Trwa ładowanie...

AstraZeneca już pracuje nad szczepionką na jesień. Czy szczepienia na COVID-19 będą okresowe?

Koncern AstraZeneca poinformował o rozpoczęciu prac nad nową wersją szczepionki przeciw COVID-19. Ma ona być gotowa na jesień tego roku. Czy to oznacza, że koncerny farmaceutyczne szykują się do tego, że szczepienia staną się okresowe, jak w przypadku grypy?

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Czym jest ból?"

spis treści

1. AstraZeneca szykuje nową szczepionkę?

AstraZeneca poinformowała, że wraz z naukowcami z Uniwersytetu Oksfordzkiego chce wyprodukować nową wersję szczepionki na COVID-19, która będzie lepiej chroniła przed wszystkimi wariantami koronawirusa SARS-CoV-2. Koncern chce zaktualizować szczepionkę jeszcze przed jesienią 2021 r.

AstraZeneca już pracuje nad szczepionką na jesień. Czy szczepienia na COVID-19 będą okresowe?
AstraZeneca już pracuje nad szczepionką na jesień. Czy szczepienia na COVID-19 będą okresowe? (Getty Images)

'Nie jest jeszcze jasne, czy potrzebujemy nowych szczepionek przeciwko COVID-19 w związku z nowymi wariantami wirusa, ale naukowcy już nad nimi pracują, by preparaty były gotowe w razie potrzeby" - powiedział na antenie BBC prof. Andy Pollard z Uniwersytetu Oksfordzkiego, szef zespołu, który opracował szczepionkę przeciwko COVID-19 firmy AstraZeneca.

Na razie AstraZeneca jest pierwszym koncernem, który ogłosił, że rozpoczyna prace nad aktualizacją swojej szczepionki. Zdaniem dr hab. Tomasza Dzieciątkowskiego, wirusologa z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, na razie nie ma podstaw, żeby obawiać się, że również inne firmy pójdą w ślady Brytyjczyków.

- Nic nie wskazuje na to, że szczepienia na COVID-19 przybiorą coroczny charakter, jak jest to w przypadku szczepień na grypę. Koronawirusy mutują, ale nie w tak dużym stopniu, jak wirusy grypy - podkreśla dr Dzieciątkowski.

2. Problem z południowoafrykańskim wariantem

Według eksperta najprawdopodobniej decyzję koncernu o aktualizacji szczepionki spowodowały niedawno opublikowane badania. Wykazały one, że szczepionka jest skuteczna tylko w niewielkim stopniu wobec południowoafrykańskiego wariantu koronawirusa, który nazwano 510Y.V2. Ten wariant dominuje w RPA, ale jego obecność już potwierdzono w 32 krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Irlandii i Holandii.

Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Witwatersrand w Johannesburgu, a udział w nich wzięło 2,1 tys. osób. Analiza wykazała, że szczepionka AstraZeneca chroniła tylko w 10 proc. przed rozwojem łagodnej i umiarkowanej formy COVID-19. Z kolei ryzyko wystąpienia ciężkich form COVID-19 nie zostało ocenione, ponieważ w badaniu nie brały udział osoby starsze i obciążone chorobami towarzyszącymi.

Po publikacji tych badań Ministerstwo Zdrowia w RPA podjęło decyzję o wstrzymaniu szczepień preparatem AstraZeneca. Już wiadomo, że zostanie on zastąpiony szczepionką firmy Johnson&Johnson, która wykazuje znacznie większą skuteczność wobec wariantu 510Y.V2.

- To jest bardzo duży kłopot dla wizerunku AstraZeneca. Więc prawdopodobnie z tego powodu koncern chce zaktualizować swoją szczepionkę, żeby była również skuteczna wobec wariantu południowoafrykańskiego. Świadczy to więc o przezorności i odpowiedzialności firmy - podkreśla dr Dzieciątkowski.

3. Szczepienie na COVID-19 co roku?

Wirusolog zwraca uwagę na fakt, że badania wykazały, iż szczepionki Pfizer i Moderna są skuteczne wobec nowych mutacji koronawirusa. - Potwierdzono, że preparaty tych firm chronią zarówno przed wariantem brytyjskim, jak i południowoafrykańskim. Nie wiadomo, jak będzie w przypadku wariantu brazylijskiego. O tej mutacji jeszcze zbyt mało wiemy, wciąż trwają badania - opowiada dr Dzieciątkowski.

dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Zdaniem wirusologa, potrzeba doszczepiania się przeciwko COVID-19 na pewno się pojawi, ale raczej nie będzie ona związana z nowymi wariantami SARS-CoV-2.

- Koronawirus SARS-CoV-2 mutuje, ale nie na tyle szybko i nie na tyle istotnie, żeby obecnie tworzyło to potrzebę doszczepiania. Innym i niezwykle ważnym pytaniem jest długotrwałość ochrony, które dają nam szczepienia. W przypadku większości koronawirusów powodujących przeziębienia, naturalna odporność utrzymuje się 10-14 miesięcy. Są jednak podstawy, aby uważać, że w przypadku SARS-CoV-2, ta odporność będzie utrzymywać się dłużej. Dotychczasowe badania wykazały, że przeciwciała anty-MERS były wykrywane po 2-2,5 roku, a przeciwko SARS-CoV-1 nawet po 3 latach. Potencjał pandemiczny tych trzech wirusów jest bardzo podobny, więc można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że naturalna odporność na COVID-19 może utrzymywać się również około 2-3 lat. Dopiero po tym okresie konieczna będzie kolejna dawka szczepienia - wyjaśnia dr Tomasz Dzieciątkowski.

Zobacz także: #SzczepSięNiePanikuj. Do Polski może trafić nawet pięć szczepionek przeciw COVID-19. Czym się będą różnić? Którą wybrać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.