Trwa ładowanie...

Co roku umiera 15 tys. Polaków. Kardiolodzy radzą, jak uniknąć zawału

W Polsce schorzenia sercowo-naczyniowe powodują śmierć nawet o 30 proc. więcej osób niż w krajach Europy Zachodniej. Rocznie wskutek zawału serca umiera nawet 15 tys. Polaków. Ten problem dodatkowo pogłębiła także pandemia. Tymczasem zapobieganie zawałowi serca nie jest trudne – wystarczy wcielić w życie kilka zasad.

spis treści

1. Zawał serca – pracujemy na niego latami

Jak można przedstawić typowego polskiego zawałowca? Dr n. med. Ewa Uścińska, kardiolog z Centrum Medycznego Damiana przyznaje, że wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje zawałów, a co za tym idzie – dwa różne typy zawałowców, którzy trafiają do gabinetu kardiologa lub do szpitala.

Zobacz film: "7 najczęściej ignorowanych objawów zawału"

- Zawał STEMI (zawał mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST, który stanowi część krzywej EKG - przyp. red.) stwarza ryzyko wystąpienia martwicy dużej części mięśnia sercowego, jeśli w krótkim czasie zamknięte naczynie nie zostanie udrożnione – mówi kardiolog w rozmowie z WP abcZdrowie.

- W tym przypadku ofiarami zawału najczęściej stają się młodzi, pozornie zdrowi i aktywni zawodowo mężczyźni z wysokim poziomem stresu, bardzo często palący papierosy - dodaje.

Dodatkowo mają oni zaburzenia metaboliczne – stan przedcukrzycowy, wysoki cholesterol czy nadwagę lub otyłość. Część z nich dopiero od lekarza dowiaduje się też o nadciśnieniu.

Druga grupa pacjentów, związana z zawałem NSTEMI (zawał serca bez uniesienia ST - przyp. red.) to osoby z rozsianą miażdżycą. Oni mogą doświadczać zawałów mięśnia sercowego nawet co kilka lat.

- Typowy zawałowiec w tym wypadku to najczęściej osoba starsza, kobieta lub mężczyzna z czynnikami ryzyka pojawienia się choroby wieńcowej, ale dodatkowo z chorobami współistniejącymi – cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym czy niewydolnością nerek – tłumaczy dr Uścińska.

W obu grupach zawałowców punktami stycznymi będą określone czynniki ryzyka o charakterze modyfikowalnym. Na nie mamy wpływ.

2. Jak uniknąć zawału?

- Za stan zdrowia w ponad połowie przypadków odpowiada nasz styl życia – czyli wybory żywieniowe, aktywność fizyczna i narażenie na dym tytoniowy. W przypadku hipercholesterolemii i zaburzeń gospodarki węglowodanowej obok aktywności fizycznej dieta ma kluczowe znaczenie – podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

2.1. Wyrzuć sól i cukier. Uważaj na kilogramy

Eksperci nie mają wątpliwości: dieta powinna być zbilansowana, bazująca na produktach nieprzetworzonych pochodzenia roślinnego, ograniczająca cukry proste. Prof. Jankowski wskazuje na główne grzechy żywieniowe Polaków. To nadmiar kalorii, produkty niskiej jakości oraz nadmiar soli.

- By nie przekroczyć spożycia soli, jakie zaleca WHO oraz towarzystwa naukowe, czyli ok. 5 g soli na dobę, solniczkę z domu należałoby wyrzucić na dobre. Do tego nie tylko nie należy dosalać żadnych potraw, ale również trzeba wyeliminować z diety produkty konserwowane solą – mówi ekspert.

- My dosalamy z przyzwyczajenia. Historycznie sól wykorzystywano do konserwowania żywności, w tym do zapobiegania psucia się czy ukrycia smaku już psującego się mięsa. Dziś mamy lodówki i zamrażarki, a soli nie potrzebujemy, stosujemy ją przez zgubny nawyk - wyjaśnia.

Eksperci podkreślają, że ogromnym zagrożeniem m.in. dla naszego serca są też nadmiarowe kilogramy.

- Od lat 80. częstość występowania nadwagi i otyłości w Polsce wzrosła aż trzykrotnie. Aktualnie 44 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet ma nadwagę, a otyłość – 18 proc. mężczyzn i 15 proc. kobiet – mówi dr Uścińska.

2.2. Śpij smacznie, pamiętaj o odpoczynku

- Można powiedzieć, że stres jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia, ponieważ podnosi ciśnienie krwi i wpływa na wydzielanie hormonów. Głównie kortyzolu i adrenaliny, które w nadmiarze są niekorzystne zwłaszcza dla układu krążenia – przyznaje dr Uścińska.

Napędzany jest przez nadmiar pracy, brak odpowiedniej ilości snu oraz brak równowagi pomiędzy pracą a życiem osobistym. Rada? Śpijmy dłużej, spędzajmy czas z bliskimi i spróbujmy zminimalizować stres.

- Wyeliminowanie stresu jest bardzo trudne, natomiast rolą kardiologa jest wyodrębnienie tej wąskiej grupy osób, które wymagają leczenia farmakologicznego – mają zaburzenia nastroju, zaburzenia lękowe. U większości osób w walce ze stresem może być skuteczna psychoterapia. W niektórych sytuacjach jedynym wyjściem jest zmiana pracy – mówi ekspertka.

2.3. Alkohol i papierosy

Eksperci zaznaczają, że największym zagrożeniem są papierosy – zarówno czynne palenie, jak i ekspozycja na dym tytoniowy. A co z alkoholem? Dr Uścińska przyznaje, że trudno jest zabronić pacjentowi, by całkowicie z niego zrezygnował.

- Najbardziej szkodliwe jest piwo, bo jest wysokokaloryczne. W Polsce jest ono spożywane w dużych ilościach i bardzo powszechnie. Największe zagrożenie jest związane z piwem, gdyż statystyczny Polak nie zna umiaru i nie traktuje piwa jak alkohol. Często w gabinecie lekarskim przypominamy pacjentom o ograniczeniu spożycia alkoholu, w tym piwa – mówi ekspertka.

2.4. Nie siedź przed telewizorem!

Aktywność fizyczna chroni zarówno przed chorobami mogącymi przyczynić się do zawału, jak i przed samym zawałem.

- Zaleca się aktywność o średnim albo dużym natężeniu co najmniej pięć razy w tygodniu przez minimum 30 minut. Ale kluczem jest tutaj regularność – mówi ekspertka i radzi, by przesiąść się z auta na rower lub zacząć spacerować.

- To zwiększa częstość i regularność aktywności fizycznej, a przy tym jest jedną z najłatwiejszych rzeczy, jakie możemy zrobić dla naszego serca – dodaje.

2.5. Badania? Jedno z nich może uratować życie

- Najprostszym badaniem jest pomiar ciśnienia tętniczego, czyli badanie, które wręcz powinno być wykonywane w domu, a nie tylko w gabinecie lekarskim, bo wtedy właśnie jego wyniki są miarodajne – mówi dr Uścińska.

Jakie jeszcze badania należy wykonywać regularnie, by mieć pewność, że mamy pod kontrolę zdrowie serca? Wbrew pozorom nie jest ich wiele.

- Podstawowymi badaniami, które pozwolą sprawdzić, czy nie grozi nam zawał serca, są: pomiar ciśnienia tętniczego krwi, pomiar masy ciała, ocena stężenia cholesterolu oraz ocena stężenia glukozy we krwi – wylicza prof. Jankowski.

Dr Uścińska dodaje, że warto także raz w roku wykonać EKG serca, bo taka regularność pozwoli na wychwycenie świeżych zmian, które są dużo groźniejsze.

Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza