Trwa ładowanie...

Następstwa COVID-19. Czy czekają nas pandemia bezsenności i wysyp chorób psychicznych?

Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze wykorzystali bazę danych zawierającą informacje na temat zdrowia 12 milionów pacjentów, aby zbadać długoterminowy wpływ COVID-19 na zdrowie psychiczne. Wnioski nie napawają optymizmem. Ozdrowieńcy dwukrotnie częściej zmagają się z bezsennością, lękami i depresją.

Zobacz film: "Dr Sutkowski: Druga dawka dla seniorów nie jest fizycznie zabezpieczona"

spis treści

1. Wpływ COVID-19 na psychikę

Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze przeprowadzili badanie, które wykazało, że infekcja COVID-19 prowadzi do zwiększonego ryzyka zmęczenia, problemów ze snem, a także problemów ze zdrowiem psychicznym utrzymujących się długo po zdiagnozowaniu choroby. Stany chorobowe wymagały podawania m.in. leków przeciwdepresyjnych. W ramach badań skorzystano z bazy danych zawierającej anonimowe dane dotyczące zdrowia około 12 milionów Brytyjczyków.

Prześledzono tych, którzy zmagali się z objawami COVID-19 przez okres do 10 miesięcy po postawieniu diagnozy. Okazało się, że u pacjentów z COVID-19 niemal dwukrotnie częściej diagnozowano depresję oraz stany lękowe niż u pacjentów zdrowych.

Wśród pacjentów powyżej 80 r.ż. ryzyko rozwoju chorób psychiatrycznych po COVID-19 było 4,2 razy wyższe w porównaniu do osób, które nie zetknęły się z wirusem. Ponadto pacjenci po zakażeniu, którzy mieli historię choroby psychicznej, otrzymali nowe leki przeciwdepresyjne.

Następstwa COVID-19. Czy czekają nas pandemia bezsenności i chorób psychicznych?
Następstwa COVID-19. Czy czekają nas pandemia bezsenności i chorób psychicznych? (Getty Images)

2. Zwiększona liczba prób samobójczych konsekwencją pandemii

Nie bez powodu mówi się więc o pandemii zaburzeń psychicznych. Ich źródłem są: izolacja i ograniczenie kontaktów towarzyskich, lęk o przyszłość w znaczeniu ekonomicznym, czy wreszcie niepokój związany z własnym życiem i zdrowiem oraz troska o najbliższych.

- Skutki pandemii są różne. Duża część osób doświadczyła negatywnych konsekwencji pandemii, np. pogorszenia stanu zdrowia psychicznego i fizycznego, pogorszenia relacji międzyludzkich. Ta grupa osób jest znaczna, wiele o tym się pisze i mówi, wskazują na to wyniki badań – stwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie dr Anna Siudem, psycholog.

Również dane z Polski, udostępnione przez ZUS, obrazują, jak pandemia wpłynęła na naszą kondycję psychiczną. W samym 2020 roku lekarze wystawili 1,5 mln zwolnień lekarskich z tytułu zaburzeń psychicznych. 385,8 tys. dotyczyło samej depresji.

- Od tego, jak się pogorszyło nasze zdrowie w pandemii, zależy to, z jakim zdrowiem wchodziliśmy w tę trudną sytuację. U tych osób, które już przed pandemią miały kłopoty ze zdrowiem psychicznym, miały rozwinięte nerwice czy występowały u nich inne zaburzenia, pandemia w bardzo wielu przypadkach nasiliła te objawy. Konsekwencją była zwiększona liczba prób samobójczych – w wielu przypadkach, gdyby nie pandemia, prawdopodobnie próba samobójcza by nie wystąpiła – mówi ekspertka.

3. COVID-19. Pandemia bezsenności

Badanie naukowców z Uniwersytetu w Manchesterze zwraca uwagę na jeszcze jeden problem wynikający z przechorowania COVID-19. Okazało się, że pacjenci sześciokrotnie częściej zgłaszali zmęczenie i 3,2 razy częściej uskarżali się na problemy ze snem. 4,9 razy częściej przyjmowali zaś leki na zaburzenia snu niż ci, którzy nie mieli COVID-19.

Prof. Adam Wichniak, lekarz specjalista psychiatra i neurofizjolog kliniczny z Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie przyznaje, że również do niego coraz częściej zgłaszają się pacjenci skarżący się na problemy z bezsennością po przebyciu choroby COVID-19.

- Problem gorszego snu dotyczy jednak także innych grup osób. To, że po infekcji COVID-19 sen się pogarsza, nie jest zaskakujące i raczej należy się tego spodziewać. Widzimy również znaczne pogorszenie jakości snu i częste zwracanie się do nas po pomoc osób, które nie były chore, nie miały kontaktu z zakażeniem, ale pandemia zmieniła ich styl życia - tłumaczy prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak.

- Mamy dane w grupach wybranych z internetowych badań ankietowych. Tam rzeczywiście widzimy, że występowanie objawów lęku czy bezsenności jest bardziej regułą niż wyjątkiem - dodaje neurofizjolog.

Zaburzenia snu w większości przypadków wynikają z lęku związanego z chorobą. Również samo długotrwałe przebywanie powoduje zmianę rytmu funkcjonowania i wiąże się z mniejszą aktywnością, a to już przekłada się na jakość snu.

Jak zauważa profesor, badanie to jest kolejnym, które potwierdza wyniki poprzednich analiz, dowodzących, że COVID-19 może powodować długotrwałe zakłócenia snu i zdrowia psychicznego pacjentów.

- Chińczycy opublikowali statystyki, które pokazują, że w miastach, w których toczyła się epidemia, problemy ze snem występowały u co drugiej osoby. U osób, które same narzuciły sobie izolację, problemy ze snem dotyczyły ok. 60 proc., natomiast u tych, które były zakażone i miały administracyjny nakaz przebywania w domu, odsetek osób skarżących się na zaburzenia snu wynosił nawet 75 proc. - mówi prof. Wichniak.

4. Dlaczego zakażeni koronawirusem mają problemy ze snem?

Koronawirusy mają potencjał infekowania komórek nerwowych. W przebiegu zakażenia koronawirusem mogą wystąpić m.in. zmiany stanu psychicznego i zaburzenia świadomości. Zakażenie wirusem SARS-CoV-2 może niekorzystnie wpływać na to, jak funkcjonuje nasz mózg, potwierdza to również prof. Adam Wichniak.

- Ryzyko wystąpienia zaburzeń neurologicznych lub psychicznych jest w takiej sytuacji bardzo wysokie. Na szczęście nie jest to powszechny przebieg COVID-19. Największym problemem jest to, z czym boryka się w zasadzie całe społeczeństwo, czyli utrzymujący się stan napięcia psychicznego, związany ze zmianą rytmu życia. U wielu osób aktywnych zawodowo i uczniów dramatycznie wzrosła ilość czasu spędzanego przed ekranem komputera, natomiast ilość czasu spędzanego w świetle dziennym, aktywnie na zewnątrz, dramatycznie spadła - przyznaje prof. Wichniak.

Zła jakość snu wpływa na wszystkie inne procesy zachodzące w organizmie, to może spowodować, że wydłuży się czas regeneracji i powrotu do zdrowia. Bezsenność może prowadzić do pogorszenia koncentracji i pamięci. Im dłużej trwa, tym ciężej ją pokonać.

- Pamiętajmy, żeby przebywać w ciągu dnia w jasno oświetlonych pomieszczeniach, blisko okna, dbać o aktywność fizyczną i stały rytm dnia, tak jakby się wychodziło do pracy, nawet jeśli pracujemy zdalnie - radzi prof. Wichniak.

W niektórych przypadkach konieczne jest zastosowanie farmakoterapii, ale nie wszystkie środki można stosować u osób chorujących na COVID-19.

- Typowe leki stosowane do leczenia bezsenności nie są korzystne u większości covidowych pacjentów, bo mogą pogarszać parametry oddechowe. Najbezpieczniejsze jest stosowanie leków pochodzenia roślinnego, melisy, kozłka lekarskiego, leków przeciwhistaminowych. Rozważyć można także leki psychiatryczne np. poprawiające jakość snu leki przeciwdepresyjne - wyjaśnia prof. Wichniak.

Lekarz stanowczo odradza leki nasenne starszego typu, czyli pochodne benzodiazepiny, o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym, nasennym i przeciwdrgawkowym. Mogą powodować wiele skutków ubocznych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza