Przejdź na WP

Myślał, że wrastają mu włosy. To był naczyniak krwionośny, bardzo rzadki nowotwór

Michael Croteau studiował pielęgniarstwo. Gdy jesienią zauważył na udzie wrastające włosy, nie zmartwił się. Zaniepokoił się dopiero w grudniu, gdy krostki zmieniły kolor. Na wiosnę chłopak poznał diagnozę: pseudomiogeniczny naczyniak krwionośny, bardzo rzadki nowotwór.

Zobacz film: "Chroń się przed rakiem. Zmień swoje nawyki"

1. Nietypowe objawy rzadkiego nowotworu

Student pielęgniarstwa, Michael Croteau, jesienią poczuł ucisk w prawym kolanie. Jeszcze wcześniej, w lecie, odczuwał bóle w tej nodze, na wysokości uda. We wrześniu zauważył zmianę na skórze, ale był pewny, że to po prostu wrastające włosy. Żadna z tych dolegliwości nie martwiła go na tyle, aby odwiedzić lekarza.

Jednak, gdy Michael przyjechał do rodzinnego domu w grudniu na święta, jego mama, również pielęgniarka, wpadła w popłoch. Zmiana zaogniła się, robiła wrażenie zakażonej przez bakterie. Za radą mamy Michael Croteau udał się do lekarza.

Dermatolog był zaniepokojony, ale zarazem niepewny diagnozy. Skierował chłopaka do szpitala. Wyniki badań były druzgocące. Pseudomiogeniczny naczyniak krwionośny to choroba, która dotyka jedną osobę na milion. To tak rzadkie schorzenie, że brakuje materiałów porównawczych i metod leczenia. Rocznie chorobę odnotowuje się u mniej niż stu Amerykanów.

Dziś życie młodego Teksańczyka stoi pod znakiem zapytania, bo choroba jest nieuleczalna. Skórę, mięśnie i kości chłopaka przeżarły guzy nowotworowe. Zmiany rakowe tak bardzo wrosły w ciało, że nie ma szans na ich wycięcie.

Zszokowany chłopak załamał się, bo lekarze rozważali amputację jego nogi tuż poniżej biodra. Ostatecznie, kończyna ocalała. Michael był leczony eksperymentalną terapią doustną, przeszedł również cykl radioterapii i chemioterapię, aby zahamować rozwój komórek nowotworowych. Na całkowite wyleczenie nie ma szans.

Obecnie 21-letni Michael jest objęty opieką paliatywną. Lekarze monitorują każdy jego narząd, gdyż mogą pojawić się przerzuty. Są już podejrzenia, że nacieki są obecne w płuca, jednak jeszcze zbyt małe na biopsję. Codzienne funkcjonowanie utrudnia ból, którego pacjent stale doświadcza. Dokuczają mu również skutki uboczne leczenia.

Dziś chłopak marzy o tym, by po prostu żyć, jak najlepiej może i jak najdłużej się uda. Rodzina z trudem radzi sobie ze świadomością, że choroba Michaela nie rokuje szans na wyleczenie. Sam pacjent nie traci nadziei, szuka eksperymentalnych terapii, które ocalą mu życie.

Michael Croteau myślał, że wrastają mu włosy. To była rzadki rak
Michael Croteau myślał, że wrastają mu włosy. To była rzadki rak (facebook.com)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy