Teściowa a synowa

Relacje rodzinne są bardzo trudne, a szczególnie te na linii teściowa-synowa. Konflikty między dwiema kobietami, zabiegającymi tak naprawdę o względy i zainteresowanie tego samego mężczyzny, są stare jak sama instytucja małżeństwa. Nierzadko wredne teściowe to motyw licznych żartów. Czy rzeczywiście stosunki synowej z teściową muszą być polem minowym i zarzewiem zaciekłej walki? Jak porozumieć się z matką męża? Jak radzić sobie z nadopiekuńczą teściową? Jak pielęgnować relacje z teściową? Jak zapobiegać konfliktom rodzinnym?

Spis treści:
  1. 1. Relacje z teściową
  2. 2. Konflikt między synową a teściową
  3. 3. Dobre relacje z teściową

1. Relacje z teściową

W naszym społeczeństwie funkcjonuje szereg stereotypów dotyczących teściowych. Zwykle, mówiąc „teściowa”, myśli się o wrednej sekutnicy i jędzy, która zatruwa życie młodym małżonkom. Natomiast współczesne teściowe to często aktywni zawodowo, towarzyscy, pełni entuzjazmu i wigoru ludzie, którzy rozwijają swoje pasje. Sprawy prywatne syna czy córki przestają ich tak bardzo interesować. To, co nie zmienia się na przestrzeni lat, to miłość macierzyńska. Dobrze, jeśli uczucie do syna obejmuje swoim zasięgiem również wybrankę jego serca. Gorzej, gdy w imię źle pojętej troski o własne dziecko, rani się i krzywdzi synową. Zamiast widzieć w niej źródło szczęścia dla syna, upatruje się w niej potencjalnej rywalki i konkurentki, która zabrała „małego Wojtusia” z domu. Gdy rodzice męża lub żony stają się przyczyną konfliktów między młodymi małżonkami, pojawia się problem pt. „toksyczni teściowie”.

Relacje z teściową bywają bardzo trudne, kiedy nie potrafi ona zaakceptować faktu, że w życiu syna pojawiła się inna ważna dla niego kobieta. Sytuacja nie tylko doskwiera samej synowej, ale jest także niekomfortowa dla mężczyzny, który czuje na sobie presję związaną z koniecznością wyboru: „albo żona, albo matka”. Miota się, próbuje załagodzić konflikt albo bagatelizuje problem, udając, że w ogóle nie istnieje. Sytuacja czasami bywa naprawdę napięta. Szczególnie niekorzystnie jest mieszkać z teściami, gdyż rodzice ukochanego czują wówczas przyzwolenie do mieszania się w sprawy i decyzje młodych. Jak dojść do porozumienia z rodzicami męża? Jak przekonać do siebie teściową? Jak nie doprowadzić do ostateczności, czyli rozwodu? Takie pytania zadaje sobie niejedna młoda małżonka.

2. Konflikt między synową a teściową

Zawierając związek małżeński, łączysz się nie tylko z wybrankiem serca, ale także z jego rodziną. Jego rodzina to od chwili sakramentalnego „tak” również twoja rodzina. Warto zatem zacząć od pozytywnego nastawienia. Zamiast przygotowywać się do pierwszego starcia i zaciekłej rywalizacji, lepiej skupić się na porozumieniu i konstruktywnej komunikacji. Teściowa powinna ugryźć się w język, gdy zechce wspominać przy rodzinnej kolacji o byłych partnerkach syna, a synowa powinna unikać robienia przykrych aluzji w stronę matki męża. Przyjaźń między synową a teściową jest możliwa. Niekiedy teściowa może stać się nawet lepszą przyjaciółką niż matka biologiczna. Od czego należy zacząć?

Zamiast udowadniać sobie wzajemnie, która kobieta w życiu mężczyzny jest ważniejsza i stronę której poprze w konflikcie, lepiej dołożyć starań w lepsze wzajemne poznanie. Teściowa będzie oczywiście miała ochotę jeszcze niejeden raz dawać sugestie, pouczać, udzielać cennych rad. Jako nadopiekuńcza teściowa może chcieć gotować, sprzątać, wychowywać wnuki. Jest przecież starsza i bardziej doświadczona. Zamiast się obrażać, młoda żona może posłuchać niektórych rad, sprawdzić, czy rzeczywiście są pomocne i skuteczne. Natomiast teściowa niech nie zapomina o tonie, w jakim się wyraża. Zamiast moralizować, lepiej z uśmiechem na twarzy życzliwie porozmawiać z partnerką syna.

Rodzice obu stron zawsze powinni pamiętać, że młodzi tworzą odrębną rodzinę i że to oni ustalają zasady, na jakich będzie funkcjonował ich związek. Należy wytyczyć granice, których nie wolno przekraczać. Jeśli syn mieszka we własnym mieszkaniu z żoną, to synowa jest panią tego domu. Matka nie może wpadać bez zapowiedzi, przestawiać naczyń i układać sztućców w szufladach. Szantaż emocjonalny, stawianie warunków i zmuszanie mężczyzny do dokonywania wyboru między matką a żoną to najgorsze, co może spotkać młodego małżonka. Jak można wybierać między dwiema najważniejszymi w jego życiu kobietami? On przecież kocha je obie, tylko każdą innym rodzajem uczucia. Żona nie zabiera miłości syna do matki. Mężczyzna nie może dać się wmanewrować w porównywanie matki i żony. Taka sytuacja jest silnie destrukcyjna i nosi znamiona patologii. Młody małżonek musi pamiętać, by być opiekuńczym, troskliwym i szarmanckim wobec matki, ale gdy dostrzega, że jego czujność została uśpiona, stawia czoła drobnym szantażom ze strony jednej, jak i drugiej kobiety.

3. Dobre relacje z teściową

O dobre relacje w rodzinie powinni zadbać wszyscy: teściowa, teść, synowa, zięć. Po ślubie powinno nastąpić całkowite odcięcie pępowiny. Po pierwsze – relacje bez zazdrości, pod drugie – wolność wyboru. Mimo że czujesz chęć wtrącania się w decyzje młodych, daj im wolną rękę. Nie podoba ci się ich model rodziny? Oni mają prawo do popełniania błędów. Po trzecie – chwal. Zamiast krytykować, lepiej nagradzać. Wówczas człowiek czuje się akceptowany i łatwiej mu odwzajemnić pozytywne uczucia. Pochwały oczywiście funkcjonują w obydwu kierunkach: synowa docenia pomoc teściowej, a teściowa nagradza starania synowej.

Pozwólcie się wzajemnie poznać. Zamiast od początku nastawiać się na „anty”, lepiej otworzyć się na ludzi. Zainteresować się nimi, zaciekawić ich pasjami, tym, co lubią, a czego nie znoszą. Wzajemna tolerancja i akceptacja słabości oraz wad ułatwia porozumienie i dialog. Pomocą w dogadaniu się między dwiema kobietami może być sam obiekt rywalizacji. Mężczyzna powinien upominać matkę i żonę, kiedy przekraczają wytyczone granice i zasady. Może ułatwić im polubienie się, bo bardzo dobrze zna obie kobiety. Może mają podobny gust modowy? Żona i matka nie powinny jednak traktować mężczyzny jako wiecznego negocjatora podczas trwania konfliktów.

Synowa, jeśli nawet nie lubi teściowej, powinna ją szanować. Przecież jest to kobieta, która urodziła jej ukochanego męża. Na pewno pierwsze próby porozumienia się bywają ciężkie, bo w grę wchodzą gorące uczucia, np. miłość, zazdrość, poczucie winy, lęk przed odrzuceniem. Zamiast radykalnych kroków w kierunku rozwodu czy totalnego zerwania kontaktu z teściami, warto dołożyć starań, by patową na pierwszy rzut oka sytuację rozwiązać w sposób konstruktywny. Jeśli nie potrafisz pójść na kompromis i gdzieś obie strony zagubiły dobrą wolę szczerej komunikacji, pomóc może psycholog albo interwencja osób trzecich – kogoś z dalszej rodziny albo duchownego.

Porozmawiaj o tym na Forum Psychologia »
Lubię to!
5

Komentarze (16)

Wyloguj
~Kasia
~Kasia

Bedziesz najlepsza tesiawa i tak synowa ma jakies watki,nawet gdy pomagasz ,dajesz od czasu do czasu jedzenie to slyszysz od synowej mam to gdzies.mimo to ze chcesz zeby sobie pocieszyli sie soba a nie stali przy garach,,doradzasz dobrze nie slucha ,poprostu tesciowe sa zawsze najgorsze obojetnie co by nie robily .Jestem tesciowa wlasnie mam synowa, ktora mowi synowi matka albo ja ,czy tak wyglada rodzina, gdzie meza ma b.dobrego i niech go nie rani ,mowiac ze widzi ex chlopaka w lozku bedac miesiac w ciazy z synem,Jak mozna zaakceptowac taka synowa do rodziny,rani syna co ty bys zrobila na miejscu mojego syna

Odpowiedz
~daria
~daria

@~Kasia: Poprostu jak nie chce żebyś jej pomagała zostaw to.. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.. Są dorośli a to co mowi synowa do syna to jej sprawa tak samo jego co z tym zrobi.. Niestety no nie mozesz się w to wtrącać ona nie wtrąca się wTTwoje życie małżeńskie..

Odpowiedz
~Olga
~Olga

@~Kasia: Tutaj przyznam rację synowej. Skoro odmmówiła pomocy z Pani strony no niestety jej życie a to co mowi do Pani syna.. No różne rzeczy mowi się w nerwach zapewne syn także powiedział jej nie raz coś przykrego. To nie są Pani sprawy, oni się pogodzą sami dogadają się sami nie potrzebują niczyjej pomocy.. A to jeszcze pogarsza sprawę. .

Odpowiedz
~Maria
~Maria

Jeżeli teściowa jest przeciwna żonie, to żadne starania ze strony żony nie pomogą. Jestem 30 kilka lat po ślubie, z teściową nie da się nawiązać życzliwych stosunków, bo ich nie chce. Dopiero po 30 latach małżeństwa zrozumiałam, że nic z tego nie będzie. Powiedziałam teściowej, żeby wynosiła się z naszego życia, a mężowi- jeżeli woli matkę, to niech się do niej wyprowadzi. Wniosek - żeby relacje były poprawne, cała trójka (mąż, teściowa i żona) muszą chcieć się dogadać

Odpowiedz
~Teresa
~Teresa

@~Maria: Moja teściowa to stara jędza nadal sobie nie odpuściła znęcania nade mną chce rozwalić nam rodzinę codziennie lata do kościoła a robi wokół takie piekło.

Odpowiedz
~monika
~monika

@~Teresa: To chyba te wlasnie modlace sie codziennie najgorsze,moja codziennie rano ztesciem leci do kosciolka, o 15 i wieczorem modly a buntuje meza przeciwko mnie ,znecala sie nade mna i moja corcia{a jej wnuczka},rozpowiada falszywe rzeczy o mnie ,chce dostepu do naszego konta,pyta meza czy chce z nim sypiac,nikt jej niecierpi wlasna corka mowi o niej popierd......,nikt do niej nie przjezdza.ja sie wyprowadzilam ale dalej mnie szkaluje,wiec zmieniamy masto ,nr tel,nie chce by jeden babsztl zepsul mi zycie!

Odpowiedz
~Maria
~Maria

Mam tesciowa ktora jest bardzo dobra nie narzekam na nia ,tylko tesciowa tez trzeba zrozumiec,ale kazdy nie znajac jej dobrze juz od poczatku przyjete tesciowa taka czy owaka,a przeciez ona wychowala wam syna i wiadomo chce miec kontakt z synem i jego dziecmi ,a nie z gory mowiac ze tosciowe to france.Ja sie ciesze ze mam dobre stosunki z tesciowa moge na nia zawsze liczyc ,jest kochana i opiekuncza ,tez bym chciala byc taka tesciowakiedys dla moich synowach bo mam dwoch synow.Pokochajcie tesciowe i nie osadzajcie z gory ze to zle tesciowe.

Odpowiedz
~Asia
~Asia

@~Kasia:
Moim zdaniem syn nie odciął pępowiny jeśli mówi mamie co żona mówi w łóżku. Szok! Matko oddaj syna żonie i niech on sam rozwiąże problem. Wyjdź z tego trójkąta!

Odpowiedz
~Bożena
~Bożena

@~Maria: Mam synową nie pouczam . nie daj rad starałam się ale ciągle jest niezadowolona, sadziłam że robię cos nie tak próbowałam rozmawiać ale sama nie wiedziała o co jej chodzi . Teraz nie tylko ja jestem zła , ale również moje siostry , szwagrowie po prostu cała rodzina ze strony męża, patrzę i widzę że syn robi wszystko czego chce żona czyli wszystkich ignoruje żal mi go bo zostaje sam , rodzina nawet siostra wszyscy odsunęli się .......co potrafi toksyczna synowa

Odpowiedz
~Dorota
~Dorota

Kochani dlaczego tak jest ,że zawsze teściowa jest oceniana jako zło . Kiedy błogosławiłam swojego syna już wtedy zdałam sobie sprawę ,że moja rola jako matki się kończy ,że od tej chwili to synowa przejęła pałeczkę stworzenia nowego rodzinnego gniazdka za które oboje z mężem będą odpowiedzialni . Starałam się tylko aby im pomagać na starcie i odciążyć od wielu niezapowiedzianych problemów które każda z nas się z tym spotkała gdy wkraczaliśmy na wspólną drogę życia. Gdy miał przyjść na świat wnuczek odciążyliśmy ich od wszelkich zakupów aby czuli się bezpieczni finansowo . Nie liczyliśmy się z kosztami bo było nas na to stać , ale kiedy przyjechaliśmy zobaczyć wnuka synowa do wszelkiej pomocy przy dziecku kazała sobie przywozić swoją mamę . . Zrobiło mi się przykro bo zobaczyłam ,że mi nie ufa .Czy obawiała się ,że mogę zrobić coś złego mojemu upragnionemu wnukowi????????. Dla mnie dzieci były na pierwszym miejscu i mogłam być głodna ale one nie. Wiele innych przykrości doznałam z jej strony ale starałam się to znieść z pokorom i powiem Wam ,że ciesze się ,że ma syna i oby dostała taką synową jak ona się do mnie odnosi i zachowuje . Kiedy w nagłej sytuacji poproszę syna aby podjechał do mojej mamy a jego babci wymiguje się na wszystkie sposoby aby nie jechać a która tyle mu dała w swoim życiu . Nie wiedzieliśmy co jest tego przyczyną ale kiedy pożalił się do siostry ,że to żona mu zabrania tam jezdzć przerosło mnie i nie wiem jak mogę ten problem rozwiązać tym bardziej ,że obecnie nie ma mnie w kraju i wydawało mi się ,że odpowiedzialność spoczęła właśnie na moim synu a który mi to obiecał a teraz boi się własnej żonie przeciwstawić bo on grozi mu utratą swojego syna . Cała ta manipulacja jest kierowana przez jej mamę która to przyczyniła się do rozpadu małżeństwa swojego syna . Powiedzcie mi proszę co robić w takiej sytuacji i czy mam dalej milczeć i udawać że nic się nie dzieje ?. Robię wszystko aby jak najszybciej wrócić do kraju i zadbać o mamę i jej potrzeby bo stwierdziłam ,że nie mogę na nich liczyć . Teraz wiem ,że jak mniej dasz większe masz szansę na szacunek i poszanowanie ale już za pózno popełniłam błąd za który teraz płacę. Co sądzicie o tym wszystkim ?????????????

Odpowiedz
~Natalia
~Natalia

Nikt nie jest w trojkacie a wy mlode synowe zachowujcie sie tak jak przed slubem,a nie po slubie sie odmieniacie i myslicie ze rodzina twojego meza nie ma prawa juz sie spotkac i porozmawiac jak bylo kiedys,jestem tez mloda mezatka i nie robie mezowi problemow ze ma sie odciac od pepka jego rodzina jest tez moja rodzina i doceniam to ze mam wspaniala rodzine ode meza strony i nie liczy sie tylko moja rodzina

Odpowiedz
~Joanna
~Joanna

@~Bożena: Wiesz synowe potrafia wszystko zniszczyc cale szczescie rodzinne ,wiem bo widzialam jak moja mama ma synowe i nie miala lekko z nimi tylko potrzebowaly laski dzieci dac do pilnowania bez slowa dziekuje i jeszcze pretensje ,jak ma tak wygladac bycie tesciowa to ja nie chce nigdy miec synowej i byc tesciawa

Odpowiedz
~Renata
~Renata

@~Dorota: Doroto, czy Twoja synowa nie wychowywała sie przypadkiem z deficytem miłości w domu rodzinnym? Swojego syna wychowywałam ze swiadomościa, że kiedyś powinien byc dobrym mężem. Polubiłam od razu jego dziewczynę /później synową/. Nie wtrącała się, byłam miła i uśmiechnięta, słuzyłam pomocą synowej, gdy umierała jej matka...Zastanawiałam sie, dlaczego niedługo później synowa stała sie wobec mnie perfidna, ba, nawet agresywna. Wiem, ze w domu nie miała lekko, ze wczesnie zmarł jej ojciec, a matka nie była dobrym wzorem /jej siostra uciekala z domu/. Teraz żona mojego syna wypytuje sie o moje zycie, po czym...targa nią zazdrość, że z mężem rozwijamy wspólne zainteresowania, ze mamy czas dla siebie i nasze małe przyjemności. Postanowiłam rozmawiać z nia tylko o pogodzie i wnuczkach. Cóz, zapomniała zapewne, ze kiedyś i ja miałam pod górkę. Najważniejszę, ze syn sie z nia dobrze dogaduje, ale zauważyłam, ze niekiedy, pod wpłkywem zony. niesłusznie ma do mnie jakies pretensje -synowa kłamie, aby mnie w jego oczach upokorzyć. To bardzo smutne, zwazywszy że przeciez traktowałam ja jak córkę, której nie mam. Pozdrawiam,

Odpowiedz
~zła synowa
~zła synowa

@~Dorota: Wie Pani co, rozmawiałam dużo z różnymi młodymi mamami o konflikcie teściowa synowa. Zazwyczaj na końcu padało pytanie " komu zostawiłabyś dziecko matce czy teściowej?" -odpowiedź była jasna " matce" , tak samo jakbym zadała dokładnie te same pytanie do Pani syna on odpowiedział by tak samo :) po prostu każde dziecko kocha swoich rodziców i dla niego są najważniejsi i im ufa. Nie można winić synowej za to że odgradza się murem od teściów- przecież są obcy- a więc synowa ich obserwuje czy zasługują na zaufanie. Często jest tak że teściowie nie liczą się ze zdaniem młodych, ba wiedzą lepiej.... czasem wykorzystują zaufanie dziecka aby nim manipulować na swoją korzyść. Bardzo nie ładnie zapominać o więzach rodzinnych. Życzę sobie aby moja teściowa w końcu zrozumiała te " przekazanie pałeczki" ( proszę mi wierzyć byłam zadowolona i pękałam z dumy że będę mieć cudowną teściową, koleżankom zawsze mówiłam że wyolbrzymiają i coooo pokarało mnie :(( koszmar..... odcięłam się ale i tak próbują manipulować szantażować emocjonalnie ,choć ja zwracam dużą uwagę na to że " rodzina jest ważna- na pierwszym miejscu jestem ja i dziecko- ale nie można zapomnieć o reszcie bo oni byli pierwsi". Życzę aby było lepiej , może przestanie w końcu być zazdrosna Pani synowa o resztę rodziny. Ale może warto porozmawiać z nią bo może Pani coś kiedyś powiedziała i ona to źle odebrała? cóż można gdybać.... ale cóż szkodzi zapytać się czy Cię czymś zraniłam? byłam nadopiekuńcza?- nie miałam lekko w życiu a nie chciałam żebyś przez to przeszła zobaczysz będziesz miała tak samo dla ( imię wnuka) bo przecież też jesteś mamą i będziesz chciała go chronić tak jak ja was. Jak to nie podziała to nie wiem.... powodzenia i wszystkiego dobrego :*

Odpowiedz
~Malinka
~Malinka

Teściowa ------ Synowa, ehhh ciężki temat .... Moja teściowa chciała nas rozgonić jeszcze jak byliśmy parą. Manipulowała, kręciła, obrażała nie mnie bezpośrednio (swoją synową) tylko własne dziecko. Nigdy mojemu obecnemu mężowi nie kazałam wybierać pomiędzy matką a mną. Zawsze każę mu szanować swoich rodziców ale sama urwałam kontakt bo doszłam do wniosku, że nie będę zaogniać już i tak beznadziejnej sytuacji. Nie spotykam się z moimi teściami, nie mam z nimi zadnej relacji. Uważam, że to dobre rozwiązanie. Padło gdzies u góry stwierdzwenise, że synowa woli zadzwonić po swoją matkę do opieki nad dzieckiem ja się w ogóle nie dziwię nic a nic, moja teściowa o swoich przyszłych wnukach wypowiada się jakby mówiła o dzieciach sąsiadki, czasami wydaje mi się że trzeba jej podac miskę na wymiociny bo słowo ciąża nie przechodzi jej przez gardło. Kiedy jesteśmy same to mnie obraża, traktuje jak śmiecia natomiast jak już jest ktoś np. mój mąż, albo mój teściu to udaje ze mnie kocha. I tutaj się powtórze dlatego lepiej mi jest nie utrzynmywac kontaktu a dzieci takiej kobiecie bym nie powierzyła. Odkąd jesteśmy małżeństwem jadłam obiad u niej raz. Nigdy nie zaprasza nas razem, tylko samego syna. Dobrze, ze są moi rodzice u których możemy jeść obiady dopóki nie staniemy na nogi. Ona nie potrafi odciąć sobie pępowiny którą się owinęła. Sama zaciska ją sobie na szyi i tym samym traci rodzinę. Nigdy mi w niczym nie pomogła. Ciągle mnie kruytykuje, że zrobiłam coś źle ona robi to lepiej. No i ja się jej nie dziwie w końcu ma 40 lat doświadczenia w gotowaniu, sprzątaniu itd,. ja się dopiero uczę i nie usłyszałam nigdy żadnej pochwały. Najgorszym ciosem było kiedy usłyszała że mojemu mężowi moje danie bardziej smakuje a nie jej. Zachowywała się jakby ja prąd poraził. Przecież jej jedzenie zwsze będzie mu się kojarzyło z domem rodzinnym dlatego nie rozumiem skąd ta rywalizacja. Nigdy nikogo nie skrzywdziłam, zawsze pomagam a rodzina męża postrzega mnie jakbym conajmniej sprowadziła go na drogę pijaństwa, narkotyków i dziwkarstwa, a przecież my tylko sobie życie układamy. Obydwoje sie uczymy, zdobywamy wykształcenie, podróżujemy, szanujemy się wzajemnie, żadne nikogo nie obraża a mimo to nigdy nie usłyszałam żadnej rady, żadnej wskazówki żeby pomóc nam w tym nowym dla nas czasie. Mamy szczęście że pobraliśmy się z miłości bo nie udało się jej nas rozdzielić. Mam tylko wrażenie że im dalej tym gorzej. Nie widzę tutaj wyjścia z tej sytuacji po prostu ja się odcięłam a meża wyganiam co jakiś czas, mimo że on sam nie chce iść, do jego domu bo to w końcu jego rodzice.

Odpowiedz

Porady ekspertów

Co mam zrobić, POMOCY!

Jestem Ania i mam 19 lat, od roku nie mieszkam z rodzicami, lecz oni nie dają mi i mojemu chłopakowi...

lek. Zofia Antosik Porady udziela lek. Zofia Antosik psychiatra w oddziale chorób afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
pokaż 5 następnych

Artykuły Relacje z rodzicami i teściami

Toksyczni teściowie
Relacje z rodzicami i teściami Toksyczni teściowie

Toksyczni teściowie to niestety nie tylko motyw żartów i dowcipów. Takie przypadki zdarzają się bardzo często w rzeczywistości. Dotykają niejednego małżonka. Na pewno z własnego otoczenia da się przytoczyć przykłady wrednych teściowych,...

Relacje z rodzicami i teściami Nadopiekuńcza teściowa

Relacja synowa-teściowa to przedmiot wielu żartów. Ale stronom zainteresowanym nie zawsze jest do śmiechu. Czasem pojawiają się małe problemy dnia codziennego, ale czasem bywa i tak, że toksyczna teściowa jest powodem rozpadu małżeństwa. Jak więc...

Relacje z rodzicami i teściami Zięć i teściowa

Związki między teściową a synową czy teściową a zięciem są trudne, a wręcz nieudane. Możliwe są jednak poprawne, a nawet przyjacielskie relacje z teściową, oczywiście pod warunkiem, że obie strony będą się starały taki układ osiągnąć i utrzymać.

Relacje z rodzicami i teściami Jaka matka, taka córka!

Przeprowadzone badania dowodzą, że stosunek matek do ich własnego ciała może być integralną częścią rozwoju poczucia tożsamości i własnej wartości córek. W ankiecie przeprowadzonej wśród kobiet w wieku od 15. do 64. roku życia, prawie połowa...

Kompleks EdypaOdtwórz wideo
Relacje z rodzicami i teściami Kompleks Edypa

Kompleks Edypa został opisany przez Zygmunta Freuda, twórcę psychoanalizy. Według jego teorii, ten kompleks rozwija się u chłopca w fazie fallicznej, czyli około 5. roku życia. Do tego czasu wszelkie potrzeby seksualne dziecka były kierowane na...

Kompleks ElektryOdtwórz wideo
Relacje z rodzicami i teściami Kompleks Elektry

Nazwa kompleksu Elektry pochodzi z mitologii greckiej. Elektra, według mitu, nakłaniała swojego brata do zabicia ich matki i pomszczenia śmierci ojca. Według teorii psychoanalizy, każda dziewczynka przechodzi fazę nienawiści do matki i potrzeby...

Relacje z rodzicami i teściami Relacje z teściową

Po zawarciu związku małżeńskiego młoda para wchodzi w relacje z teściami. Od początku warto...

Relacje z rodzicami i teściami Nadopiekuńcza teściowa

Relacja synowa-teściowa to przedmiot wielu żartów. Ale stronom zainteresowanym nie zawsze...

Relacje z rodzicami i teściami Zięć i teściowa

Związki między teściową a synową czy teściową a zięciem są trudne, a wręcz nieudane. Możliwe...

Zamknij Załóż konto
Zamknij Logowanie

Nie masz konta? Załóż teraz

Zapomniałem hasło Przypomnij hasło

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij