem.
  • Rozcięcia wargi, wybicie zębów jako rezultat uderzeń w twarz.
  • Złamania kości czaszki, urazy głowy, wstrząśnienie mózgu, obrażenia mózgu i krwiaki podtwardówkowe oraz podpajęczynówkowe.

Powyższe przykłady obrażeń świadczą o skrajnym bestialstwie rodziców. Pamiętajmy jednak, że zespół maltretowanego dziecka to także zaniedbywanie czy głodzenie dzieci. Oprócz syndromu dziecka bitego wyróżniono zespół dziecka potrząsanego (ang. shaken baby syndrome), który pojawia się u najmłodszych dzieci, do 18. miesiąca życia, u których mięśnie szyi i karku nie kontrolują jeszcze zbyt dobrze gwałtownych ruchów. Zespół dziecka potrząsanego powoduje liczne obrażenia wskutek potrząsania niemowlęciem, którego główka jest relatywnie większa od pozostałej masy ciała.

Psychologiczne skutki znęcania się nad dziećmi

Nie ma usprawiedliwienia dla toksycznych rodziców, którzy maltretują własne pociechy. Zespół maltretowanego dziecka wykształca się pod wpływem świadomych aktów przemocy na najmłodszych dzieciach. Narażone są na niego wszystkie bite dzieci, ale najbardziej bezbronne ze względu na bezwarunkową ufność wobec opiekunów są dzieci do 3 roku życia. Rodzice, zagadnięci nawet o nietypowe i rozlane po całym ciele dziecka sińce, np. przez wychowawcę klasy czy panią w przedszkolu, niejednokrotnie ignorują problem, nie mają rzeczowego wyjaśnienia, gubią się w zeznaniach albo wymyślają niedorzeczne historie, że dziecko samo spadło z łóżka lub ze schodów.

Czasami w ogóle nie interesują się urazem dziecka, a czasem wręcz przeciwnie – robią z tego sensację, jakby chcąc od siebie oddalić jakiekolwiek podejrzenia. Doszukują się winnych siniaków dziecka w osobach trzecich, ale ogólnie nie mają zaufania do lekarzy, nie chcą, by sprawa wyszła na światło dzienne, np. by sytuacją domową zainteresowało się kuratorium, pedagog szkolny albo psycholog w lokalnej poradni. Najczęściej w przypadku znęcania się nad dzieckiem maluch i rodzice podają dwie sprzeczne wersje zdarzeń co do okoliczności zranień. Opiekunowie nie szukają żadnej pomocy medycznej, a obrażenia zostają ujawnione w czasie przypadkowego badania lekarskiego, np. na bilansie w szkole. Obrażenia najczęściej lokalizują się na niewystających częściach ciała malucha. Pojawiają się zmiany pourazowe o różnych cechach morfologicznych, np. rany na małżowinach usznych, ślady duszenia na szyi, ślady poparzeń papierosem albo pęknięcie błony bębenkowej.

Oprócz fizycznych obrażeń ciała, są też te niewidoczne na pierwszy rzut oka rany psychiczne, z którymi często człowiek nie potrafi sobie poradzić do końca życia. Wskutek zespołu bitego dziecka pojawiają się: drżenia, bóle głowy i brzucha, zaburzenia gastryczne, choroby psychosomatyczne, arytmia serca, nietrzymanie moczu. Do trudności psychologicznych zalicza się m.in.:

  • problemy w nauce,
  • trudności w koncentracji uwagi,
  • zaburzenia pamięci,
  • obniżoną samoocenę,
  • lęki, fobie, nerwice,
  • zaburzenia snu, koszmary senne,
  • poczucie winy i wstydu,
  • perfekcjonizm,
  • alienację, unikanie kontaktów społecznych, izolację,
  • depresję, myśli samobójcze,
  • psychologiczne uzależnienie od rodziców,
  • zaburzenia tożsamości,
  • ucieczki z domu,
  • agresję, autoagresję,
  • nietrzymanie afektu, wybuchy złości, zachowania przestępcze,
  • uzależnienie od narkotyków lub alkoholu,
  • stosowanie przemocy w życiu dorosłym,
  • zachowania regresyjne – cofnięcie do wcześniejszych faz rozwoju, np. ssanie kciuka, moczenie się.

Oczywiście, powyższa lista nie ma charakteru zamkniętego. Każde dziecko inaczej reaguje na traumę krzywdzenia – jedne będą wyżywać się na rówieśnikach, inne z kolei wykazują głód miłości, poszukują za wszelką cenę aprobaty w oczach innych ludzi. Pamiętajmy jednak, że maltretowanie dzieci to przestępstwo. Maluchy są bezbronne, nie wiedzą, jak poradzić sobie z problemem. Nie zostawiajmy ich samych, jeśli mamy zasadne podejrzenia co do syndromu dziecka bitego. Możemy zadzwonić na Niebieską Linię albo skontaktować się bezpośrednio z policją. Pamiętajmy też, by o intymnych i rodzinnych sprawach malucha rozmawiać z nim w sposób delikatny, bez nacisku i wzbudzania poczucia winy. Pozwólmy dziecku, aby opowiedziało nam o wszystkim po swojemu i w takim tempie, jakie mu odpowiada. Nie bądźmy bierni! Nie pozwólmy krzywdzić najmłodszych i ryzykować śmierć dziecka ze względu na społeczną znieczulicę.

Przypisy
Herman J.L., Przemoc. Uraz psychiczny i powrót do równowagi, GWP, Gdańsk 2002, ISBN 83-87957-92-5.
Herzberger S.D., Przemoc domowa. Perspektywa psychologii społecznej, PARPA, Warszawa 2002, ISBN 83-88075-32-2.
Łopatkowa M., Samotność dziecka, WSiP, Warszawa 1983, ISBN 83-02-02017-6.
Miller A., Zniewolone dzieciństwo. Ukryte źródła tyranii, Media Rodzina, Poznań 1999, ISBN 83-85594-83-3.

Artykuły Przemoc domowa

Znęcanie się nad rodziną to niestety nie tylko problem w środowiskach patologicznych czy tych z „marginesu społecznego”. Coraz częściej w tzw. „dobrych domach” pojawia się przemoc psychiczna i ...

Czy wszystkie czynności seksualne wykonywane mimo woli drugiej osoby można nazwać zgwałceniem? Według powszechnej opinii wymuszanie takiego zbliżenia można określić takim terminem. Do tego zgwałceniem nie jest jedynie stosunek waginalny, ale również wymuszenie na ofierze innego rodzaju zachowania zmierzającego do zaspokojenia erotycznych potrzeb. Może to być zatem też seks oralny.<br />
<br />
Niektórzy gwałt utożsamiają ze stosowaniem przemocy, jednak warto wiedzieć, że sprawcy mogą stosować także groźby słowne, by wymusić uległość ofiary. Zmuszanie do czynności seksualnych wbrew woli drugiej osoby i bez wyrażenia jej zgody jest zatem przestępstwem.<br />
<br />
Często bywa tak, że gwałciciele są znani swoim ofiarom. Mogą to być np. szefowie, mężowie, partnerzy czy przyjaciele. Natomiast rzadkością są nieznani sprawcy. W takich przypadkach warto szukać pomocy u odpowiednich służb. Do tego dobre efekty terapeutyczne może przynieść wizyta u psychologa czy psychoterapeuty. Ukrywanie tak traumatycznych przeżyć w sobie może bowiem prowadzić do rozwoju różnych zaburzeń psychicznych.

Przemoc domowa jest wciąż tematem drażliwym w naszym społeczeństwie. Nie każdy jest w stanie się przyznać, że miała ona miejsce w ich domach. Wyróżnia się kilka form przemocy w rodzinie, jak np.: ...

Dzieci, które doświadczają przemocy fizycznej, nie wiedzą, do kogo powinny zwrócić się o pomoc.

Dehumanizacja służy niejednemu agresorowi do usprawiedliwienia swoich bestialskich poczynań. Polega na odczłowieczeniu ofiary i umożliwia zadawanie niewyobrażalnych ran fizycznych i psychicznych.

Przemoc psychiczna w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej i społecznej. Rodzina jest środowiskiem o podstawowym znaczeniu dla jakości funkcjonowania i rozwoju osobistego ...

Przemoc w rodzinie to problem natury prawnej, moralnej, psychologicznej i społecznej. Interwencje w przypadku przemocy domowej określa m.in. ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i jej ...

Znęcanie psychiczne i fizyczne to problem wszechobecny. Najczęściej mówi się o nim w kontekście przemocy w rodzinie , ale zdarzają się również przypadki znęcania się dzieci nad rówieśnikami w ...

Alkoholizm w rodzinie to choroba wszystkich jej członków. Może pić jedna osoba, a cierpi każdy domownik. Najczęściej uzależnieni od alkoholu są mężczyźni – mężowie i ojcowie. Coraz częściej ...

W mediach i prasie bardzo dużo mówi się na temat przemocy w rodzinie . Najczęściej zdarza się, że ofiarami przemocy domowej padają kobiety i dzieci jako najsłabsze ogniwa systemu. Jednak „słaba ...

Przemoc w rodzinie to wciąż temat tabu. Maltretowane kobiety wstydzą się mówić o swoim domowym piekle, więc wszystko rozgrywa się w czterech ścianach. Sąsiedzi wolą nie interweniować ani nie ...

Przemoc w rodzinie wobec dzieci to temat tabu bardziej niż znęcanie się nad żoną czy maltretowanie psychiczne małżonka. Wynika to z bezsilności dzieci i małych szans do samoobrony. Sprawcami ...

Normy seksualne zmieniają się na przestrzeni lat. Ewoluowała także pozycja dzieci. Dziś już nie są one własnością ich mamy i taty, a równorzędnym członkiem rodziny. Istniejący w dzisiejszych czasach problem pedofili jest jednym z bardziej gorących tematów w mediach, który wywołuje szereg dyskusji. Wiele się o nim zatem mówi i pisze. A na czym polega to zjawisko?<br />
<br />
Patologia ta polega na kontaktach seksualnych z osobami poniżej 15 roku życia i jest uznawana za poważne przestępstwo. Określenie tego wieku nie jest jednak od strony klinicznej tak łatwe do ustalenia. Za pedofilę uznaje się zatem człowieka, który ma kontakty seksualne z osobami, które nie osiągnęły pełnej dojrzałości płciowej, a zatem nie wykształciły się u nich cechy charakterystyczne dla danej płci np. piersi czy włosy łonowe.<br />
<br />
Patologia ta jest ścigana przez prawo o piętnowana przez instytucje chroniące dzieci. Ze względu jednak na spory dotyczące tego kiedy można mówić o zjawisku pedofili kwestia ta jednak nadal nie jest rozstrzygnięta.

Pytania do eksperta

Co zrobić przy podejrzeniu molestowania?

Witam! Jestem nauczycielem i mam problem z uczennicą, której zachowanie mnie niepokoi. Dziewczynka ma 10 lat, jest zamknięta, nie potrafi się skoncentrować, zawsze wszystko wykonuje na końcu, wymaga ciągłego dyscyplinowania. Mam wrażenie, że jest trochę w innym świecie - zamyślona. Sytuacja rodzinna dziecka nie jest dla niej korzystna. Rodzice (nie byli w związku małżeńskim) rozstali się. ...
Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Bójki w małżeństwie i wyzwiska

Odpowiada: mgr Kamila Krocz

Wpływ przemocy w rodzinie na dziecko

Odpowiada: mgr Arleta Balcerek
Odpowiadamy średnio od 4 do 24 godzin

Konsultanci działu Psychologia

Mgr Kamila Krocz

psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego

Mgr Kamila Krocz
Wszyscy konsultanci »