Trwa ładowanie...

14-latka walczyła z rakiem. Przeszła leczenie arszenikiem

Nastolatka Gracie Mazza z Wielkiej Brytanii chorowała na rzadki nowotwór. Jej stan zdrowia się pogarszał. Zespół lekarzy z Leeds podjął się próby leczenia nowatorską metodą, wykorzystując lek przeciwnowotworowy na bazie trójtlenku arsenu. Rodzice nie przypuszczali, że trucizna może uratować życie ich dziecka.

spis treści

1. U nastolatki zdiagnozowano ostrą białaczkę

U 14-letniej Gracie Mazza zdiagnozowano chorobę rozrostową szpiku kostnego, inaczej ostrą białaczkę promielocytową (APL, acute promyelocytic leukemia). Stanowi ona około 10-15 proc. przypadków ostrej białaczki szpikowej.

Zobacz film: "Nieoczywiste objawy raka trzustki, które ignorujemy"

Dziewczynkę w walce z chorobą wspierała cała rodzina: 41-letnia matka Kelly, 46-letni ojciec Stephen i 12-letni brat Ethan. Była hospitalizowana w szpitalu dziecięcym w Leeds. "Gracie często zmagała się z zapaleniem gardła i to też doprowadziło do postawienia diagnozy. Lekarze powiedzieli, że infekcje wirusowe osłabiły jej układ odpornościowy" - wyjaśniła Kelly w rozmowie z portalem "Mirror".

2. "To wszystko wydarzyło się tak szybko"

Pewnego ranka w maju 2021 roku Gracie bardzo źle się poczuła i miała wrażenie, że zaraz zemdleje. Jak powiedziała jej matka, dziewczyna miała siniaki na całym ciele i krwawiły jej dziąsła. "Zadzwoniliśmy do lekarza, który kazał nam przywieźć Gracie do szpitala" - dodała.

W szpitalu wykonano jej badanie krwi, które wykazało, że nastolatka ma zbyt małą liczbę płytek krwi. Konieczna była transfuzja. "To wszystko wydarzyło się tak szybko. Usłyszeliśmy od lekarzy, że Gracie ma raka. Jej życie było zagrożenie" - opowiedziała Kelly portalowi "Mirror".

Zespół lekarzy zdecydował się na leczenie 14-latki za pomocą preparatu na bazie arszeniku przeznaczonego do leczenia ostrej białaczki promielocytowej. Ta terapia jest stosowana tylko u pięciu nieletnich pacjentów w ciągu roku.

Zobacz także: Guzy w jego mózgu rosły przez pięć lat. Jedynym objawem był ból głowy

3. Leczenie nowotworu arszenikiem

Rodzice Gracie byli zszokowani, że w leczeniu córki zostanie wykorzystany arszenik tzw. trójtlenek arsenu określany jako "królowa trucizn". "Nie sądziliśmy, że można użyć go do ratowania komuś życia, ale zaufaliśmy lekarzom, którzy dzięki tej nowoczesnej terapii uratowali życie naszej córce" - stwierdziła matka dziewczynki.

Najpierw 14-latka przeszła chemioterapię, która ją bardzo osłabiła. Wystąpiły owrzodzenia między innymi w jamie ustnej. Dopiero następnie rozpoczęto terapię z wykorzystaniem arszeniku. Udało się rodzinie zebrać potrzebne fundusze na leczenie.

14-latka nie musiała być hospitalizowana cały czas. Przyjeżdżała jedynie do szpitala na zabiegi infuzji. Kelly powiedziała, że leczenie córki trwało dziewięć miesięcy i przebiegało bardzo dobrze. Gracie otrzymywała dwie infuzje w tygodniu. Rodzice są z niej bardzo dumni, że tak dzielnie sobie radziła w walce z chorobą.

Leczenie Gracie dobiegło końca. Nastolatka dochodzi teraz do pełni sił w domu. "Córka ma się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że po świętach wielkanocnych wróci do szkoły".

W czasie leczenia nowotworu arszenikiem u pacjentów mogą wystąpić skutki uboczne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza