"Nie lubię patrzeć na siebie" - Arnold Schwarzenegger ujawnia, że nigdy nie był zadowolony ze swojego ciała

Arnold Schwarzenegger  to człowiek, który stał się bogaty i sławny z powodu swojego legendarnego ciała i pozornie niewyczerpanej wiary w siebie. Ale Arnold Schwarzenegger twierdził, że nigdy nie był zadowolony ze swojego ciała i że cierpi z powodu braku samoakceptacji.

1. Nie może patrzeć na siebie w lustrze

Dumny 69-latek stwierdził, że problem ten nasilił się z wiekiem,  jego odbicie w lustrze sprawia, że chce wymiotować, bo nie jest w stanie utrzymać się w szczytowej kondycji fizycznej.

"A ja zawsze byłem krytyczny wobec siebie, nawet w szczytowej formie. Spojrzałem w lustro po tym, jak wygrałem zawody Mr Olympia jeden po drugim i pomyślałem: Jak to stos g*** mógł coś wygrać?" – mówi Schwarzenegger

"Brakuje mi pewności siebie, ale mam ileś powtórzeń na siłowni do zrobienia i zrobię je. Kiedy brałem udział w konkurencjach w kulturystyce, zrobiłem tak wiele powtórzeń z ciężarami, ćwiczeń pozy - że kiedy byłem na scenie, czułem się komfortowo i pewnie. Im więcej powtórzeń robisz, tym lepiej będziesz wyglądać i bardziej przekonująco się zaprezentujesz. Im więcej zrobisz, tym lepiej możesz wypaść... W ten sposób można zyskać zaufanie" - dodaje.

I choć wielu ludzi byłoby szczęśliwych, gdyby osiągnęli szczyt w swojej dziedzinie, on nadal chciał więcej, a ten głód doprowadził go do tego, że później został gwiazdą filmów i polityki, gdy został gubernatorem Kalifornii od 2003 do 2011 roku.

Schwarzenegger do dziś usilnie dba swoje ciało
Schwarzenegger do dziś usilnie dba swoje ciało (Shutterstock)

2. Trudna droga do sukcesu

"Nigdy nie widziałem, co to doskonałość. Zawsze czegoś brakuje. Zawsze mogłem znaleźć milion złych rzeczy o siebie i to, co powinno skierować mnie do powrotu do sali gimnastycznej. To taka mentalność" - mówi aktor.

Zobacz także

To doprowadziło go do słynnej roli Conana Barbarzyńcy w przeboju z 1982 roku, który został napisany i wyreżyserowany przez Johna Miliusa. Właśnie ten film ugruntował jego pozycję w Hollywood.

Austriacki Dąb, bo tak jest nazywany Schwarzenegger, jest kojarzony z zarozumiałością – to jego znak firmowy. Podczas castingu do filmu Flash Gordon producent Dino De Laurentiis, powiedział mu - "Dlaczego taki mały facet jak ty, potrzebuje takiego dużego biurka?" Po tym policzku Schwarzeneggera trzeba było szybko wyprowadzić za drzwi, ale zrobił takie wrażenie, że później był obsadzany w sztampowych rolach w filmach spod znaku pulp fantasy, co pomogło mu w przejściu od kulturysty do aktora.

I choć może jest już zupełnie innym człowiekiem, powiedział, że jest tak samo zmotywowany, aby doskonalić swoje żelazne ciało. Mówi, że jest też fanatykiem zdrowia.

"Nie mogę rozpocząć dnia bez robienia czegoś fizycznie. A w nocy, przed snem - cardio, trening siłowy. Chcę pozostać w formie tak długo, jak tylko mogę".

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!