Stosowanie antybiotyków

spis treści
rozwiń

Antybiotyki to substancje chemiczne, które zrewolucjonizowały leczenie. Wreszcie bowiem pojawiła się skuteczna broń do walki z wieloma groźnymi chorobami, które wcześniej powodowały śmierć wielu pacjentów. Wszystko dzięki Flemingowi, który odkrył penicylinę.
Zadaniem antybiotyków jest walka z bakteriami - zabicie albo hamowanie rozwoju. Są przy tym różne rodzaje antybiotyków, tak jak różne rodzaje bakterii. Tylko, że antybiotyki szybko otrzymały etykietkę remedium dosłownie na wszystko. I stały się najbardziej nadużywanymi lekami.

1. Bezpieczne zażywanie antybiotyków

Polacy niestety przodują w europejskich statystykach narodów przesadzający z ilością przyjmowanych antybiotyków. I nic w tym dziwnego, skoro do karnych pacjentów się nie zaliczamy, a wiele osób kompletnie nie stosuje się do zaleceń lekarza. Tylko że antybiotyki to nie dropsy. Jeżeli źle się je stosuje i ciągle zażywa, mogą zaszkodzić zamiast pomóc. A w momencie kiedy będą niezbędne, po prostu zawieść. Co więc robić, żeby sobie nie zaszkodzić? Przede wszystkim pamiętajmy, że antybiotyki walczą z bakteriami a nie wirusami. „Czas przeziębień i grypy” oznacza, że kolejny sezon czeka nas walka z wirusami. To one wtedy są odpowiedzialne za to, że „łamie nas w kościach” czy „cieknie nam z nosa”. Oznacza to, że w przypadku infekcji wirusowej antybiotyki nam nie pomogą. Nie naciskajmy więc na lekarzy, żeby leczyli nas tymi substancjami. Bo i bez tego polscy lekarze zbyt chętnie sięgają po tą metodę leczenia. Dlatego warto raczej zapytać, czy antybiotyk jest niezbędny w przypadku danej choroby.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Czym jest ból?"

2. Nadużywanie antybiotyków

W gabinecie lekarskim nie prośmy także o wypisanie recepty „na wszelki wypadek”. Doświadczenie pokazuje, że nawet jeżeli pacjent zwalczy pokusę wykupienia jej od razu, to zrobi to jak tylko gorączka mu podskoczy. Tym sposobem niepotrzebnie będzie brać lek, który wirusów nie zabija, za to dobre bakterie w jelitach – już tak.

Kolejnym przewinieniem pacjentów jest powszechna skłonność do leczenia się samemu. Oczywiście doskonałym pomysłem w walce z przeziębieniem jest sięgnięcie po domowe sposoby i wyciągnięcie czosnku, soku z malin, syropu z cebuli i cytryny, naparu z szałwii itd. Tylko co innego naturalne metody, a co innego leczenie antybiotykami na własną rękę. To, że zostały nam resztki leku nie oznacza, że nam pomoże jeżeli będziemy go brać przez dzień czy dwa. Wręcz przeciwnie, takie zażywanie antybiotyków może przynieść ogromne szkody. W ten sposób uczymy szczepy chorobotwórczych drobnoustrojów odporności na leki.

3. Stosowanie się do zaleceń lekarza

Jeżeli jednak lekarz przepisał nam antybiotyki to pierwszą zasadą, która powinna nas obowiązywać to: stosowanie się do zaleceń lekarskich. Co się za tym kryje? Jak mamy brać lek co 12 godzin to nie zmieniajmy tego jak nam wygodniej. Nie zmniejszajmy dawek antybiotyku czy nie rezygnujmy z leczenia kiedy tylko poczujemy się lepiej. Konkretne dawki i czas brania leku to nie „widzimisię” lekarza, ale czas konieczny do zabicia wszystkich bakterii. Szczególnie ostrożnie powinny brać antybiotyki kobiety w ciąży i tylko pod kontrolą lekarza. Większość antybiotyków powinno się brać godzinę przed posiłkiem albo dwie po. Jednak są takie, które przyjmuje się w trakcie jedzenia. Dlatego należy zwrócić uwagę na sposób przyjmowania leku – informacje oczywiście są na ulotce. Antybiotyków nie wolno popijać mlekiem. Ważne jest także to, żeby w czasie leczenia brać także leki probiotyki i pić jogurty, kefiry. Niestety bowiem te leki zabijają nie tylko te bakterie, które spowodowały chorobę, ale i dobre bakterie, które mamy w jelitach. Stąd też często w trakcie przyjmowania antybiotyków chorzy mają takie problemy jak bóle brzucha, biegunkę, wymioty.

W czasie kuracji antybiotykowej nie należy pić alkoholu. Ten bowiem osłabia działanie leku. W niektórych przypadkach może również wywołać albo nasilić skutki uboczne antybiotyku.

4. Odporność po antybiotykoterapii

Kiedy już wrócimy do zdrowia nie oznacza to, że możemy zapomnieć o przebytej chorobie. Organizm po leczeniu antybiotykami potrzebuje wzmocnienia. Dlatego konieczne jest sięgnięcie po witaminy i środki, które odbudują naszą odporność. Przy czym, należy pamiętać, że regeneracja nie jest kwestią zaledwie kilku dni. Chociażby dlatego, że organizm musi usunąć pozostałości po antybiotykach.

Pamiętajmy, że klucz do zdrowia leży w żołądku. A myśląc o odporności warto nie zapominać o naturalnych metodach. Genialnym sposobem jest chociażby aloes od lat uważany za cudowny lek pomagający dosłownie na wszystko. Picie jego soku wzmacnia odporność. Ma on bowiem właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Aloes pomaga rekonwalescentom i osobom osłabionym „stanąć na nogi”. Sięgnijmy także po zwiększający odporność czosnek, zwany „naturalnym antybiotykiem”, cebulę, ryby zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe czy olej z wątroby rekina. Jedzmy owoce i warzywa. W papryce, pomidorach, pietruszce, cytrynie, czarnej porzeczce itd. znajdziemy masę witamin. Warto też pamiętać, że od wieków ludzie z powodzeniem stosują do wzmacniania odporności zioła takie jak piołun, świetlik, dziurawiec, tymianek, bratek polny czy pokrzywę. Ich wielką zaletą jest to, że poprawiając odporność nie obciążają układu trawiennego, który przecież dopiero co podrażniły antybiotyki. Zadbajmy także o stałą dawkę ruchu, która nie dość, że pomoże nam poprawić kondycję, to jeszcze ułatwi walkę ze stresem, który potrafi dokonać prawdziwego spustoszenia w naszym organizmie.

Szanse na to, że unikniemy stosowania antybiotyków przez lata są niewielkie. Starajmy się jednak zredukować ich ilość do minimum. Przede wszystkim dbając o odporność i nie lecząc się na własną rękę resztkami z apteczki.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!