Jak poradzić sobie, gdy rywalka ze szklanego ekranu wchodzi do twojej sypialni

Od jakiegoś czasu robicie to coraz rzadziej. Zdarza się nawet, że to on zaczyna odmawiać, tłumacząc się złym samopoczuciem. Kiedy zdesperowana sięgasz po swoją kobiecą broń, szykując pyszną kolację i zakładając jego ulubioną bieliznę, a on i tak na koniec nie chce się z tobą kochać, prawdopodobnie załamiesz się. Stracisz pewność siebie i zwątpisz we własną atrakcyjność. Jednak nim twoja samoocena sięgnie bruku, pomyśl, czy przypadkiem przyczyny tej sytuacji nie powinnaś poszukać poza sobą.

1. Silna stymulacja obrazów pornograficznych może osłabić umiejętność osiągania podniecenia bez ich wykorzystania

Filmy pornograficzne mają różną siłę epatowania erotyką. Zapewne, jeśli sama nie oglądałaś, to słyszałaś o słynnej „Emmanuelle”. Jest to francuski film z 1974 roku, w którym tytułowa bohaterka, żona dyplomaty, urozmaica swoje życie w dalekim kraju różnymi przygodami erotycznymi. Na drugim końcu oferty filmów dla dorosłych znajdują się amatorskie nagrania epatujące przeróżnymi fetyszami.

Zobacz film: "Fakty na temat seksu"

Bezspornym jest fakt, że ludzie przyzwyczajeni do biernych bodźców, które oferują strony z pornografią czy filmy soft, po pewnym czasie szukają nowych doznań, aby móc się znowu podniecić. Jest to mechanizm odpowiadający za to, że nagle komuś przestają wystarczać rozkładówki w gazetach i zaczynają być potrzebne filmy. Później – oglądane w zaciszu własnego gabinetu na monitorze komputera czy wyświetlane na plazmie w salonie – tradycyjne spotkania dwóch osób czy fantazyjne przygody z pielęgniarką również nie są w stanie wzniecić ognia. Umysł wplątany w pułapkę przemysłu pornograficznego znowu zacznie poszukiwać nowych treści.

2. Czy uzależnienie od filmów porno to już równia pochyła?

Możliwe, że twój partner uzależnił się od pornografii i bez jej udziału nie jest w stanie się podniecić. Należałoby wziąć pod uwagę taką ewentualność. Czy przypadkiem to przez filmy porno, a nie przez ciebie, wasza sypialnia porasta dzisiaj bluszczem? Na szczęście nie jest to sytuacja bez wyjścia. Radą, której ci nie dam, jest zabronienie partnerowi oglądania pornografii. Jedyne, co wówczas byś zyskała, to jego bunt albo kłamstwo. Partner bowiem albo pokłóci się z tobą w imię prawa do samodecydowania, albo potulnie się zgodzi, planując kolejny raz na przykład w łazience na smartfonie z wyłączonym dźwiękiem.

Po pierwsze, powinnaś szczerze porozmawiać z partnerem. Jeśli twój partner nie jest w stanie odmówić sobie codziennego oglądania takich treści, zdecydowanie jego zachowanie nie jest normą. Spróbuj mu wyjaśnić, że jeśli pornografia zaburza jego funkcjonowanie w codziennym życiu, w kontaktach z tobą i otoczeniem, to macie już do czynienia z uzależnieniem. W tym przypadku postępowanie jest podobne do postępowania z alkoholikiem. Nie zacznie się leczenie, jeśli chory sam tego nie będzie chciał.

3. Jedyna droga powrotna do normalności wiedzie przez abstynencję

Niestety jedynym lekarstwem jest całkowita abstynencja od wszelkich form pornograficznych. Jednakże powszechna dostępność Internetu jest wrogiem numer jeden dla uzależnionych od filmów porno. W dzisiejszych czasach niemal połowa nastolatków między 10 a 17 rokiem życia miała już do czynienia z pornografią.

Jeśli tylko twój partner odważy się stanąć przed sobą twarzą w twarz i uznać, że prawdziwe stosunki międzyludzkie czy seksualne z ukochaną osobą są cenniejsze niż obrazy giętkich gwiazd porno gotowych na wszystko, wejdzie on na tę drogę powrotną. Postaraj się być dla niego wsparciem w tym trudnym czasie. Nie potępiaj, jeśli jego silna wola się załamie. Motywuj, by chciał z tobą rozmawiać i zaczynać swój odwyk od nowa. Życzę wam, by pewnego dnia w waszej sypialni znowu zakwitły róże.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!