Trwa ładowanie...

Czarna strefa na Warmii i Mazurach? Koronawirus i tak nie przestraszył mieszkańców

Czarny punkt na mapie albo martwa strefa - tak dziś w Polsce jest nazywane województwo warmińsko-mazurskie. Nigdzie indziej statystyki zakażeń koronawirusem nie rosną tak gwałtownie jak tutaj. Niewiele to jednak zmienia w nawykach mieszkańców regionu. Ludzie nadal nie chcą nosić maseczek.

Zobacz film: "Rozgrzewający zbiteń. Rosyjski napój na pasożyty"

spis treści

1. Odporni na środki bezpieczeństwa

Od kilku lat mieszkam w Purdzie, przepięknej warmińskiej wiosce, położonej 25 km od Olsztyna. Kilka dni temu obserwowałam przykrą scenę w moim wiejskim sklepiku. Otwierają się drzwi, a do środka wpada trzech młodych mężczyzn. Żaden nie ma maseczki na twarzy. Sprzedawczyni, kobieta w zaawansowanym wieku, odwraca wzrok. Sama ma na sobie maseczkę chirurgiczną, dodatkowo jest chroniona przez szybę z pleksi, która oddziela ladę od klientów.

Purda jest położna 25 km od Olsztyna
Purda jest położna 25 km od Olsztyna

Pytam ją, czemu nie zareaguje, przecież obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa? Ale ona tylko wzrusza ramionami. Gest ten jest pełen zrezygnowania.

- Jaki jest sens walczyć z wiatrakami? Wdam się tylko w pyskówkę - odpowiada.

Kiedy wybuchła epidemia koronawirusa w Polsce, czuliśmy się w Purdzie bardzo bezpiecznie. Całe województwo było wówczas nie "czarnym punktem", tylko zieloną oazą. Statystyki zakażeń były jedne z najmniejszych w całym kraju. Lokalna społeczność choć nieufnie, ale respektowała wprowadzone obostrzenia. Panie w sklepie nosiły maseczki, przyłbice i rękawiczki.

Ludzie niechętnie noszą maseczki
Ludzie niechętnie noszą maseczki

Rozprężenie nastąpiło pod koniec kwietnia i postępowało w miarę rozkręcania się kampanii prezydenckiej. Skoro prezydent Andrzej Duda nie nosi maseczki, to czemu inni muszą?

Dwudziestoparoletni syn moich sąsiadów stwierdził, że nie będzie chodził w maseczce, ponieważ nie chce "oddychać zużytym powietrzem". W wiejskim sklepie ignorował uwagi sprzedawczyń. Kilka razy wyrzucono go za brak maseczek z olsztyńskich supermarketów. Jednak nie ugiął się, jeśli wypraszano go z jednego sklepu, szedł do drugiego, gdzie nikt nie zwrócił uwagi na brak osłony ust i nosa.

Nie jest to problem również w transporcie miejskim. Hipotetycznie mogą być kontrole, ale w praktyce mało kto się tym przejmuje.

2. Czarny punkt na mapie Polski

Dzisiaj jeśli ktoś we wsi zakrywa nos i usta, musi naprawdę bać się o swoje życie. Reszta, nawet jeśli ma maseczkę, trzyma ją pod brodą albo zakrywa tylko usta, zostawiając nos na wierzchu. Nic w tej kwestii nie zmieniło się nawet w listopadzie, kiedy w szczytowym momencie drugiej fali koronawirusa odnotowywano prawie 25 tys. zakażeń dziennie.

Niewiele zmienia się również teraz, kiedy całe województwo warmińsko-mazurskie zostało uznane za czerwoną strefę. Według danych Ministerstwa Zdrowia w województwie, w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, codziennie dochodzi do ok. 45 zakażeń koronawirusem. Jest to 2 razy więcej, niż średnia dla całego kraju. Najwięcej przypadków SARS-CoV-2 odnotowano w powiatach nidzickim i bartoszyckim oraz w Olsztynie.

Gmina Purda
Gmina Purda

W okolicach Olsztyna i Nidzicy nawet co drugi wymaz był pozytywny. Wzrost zakażeń natychmiast odbił się na szpitalach, w których praktycznie wszystkie miejsca przeznaczone dla pacjentów covidowych są zajęte.

3. Wina brytyjskiej odmiany koronawirusa?

Jeszcze bardziej niepokojąca jest informacja dotycząca udziału wariantu brytyjskiego w całkowitej skali zakażeń. Badania 24 losowo pobranych próbek w województwie warmińsko-mazurskim wykazały w 70 proc. z nich dominację wariantu brytyjskiego.

Czy to właśnie on odpowiada za tak szybki przyrost zakażeń w tym rejonie?

- Owszem, przyczyną może być wariant brytyjski, inaczej trudno sobie wytłumaczyć tak gwałtowną zwyżkę zakażeń na terenie Warmii i Mazur. Pamiętajmy, że nie jest to teren gęsto zaludniony, odległości między domami i pomiędzy miejscowościami są dość duże. Nawet turyści nie są o tej porze w tym rejonie zbyt liczni - mówi prof. Anna Boroń-Kaczmarska, specjalistka w dziedzinie chorób zakaźnych.

Eksperci są zgodni co do jednego. Nawet twardy lockdown nie zmieni sytuacji w regionie, jeśli ludzie nie zaczną traktować poważnie środków bezpieczeństwa. Na to niestety się nie zanosi.

Zobacz również: Szczepionki na COVID-19. Sputnik V jest lepszy niż AstraZeneca? Dr Dzieciątkowski: Istnieje ryzyko uodpornienia się na sam wektor

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.