Trwa ładowanie...

Koronawirus. Dr Ewa Augustynowicz: Niewykluczone, że zabraknie szczepionki przeciwko grypie

Polacy ruszyli do aptek po szczepionkę przeciwko grypie. Sezon jeszcze się nie zaczął, a szczepionek już brakuje. Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia złożyło zamówienie tylko na 2 mln dawek. - Możemy niestety paść ofiarą naszej dotychczasowej niskiej akceptacji dla szczepień przeciw grypie. W Polsce w poprzednich latach niewiele osób się szczepiło. W tym roku będzie bardzo trudno uzyskać dodatkowe dostawy szczepionki - opowiada w rozmowie z WP abcZdrowie dr Ewa Augustynowicz.

Zobacz film: "Czy szczepienia na grypę osłabiają odporność?"

1. Czy zabraknie szczepionki przeciwko grypie?

W poprzednich latach Polacy niechętnie szczepili się przeciwko grypie. W tym roku liczne apele lekarzy, którzy jednym głosem namawiali do szczepienia się ze względu na epidemię koronawirusa, zadziałały. Efekt: pacjenci ruszyli do aptek i przychodni.

Zabraknie szczepionki przeciwko grypie?
Zabraknie szczepionki przeciwko grypie? (East News)

Pani Ania chciała zapisać swoje dzieci na szczepienie przeciwko grypie, ale w Poradni Rodzinnej SPZOZ Warszawa-Białołęka usłyszała, że pierwsze terminy szczepień są dopiero... w grudniu.

- Jeszcze nie wiemy jak będzie wyglądał sezon szczepień. Nie dostaliśmy jeszcze szczepionek. Nie wiadomo też jaki przedział będzie na naszą poradnię. Najbliższe terminy szczepień są dopiero w grudniu. Gdyby ktoś chciał wcześniej, może kupić szczepionkę w aptece, bo podobno już są - taką informację usłyszeliśmy w rejestracji przychodni.

Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja w aptekach: szczepionki albo jeszcze nie dotarły, albo będzie ich za mało.

- Ludzie dzwonią i chcą "zaklepywać" szczepionki - mówi farmaceutka z Warszawy.

Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia składało zamówienie na szczepionki przed rozpoczęciem epidemii koronawirusa i ewentualny wzrost zainteresowania nie został uwzględniony. Jak powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, resort "ma potwierdzoną gotowość dostaw 1,8 mln szczepionek i szansę na kolejne 200 tys., co razem daje 2 mln".

Czy to oznacza, że szczepionki zabraknie dla wszystkich chętnych? Według dr Ewy Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru, taka sytuacja jest całkiem możliwa.

2. Będzie większy problem z dostępnością w aptekach

- 2 mln dawek to liczba, która zabezpieczyłaby potrzeby sprzed roku. Na ogół zainteresowanie szczepionkami przeciwko grypie w Polsce nigdy nie było wysokie. Wcześniej nawet wśród emerytów, czyli grupy najbardziej narażonej na ciężkie powikłania po grypie, wyszczepialność sięgała nie więcej niż 10-15 proc - opowiada dr Ewa Augustynowicz.

Jakie będzie zainteresowanie w tym roku? - Już widzimy, że jest ogromne, zarówno wśród zwykłych ludzi, jak i pracowników służby zdrowia oraz innych zawodów narażonych na kontakt z koronawirusem. Natomiast czy to zainteresowanie przekuje się na faktycznie działania i ile osób realnie postanowi się zaszczepić, tego nie wiemy. Nie wykluczam sytuacji, w której szczepionki zabraknie dla wszystkich zainteresowanych - podkreśla Augustynowicz.

Zdaniem ekspertki decyzji o zaszczepieniu się lepiej nie odkładać na później. - Sezon grypowy zazwyczaj zaczyna się w Polsce w styczniu i trwa do marca. W tym sezonie radziłabym zaszczepić się szybciej, jak tylko szczepionki zaczną być dostępne w aptekach i przychodniach - opowiada Augustynowicz.

Zdaniem ekspertki większy problem z dostępnością do szczepionki mogą mieć osoby, które nie są objęte refundacją i będą chciały kupić preparat w aptece.

- Sądzę, że w tej sytuacji Ministerstwo Zdrowia podejmie kroki i zabezpieczy dawki dla osób z grupy ryzyka. Po raz pierwszy w historii pełną refundację szczepionki otrzymają osoby w wieku 75+, a połowiczną osoby 65+, z wielochorobowością oraz dzieci. Myślę, że w ich przypadku nie powinno być problemu z dostępnością do szczepionki - mówi Augustynowicz.

3. Nie da się wyprodukować więcej szczepionki

Jak tłumaczy dr Ewa Augustynowicz, dostarczenie na polski rynek większej liczby szczepionek będzie bardzo trudne, nawet przy pełnym zaangażowaniu Ministerstwa Zdrowia.

- Problem polega na skomplikowanym procesie produkcji szczepionki przeciw grypie, który wymaga dużo czasu. Szczepionki, które są dostępne na polskim rynku, są inaktywowane, czyli zawierają zabite fragmenty wirusów grypy (są podawane w postaci zastrzyku) lub zawierają żywe wirusy grypy (są przeznaczone dla dzieci i podawane donosowo). Wirusy grypy w obu przypadkach hoduje się w zarodkach kurzych jaj. Proces ten jest bardzo czasochłonny, zajmuje co najmniej kilka miesięcy. Nie ma więc możliwości szybkiego wytworzenia nowych serii szczepionki. Oprócz tego każda wytwórnia szczepionek może je wyprodukować tylko w określonej liczbie, więc nie można ot, tak i na zawołanie zwiększyć skali produkcji — tłumaczy Augustynowicz.

Jak dodaje ekspertka, każdy producent szczepionki z góry wie jaką liczbą dawek będzie dysponował i z wyprzedzeniem planuje na jakie rynki jaką liczbę serii/dawek przeznacza.

- W tym sezonie na całym świecie gwałtownie wzrosło zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie. Wiele krajów znalazło się w podobnej sytuacji jak Polska. Na pewno w najbliższym sezonie szczepionka przeciw grypie będzie jednym z najbardziej pożądanych produktów leczniczych. Na naszą niekorzyść działa fakt, że niestety dotychczas zainteresowanie Polaków szczepieniami było bardzo niewielkie. Szczepienia przeciw grypie w Polsce należą do grupy szczepień zalecanych, a nie obowiązkowych, więc dostępność produktu zależy od popytu – podkreśliła Augustynowicz.

4. Czy będą ograniczenia w sprzedaży szczepionki?

- Marzy mi się sytuacja, w której Polacy będą ustawiać się w kolejki po szczepionkę przeciwko grypie, tak jak dzieje się to w Skandynawii czy Europie Zachodniej. W tych krajach co roku szczepi się od 30 do 60 proc. społeczeństwa. W Polsce niestety ten wskaźnik pozostaje na poziomie 3-4 proc. - mówi lek. med. Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych. - 2 mln dawek szczepionki to rzeczywiście nie jest dużo, ale warto pamiętać, że w zeszłym roku przeciwko grypie zaszczepiło się raptem milion Polaków, więc na razie jest to burza w szklance wody - uważa Sutkowski.

Sutkowski zaznacza jednocześnie, że rzeczywiście w tym roku w przychodniach jest notowane większe zainteresowanie szczepionkami przeciwko grypie, jednak wciąż jest ono stosunkowo niewielkie.

- Zainteresowanie szczepieniami w całej populacji nie jest duże, więc nie sądzę, aby wystąpił problem z dostępnością szczepionki - uważa Sutkowski. Jego zdaniem Polacy powinni się uzbroić w cierpliwość i poczekać kilka tygodni, żeby wszystkie szczepionki trafiły do obrotu.

Co jeśli jednak szczepionki zabraknie? - Jako lekarze rodzinni nie mamy takich zaleceń i na pewno nie będziemy prowadzić żadnej selekcji. Każdy, kto zgłosi się do przychodni, dostanie receptę na szczepionkę. Jeśli dostarczy ją lekarzowi, zostanie zaszczepiony - tłumaczy dr Sutkowski.

5. Kiedy będzie dostępna szczepionka na grypę?

Jak mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej UM w Łodzi oraz przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, zazwyczaj szczepionka przeciw grypie pojawia się w aptekach w okolicach października, ale w tym roku ze względu na pandemię koronawirusa, produkcję przyspieszono.

- Pierwsza szczepionka - VaxigripTetra, powinna dotrzeć do Polski już w przyszłym tygodniu. W aptekach pojawi się natomiast nie wcześniej niż 10 września, ponieważ najpierw musi przejść tak zwaną procedurę uwalniania. Po 20 września dostępne będą kolejne szczepionki - tłumaczy prof. Adam Antczak.

W sezonie 2020/2021 w aptekach powinny być dostępne cztery rodzaje szczepionek przeciwko grypie:

  • VaxigripTetra
  • Influvac Tetra
  • Fluarix Tetra
  • Fluenz Tetra

Czym się od siebie różnią? Jak tłumaczy prof. Antczak wszystkie te szczepionki są czterowalentne, czyli zawierają po dwa typy antygenów z wirusa grypy typu A oraz typu B.

- Wszystkie szczepionki mają ten sam skład antygenowy. W tym sezonie składa się on w 3/4 z nowych szczepów wirusa - tłumaczy ekspert.

Szczepionki Vaxigrip, Influvac oraz Fluarix są przeznaczone dla osób dorosłych. Wszystkie trzy są szczepionkami inaktywowanymi i podjednostkowymi, co oznacza, że nie zawierają żywego wirusa, a tylko fragment powierzchniowych antygenów wirusa. Z kolei szczepionka Fluenz Tetra, jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 3 do 18 lat. - Jest to szczepionka donosowa, zawierająca wirusy atenuowane, czyli żywe. Są one osłabione i odpowiednio zmanipulowane w laboratorium - wyjaśnia prof. Antczak.

6. Refundacja szczepionki przeciwko grypie

Kilka dni temu Ministerstwo Zdrowia opublikowało listę leków refundowanych od 1 września. Znalazły się na niej również szczepionki przeciwko grypie. Kto może skorzystać z refundacji?

  • Osoby w wieku 75+ (VaxigripTetra) - pełna refundacja
  • Osoby dorosłe (18+) z chorobami współistniejącymi lub po przeszczepie (Influvac Tetra) - 50 proc. ceny
  • Kobiety w ciąży (Influvac Tetra) - 50 proc. ceny
  • Dzieci wieku 3-5 lat (szczepionka donosowa Fluenz Tetra) - 50 proc. ceny

- W wielu europejskich krajach refundacja szczepionki przeciwko grypie jest niemal powszechna. W Polsce dopiero w tym roku rozszerzono refundację. Uważam, że jest to ogromny krok naprzód - opowiada prof. Antczak. - Mam nadzieję, że dostępność szczepionki spowoduje, że więcej osób zdecyduje się w tym roku zaszczepić. Dla publicznej służby zdrowia wynikną z tego same korzyści, bo zawsze łatwiej i taniej jest zapobiegać, niż leczyć powikłania — dodaje ekspert.

Osoby, których refundacja nie obejmuje, mogą same kupić szczepionkę w aptece po okazaniu recepty. W tym sezonie koszt szczepionki przeciwko grypie wyniesie około 45 zł za preparat w formie zastrzyku oraz 90 zł za preparat w formie donosowej dla dzieci.

Jak podkreśla prof. Antczak - przeciwko grypie powinny się zaszczepić:

  • osoby po 50. roku życia,
  • dzieci i młodzież od 6. miesiąca do 18. roku życia,
  • kobiety w ciąży,
  • pacjenci z chorobami serca, płuc, wątroby, nerek, krwi, układu nerwowego,
  • pacjenci cierpiący na cukrzycę,
  • osoby z obniżoną odpornością.

- Im starsza jest osoba, tym większe jest ryzyko wystąpienia ciężkich powikłań płucnych, kardiologicznych oraz neurologicznych. Wyraźnie to widać w grupie pacjentów po 50. roku życia - podkreśla prof. Antczak.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Sondaż BioStatu dla WP: Polacy obawiają się jesieni, ale przeciwko grypie zaszczepi się niewielu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.