Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Leki na serce leczą COVID-19? "Rokowania są bardzo obiecujące" – mówi współautor badań prof. Jacek Kubica

Polscy naukowcy rozpoczynają badanie, które obejmie prawie tysiąc zakażonych koronawirusem. Pacjentom będą podawane leki na serce. – Te preparaty mają również działania przeciwwirusowe, są dobrze znane lekarzom i powodują zdecydowanie mniejsze skutki uboczne, niż inne leki stosowane w leczeniu zakażonych koronawirusem – opowiada w rozmowie z abcZdrowie współautor badań prof. Jacek Kubica z Collegium Medicum UMK.

Zobacz film: "Czy przyłbice są skuteczne?"

1. Koronawirus. Badania polskich naukowców nad lekiem

Badania mają ruszyć jeszcze w tym tygodniu. Będą one prowadzone pod kierownictwem prof. Jacka Kubicy oraz prof. Eliana Pio Navaresa z Collegium Medicum UMK.

Prof. Jacek Kubica prowadzi badania na temat wpływu leków na serce w terapii chorych na COVID-19
Prof. Jacek Kubica prowadzi badania na temat wpływu leków na serce w terapii chorych na COVID-19 (Dział Promocji i Informacji CM )

Zgodnie z założeniem program ma objąć prawie 900 osób zakażonych koronawirusem z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach oraz oddziałów polsko-amerykańskich klinik serca w Tychach, Zgierzu oraz Kędzierzynie-Koźlu.

Pierwsze badania kliniczne nad stosowaniem preparatów kardiologicznych w terapii chorych na COVID-19 rozpoczęto w jednoimiennym szpitalu zakaźnym w Grudziądzu.

- Leki podano czterem pacjentom. Te osoby wyzdrowiały, nie zaobserwowano żadnych działań ubocznych. To jednak zbyt mała grupa, żeby coś stwierdzać jednoznacznie – podkreśla prof. Jacek Kubica.

Mimo ostrożnego optymizmu, jaki wykazują naukowcy, nowe badania mogą spowodować rewolucję w terapii zakażonych koronawirusem.

2. COVID-19 a leki na serce

Pierwszy z preparatów, który będzie podawany w ramach eksperymentalnej terapii to amiodaron, lek antyarytmiczny, stosowany w leczeniu migotania przedsionków oraz częstoskurczu nadkomorowego i komorowego. Drugi to werapamil, podawany pacjentom z nadciśnieniem tętniczym i z chorobą wieńcową.

- Oba preparaty są powszechnie znane i stosowane w kardiologii - podkreśla prof. Jacek Kubica.

Co jednak mają leki na serce do terapii zakażonych koronawirusem? Okazuje się, że niektóre preparaty stosowane w kardiologii mają również działanie przeciwwirusowe.

- Kilka lat temu przeprowadzono badania na hodowlach komórkowych. Okazało się, że amiodaron oraz werapamil mogą nawet do zera zahamować namnażanie się wirusa w komórkach, a przy tym nie jest wymagana dawka większa, niż standardowa - tłumaczy prof. Kubica.

Podczas wcześniejszych badań testowano oddziaływanie preparatów kardiologicznych na wirusy, które mają podobny mechanizm wnikania do komórek i namnażania się w nich, jak obecny SARS-Cov-2. - Dlatego przypuszczamy, że amiodaron oraz werapamil mogą okazać się skuteczne w terapii chorych na COVID-19 – podkreśla prof. Kubica.

3. Leki hamujące rozwój wirusa

Testowane leki mają odmienne działania, ale oba wpływają na kanały wapniowe w komórkach, a amiodaron dodatkowo na kanały sodowe. To jest właśnie klucz do teorii naukowców z Bydgoszczy.

- Zależy nam, aby leki nie oddziaływały bezpośrednio na wirusa, tylko na komórki gospodarza. Konkretnie na blokowanie kanałów sodu i wapnia, które znajdują się w błonie komórkowej. Dzięki temu wirus nie będzie mógł wniknąć do komórki. Natomiast jeśli wirus już jest obecny w komórce, to leki mają możliwość spowolnienia procesu namnażania się – tłumaczy prof. Kubica.

Jeśli teoria naukowców zostanie potwierdzona podczas badań klinicznych, będzie to oznaczać przełom w leczeniu pacjentów w początkowej fazie COVID-19.

- Zakładamy, że przy stosowaniu eksperymentalnej terapii, choroba będzie miała krótszy i łagodniejszy przebieg, a sam pacjent szybko przestanie stwarzać zagrożenie dla otoczenia, ponieważ jeśli wirus nie będzie namnażać się w komórkach, gospodarz nie będzie zakażać innych – opowiada Kubica.

4. Koronawirus. Druga fala epidemii

Badania nad amiodaronem i weropamilem w terapii chorych na COVID-19 będą kosztować pół miliona złotych i zostaną całkowicie sfinansowane przez Collegium Medicum UMK. Naukowcy jednak mają nadzieje, że zostanie im przyznany grant, który pozwoli rozszerzyć badania o jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Mianowicie chodzi o to, że kardiologiczne preparaty mogą znaleźć prewencyjne zastosowanie podczas epidemii koronawirusa.

- Chodzi o osoby, które miały kontakt z zakażonymi i potencjalnie same mogą zachorować. Chcemy zbadać, czy w takich przypadkach leki będą w stanie na samym początku zablokować rozwój wirusa i nie pozwolą chorobie się rozwinąć – tłumaczy prof. Kubica.

Takie leki blokujące rozwój wirusa mogłyby być ratunkiem zwłaszcza dla osób, które przez choroby współistniejące są w grupie ryzyka. Według prof. Kubicy taka forma prewencji może się okazać bardzo skuteczna również przy drugiej fali epidemii koronawirusa, której wystąpienie wielu naukowców prognozuje na początek jesieni.

Na razie badaniami polskich naukowców zainteresowały się inni badacze z całego świata. Swoje badania według protokołu opracowanego przez zespół prof. Kubicy chcą przeprowadzić lekarze z USA i Brazylii.

Zobacz także: Koronawirus. Zakazana w wielu krajach chlorochina nadal jest stosowana w polskich szpitalach. Lekarze uspokajają

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.