Trwa ładowanie...

2006 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce. Prof. Boroń-Kaczmarska: "Pandemia potrwa co najmniej kilka lat"

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych przypadkach zakażeń koronawirusem oraz zgonów spowodowanych COVID-19. Zdaniem prof. Anny Boroń-Kaczmarskiej, epidemia SARS-CoV-2 w Polsce nie zakończy się szybko. - Szacunki są takie, że pandemia potrwa co najmniej kilka lat. W tym czasie zakażą się setki milionów ludzi - opowiada ekspertka.

Zobacz film: "Czy w Polsce powinien być kolejny lockdown? Dr Grzesiowski odpowiada (WIDEO)"

1. Czy czeka nas dalszy wzrost zakażeń koronawirusem?

W poniedziałek 5 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało o nowych, potwierdzonych przypadkach zakażeń. W ciągu doby koronawirusa SARS-CoV-2 wykryto u 2006 osób. Z powodu COVID-19 zmarło 29 osób.

W ciągu zaledwie kilku tygodni epidemia koronawirusa w Polsce przyspieszyła znacząco swoje tempo. Czy to oznacza, że w najbliższym czasie osiągniemy takie same liczby zakażeń, jak w niektórych krajach sąsiadujących? Przykładowo na Ukrainie w ostatnich dniach odnotowuje się nawet 5 tys. zakażeń w ciągu doby.

- Nie można przewidzieć, czy liczba przypadków będzie dalej rosła w tak samo gwałtownym tempie. Takie prognozy są równie skuteczne, jak wróżenie z fusów. Każda pandemia przebiega z falami wzrostu i obniżenia liczby zakażeń. Teraz mamy wyraźny wzrost, ale może on być częściowo spowodowany liczbą wykonywanych testów. Obecnie w Polce w ciągu doby wykonuje się 20-30 tys. badań - mówi prof. Anna Boroń-Kaczmarska, specjalistka chorób zakaźnych.

Koronawirus w Poslce
Koronawirus w Poslce (East News)

Zdaniem ekspertki obecny wzrost zakażeń nie jest drugą falą epidemii koronawirusa.

- Przychylam się do zdania, że to nie jest kolejna fala, tylko ciągle trwająca jedna epidemia i ona szybko nie wygaśnie. Jeśli spojrzymy na przebieg opisanych pandemii, to widać wyraźnie, że zawsze trwały one co najmniej kilka lat. Tak też sami naukowcy prognozują przebieg pandemii SARS-CoV-2. Pesymistyczne scenariusze zakładają, że nawet do 2024 roku. W tym czasie koronawirusem mogą się zakazić setki milionów ludzi - opowiada prof. Anna Boroń-Kaczmarska.

2. Czy starczy respiratorów w szpitalach?

Czy przyspieszająca pandemia nie sparaliżuje polskiej służby zdrowia? Już w tej chwili liczba osób, które wymagają podłączenia pod respirator, wzrosła do 219.

- Polskie szpitale są dobrze wyposażone i przygotowane do opieki nad pacjentami z COVID-19. Zwłaszcza jeśli chodzi o pacjentów z ciężkimi postaciami zapalenia płuc, którzy wymagają respiratoroterapii - uspokaja prof. Anna Boroń-Kaczmarska.

Zdaniem ekspertki probelem leży gdzie indziej.

- Większym problemem jest w tej chwili to, że zwykli pacjenci przez pandemię mają gorszy dostęp do badań i leczenia. Nie wszyscy lekarze podstawowej opieki zdrowotnej chcą badać pacjentów osobiście, a teleporada niestety jest tylko częściowo sprawną metodą i działa, tylko wtedy, jeśli lekarz dobrze zna pacjenta. Można w ten sposób przedłużyć receptę czy doradzić, co zrobić, jeśli pacjent miał skok ciśnienia, ale nie wykryje się w ten sposób choroby nowotworowej - podkreśla prof. Anna Boroń-Kaczmarska.

Zobacz także: Koronawirus zablokował oddziały zakaźne. Prof. Flisiak: Pacjenci z AIDS i zapaleniem wątroby są pozostawieni na pastwę losu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.