Trwa ładowanie...

Lekarz błędnie zdiagnozował raka mózgu jako depresję. Nastolatkę uratował optyk

Nastolatka ledwo uniknęła śmierci po tym, jak lekarz pierwszego kontaktu błędnie zdiagnozował raka mózgu jako depresję. Mimo licznych wizyt nikt nie traktował jej objawów poważnie. Nowotwór został zauważony dopiero przez optyka.

1. Pierwsze objawy raka mózgu

Charlie miała 16 lat, kiedy po raz pierwszy zaczęły doskwierać jej silne bóle głowy. Nastolatka bagatelizowała je do czasu, aż zaczęły im towarzyszyć omdlenia.

"Tak mi się kręciło w głowie, że nie mogłam normalnie chodzić. Myślałam, że to normalne, że wszystkiemu jest winne ciśnienie" – powiedziała Charlie.

Dziewczyna skarżyła się również na mroczki przed oczami, ale wszyscy jej powtarzali, że to zmęczenie spowodowane nadmiernym używaniem telefonu.

Gdy poszła po raz pierwszy do lekarza, dostała mnóstwo broszur na temat jogi, ponieważ zmęczenie, bóle głowy i problemy z poruszaniem się były przypisywane do jej złej postawy. Za drugim razem, kiedy okazało się, że joga nie pomaga, usłyszała, że wszystkiemu jest winny stres, a przy trzeciej wizycie dziewczyna dostała leki przeciwdepresyjne.

To wtedy jej mama, Michelle, zasugerowała, że powinna iść do okulisty. Podejrzewała, że ból jest powodowany przez intensywne wytężanie wzroku.

Optyk od razu zauważył, że coś jest nie tak i skierował dziewczynę do lokalnego szpitala, gdzie wstępne badania wykazały guz wielkości małej śliwki. Biopsja potwierdziła najgorsze przypuszczenia. Charlie miała nowotwór złośliwy mózgu.

"To było zaledwie trzy tygodnie po moich 17. urodzinach. Moja mama bardzo to przeżywała. Myślę, że uratowała mi życie, nalegając, żebym poszła na badanie wzroku. Bez tego nikt by mnie nie zdiagnozował" – powiedziała Charlie.

2. Leczenie nowotworów mózgu

Charlie dowiedziała się, że czeka ją poważna operacja mózgu, by usunąć część guza. Dziewczyna była przerażona. Operacja trwała siedem godzin, a nastolatka przebywała na oddziale intensywnej terapii przez kolejne dwa tygodnie. Po opuszczeniu OIOM-u Charlie została przeniesiona na oddział dziecięcej onkologii na radioterapię i chemioterapię.

Charlie została poddana operacji
Charlie została poddana operacji (Facebook)

"Miałam własny pokój, więc mama mogła przyjść i zostać ze mną. Nie wiem, co bym bez niej zrobiła. Jej wsparcie było nieocenione" - powiedziała.

3. Rak mózgu może zostać wyleczony

Nastolatka miała bardzo dużo szczęścia. W połowie chemioterapii badania kontrolne wyszły prawidłowo. Jednak musiała dokończyć cykl terapii, by mieć pewność, że nie ma już żadnych zmian nowotworowych. Leczenie zostawiło po sobie ślad, zarówno psychiczny, jak i fizyczny.

"Mam wiele blizn na głowie, szyi i klatce piersiowej. Włosy wypadały mi za każdym razem, gdy poddawałam się chemioterapii, więc dopiero teraz zaczęły odrastać. Przez sterydy znacznie przytyłam i moja samoocena legła w gruzach" – powiedziała Charlie.

Charlie ma wiele blizn po leczeniu
Charlie ma wiele blizn po leczeniu (Facebook)

Dziewczyna dodała również, że zawsze lubiła się malować, więc gdy straciła brwi i rzęsy, makijaż pomógł jej się z tym uporać.

Charlie zawsze lubiła się malować
Charlie zawsze lubiła się malować (Facebook)

Dane zebrane przez TCT pokazują, że liczba skierowań na badania w kierunku raka znacznie spadła przez koronawirusa. Przed pandemią badania sugerowały, że młodzi ludzie, tacy jak Charlie w wieku 16-24 lat z podejrzeniem raka, musieli kilkukrotnie odwiedzać lekarza rodzinnego, zanim zostali skierowani do szpitala.

"Zawsze mówię moim przyjaciołom i rodzinie, aby zgłaszali wszelkie objawy. Bez względu, czy jest pandemia, czy nie, skontaktuj się ze swoim lekarzem rodzinnym. Powiedz mu, co się dzieje, nie czuj się głupio, znasz swoje ciało. A jeśli nie potraktuje cię poważnie, poszukaj pomocy gdzie indziej" – mówi Charlie.

Zobacz także: Miała guza mózgu. Mówili, że to tylko stres przed egzaminem

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.