Trwa ładowanie...

Zabraknie leków w aptekach? Na razie mamy zapasy. Gorzej może być pod koniec roku

Przerwy w pracy chińskich fabryk mogą się odbić na rynku leków również w Polsce. To z Chin pochodzi 30 proc. dostaw substancji czynnej służącej do produkcji leków. Z kolei w Europie głównym jej dostawcą są północne Włochy. Najgorszy problem może być z dostępnością do ibuprofenu i niektórych antybiotyków. Na razie sytuacja jest pod kontrolą. Firmy farmaceutyczne deklarują, że zapasy powinny starczyć do końca roku. Co później?

Zobacz film: "Puste kanały Wenecji. Włochy sparaliżowane koronawirusem"

1. Świat jest uzależniony od chińskich fabryk, które dostarczają substancję czynną leków

W kwestii leków Europa jest kompletnie uzależniona od rynku azjatyckiego. Rejon Wuhan jest zagłębiem farmaceutycznym, tam ulokowane jest blisko 120 fabryk związanych z branżą, z czego ok. 40 z nich produkuje substancję czynną na rzecz przemysłu tzw. "leków bez recepty". Objęcie kwarantanną regionu Hubei powoduje, że fabryki nie pracują. Kolejne tygodnie przestoju i przedłużająca się kwarantanna mogą się przełożyć na dostępność substancji czynnej niezbędnej do produkcji leków.

- Jeżeli dojdzie do tego, że o kolejne miesiące przedłuży się zatrzymanie produkcji bieżącej w chińskich fabrykach, to obawiamy się, że na początku przyszłego roku może zabraknąć tego surowca - mówi Ewa Jankowska, prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty PASMI.

Chiny to kluczowy kraj dla całej branży farmaceutycznej, który dostarcza substancję czynną do produkcji leków na całym świecie. Drugim dużym dostawcą substancji czynnej są Indie. I tu pojawia się kolejny problem.

- Drugim dostawcą są teoretycznie Indie, ale niestety okazuje się, że Indie używają do produkcji substancji czynnej półproduktów, które też są sprowadzane z Chin. Ta monopolizacja rynku powoduje, że możemy dotkliwie odczuć brak aktywności chińskich fabryk. I tego się obawiamy - podkreśla prezes PASMI.

Pod koniec roku mogą się pojawić problemy z dostępnością do niektórych leków
Pod koniec roku mogą się pojawić problemy z dostępnością do niektórych leków (East News)

Ewa Jankowska deklaruje, że w przypadku leków bez recepty zapasy substancji czynnej powinny starczyć do końca roku. Co dalej?

- Każdy kolejny miesiąc przestoju fabryk w Chinach powoduje, że rośnie ryzyko dotyczące dostępności leków w przyszłym roku - podkreśla prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty PASMI.

Przerwy w pracy w chińskich fabrykach trwają od kilku tygodni. Część z nich powoli wznawia pracę, ale pojawia się kolejny problem związany z transportem na terenie kraju sparaliżowanego epidemią.

- Z informacji z WHO wiemy, że np. w rejonie Szanghaju niektórzy producenci substancji czynnych do antybiotyków zmniejszyli produkcję o 10 proc. ze względu na wydajność, bo po prostu nie było ludzi do pracy, a o 30 proc. ze względu na zakłócenia w systemach transportu - wyjaśnia Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. - Nasze firmy jeszcze nie zgłosiły przerw w dostawach substancji czynnych - dodaje.

Zobacz także: Koronawirus sieje postrach. Sytuacja oczami Polaków przebywających w Chinach

2. Czy w aptekach może zabraknąć ibuprofenu?

WHO oficjalnie poinformowało, że w związku z sytuacją w Chinach może zabraknąć antybiotyków z grupy cefalosporyn, imipenemu, leków przeciwwirusowych i ibuprofenu.

- Oczywiście firmy starają się kupować substancje czynne z różnych źródeł, ale Chiny i Indie dostarczają 40 proc. ich światowej produkcji. Z kolei w Europie największym producentem substancji czynnej są północne Włochy. To może oznaczać, że rzeczywiście zabraknie tych substancji - dodaje Krzysztof Kopeć.

Sposoby na obniżenie gorączki bez leków
Sposoby na obniżenie gorączki bez leków [9 zdjęć]

Kiedy dopada nas choroba, robimy wszystko, by jak najszybciej poczuć się lepiej. Zwykle od razu sięgamy...

zobacz galerię

Największym problemem mogą się okazać braki w dostępie do ibuprofenu, który działa przeciwgorączkowo.

- Mamy informację, że popyt na tę substancję czynną wzrósł w samych Chinach. A producenci muszą najpierw zaopatrzyć rynek wewnętrzny - podkreśla prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Chińscy producenci w pierwszej kolejności zadbają o kluczowych klientów. Polska nie jest jednym z nich
Chińscy producenci w pierwszej kolejności zadbają o kluczowych klientów. Polska nie jest jednym z nich (East News)

Krzysztof Kopeć wyjaśnia, że na polecenie Ministerstwa Zdrowia opracowują listy leków, na które potencjalnie powinniśmy zrobić zapasy. I dodaje, że problemem jest też fakt, że Polska nie jest dla dostawców krajem priorytetowym. Producenci w pierwsze kolejności zatroszczą się o zaopatrzenie Stanów i państw Europy Zachodniej.

- Polska nie jest kluczowa. Mamy najtańsze leki w Unii Europejskiej. Jak popyt rośnie, a podaż maleje, to producenci dostarczają produkt tam, gdzie im się to najbardziej opłaca - wyjaśnia prezes.

Zobacz także: Koronawirus - jak się ustrzec przed niebezpiecznym wirusem? Instrukcja mycia rąk

3. W aptekach może zabraknąć leków

W aptekach na razie nie czuć wzmożonego ruchu. Braki maseczek i środków do dezynfekcji potwierdza większość placówek, z którymi dziś rozmawialiśmy, ale taki stan utrzymuje się już od dłuższego czasu.

- Na razie nie widzimy problemu z dostępnością do leków, jeśli chodzi o koronawirusa. Producenci dysponują zapasami substancji czynnych leków od 3 do 6 miesięcy. W związku z tym z poziomu aptek w tym momencie nie widzimy zagrożenia, ale oczywiście trzeba monitorować sytuację - wyjaśnia Tomasz Leleno z Naczelnej Izby Aptekarskiej.

W wielu aptekach brakuje maseczek i środków do dezynfekcji rąk
W wielu aptekach brakuje maseczek i środków do dezynfekcji rąk (East News)

Kolejek nie ma, ale wielu klientów pyta, czy na pewno nie zabraknie leków - przyznają sami farmaceuci.

- Na razie nie ma szturmu, ale ja radzę swoim klientom, żeby zaopatrzyli się w leki, które przyjmują na stałe. Teraz jest możliwość wypisania recepty na pół roku, to lepiej ją zrealizować, żeby mieć pewność, że tych leków na nie zabraknie – przyznaje farmaceutka.

Z kolei serwis Ktomalek.pl zauważa większy ruch na stronie i utrzymujący się wzrost zainteresowania maseczkami, żelami, a także chusteczkami antybakteryjnymi, który trwa od 23 lutego.

Zainteresowanie maseczkami wg Ktomalek.pl
Zainteresowanie maseczkami wg Ktomalek.pl (Ktomalek.pl)

Resort zdrowia uspokaja. Na razie nie ma problemów z bieżącą dostawą leków do Polski. Jak wyjaśnia rzecznik Wojciech Andrusiewicz zarówno ministerstwo, jak i Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna monitorują sytuację związaną z dostępnością leków.

- GIF jest w stałym kontakcie z Europejska Agencją Leków, która również monitoruje sytuację z dostępnością leków w Europie. Obecnie informacje, jakie otrzymujemy z Chin, nie wskazują na brak dostępności produktów leczniczych tam produkowanych - tłumaczy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - Trzeba też podkreślić, że powstawanie niedoborów rynkowych poszczególnych leków często zależy od czynników losowych, związanych z opóźnieniami dostaw czy problemów produkcyjnych. Aktualnie nie notujemy problemów z bieżącą dostawą leków na terenie Polski – dodaje.

Zobacz także: Artur Nitribitt - polski architekt mieszkający w Pekinie o wirusie pukającym do naszych drzwi. Dlaczego nie ucieka z kraju owładniętego epidemią?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.