Na rehabilitację czekamy coraz dłużej

Miało być lepiej w 2016 roku, a jest coraz gorzej. 24 lata trzeba czekać na operację stawu kolanowego w Piekarach Śląskich. Nie lepiej jest w Ustroniu - tam najbliższy termin na rehabilitację to rok 2027. Jak wynika z danych NFZ, kolejki zarówno do zabiegów, jak i rehabilitacji zamiast maleć - rosną. Co więcej, na odpowiednie leczenie rehabilitacyjne za długo czekają także pacjenci po zawale. Jakie mogą być tego konsekwencje?

1. 2 miesiące czekania

- Na rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej po wypisie ze szpitala pacjenci po zawale czekają na Śląsku średnio 53 dni – informuje prof. Piotr Jankowski z Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego Instytutu Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

- Dostęp do niej jest niewystarczający i trzeba mówić o tym głośno – dodaje dr Zbigniew Eysysmonntt, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabiltacji i Prewencji w Ustroniu.

Zobacz film: "Sól w diecie - ile można spożywać?"

Przeczytaj także:

Nie tylko pacjenci po zawale oczekują na rehabilitację za długo. Jak pokazują dane Narodowego Funduszu Zdrowia, do których dotarła Gazeta Wyborcza, porównanie grudnia 2015 i grudnia 2016 wskazuje jasno: kolejki do wizyt u specjalistów czy do zabiegów chirurgicznych nadal były w 2016 roku dłuższe niż rok wcześniej. Nieznaczny spadek zanotowano jedynie poradniach stomatologicznych, ginekologicznych i rehabilitacyjnych.

Na samą rehabilitację czeka się jednak długo, od 95 do 113 dni. A liczba chętnych urosła o 80 tys. i przekracza już milion. W największym kłopocie są osoby po zawale.

- Obecnie wygląda to tak, że w oczekiwaniu na rehabilitację umiera duża część chorych po zawale. Owszem, na Śląsku pacjenci czekają średnio 53 dni na rozpoczęcie ćwiczeń czy edukacji, ale w skali kraju jest pewnie jeszcze gorzej – przyznaje prof. Piotr Jankowski.

13 produktów, które mają dobroczynny wpływ na serce
13 produktów, które mają dobroczynny wpływ na serce [13 zdjęć]

W codziennej diecie powinniśmy unikać dużej ilości soli, cukru i tłuszczy trans. Smak potrawy poprawią...

zobacz galerię

Tymczasem, aby rehabilitacja kardiologiczna przyniosła spodziewane efekty, musi być wdrożona jak najszybciej. - Maksymalnie 14 dni po wypisie ze szpitala - podkreśla Jankowski. Każdy dzień zwłoki to powiększające się ryzyko powikłań, a nawet zgonu.

- Jeśli pacjent nie będzie miał zapewnionej odpowiedniej opieki rehabiltacyjnej po wypisie ze szpitala, w jego sercu może dojść do niekorzystnych zmian w układzie krążenia, co prowadzi do niewydolności serca lub śmierci. Wielu pacjentów, jeszcze przed rozpoczęciem rehabiltacji właśnie, doświadcza także drugiego zawału, który może by nie wystąpił, gdyby rehabilitacja została rozpoczęta odpowiednio wcześniej – zaznacza Jankowski.

Jak się okazuje, nie ma możliwości, by pacjent po zawale na rehabilitację stacjonarną (oddział, szpital rehabilitacyjny) czekał dłużej niż 56 dni, ponieważ jest to maksymalny okres, który gwarantują rozporządzenia Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Problemem nie są kolejki, bo kolejek ze względu na warunki kontraktowania być w takim przypadku nie może. To ograniczenie czasowe ma też złą stronę bo jeśli ktoś pacjenta nie skieruje w odpowiednim czasie, lub nie dostanie się na rehabilitację z braku miejsc, traci tę szansę na zawsze - mówi dr Zbigniew Eysysmonntt. - Dlatego problemem jest dostępność do niej, a zwłaszcza niewykorzystane, czyli niezakontraktowane przez NFZ łóżka. Jest ich w skali kraju nawet ok. 10 tys.

2. Ministerstwo planuje zmiany

Jeśli wierzyć informacjom, płynącym z Ministerstwa Zdrowia, dostęp do rehabilitacji kardiologicznej ma być ułatwiony. Resort porozumiał się z Narodowym Funduszem Zdrowia i już niedługo ma wprowadzić specjalne finansowanie placówek, które będą oferowały szybki dostęp do rehabilitacji kardiologicznej.

Takie szpitale będą dostawały o 10 proc. wyższe kontrakty na rehabiltację, jeśli zapewnią ją chorym po zawale maksymalnie 14 dni od wypisu ze szpitala.

- Trzeba jednak podkreślić, że taka rehabilitacja powinna być prowadzona kompleksowo - mówi dr Zbigniew Eysysmonntt. - To nie mają być dwa rowerki na całej sali, ale kompleksowa opieka nad pacjentem. Lekarze, pielęgniarki, psycholog, dietetyk i fizjoterapeuci - wszyscy powinni ze sobą współpracować. I przede wszystkim - mieć doświadczenie - podsumowuje kardiolog.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy