Co twoja reakcja po kłótni mówi o waszym związku?

Wyobraź sobie, że ty i twój partner jesteście w trakcie kłótni.  Pada wiele nieprzemyślanych słów, w końcu awantura się kończy. Co robisz? Czy chowasz się w sobie, uciekasz do innego pokoju i czekasz, aż atmosfera między wami się oczyści? A może chcesz się pogodzić, ale chcesz, żeby to on wykonał pierwszy krok?

Według najnowszych badań pozytywne odpowiedzi na powyższe pytania to największe zagrożenie dla waszego związku. W dodatku każda reakcja na małe sprzeczki i wielkie awantury świadczy o waszej relacji. Czy na pewno jest to związek na całe życie?

1. Nasze reakcje na konflikty w związku

Kłótnie zdarzają się zawsze. Nawet najlepsza i najbardziej kochająca się para nie jest w stanie ich uniknąć. Kluczem jest to, aby kłócić się mądrze i nie doprowadzić do stanu, w którym sprzeczki i awantury będą kierowały naszym wspólnym życiem. Najczęściej wybieramy jedną z dwóch metod: wycofywanie się lub bierność i bezruch.

Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?"

Wycofujemy się, gdy chcemy uniknąć problemu i o nim nie rozmawiać. Dlatego odchodzimy, nie odzywamy się do partnera, wolimy nie inicjować kolejnej dyskusji. Bezruch natomiast to sposób, w którym chcemy rozwiązać problem, ale tylko wtedy, gdy to partner wyciągnie do nas rękę, wypowie pierwsze słowo i poprosi o zgodę.

2. Psychologia a kłótnie w związku

Ciekawe, że każda metoda wycofywania się mówi o stanie i przyszłości relacji. Profesor psychologii Keith Sanford wraz ze swoimi współpracownikami opracował badania, które obejmowały 2946 osób, kobiet i mężczyzn – zarówno w związkach małżeńskich, jak i związkach niesformalizowanych. Uczestnicy zostali poproszeni o ocenę tego, jak radzą sobie z konfliktem. Aby opisać ten proces, odpowiadali na konkretne pytania lub wypełniali test na temat swojej satysfakcji w związku.

Sformułowane wyniki pokazały, że ci, którzy wycofywali się po kłótni, określali swoją relację jako nudną i apatyczną. Robili krok w tył, aby zachować kontrolę i niezależność w związku. To mechanizm obronny, który stosuje wielu z nas – jest on reakcją na krytykę partnera.

W drugiej grupie znaleźli się badani, którzy woleli zachować bezruch i czekać na reakcję partnera. Okazało się, że są to najczęściej osoby, które czują się zaniedbane i te, które boją się o przyszłość swojego związku. Według nich, jeżeli ich partner rzeczywiście jest zaangażowany w relację, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jego kobieta jest zdenerwowana i potrzebuje wiedzieć, że jej mężczyzna jest gotowy, aby zmierzyć się z problemem. Dlatego czeka na wyciągnięcie przez niego ręki.

3. Droga donikąd

Nieważne, którą metodę praktykujemy, ponieważ w każdej z nich nasz związek nie ma przyszłości. Jeśli wycofujemy się i czekamy lub wybieramy bezruch, sprawiamy, że dochodzi do zaburzeń komunikacji, gniew partnerów narasta, aż w końcu żadnemu z nich nie chce się już wyciągnąć ręki na zgodę. W dodatku jeśli nie odzywamy się do siebie, to naprawdę trudno o naprawienie relacji z partnerem.

Co robić? Jeśli często widzisz siebie w roli tego, kto się wycofuje, przede wszystkim zastanów się, jak często ci się to zdarza. Jeżeli za każdym razem, gdy się kłócicie, to wiedz, że zostawia to trwałe piętno na waszym związku. Kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie, że takie działanie nie rozwiąże naszych problemów. Rozmawiajmy, pracujmy nad sobą i dbajmy o związek, a przetrwa w przyszłości jeszcze niejedną próbę.

spis treści
rozwiń
Następny artykuł: Życie z kimś, kto nie mówi "Kocham Cię"

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!