Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Raport MZ z 1 listopada. Profesor Gut: "Wstrzymajmy się z lockdownem"

- Rząd nie powinien na razie zamykać całkowicie kraju, tylko poczekać na rezultaty wcześniej podjętych działań. Bo to przypomina trochę naciskanie hamulca w samochodzie - naciśnięcie nie zatrzyma go w miejscu. Dopiero po pewnym czasie można zaobserwować działanie - twierdzi prof. Włodzimierz Gut, odnosząc się do kolejnych dobowych zakażeń koronawirusem w Polsce.

Zobacz film: "Prof. Horban o protestach. "Cofnijmy się o krok, trzymajmy dystans""

1. Koronawirus w Polsce. Dane MZ opublikowane 1 listopada

W niedzielę 1 listopada Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu ostatniej doby pozytywne wyniki testów na koronawirusa zostały potwierdzone u 17 171 osób. Najwięcej przypadków odnotowano w województwie mazowieckim - 2380, lubuskim - 1768 i kujawsko-pomorskim -1734.

Z powodu COVID-19 zmarło 20 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 132 osoby.

2. Prof. Gut: wstrzymajmy się z lockdownem

Profesor Włodzimierz Gut, mikrobiolog z Zakładu Wirusologii NIZP-PZH, w rozmowie z WP abcZdrowie odniósł się do niedzielnego raportu Ministerstwa Zdrowia i stwierdził, że rządzący nie powinni spieszyć się z decyzją o wprowadzeniu lockdownu.

- Rząd nie powinien na razie zamykać całkowicie kraju, tylko poczekać na rezultaty wcześniej podjętych działań. Bo to przypomina trochę naciskanie hamulca w samochodzie - naciśnięcie nie zatrzyma go w miejscu. Dopiero po pewnym czasie można zaobserwować działanie. Jeśli ono wystąpi, a to powinien być przyszły tydzień, to oznacza, że nie trzeba niczego więcej robić, tylko egzekwować to, co się wprowadziło. Jeżeli poprawy nie będzie, dopiero wtedy można wprowadzać kolejne rozwiązania - przekonuje wirusolog.

Profesor Gut apeluje, by uzbroić się w cierpliwość i nie wprowadzać lockdownu
Profesor Gut apeluje, by uzbroić się w cierpliwość i nie wprowadzać lockdownu (123 rf)

3. Wpływ protestów na rozprzestrzenianie COVID-19

Mikrobiolog zapytany o wpływ protestów na wzrost zakażeń stwierdził, że zachowania protestujących są ryzykowne, a konsekwencje gremialnego wyjścia na ulice zaobserwujemy w tym tygodniu.

- Jeżeli będziemy się gromadzili, to ten wirus po prostu z tego skorzysta. W przypadku ludzi, którzy protestują, wirus może zostać poniesiony dalej. O tym, czy doszło tam do masowych zakażeń, przekonamy się w najbliższych dniach - stwierdził i dodał:

- Dni rekordów wypadają z reguły w czwartek i piątek. W tym momencie sytuacja jest powtarzalna od kilku tygodni. To pokazuje, że głównym powodem rozprzestrzeniania się wirusa jest aktywność ludzi - a konkretnie ich spotkania weekendowe. Rekordy, które padają najczęściej w czwartek i piątek, są konsekwencją zgromadzeń w weekendy, gdzie dochodzi do zakażeń - uważa prof. Gut.

Zdaniem mikrobiologa, zamiast podejmować kolejne restrykcyjne działania, trzeba przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość.

- Inne czynniki mogą się ujawniać i modyfikować ten przebieg (w tym protesty - przyp.red.), ale trzeba poczekać i pamiętać, że 6 dni to okres między zakażeniem a ujawnieniem wirusa w organizmie. Wpływ działań długofalowych - tych podjętych przed rząd - ujawnia się później, bo muszą być najpierw przyjęte i zaakceptowane - wyjaśna profesor.

4. Kluczem przestrzeganie obostrzeń

Profesor Gut podkreślił, że główny wpływ na rozwój epidemii niezmiennie mają zachowania ludzi.

- Jeżeli 50 proc. ludzi nie nosi prawidłowo maseczki, to przez takie zachowania wirus się rozprzestrzenia. Jeżeli robimy coś w połowie, to tak, jakbyśmy nie robili nic. Tacy ludzie przypominają stada bocianów, które lecą z nosami na wierzchu. Widząc ich, uśmiecham się, bo wiem, że robią coś zupełnie innego niż to, co deklarują - zauważa profesor.

Mikrobiolog podkreśla, że kluczowe było i jest przestrzeganie obostrzeń.

- Wielokrotnie powtarzam, że jedyną dostępną nam metodą w walce z COVID-19 jest przestrzeganie restrykcji - zakrywanie nosa i ust, dezynfekcja i dystans społeczny. Ci, którzy robią to właściwie, są w miarę bezpieczni. Ci, którzy robią to źle, sami proszą się o zakażenie. Najgorzej, że ci, którzy uprawiają szulerkę, mogą zarazić tych, którzy zachowują się właściwie - przypomina ekspert.

5. Jak walczyć z COVID-19?

Okazuje się, że oprócz przestrzegania obostrzeń istnieje jeszcze jedna forma walki z koronawirusem SARS-CoV-2, oprócz przestrzegania obostrzeń, która może okazać się skuteczna.

- Jest to praca nad wzmacnianiem odporności. Tylko od razu lojalnie uprzedzam, że nie będę tu reklamował błyskawicznych sposobów rozwoju odporności, bo takowe nie istnieją. Ją buduje się dość długo. Poza podłożem genetycznym, na który nie mamy wpływu, w zasadzie to, co się nazywa popularnie zdrowym trybem życia, jest najskuteczniejsze w budowie odporności. Jest to zdrowa, zbilansowana dieta, aktywność fizyczna czy dbanie o właściwy sen i regenerację czy rezygnacja z używek. To wszystko wchodzi w zakres wzmacniania odporności.

Profesor przypomniał również, że oprócz seniorów najbardziej narażeni na zarażenie SARS-CoV-2 są ci, którzy zmagają się z otyłością, cukrzycą i innymi chorobami współistniejącymi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.