Trwa ładowanie...

Liczba hospitalizacji z powodu chorób przewlekłych spadła o 60 proc. Ekspert ostrzega przed pośrednimi skutkami pandemii

Liczba hospitalizacji z powodu chorób przewlekłych zmalała w okresie pandemii o ponad 60 proc. Coraz więcej ekspertów bije na alarm i przypomina o pacjentach, którzy mogą stać się pośrednimi ofiarami pandemii, choć nie zachorowali na COVID-19. Z powodu zagrożenia wiele wizyt oraz badań kontrolnych i diagnostycznych zostało odwołanych.

Zobacz film: "Szpitale są bezpieczne? Odpowiada dr Jarosław Fedorowski"

1. Spadek hospitalizacji innych chorych

2-latek z Krakowa z sepsą, któremu lekarz podczas teleporady przepisał maść. Pacjent ze Szczecina, który trafił do szpitala z ciężkim obrzękiem płuc - podczas "wizyty" telefonicznej usłyszał, że ma zwykłą infekcję. Chorego nie udało się uratować. Zmarła 28-latka w ciąży z silnymi objawami duszności, której trzy szpitale odmówiły przyjęcia. Podobnych historii w ostatnim czasie jest coraz więcej.

Zobacz także: Koronawirus nie sprawił, że inne choroby zniknęły. Z powodu epidemii coraz więcej pacjentów z innymi poważanymi chorobami trafia do lekarza za późno

Również sami lekarze ostrzegają, że przerzucenie wszystkich sił medycznych na walkę z koronawirusem powoduje, że pacjenci cierpiący na inne poważne choroby nie zostaną przyjęci na czas i trafnie zdiagnozowani.

- Liczba hospitalizacji z powodu chorób przewlekłych w ciągu dwóch miesięcy spadła o dwie trzecie, czyli ponad 60 proc. - mówi prof. dr hab. n. med. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w szpitalu MSWiA w Warszawie i dyrektor Instytutu Nauk Medycznych UKSW.

2. Lekarz apeluje o powrót szpitali do normalnego funkcjonowania

Prof. Fal przypomina, że co roku w Polsce z powodu chorób przewlekłych umiera blisko 350 tys. osób. Ekspert przyznaje, że duża część środków i personelu w ostatnim okresie została przekierowana do walki z COVID-19, co mogło się odbić na pacjentach cierpiących na inne dolegliwości.

- Wiemy, że w Polsce w szpitalach łóżka nigdy nie stały puste, a skoro duża część z nich została przeznaczona na "bazę covidową", to część potrzebujących pacjentów mogła zostać pozbawiona opieki, oni nie mogli być hospitalizowani - tłumaczy lekarz. - W związku z tym musimy, jak najszybciej wrócić do normalnej działalności szpitali i udzielać tych świadczeń, żeby się nie okazało, że więcej ludzi umarło przedwcześnie z powodu chorób przewlekłych, niż z powodu epidemii COVID-19, a tak się może zdarzyć - ostrzega profesor.

3. Pacjenci unikali szpitali z obawy przed koronawirusem

Problemem stało się też odwlekanie za wszelką cenę wizyt w szpitalu przez samych pacjentów, właśnie z obawy przed zarażeniem koronawirusem. Szpitale w całym kraju raportują spadek liczby osób zgłaszających się po pomoc w nagłych przypadkach.

- Z jednej strony powodem mniejszej liczby hospitalizacji pacjentów z chorobami przewlekłymi był niedobór łóżek, bo część placówek była przeznaczona tylko dla covidowych pacjentów, ale z drugiej był także strach pacjentów przed pójściem do szpitala z obawy przed zarażeniem, zwłaszcza że na początku pandemii do co trzeciej infekcji dochodziło w placówkach ochrony zdrowia - przyznaje prof. Fal.

Prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM przypomina, że w pierwszym okresie pandemii liczba pacjentów, którzy trafiali do szpitala z ostrym zespołem wieńcowym spadła nawet o 25 proc.

- Dane z systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego pokazują, że w marcu i kwietniu bieżącego roku liczba wezwań pacjentów z bólem w klatce piersiowej spadła o kilkanaście procent. W tym okresie notowaliśmy także spadek liczby hospitalizacji chorych z zawałem serca bez uniesienia odcinka ST o około 40 procent. To ogromna liczba - mówi prof. Mariusz Gąsior.

Zobacz także: Mniejsza liczba zgonów w Polsce. Dr Zielonka uważa, że ma to pośredni związek z koronawirusem

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.