Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Personel medyczny jest niedoinformowany

We Włoszech zanotowano lawinowy wzrost zakażeń koronawirusem oraz kilka przypadków śmiertelnych. Czy polska służba zdrowia ma świadomość zagrożenia i zna wytyczne GIS oraz MZ? Okazuje się, że pomimo tego, że są one ogólnie dostępne, personel medyczny nie do końca potrafi udzielić podstawowych informacji. Polski turysta, który wrócił z Włoch i zaobserwował u siebie niepokojące objawy, może poczuć się zdezorientowany i zderzyć się z tzw. spychologią.

Zobacz film: "Wzrasta liczba osób zarażonych wirusem Zika"

1. Rośnie liczba zakażeń koronawirusem

Za nami okres ferii zimowych związany z częstszymi wyjazdami Polaków za granicę, w tym na narty do Włoch. To jeden z najbardziej lubianych przez naszych rodaków kierunków turystycznych, choćby z racji niedalekiej odległości i wielu atrakcji.

Tymczasem w ostatnich dniach na obszarze północnych Włoch (regiony Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania, Lacjum) obserwuje się rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. W tej sytuacji polscy turyści są zaniepokojeni i po powrocie do kraju starają się zwracać uwagę na objawy sugerujące koronawirusa.

Objawy zakażenia koronawirusem to gorączka powyżej 38 stopni C, kaszel, duszność
Objawy zakażenia koronawirusem to gorączka powyżej 38 stopni C, kaszel, duszność (iStock)

Wychodząc naprzeciw temu, na stronie Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego opublikowano instrukcję dla podróżnych wracających z Włoch. Czytamy w niej, że kiedy zaobserwujemy u siebie gorączkę powyżej 38 stopni, kaszel i problemy z oddychaniem, to "bezzwłocznie, telefonicznie należy powiadomić stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłosić się bezpośrednio do oddziału zakaźnego, lub do oddziału obserwacyjno–zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego".

Jak to wygląda w praktyce? Niestety, czasami sam personel placówek medycznych w Polsce nie wie, gdzie skierować danego pacjenta.

2. Sposoby rozprzestrzeniania się koronawirusa

Wiadome jest, że do zarażenia się koronawirusem dochodzi drogą kropelkową poprzez wdychanie cząsteczek zawierających wirus. One z kolei pojawiają się w naszym otoczeniu podczas kaszlu albo kichania przez osobę zakażoną.

Wirus może też utrzymywać się na różnych powierzchniach, takich jak klamka do drzwi czy poręcz w autobusie. Nie jest jednak znany dokładny czas, w którym wirus może być na nich aktywny, jednak dotknięcie brudnej powierzchni dłonią, a potem dotknięcie ust, nosa lub okolic oczu stanowi realne zagrożenie. Lepiej zatem, żeby zakażona osoba miała jak najmniejszy kontakt z innymi ludźmi i od razu trafiła pod fachową opiekę.

Osoba zakażona powinna być niezwłocznie odizolowana
Osoba zakażona powinna być niezwłocznie odizolowana (iStock)

Postanowiłam sprawdzić, na jaką pomoc i szybkość reakcji ze strony placówek zdrowia może liczyć osoba, która właśnie wróciła z Włoch i zaobserwowała u siebie niepokojące objawy.

3. Czy Polska jest świadoma zagrożenia koronawirusem?

Na pierwszy ogień w tej dziennikarskiej prowokacji wzięłam szpital w Wałbrzychu, który słysząc o objawach, od razu przekierował mnie na SOR. Tam z kolei usłyszałam, że najpierw powinnam zadzwonić do swojej przychodni w rejonie i umówić się na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Poczułam się zagubiona w meandrach telefonów do wykonania, choć przecież zalecenie GIS jest proste – najpierw oddział zakaźny.

Podobnie w Biłgoraju odesłano mnie do zwykłej przychodni. Dopiero kiedy zadzwoniłam na oddział zakaźny, usłyszałam, że powinnam udać się do kliniki chorób zakaźnych w Lublinie, gdzie są przystosowane izolatki, odzież ochronna i jest możliwość zrobienia badań w kierunku koronawirusa.

Kolejny telefon, tym razem do Wojewódzkiej Przychodni Chorób Zakaźnych w Bydgoszczy, gdzie nareszcie pada sensowna rada, co ma zrobić zdezorientowana i zaniepokojona swoim stanem zdrowia turystka po powrocie z Włoch. Usłyszałam, że jak najszybciej należy się udać na izbę przyjęć szpitala zakaźnego przy ul. Floriana.

Ważne jest mycie rąk
Ważne jest mycie rąk (iStock)

Postanawiam zadzwonić do innej placówki z listy tych, które są podobno przygotowane na przyjęcie pacjenta z podejrzeniem koronawirusa. Jednak na izbie przyjęć pani, z którą rozmawiam przez telefon, kieruje mnie do lekarza POZ, który jej zdaniem ma ocenić sytuację i postanowić co dalej.

To, co mówi moja rozmówczyni konsultuje na bieżąco z dyżurującym lekarzem. Wniosek z tego, że sama takiej wiedzy nie posiada. Dopytuję, czy to nie jest niebezpieczne - iść z podejrzanymi objawami do zwykłej przychodni i przebywać wśród innych ludzi o obniżonej odporności. W głowie rodzi się też pytanie, dlaczego odsyła mnie do przychodni, a nie mówi, że mam bezpośrednio zgłosić się do oddziału zakaźnego zgodnie z zaleceniem Głównego Inspektora Sanitarnego?

"Tu jakby pani przyszła, to też by pani przyszła między ludzi, dlatego musi pani zadzwonić i się zapytać, bo jak przywożą do nas pacjenta karetką, to wcześniej do nas dzwonią. Pacjent wchodzi innym wejściem, my jesteśmy odpowiednio ubrani. A jak tak pani przyjdzie z ulicy, to skąd ja mam wiedzieć, czy ma pani koronawirusa czy nie" – słyszę w odpowiedzi.

4. Tykająca bomba zegarowa

Podsumowując, to tylko kilka wybranych i wykonanych na chybił trafił telefonów z dostępnej listy szpitali, które powinny pacjenta podejrzanego o zakażenie koronawirusem otoczyć szczególną opieką. Nie da się oprzeć wrażeniu chaosu, spychologii, niedoinformowania, czy też zwykłej ignorancji, bo przecież wystarczy wejść na stronę MZ i GIS, żeby poznać zalecenia dotyczące odpowiedniego postępowania. Nie można też wychodzić z założenia, że to pacjent powinien mieć taką wiedzę.

Polski turysta po powrocie z Włoch może poczuć się osamotniony ze swoim problemem i zdezorientowany, a to przecież nie tak powinno działać, gdy koronawirus jest tak blisko nas.

Poprosiłam Ministerstwo Zdrowia o komentarz w tej sprawie, ponieważ kolportuje informacje i zalecenia do służb medycznych w naszym kraju. Do chwili publikacji tego tekstu odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

PRZECZYTAJ TEŻ aktualizowane na bieżąco informacje na temat koronawirusa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.