Monitorowanie może być lepsze w przypadku raka prostaty niż leczenie farmakologiczne

Naukowcy donoszą, że w Szwecji 90 procent osób z bardzo niskim ryzykiem raka prostaty, wybrało opcję monitorowania choroby, zamiast natychmiastowego leczenia.

Ponad 90 procent mężczyzn w Szwecji, którzy mają bardzo niskie ryzyko raka prostaty wybrało ścisłe monitorowanie zamiast natychmiastowego leczenia - i jak twierdzą naukowcy więcej mężczyzn powinno skorzystać z tego rozwiązania.

W badaniu, w którym uczestniczyło prawie 33.000 szwedzkich mężczyzn o bardzo niskim poziomie ryzyka raka prostaty w latach 2009 i 2014, liczba pacjentów wybierających aktywny nadzór i monitoring choroby wzrosła w tym czasie z 57 procent do 91 procent.

Badania dowodzą, że monitorowanie raka prostaty może być lepsze niż leczenie farmakologiczne
Badania dowodzą, że monitorowanie raka prostaty może być lepsze niż leczenie farmakologiczne (123RF)

„Dla mężczyzn, u których zdiagnozowano raka prostaty niskiego ryzyka, ważne jest, aby wiedzieć, że nadzór czynny jest akceptowanym sposobem leczenia choroby" - powiedział główny badacz dr Stacy Loeb, adiunkt w departamentach urologii i zdrowia ludności w Centrum Terapii Nowotworów w Nowym Yorku.

„Nie należy spieszyć się z rozpoczynaniem leczenia - raka prostaty niskiego ryzyka wystarczy bezpiecznie obserwować. Niektórzy pacjenci będą w końcu wymagać leczenia, ale inni będą mogli poprzestać na obserwowaniu choroby pozostawając przy dotychczasowej jakości życia przez wiele lat" – dodaje dr Stacy.

„W Stanach Zjednoczonych większość mężczyzn z niskim ryzykiem raka prostaty rozpoczyna leczenie natychmiast, nie zdając sobie sprawy z tego, że może to nieść wiele skutków ubocznych, takich jak problemy z erekcją i układem moczowych” - powiedziała dr Loeb.

Najważniejsze objawy raka prostaty
Najważniejsze objawy raka prostaty [7 zdjęć]

Dane są zatrważające. Na raka prostaty zapada 10 tys. Polaków rocznie. Jest drugim najczęściej występującym...

zobacz galerię

Aktywny nadzór choroby polega na regularnym badaniu krwi i regularnej biopsji oceny wzrostu guza. Gdy nowotwór urośnie do punktu, w którym potrzebne jest leczenie, wtedy wykonuje się zabieg chirurgiczny lub wykorzystujący promieniowanie.

Niedawne brytyjskie badanie wykazało, że 10 lat po postawieniu diagnozy, ryzyko zgonu z powodu raka prostaty było takie same u mężczyzn, którzy początkowo przeszli operację lub promieniowanie, w porównaniu do mężczyzn, którzy zdecydował się na samo monitorowanie.

„Odkryliśmy, że większość ludzi w Szwecji z nowotworem o niskim ryzyku, obecnie wybiera nadzór zamiast natychmiastowego leczenia. Mam nadzieję, że to badanie może zwiększyć świadomość pacjentów w innych krajach, że odłożenie leczenia jest akceptowanym rozwiązaniem wśród pacjentów z niskim ryzykiem raka prostaty" – dodaje.

Istnieje wiele kontrowersji na temat badań przesiewowych raka prostaty. Rak prostaty nie ma objawów, dopóki nie jest zaawansowany, więc badania przesiewowe są rzeczywiście bardzo ważne, aby znaleźć lekarstwo na czas.

Pacjenci z wysokim ryzykiem raka potrzebują natychmiastowego leczenia, które może uratować im życie. Jednak wielu mężczyzn z rozpoznaniem nowotworu o niskim wskaźniku ryzyka, mają bardzo dobre rokowanie, bez większego leczenia.

Dla porównania w 2016 roku u około 181 tysięcy Amerykanów został zdiagnozowany rak prostaty, a u większości z nich, jest to nowotwór o niskim czynniku ryzyka. Szacuje się, że około 26.000 mężczyzn umrze z powodu raka prostaty w 2016 roku.

ZOBACZ TAKŻE:

Rak prostaty a rokowania

„To Badanie pokazuje, że aktywny nadzór staje się standardem opieki" - powiedział dr Matthew Cooperberg, profesor urologii, epidemiologii i biostatystyki na Uniwersytecie w Kalifornii.

Szwecja znacznie wyprzedza USA pod względem aktywnego monitoringu choroby, ale staje się to tutaj coraz bardziej akceptowane. Od około 40 do 50 procent mężczyzn z niskim ryzykiem raka prostaty wybiera sam monitoring choroby.

„Przyjęcie aktywnego nadzoru nie było łatwe w Stanach Zjednoczonych z kilku powodów, wśród nich były zachęty finansowe i prawne w leczeniu pacjentów” - dodał Cooperberg.

Ponadto, kulturowo Amerykanie nie byli gotowi na taką ideę leczenia raka.

„Rak prostaty to podejmowanie decyzji - od monitorowania choroby po leczenie – i naprawdę decyzje te muszą być spersonalizowane" podsumowuje dr Cooperberg.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!