Bioflawonoidy - dlaczego są nam potrzebne?

Bioflawonoidy to naturalnie występujące substancje, które nadają zabarwienie roślinom, a przede wszystkim ich owocom. Grupa ta jest niezwykle liczna - dotychczas odkryto ponad 4000 związków chemicznych, które do niej należą.

1. Rodzaje bioflawonoidów

Wyróżnia się wśród nich między innymi:

  • flawony, do których należą m.in. kwercetyna występująca w skórkach i okrywach roślin, głównie w cebuli, jabłkach, cytrusach, ale również w herbacie i czerwonym winie, oraz rutyna znajdująca się również w skórkach jabłek, herbacie, ale także w wielu roślinach, np. w gryce;
  • flawanony, wśród których znajdują się występujące w cytrusach hesperetyna i naringenina;
  • katechiny, które są zawarte w winie i herbacie (np. epikatechina);
  • antocyjanidyny, takie jak cyjanidyna, delfinidyna czy peonidyna, które występują np. w jagodach.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Czym jest ból?"

O istnieniu tych substancji ludzkość dowiedziała się w latach 30. XX wieku dzięki węgierskiemu naukowcowi Albertowi Szent-Gyorgyi.

Początkowo naukowcy sądzili, że bioflawonoidy to kolejna witamina i nazwali substancje z tej grupy witaminą P. Albowiem w połączeniu z witaminą C miały zdolność zapobiegania szkorbutowi.

Wówczas otrzymywano je z pomarańczy i dopiero wiele lat później okazało się, że rzekoma witamina P jest w istocie mieszaniną flawonoidów, głównie rutyny, w związku z czym odstąpiono od tego nazewnictwa.

2. Właściwości bioflawonoidów

Bioflawonoidy mają wiele użytecznych właściwości, są pomocne w utrzymaniu sprawności i dobrego zdrowia, odgrywają także istotną rolę w zapobieganiu wielu chorobom i leczeniu ich.

Dotyczy to zarówno popularnych infekcji, przeziębienia i grypy, jak i chorób przewlekłych i cywilizacyjnych - takich jak miażdżyca i choroby serca, a nawet nowotworów.

Najlepiej poznane są właściwości antyoksydacyjne (przeciwutleniające) bioflawonoidów. Dzięki nim komórki organizmu człowieka chronione są przed szkodliwym działaniem tzw. wolnych rodników powstających w organizmach w czasie zachodzących w nich procesów utleniania.

W ten sam sposób bioflawonoidy chronią i wspomagają w działaniu inne cenne dla zdrowia substancje o własnościach antyoksydacyjnych, np. witaminę C.

3. Paradoks francuski

Pomocny w lepszym poznaniu roli, jaką bioflawonoidy odgrywają w zachowaniu zdrowia człowieka, był tak zwany „paradoks francuski”.

Zaobserwowano bowiem, że ludzie żyjący na wybrzeżu Morza Śródziemnego rzadziej zapadają na schorzenia dotyczące układu krążenia i rzadziej z ich powodu umierają w porównaniu z osobami żyjącymi w głębi kontynentu.

Obserwacja ta zainspirowała naukowców do poszukiwania i opisywania substancji zawartych w śródziemnomorskiej diecie, które mogłyby być za to zjawisko odpowiedzialne.

Okazało się, że ludność mieszkająca w basenie Morza Śródziemnego, mimo iż na pierwszy rzut oka odżywia się mniej zdrowo (spożywa dużo tłuszczów, pije więcej alkoholu), to paradoksalnie jest zdrowsza.

Dzieje się to dzięki temu, że wraz z czerwonym winem, cytrusami i oliwą z oliwek dostarcza sobie drogocennych substancji, w tym bioflawonoidów. Mechanizm ten odkryto niedawno - do lat 50.

XX wieku niewiele bowiem wiedziano o roli i działaniu bioflawonoidów. Dopiero w okresie powojennym dzięki rozwojowi nauk biologicznych możliwe stało się wyizolowanie i częściowe poznanie mechanizmów ich działania.

Trzeba jednak pamiętać, że mimo intensywnych badań nadal jeszcze wiele z ich funkcji w organizmie człowieka nie zostało dokładnie udowodnionych i wyjaśnionych.

4. Działanie bioflawonoidów

Wspomniano już, że bioflawonoidy znajdujące się w pożywieniu mają zdolność „wymiatania” wolnych rodników.

Ale co to faktycznie oznacza? Działanie bioflawonoidów wspomaga naturalne mechanizmy obrony przed wolnymi rodnikami, które powstają w ograniczonych ilościach w trakcie normalnych procesów zachodzących w organizmie, niemniej jednak ich nadmiar zdecydowanie szkodzi.

Efektem działania wolnych rodników może być uszkodzenie materiału genetycznego oraz błon komórkowych. Obecnie uważa się, że może stanowić to początek różnych chorób, a także wpływać na sam proces starzenia się organizmu.

A zatem wydaje się, że ta drogocenna właściwość bioflawonoidów jest nie do przecenienia. Ale znane są również inne niezwykle cenne cechy bioflawonoidów.

Stosunkowo najlepiej poznana przez biochemików jest kwercetyna. W laboratoriach wykazuje się ona obiecującymi właściwościami przeciwnowotworowymi i chroniącymi materiał genetyczny komórek przed uszkodzeniami.

Dodatkowo, podobnie zresztą jak hesperydyna i hesperetyna, wykazuje właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne. Przypisuje się im także zdolność obniżania poziomu „złego” cholesterolu i ochrony ścian naczyń krwionośnych przed czynnikami miażdżycorodnymi.

Pozostałe bioflawonoidy wykazują również właściwości przeciwzapalne, usprawniają krążenie, chronią przed miażdżycą, a być może nawet przed niektórymi nowotworami.

Wspomagają wątrobę w usuwaniu związków toksycznych. Część z nich znalazła zastosowanie lecznicze, np. rutyna i hesperydyna w dużych dawkach są używane w zaburzeniach krążenia żylnego, w tym obrzękach kończyn dolnych i żylakach.

5. Ile wiemy o bioflawonoidach?

Obecny stan wiedzy pozwala z całą pewnością stwierdzić jedno: bioflawonoidy są nam niezbędne.

Niestety, spożycie tych związków osiąga zaskakująco niski poziom, rzędu kilku do kilkudziesięciu miligramów dziennie, podczas gdy zdrowa dieta powinna ogółem zawierać kilkaset miligramów tych cennych substancji.

Zjawisko to spowodowane jest tym, że związków tych nie ma praktycznie wcale w produktach wysoko przetworzonych, podczas gdy występują w dużych ilościach (wraz z innymi cennymi substancjami) w produktach surowych lub naturalnego pochodzenia.

Jedząc surowe warzywa i owoce, pijąc czerwone wino (oczywiście w umiarkowanych ilościach), czy też jedząc ziarna i orzechy, dostarczalibyśmy sobie odpowiednich dla zachowania zdrowia ilości tych substancji.

Tylko czy w codziennym życiu rzeczywiście to robimy? Kto wie np., że obierając jabłko ze skórki, spożywa się o 2/3 mniej jednego z najlepiej poznanych bioflawonoidów, czyli kwercetyny, niż gdyby zjadło się je w całości?

A gdyby jedno średnie jabłko chcieć zastąpić gotowym sokiem, to należałoby go wypić prawie dwa litry?

I że ta sama ilość innego znanego bioflawonoidu – hesperetyny, która znajduje się w jednej pomarańczy, wymaga wypicia 1 litra gotowego, sporządzonego z koncentratu soku?

Z takich rzeczy mało kto zdaje sobie sprawę, a dodatkowo przez brak czasu nie zajmujemy się na co dzień przygotowywaniem żywności od podstaw.

Mimo starań naukowców i dietetyków nie każdy człowiek dysponuje odpowiednią wiedzą o tym, jak właściwie komponować swoją dietę.

Dlatego pojawia się coraz więcej preparatów o charakterze suplementów diety, które pomagają uzupełniać substancje potrzebne organizmowi.

 

Rozwój nauki i nowe możliwości badania wpływu bioflawonoidów na organizm człowieka pozwalają mieć nadzieję, że dowiemy się o nich jeszcze wielu ciekawych rzeczy i być może znajdziemy nowe zastosowania.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
i bądź na bieżąco!