Trwa ładowanie...

Nawet 40 tys. zakażeń już w listopadzie? "Już za chwilę tak naprawdę będziemy blisko tej liczby, o której wspominał Niedzielski"

O czwartej fali nie mówimy już w kontekście tego, kiedy nadejdzie – czwarta fala jest rzeczywistością, co odzwierciedlają liczby zakażeń. Kiedy nastąpi szczyt tej fali i ilu zakażeń powinniśmy się spodziewać?

Zobacz film: "Alergia a szczepienie. Dr Feleszko tłumaczy, kto jest narażony na NOP"

spis treści

1. Kiedy nastąpi szczyt czwartej fali?

W "Polska The Times" minister zdrowia mówił o prognozach związanych czwartą falą wirusa. Jak podkreślił Adam Niedzielski, obecnie jesteśmy na etapie, gdy czwarta fala nabiera rozpędu – co zresztą widać w statystykach z ostatnich tygodni.

Ten proces zachodzi jednak wolniej niż w ubiegłym roku, a spowolnienie przyrostu chorych w ostatnim tygodniu daje nadzieję. Nadzieję na to, że za sprawą szczepień uda się w jakimś stopniu kontrolować czwartą falę.

- Szczyt czwartej fali? To jest niesamowicie trudne do przewidzenia. Widzieliśmy te wykresy, które pokazują, że czwarta fala narasta wolniej niż trzecia fala – efekt ochronny szczepień prawdopodobnie tutaj zadziałał – potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. Wojciech Feleszko, immunolog i pulmonolog z WUM.

Zdaniem szefa resortu zdrowia, szczyt obecnej fali zachorowań przypadnie na listopad lub na grudzień.

- Ale nie mamy złudzeń, że do tego apogeum nie dojdzie, bo to miało miejsce wszędzie wokoło nas. Nie sądzę, żeby Polska była oszczędzona. A kiedy? Spodziewaliśmy się, że to będzie połowa września, a tymczasem już wrzesień za nami. Więc dopiero powoli to narasta – ocenia ekspert.

Zdaniem dra hab. Piotra Rzymskiego z Zakładu Medycyny Środowiskowej UM w Poznaniu prognozy Niedzielskiego są bardzo prawdopodobne.

- Jeżeli porównamy, ile osób było w szpitalu dokładnie rok temu i ile przebywa w nich obecnie, to rok temu mieliśmy już ponad 2,5 tys. pacjentów, a teraz jest ich o ok. 1 tys. mniej. Śledząc dynamikę zeszłorocznej jesieni, szczyt hospitalizacji miał miejsce pod koniec listopada, później w grudniu liczba hospitalizacji zaczęła spadać, choć zasadniczo była dość wysoka. Myślę, że może być bardzo podobnie teraz – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie ekspert.

2. Jakich liczb możemy się spodziewać podczas czwartej fali?

Rok temu w Polsce mieliśmy drugą falę, a jej szczyt przypadł na 7 listopada, gdy padł oficjalnie rekord zakażeń - 27 875 osób uzyskało dodatni wynik testu na COVID-19.

Liczba zgonów feralnego 7 listopada wyniosła 349 osób, ale to niespełna trzy tygodnie później padł rekord ofiar koronawirusa. 25 listopada oficjalne dane mówiły o 674 zgonach. Listopad w drugiej fali był miesiącem, w którym liczba zachorowań utrzymywała się na wysokim poziomie, choć od niechlubnego rekordu odnotowanych zachorowań liczba przypadków zmniejszała się, aż do kolejnej fali.

Niedzielski szacuje, że tym razem możemy spodziewać się od 10 do 40 tysięcy zakażeń.

Zdaniem dra Rzymskiego patrzenie wyłącznie na liczbę zakażeń podczas tej fali nie ma sensu.

- Zbyt dużą wagę przywiązujemy do liczby zakażeń stwierdzanych z dnia na dzień i uważam, że trzeba zmienić codzienną politykę informowania o nich przez resort. Informować, ile osób trafiło do szpitala, ile osób w szpitalu przebywa – te dane są dostępne, ale to nie są dane z pierwszego rzędu. Przede wszystkim informowani jesteśmy, ile osób zostało zakażonych, a to nie odzwierciedla sytuacji.

Zwłaszcza że według dra Feleszki liczba nawet 40 tys. zakażeń dziennie nie jest zaskakująca.

- Według naszych szacunków zakażonych w Polsce było cztery razy więcej niż to, co pokazuje się oficjalnie. Niektórzy mówią, że może być nawet siedmiokrotnie więcej zakażeń. To by oznaczało, że 12-15 mln, a może i więcej było zakażonych. W ostatnich dniach mówiło się o ok. 1200 zakażeniach. Jeżeli to pomnożymy razy 4 albo i więcej – 7-8, to za chwilę tak naprawdę będziemy blisko tej liczby, o której wspominał Niedzielski – tłumaczy immunolog.

3. Efekt szczepień

- Dlaczego możemy spodziewać się dużej liczby zakażeń? Mamy w cyrkulacji wariant Delta, który w porównaniu z wcześniejszymi wariantami jest zdecydowanie bardziej zakaźny. Wystarczy spojrzeć na bazowy współczynnik reprodukcji wirusa, który mówi o tym, ile osób może zakazić jedna osoba zainfekowana. Dla wariantów z zeszłego roku wynosił przeciętnie 2,5, dla wariantu brytyjskiego – 4, a dla Delty – nawet 6-7, są doniesienia o 8. To wariant, który inwestuje w ilość. Łatwiej zakaża komórki, szybciej replikuje, powoduje wyższy poziom wiremii, a zakażony rozprzestrzenia więcej cząstek wirusa w swoim środowisku – tłumaczy dr Rzymski.

To wyjaśnia, dlaczego nie powinniśmy spodziewać się optymistycznych statystyk związanych z liczbami zakażeń. Ale jednocześnie, co podkreśla ekspert, Delta "łatwiej przedziera się przez zasieki przeciwciałowe" – dlatego zakażać mogą się również ozdrowieńcy, i zaszczepieni. Jednak ponure szpitalne statystyki tworzyć będą przede wszystkim osoby niezaszczepione, główny motor napędowy pandemii.

- To, co oddaje charakter pandemii, to liczba osób z ciężkim przebiegiem. Powinniśmy mówić o tym, ile osób trafiło do szpitala i ile spośród nich jest niezaszczepionych. Trzeba informować, jaka jest częstość hospitalizacji w populacji niezaszczepionych w porównaniu do zaszczepionych. Dlaczego? Priorytetem wakcynologii zawsze było łagodzenie skutków klinicznych zakażenia, a dopiero w drugiej kolejności przeciwdziałanie infekcjom – podkreśla dr Rzymski.

Również dr Feleszko uważa, że za sprawą szczepień udało nam się wyhamować czwartą falę w nawiązaniu do liczby ciężkich przebiegów oraz zgonów.

- W poprzednich falach ta nadwyżka zgonów powodowana była przez osoby starsze, dziś znacznie rzadziej chorują, u tej populacji odsetek wyszczepień jest całkiem niezły. Liczyłbym więc, że te szczyty zgonów nie będą tak dramatyczne jak rok temu.

4. Objawy Delty

Wariant Delta należy obecnie do najbardziej zakaźnych wariantów, przełamuje też częściowo odporność poszczepienną. Najbardziej zaskakiwać może jednak to, że w toku ewolucji choroba COVID-19 daje coraz więcej objawów, które łatwo mylimy z przeziębieniem, a nawet grypą jelitową.

Wskutek tego wielu chorych może nie podjąć środków ostrożności po zainfekowaniu wirusem SARS-CoV-2, mających na celu ograniczenie transmisji patogenu, tym samym przyczyniając się do dużych wzrostów zachorowań.

- Jest na pewno mniej dolegliwości, które wcześniej były uznawane za "klasykę COVID". Rzeczywiście wielu uznawało, że dopiero, jeśli traci smak, węch, to ma COVID. Cześć pacjentów nadal tak uważa – przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Na co więc zwrócić uwagę? Na pewno na nawet takie dolegliwości jak katar, osłabienie czy gorączka. Ale nie tylko.

- Wśród moich pacjentów niewątpliwie w przebiegu COVID obserwuję więcej objawów żołądkowo-jelitowych. U dzieci czasami dochodzi nawet do odwodnienia - mieliśmy takie przypadki. Do tego temperatura, która utrzymuje się dosyć długo oraz ból gardła i zatok. Wielu pacjentów narzeka też na ból stawów - tłumaczy dr Sutkowski.

5. Raport Ministerstwa Zdrowia

W piątek 1 października resort zdrowia opublikował nowy raport, z którego wynika, że w ciągu ostatniej doby 1362 osoby otrzymały pozytywny wynik testów laboratoryjnych w kierunku SARS-CoV-2.

Najwięcej nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia odnotowano w województwach: lubelskim (274), mazowieckim (230), podlaskim (105), zachodniopomorskim (105).

Z powodu COVID-19 zmarło zmarło 6 osób. 10 osób zmarło z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Podłączenia do respiratora wymaga 172 chorych. Według oficjalnych danych resortu zdrowia w całym kraju zostało 486 wolnych respiratorów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza