Trwa ładowanie...

"Niewidomy z Gorzowa". Janusz Góraj po wypadku zaczął lepiej widzieć. Rzecznik gorzowskiego szpitala komentuje

Z doniesień medialnych wynikało, że pan Janusz z Gorzowa od 20 lat był niewidomy, a przez wypadek samochodowy - odzyskał wzrok. Rzeczniczka szpitala wojewódzkiego w Gorzowie Agnieszka Wiśniewska zwołała konferencje prasową, aby sprostować niedomówienia.

Zobacz film: "Przemek traci wzrok. Chce zrealizować ostatnie marzenie"

1. Wypadek zmienił jego życie

Problemy ze wzrokiem u pana Janusza zaczęły się ponad 20 lat temu.

Mężczyzna nauczył się funkcjonować jako niedowidzący, a nie jak podawały media - niewidomy. W ostatnim okresie w jednym oku widział zamazany obraz, a w drugim był w stanie dostrzec lekki zarys przedmiotów i ostre światło.

W związku z niedomówieniami i medialnym szumem, który powstał wokół przypadku pana Janusza, szpital o poranku zwołał konferencję prasową.

- Trzeba postawić sprawę jasno. Pan Janusz był osobą niedowidzącą, a nie niewidomą - komentuje sprawę Agnieszka Wiśniewska, rzecznik gorzowskiego szpitala.

Kiedy pan Janusz chciał przejść przez przejście dla pieszych, został potrącony przez samochód. Uderzył w maskę auta głową i zsunął się na jezdnię. Trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego złamanie biodra.

2. Po 20 latach odzyskał wzrok?

Kilka dni później stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Pan Janusz zaczął odzyskiwać ostrość widzenia.

- Nie mamy żadnych dowodów na to, że poprawa stanu wzroku pacjenta była spowodowana wypadkiem, ale cieszymy się z obrotu sprawy - mówi rzeczniczka szpitala w Gorzowie.

Pan Janusz po 20 latach znówi widzi
Pan Janusz po 20 latach znówi widzi (Polsat News)

Przeczytaj także: Test sprawdzający wzrok. Warto go zrobić już teraz

3. Szczęśliwy wypadek

Również lekarze z gorzowskiego szpitala są zaskoczeni tym "uzdrowieniem" pacjenta i nie są w stanie wytłumaczyć, co wpłynęło na taki rozwój wydarzeń. Podejrzewają, że być może ma to związek z lekami, które pacjent dostawał podczas leczenia w związku ze złamaniem biodra.

Pan Janusz nie ma jednak wątpliwości, że to po prostu zasługa wypadku. Dzięki temu odzyskał normalne życie. Czuje się, jakby miał kilkanaście lat mniej i jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Mało tego - pracuje jako ochroniarz w szpitalu w Gorzowie - tym samym, w którym był leczony po wypadku.

Pan Janusz jest ochroniarzem w szpitalu
Pan Janusz jest ochroniarzem w szpitalu (YT)

- To bardzo skromny i sympatyczny człowiek. Pacjenci bardzo go lubią i chwalą - mówi Agnieszka Wiśniewska.

Pan Janusz jest zaskoczony i onieśmielony popularnością, którą zdobył po tym, jak podzielił się z dziennikarzami swoją historią. Podkreśla jednak, że nigdy nie był niewidomy, a tylko słabowidzący. A cały rozgłos trochę go przerósł, bo jest zwykłym, skromnym człowiekiem i nie lubi blasku fleszy.

Zobacz też: Nowa nadzieja w okulistyce - operacja może przywrócić wzrok pacjentom po urazach mózgu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.