Trwa ładowanie...

HIV. Od trądu do choroby przewlekłej, czyli dlaczego już go się nie boimy?

HIV i AIDS nie są już postrachem. Statystycznie 87 proc. Polaków uważa, że ten problem w ogóle ich nie dotyczy. Nie boimy się, a więc nie zabezpieczamy i nie robimy testów. Tymczasem liczba zakażeń stale rośnie.

Zobacz film: "Polacy żyją aż 7 lat krócej niż Szwedzi"

1. HIV w Polsce

Wirus HIV i wywoływana przez niego choroba AIDS stanowią duże niebezpieczeństwo, mogą prowadzić do śmierci. Mimo to, zakażonych przybywa. Na całym świecie obecnie żyje 37 milionów zainfekowanych pacjentów. Niemal tyle samo - szacunkowo ok. 35 milionów chorych, już zmarło.

W Polsce, zgodnie z danymi Krajowego Centrum ds. AIDS, zarejestrowano ponad 22 tys. pacjentów zainfekowanych wirusem HIV. W tym odnotowano ponad 3500 zachorowań na AIDS. Liczbę śmiertelnych ofiar tej choroby szacuje się w Polsce na blisko półtora tysiąca.

Dane są jednak z całą pewnością niedoszacowane, ponieważ nie istnieje odpowiedni program profilaktyki, diagnostyki, a świadomość zagrożenia jest niska. Z tego powodu liczba zakażeń wzrasta.

Co więcej, pojawiają się zachorowania w grupach, które dawniej nie były określane jako grupy szczególnego ryzyka: wśród osób po 50 r.ż., a także młodych heteroseksualnych kobiet. W Polsce u osób z rozpoznanym zakażeniem wirusem HIV, tylko ok. 1/3 została zainfekowana podczas dożylnego zażywania narkotyków.

2. Wzrost zakażeń

Przyczyny wzrostu zachorowań są różne. W grupach, dotychczas uważanych za grupy wysokiego ryzyka, jak np. mężczyźni mający kontakty seksualne z mężczyznami spada częstotliwość korzystania z zabezpieczeń, gdyż HIV wydaje się potencjalnie uleczalny lub możliwy do zaleczenia w stopniu umożliwiającym normalne funkcjonowanie.

Kobiety natomiast sądzą, że ten problem ich nie dotyczy. Bardziej niepokoi je ewentualna możliwość niechcianej ciąży, niż potencjalne zakażenie chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym AIDS. Rozpowszechnienie tabletek antykoncepcyjnych spowodowało rzadsze korzystanie z prezerwatyw.

Dawniej nosicielstwo HIV i choroba AIDS stygmatyzowały pacjenta i jego rodzinę, powodując panikę i niechęć otoczenia oraz konieczność izolacji zainfekowanych osób. Od zakażonych odsuwano się jak od trędowatych.

Współcześnie z wirusem HIV można żyć długo i niemal normalnie, choć konieczna jest farmakoterapia, jak w każdej chorobie przewlekłej.

Przestajemy się bać infekcji wirusem HIV, a co za tym idzie - nie zabezpieczamy się prawidłowo, albo nie robimy tego wcale. Dlatego mimo świadomości społecznej zagrożenia, liczba zakażeń wzrasta. Nie ma też badań przesiewowych w całej populacji. Podczas standardowej morfologii nie wykonuje się testu na HIV.

Tymczasem wystarczyłby prosty test, żeby w porę wykryć zagrożenie. - Te testy powinny być dostępne zdecydowanie dla wszystkich, ale nie są nawet proponowane - podkreśla dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej. - Testy dla kobiet w ciąży są w koszyku tzw. świadczeń gwarantowanych NFZ, więc to nie jest kwestia pieniędzy, że trzeba za nie dodatkowo płacić. Każdy ginekolog powinien zlecić takie badanie w I i III trymestrze.

- Trzeba zrobić konkretne badania, które są dostępne w większości laboratoriów diagnostycznych - zarówno państwowych, jak i prywatnych oraz w Punktach Konsultacyjno-Diagnostycznych - adresy dostępne na stronie projekttest.pl. Teoretycznie lekarz rodzinny mógłby takie badania proponować, ale większość lekarzy nie zauważa zakażenia HIV jako problemu społecznego, podobnie jak większość społeczeństwa - mówi Magdalena Ankiersztejn-Bartczak.

Zobacz też: 80 proc. osób nie wie, że ma wirusa HCV

Problemem jest też brak programów profilaktycznych. - Wiele osób podkreśla, że tematu właściwie nie ma. Z badań Krajowego Centrum ds. AIDS wynika, że 87 proc. Polaków uważa, że to ich nie dotyczy. Przekłada się to również na to, że osoby, które powinny się testować, po prostu tego nie robią. Więc my nie wiemy, jaka jest faktyczna sytuacja w Polsce, a dane epidemiologiczne w każdym roku pokazują coraz większą liczbę wyrytych zakażeń. Z jednej strony mamy takie wyciszenie tematu w społeczeństwie i to wrażenie, że "to mnie nie dotyczy", a z drugiej strony pod względem epidemiologicznym sytuacja wcale nie jest spokojna, ani stabilna, tylko cały czas mamy tendencję wzrostową. Czyli nie zatrzymaliśmy epidemii. Temat spowszedniał, a ludzie w ogóle nie biorą pod uwagę tego, że te zachowania ryzykowne podejmują. Utkwiło nam w pamięci, że HIV dotyczy tylko wybranych grup, a to zachowania niosą ryzyko zakażenia a nie przynależność do grupy. Ludzie przestali myśleć o tym, że kontakty seksualne niosą ryzyko chorób przenoszonych drogą płciową, w związku z tym nie wykonują badań - ubolewa Magdalena Ankiersztejn-Bartczak.

Zobacz też: Infekcja HCV rozwija się podstępnie i długo

3. Kobiety ciężarne

Seropozytywna matka może przenieść wirus na dziecko, jeśli nie będzie objęta specjalistyczną opieką w ciąży i przy porodzie. Zazwyczaj nie jest, bo o zakażaniu zwyczajnie nie wie ani kobieta, ani jej otoczenie.

- Lekarz ma obowiązek poinformować kobietę w ciąży o możliwości wykonania takiego testu. Powinna takie badanie mieć wykonane dwukrotnie - w pierwszym i trzecim trymestrze. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że tylko 25 proc. kobiet w ciąży miało wykonane chociaż 1 test w ciąży - mówi Magdalena Ankiersztejn-Bartczak.

Zobacz też: HIV i Aids

4. Objawy zakażenia

Choć rzeczywiście optymalne leczenie pozwala na długie życie i niemalże normalne funkcjonowanie, wymaga jednak samodyscypliny, przyjmowania wielu leków, regularnych kontroli.

Pierwsze ostre objawy infekcji HIV to grypopodobne symptomy: poczucie osłabienia, podwyższona teperatura, infekcje gardła, powiększone węzły chłonne, bóle mięśni i stawów, wysypka na tyłowiu, rzadziej na kończynach.

Po tej fazie choroba może pozostawać na długie lata w uśpieniu. Nieświadomy nosiciel może zarażać dalej.

Zobacz też: HIV – jak z nim żyją kobiety?

5. Gdzie się badać

Warto pamiętać, że można zarazić się wszędzie, nie tylko podczas ryzykownych kontaktów seksualnych lub dożylnego zażywania narkotyków. Do zakażenia może dojść przy wykonywaniu tatuaży, jak również podczas zabiegów kosmetycznych czy udzielania pierwszej pomocy, jeśli dojdzie do kontaktu z krwią poszkodowanego. Nawet mając w swoim życiu niewielu partnerów seksualnych, nie mamy gwarancji co do ich przeszłości, czy też przeszłości osób, z którymi oni byli w związkach.

Badania można wykonać nieodpłatnie, anonimowo i bez skierowania. Zamiast pełnych danych wystarczy podać pseudonim, który stanowi hasło konieczne do odebrania wyniku. Badanie polega na pobraniu niewielkiej próbki krwi. Warto wykonywać takie testy, gdy wchodzimy w nową relację intymną lub po wakacyjnej przygodzie. W tym ostatnim przypadku istotne jest odczekanie co najmniej 3 miesięcy, gdyż jest to okres tzw. okienka serologicznego, podczas którego otrzymany wynik ujemny nie jest pewny.

Adresy punktów konsultacyjno-diagnostycznych, w których można wykonać testy znajdziemy m.in. na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS oraz na stronie kampanii Projekt Test.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.