Trwa ładowanie...

Lekarka w ciąży zaszczepiła się przeciwko COVID-19. "Będę mogła ochronić noworodka"

- Jest duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości szczepienie przeciwko COVID-19 będzie zalecane ciężarnym, tak jak szczepionki na grypę i krztusiec - mówi Aleksandra Szprucińska, lekarka, która spodziewa się dziecka. Kobieta zaszczepiła się przeciw koronawirusowi w 25. tygodniu ciąży. Decyzję podjęła głównie z myślą o bezpieczeństwie noworodka.

Zobacz film: "Prof. Szuster-Ciesielska o szczepionkach Pfizera i Moderny: „Będą nas chroniły przed różnymi typami koronawirusów”"

1. Ciężarna zaszczepiła się przeciwko COVID-19

11 stycznia 2021 r. ciężarna Aleksandra Szprucińska przyjęła pierwszą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19 (jako pracownik opieki medycznej została zakwalifikowana do priorytetowej grupy). Kolejna iniekcja domięśniowa odbędzie się zgodnie ze wskazaniami po trzech tygodniach (jeśli kobieta nie będzie miała infekcji; innym przeciwwskazaniem do szczepienia jest m.in. nadwrażliwość na substancję czynną lub którąkolwiek substancję pomocniczą szczepionki, choroba przebiegająca z gorączką, zaostrzenie schorzeń przewlekłych).

Decyzję o zaszczepieniu się przeciw koronawirusowi kobieta podjęła po konsultacji z ojcem dziecka (również lekarzem) i ginekologiem prowadzącym ciążę.

- Zarówno moja lekarz prowadząca, jak i mąż nie mieli argumentów przeciwko szczepionce na COVID-19. W najbliższym czasie on również się zaszczepi. W ten sposób chcemy chronić najbliższą rodzinę: tych najmłodszych, którzy jeszcze nie mogą się szczepić, jak i najstarszych, którzy czekają na swoją kolej - mówi w rozmowie z WP abc Zdrowie Aleksandra Szprucińska i dodaje, że dzięki szczepionce możemy uchronić się przed ciężkim przebiegiem zakażenia.

Karta szczepienia na COVID-19
Karta szczepienia na COVID-19 (arch. prywatne)

Po zaszczepieniu się kobieta nie borykała się z żadnymi uciążliwymi dolegliwościami (mogą wystąpić np. ból i zaczerwienienie skóry w miejscu wkłucia, zmęczenie, dreszcze, gorączka, a także ból głowy, mięśni i stawów). Odczuwała jedynie delikatny ból ramienia, taki jak po innych szczepieniach. Ustąpił po dwóch dniach.

- Zaszczepiłam się, ponieważ chciałam uzyskać odporność i przyczynić się do tego, żeby pandemia jak najszybciej się skończyła. Poza tym jako lekarz (aktualnie Aleksandra Szprucińska kończy staż podyplomowy, planuje rozpoczęcie specjalizacji z ginekologii i położnictwa - red.) czuję się w obowiązku dawać przykład. Nigdy nie miałam wątpliwości co do słuszności idei szczepień - tłumaczy kobieta w odpowiedzi na pytanie o powód zaszczepienia się.

Główną motywacją do przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19 była troska o dziecko, strach przed zakażeniem się koronawirusem w ciąży i możliwymi konsekwencjami. Szczepiąc się, pani Aleksandra zapewnia noworodkowi tzw. ochronę kokonową (polega na szczepieniu osób z bliskiego otoczenia pacjenta, który jest podatny na ciężkie zachorowanie na chorobę zakaźną, a nie może zostać zaszczepiony).

Aleksandra Szprucińska
Aleksandra Szprucińska (arch. prywatne)

- Bardzo się cieszę, że udało mi się zaszczepić w grupie 0. Czekam, aż reszta rodziny będzie miała taką możliwość. W tej chwili mam już komfort psychiczny, ale w pełni bezpieczna poczuję się dopiero po drugiej dawce szczepionki, kiedy uzyskam pełną odporność. Mam nadzieję, że będę mogła ochronić noworodka, który będzie najbardziej narażony na zakażenie i jego ciężki przebieg - mówi lekarka.

Co ważne, w ciąży, w trakcie przygotowań i podczas starania się o dziecko dozwolone są szczepienia tzw. martwymi szczepionkami (w ich składzie nie ma aktywnego wirusa). Należy do nich szczepienie przeciwko COVID-19 (skład i mechanizm działania szczepionek mRNA nie budzi obaw pod względem bezpieczeństwa). Nie ma preferencji w kwestii wyboru preparatu przez ciężarne; wyjątek stanowi kobieta w ciąży w wieku 16-17 lat, która powinna zdecydować się na szczepionkę firmy Pfizer/BioNTech z uwagi na rejestrację.

Szczepionkę przeciwko COVID-19, tak jak tę na grypę, kobieta może przyjąć w dowolnym tygodniu ciąży. Zaleca się jednak zaczekać do II trymestru, aby nie wiązać ewentualnego samoistnego poronienia ze szczepieniem (do ok. 80 proc. samoistnych terminacji ciąży dochodzi w początkowych 12. tygodniach).

Aleksandra Szprucińska
Aleksandra Szprucińska (arch. prywtne)

- Nie bałam się wpływu szczepionki na moje dziecko. Znam wiele kobiet w ciąży, które zdecydowały się zaszczepić. Jest duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości szczepienie przeciwko COVID-19 będzie zalecane ciężarnym tak jak szczepionki na grypę i krztusiec. Dlaczego? Przebieg zakażenia w ich przypadku i kobiet w połogu jest obarczony cięższymi powikłaniami niż u reszty społeczeństwa - tłumaczy lekarka.

Przeciwko grypie Aleksandra Szprucińska zaszczepiła się na początku II trymestru ciąży. Szczepionkę na krztusiec planuje przyjąć 2 tygodnie po drugiej dawce szczepionki przeciw COVID-19 (zaleca się podawać ją ciężarnym w III trymestrze - między 27. a 36. tygodniem).

2. Zakażenie COVID-19 w ciąży

Jak podaje Polskie Towarzystwo Wakcynologii, kobiety w ciąży należą do grupy ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Jeśli ciężarna zarazi się koronawirusem, niebezpieczeństwo konieczności hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii, mechanicznego wspomagania oddychania i zgonu jest wyższe w porównaniu z kobietą, która nie spodziewa się dziecka. Ponadto ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 u ciężarnych zwiększają choroby współistniejące, takie jak np. cukrzyca i otyłość.

- Niestety, z powodu COVID-19 miały miejsce przypadki śmierci kobiet zaraz po porodzie. Były to osoby młode, bez chorób współistniejących. Zarówno ciąża, jak i zakażenie koronawirusem wpływają na zwiększenie krzepliwości krwi. Mogą doprowadzić m.in. do tragicznej w skutkach zatorowości płucnej. W połogu ryzyko powikłań zatorowo-zakrzepowych po COVID-19 wzrasta - mówi lekarka.

3. Szczepienie przeciwko COVID-19 w ciąży

Producent szczepionki przeciwko koronawirusowi poinformował, że kobiety w ciąży nie uczestniczyły w badaniach klinicznych. Żadna z dotychczas opracowanych szczepionek nie była testowana z udziałem tej grupy, ponieważ jest to prawnie zabronione.

Według Centers for Disease Control and Prevention ciężarne powinny mieć możliwość zaszczepić się, a decyzję o przyjęciu dawki każda z nich musi podjąć indywidualnie. CDC zaleca, aby przed iniekcją poinformować kobiety w ciąży o braku testów z udziałem tej grupy badanych, a także o skuteczności i bezpieczeństwie szczepionki.

Natomiast Brytyjski Komitet ds. Szczepień i eksperci ds. COVID-19 działający przy Polskiej Akademii Nauk odradzają ciężarnym przyjmowanie tej szczepionki właśnie z powodu wykluczenia z badań klinicznych.

- Nie ma żadnych dowodów naukowych i przesłanek, które mówiłyby, że szczepionka przeciwko koronawirusowi może wpływać negatywnie na ciężarne - tak Aleksandra Szprucińska komentuje stanowiska CDC i ekspertów ds. COVID-19 przy PAN.

W przedklinicznym badaniu toksyczności rozwojowej i reprodukcyjnej (jest wstępnym warunkiem do możliwości testowania w grupie ciężarnych), które przeprowadzono na zwierzętach, badacze sprawdzali, czy szczepionka może mieć negatywny wpływ na rozwój płodu. Na podstawie wstępnych danych naukowcy stwierdzili, że nie ma obaw dotyczących bezpieczeństwa kobiet w ciąży, które się zaszczepią.

Mimo to sceptycy obawiają się ewentualnych skutków poszczepiennych, które szczepionka przeciwko COVID-19 mogłaby wywołać u ciężarnych i ich dzieci.

- Nigdy nie spotkałam się z ciężkimi niepożądanymi odczynami poszczepiennymi po innych szczepionkach. Jeśli chodzi o szczepienie przeciwko COVID-19, również nie znam osób, u których one wystąpiły. Wielu znajomych zaszczepiło się przede mną i wszyscy czuli się i nadal czują bardzo dobrze. Nie ma żadnych przesłanek ku temu, aby ciężarne miały cięższe NOP-y - podkreśla lekarka.

Aleksandra Szprucińska apeluje o udział w Narodowym Programie Szczepień przeciwko COVID-19. Podkreśla rolę szczepionki w walce z pandemią.

- Czas wrócić do normalności. W ostatnim roku mogliśmy zaobserwować, jak wyglądałby świat bez szczepionek. Teraz kiedy mamy możliwość zaszczepić się przeciwko COVID-19, nie bójmy się z niej skorzystać. Będzie to miało wpływ nie tylko na nas, nasze rodziny, osoby z bliższego i dalszego otoczenia, ale i na całą populację na świecie! - zaznacza lekarka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza