Trwa ładowanie...

"W tym tempie do końca roku można podać pierwszą dawkę 5,4 mln osób" - ostrzega prof. Filipiak

Eksperci apelują o przyspieszenie akcji szczepień i wytykają błędy w dotychczasowych działaniach. - Gdyby naszym celem było wyszczepienie 70 proc. dorosłych Polaków do grudnia 2021 r., trzeba by średnio szczepić 60 tys. osób dziennie - alarmuje prof. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog i farmakolog kliniczny. Te wyliczenia dotyczą tylko pierwszej dawki.

Zobacz film: "Prof. Andrzej Horban o tempie szczepień w Polsce"

spis treści

1. Szczepionkę powinno przyjąć 70 proc. społeczeństwa. To dam nam odporność populacyjną

W środę 13 stycznia resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 9 053 osoby otrzymały pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2. Zmarło 481 zakażonych koronawirusem, w tym 364 z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Szczepienia to, jak na razie jedyna broń, która pozwoli zahamować epidemię i wrócić do normalnego funkcjonowania. Zdaniem specjalistów optymalne byłoby wyszczepienie co najmniej 70 proc. dorosłych Polaków,, czyli minimum 21 milionów osób. Prof. Krzysztof J. Filipiak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ostrzega, że jeżeli nie przyspieszymy tempa szczepień, nie poradzimy sobie z pandemią.

- Wystarczy sobie policzyć, że gdyby naszym celem było wyszczepienie tych osób do grudnia 2021 r., a pozostało nam 51 tygodni tego roku, to trzeba by średnio szczepić 60 tys. osób dziennie i 400 tys. osób tygodniowo. Ale uwaga: mowa tylko o szczepieniu pierwszym, dającym jedynie 50 proc. zmniejszenia ryzyka zakażeń. Czyli już od 18 stycznia właściwie najlepiej trzeba by było wykonywać 120 tys. zastrzyków dziennie i 800 tys. tygodniowo, bo tylko to gwarantuje podanie dwóch dawek 21 milionom osób, aby zmniejszyć ich ryzyko zakażenia o 95 proc., przeciąć łańcuch transmisji i przywrócić normalność - mówi prof. Filipiak.

- Czy można to zorganizować w 38-milionowym kraju? No pewnie, skoro 9-milionowy Izrael szczepi 170 tys. osób dziennie. Trzeba jednak mieć to przygotowane, trzeba dobrze zarządzać, a nie skupiać się na konferencjach prasowych, twittach czy propagandzie sukcesu - dodaje ekspert.

2. W ciągu 18 dni zaszczepiło się ponad 300 tys. Polaków

Lekarz przypomina, że pod uwagę powinniśmy brać nie tylko liczbę szczepień, ale przede wszystkim procent osób wyszczepionych w danym kraju. Izrael wciąż jest liderem w tej kwestii. Szczepionkę przyjęło tam 22,33 na 100 mieszkańców. Łącznie 1,93 mln osób.

Eksperci apelują o przyspieszenie tempa szczepień
Eksperci apelują o przyspieszenie tempa szczepień (East News)

Jak to wygląda w Polsce? Mija 18. doba, a do tej pory wyszczepiono 309 tys. osób. Prof. Krzysztof J. Filipiak ostrzega, że w tym tempie, do końca roku można podać pierwszą dawkę 5,4 mln osób.

- Jak na razie oceniam to bardzo krytycznie. Nawet jeśli dwukrotnie zwiększymy liczbę szczepień, bo każdy musi dostać dwie dawki, to nadal oznacza 5,4 mln osób do końca roku. Czyli aby wyszczepić 21 milionów dorosłych, potrzebujemy szczepić do końca 2024 r. Na dodatek - mgr Dworczyk w opublikowanym twicie, chwali się, że do Polski dostarczono 1 051 830 szczepionek. A podano jedną czwartą z nich - tłumaczy prof. Filipiak.

3. "Nadal wykonujemy skandalicznie mało testów"

Prof. Filipiak zwraca uwagę na to, że nadal wykonujemy zbyt mało testów w kierunku koronawirusa. Jego zadaniem to zaciera obraz sytuacji i utrudni rozpoznanie początku trzeciej fali.

- Od marca nie zrobiono nic, aby testować grupy ryzyka. Jaki sens ma jednorazowe przetestowanie nauczycieli przed otwarciem szkół? Takie testy powinni przechodzić co tydzień, do czasu zaszczepienia. Jak wyglądamy na tle innych państw świata w liczbie osób testowych na milion? Cały czas dzielnie trzymamy 85. pozycję na świecie, a ostatnie sukcesy rządzących w tej kwestii, to wyprzedzenie Wysp Zielonego Przylądka oraz Północnej Macedonii. Niestety, gonimy cały czas bez powodzenia: Botswanę, Mauritius, wysypy Curacao, Azerbejdżan, Mongolię, Armenię i Martynikę. I pewnie tak już zostanie. To przy okazji pokazuje, gdzie jest nasze faktyczne miejsce w poziomie finansowania ochrony zdrowia i walki z pandemią. To miejsce jest gdzieś pomiędzy Afryką, Karaibami a toczącymi wojnę państwami Kaukazu, niestety nie w Europie - podsumowuje lekarz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.