Trwa ładowanie...

NIK krytycznie o diagnostyce patomorfologicznej w Polsce: 90 proc. badań uniemożliwia diagnozę

Najwyższa Izba Kontroli alarmuje ws. bardzo źle działającego sektora patomorfologii w Polsce. Brak odrębnego finansowania, nierównomierne rozmieszczenie zakładów i luki kadrowe to tylko niektóre z zaniedbań, które powodują coraz gorszą jakość badań patomorfologicznych. O tych problemach resort zdrowia wiedział od dawna, jednak pierwsze działania podjął dopiero podczas kontroli NIK.

Zobacz film: "Dbaj, nie panikuj. Akcja specjalna Wirtualnej Polski"

1. Patomorfologia w opłakanym stanie

Patomorfologia w Polsce wymaga natychmiastowej naprawy – wynika z najnowszego raportu NIK. To dzięki sprawnie działającemu systemowi poboru i badań krwi lekarze są w stanie równie sprawnie postawić diagnozę pacjentowi. Patomorfologia to dziedzina zajmująca się rozpoznaniem, klasyfikacją oraz prognozowaniem schorzeń na podstawie zmian morfologicznych w komórkach, tkankach i narządach. To wynik badania patomorfologicznego ma wpływ na to, w jaki sposób pacjent będzie leczony. Raport Narodowej Izby Kontroli jest o tyle ważny, ponieważ wiemy, że nowotwory złośliwe stanowią drugą najczęstszą przyczynę zgonów w naszym kraju.

Etapy analizy patomorfologicznej
Etapy analizy patomorfologicznej (NIK)

Tymczasem z kontroli NIK wynika, że w okresie objętym kontrolą, tj. w latach 2017-2019, dostęp do badań patomorfologicznych był utrudniony, a ich jakość budziła poważne wątpliwości specjalistów. Szczególny niepokój wywołuje jedna z obserwacji autorów raportu: tylko co dziesiąty materiał, z jakim pacjenci trafiają do Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, jest opisany poprawnie, czyli tak, aby lekarz analizując go, mógł postawić prawidłową diagnozę.

Skąd biorą się te problemy? To wynik wieloletnich zaniedbań systemowych – zaznaczają autorzy. Co istotne, nie raz wskazywał na nie m.in. prof. Andrzej Marszałek, Krajowy Konsultant w dziedzinie patomorfologii, jednak Ministerstwo Zdrowia nie podjęło wtedy żadnych konkretnych działań mających na celu usprawnienie tego obszaru. Nierozwiązane problemy mnożyły się więc przez lata.

2. Brak odrębnego finansowania

Jednym z głównych powodów źle działającego sektora patomorfologii jest brak odrębnej wyceny i finansowania tego typu badań. Jak to wygląda w praktyce? Ich koszt wliczony jest w wycenę innych usług medycznych, co powoduje, że placówki świadczące usługi patomorfologiczne muszą szukać oszczędności. Często wybierają więc tanie metody diagnostyczne – stąd niska jakość badań. Z kolei szpitale nie są zainteresowane inwestowaniem w zakłady czy pracownie diagnostyki patomorfologicznej. W konsekwencji brakuje specjalistów w tej dziedzinie.

3. Mamy za mało patomorfologów

NIK ewidentnie wskazuje, że liczba patomorfologów w Polsce jest za mała w stosunku do potrzeb, które rosną z roku na rok. Wzrasta bowiem ilość wykonywanych badań patomorfologicznych. W Polsce na jednego specjalistę przypada 85 tys. osób. Dla porównania: średnia liczba w UE to 35 tys. osób.

Co prawda NIK zaznacza, że w latach 2015-2019 nieznacznie wzrosła liczba lekarzy ze specjalizacją w dziedzinie patomorfologii – bo o 7 proc. - jednak wciąż jest to kropla w morzu potrzeb. Co więcej, braki kadrowe przekładają się na nadmierne obciążenie pracą. Problem ten stwierdzono w 4 z 12 skontrolowanych placówek diagnostyki patomorfologicznej.

Opracowanie NIK
Opracowanie NIK (NIK)
Opracowanie NIK
Opracowanie NIK (NIK)

4. Nierównomierne rozmieszenie placówek

W ostatnich latach nieznacznie wzrosła liczba zakładów patomorfologicznych oraz pracowni histopatologii i cytologicznych. W 2019 były zarejestrowane 163 zakłady patomorfologii (czyli 5 proc. więcej niż w 2015 r.). Z kolei liczba pracowni cytologicznych wzrosła z 177 do 185 (o 4,5 proc. więcej niż w 2015 r.), z kolei pracowni histopatologicznych, ze 121 do 145 (to aż 20 proc. więcej). Autorzy raportu podkreślają, że problemem nie jest za mała ich ilość, a ich nierównomierne rozmieszczenie.

Pracownie patomorfologiczne w Polsce
Pracownie patomorfologiczne w Polsce (NIK)
Pracownie patomorfologiczne w Polsce
Pracownie patomorfologiczne w Polsce (NIK)

5. Powszechny outsourcing badań patomorfologicznych i brak nadzoru

W raporcie pada również określenie „powszechny outsourcing badań patomorfologicznych”. Niestety w Polsce, tylko jedna placówka - Instytut Onkologii w Warszawie - wykonywał pełen wachlarz badań patomorfologicznych. Badania innych pacjentów wykonane były w kilku różnych ośrodkach.

W obszarze patomorfologii w Polsce brakuje również nadzoru. W 50 proc. skontrolowanych placówek badania wykonywano dłużej niż wynika to z wewnętrznych regulacji i zawartych umów. "Występowały opóźnienia w przekazywaniu materiału tkankowego do zakładów diagnostyki patomorfologicznej sięgające nawet do 40 dni od jego pobrania, co mogło powodować gorszą jakość wyników badań. Sytuacja taka stwarzała ryzyko obniżenia jakości preparatów, związane głównie z wpływem formaliny na materiał tkankowy, w czasie dłuższym niż zalecony do jego zabezpieczenia i utrwalenia. Ponadto opóźniało to podjęcie decyzji o sposobie leczenia pacjenta" – czytamy w raporcie.

6. Tylko 10 proc. wszystkich badań wykonanych poprawnie

Z ww. zaniedbań i problemów rodzą się koleje, m.in. niska jakość badań diagnostyki patomorfologicznej. Dane Instytutu Onkologii nie są optymistyczne:

  • 90 proc. wyników badań histopatologicznych wykonanych w innych podmiotach, zarówno publicznych, jak i prywatnych (z którymi pacjenci zgłosili się po raz pierwszy na wizytę do gabinetów w poradniach Instytutu), zawierało opis wyniku badania i rozpoznanie, które nie mogło stanowić podstawy do podjęcia decyzji o sposobie leczenia pacjenta.

  • 5 proc. z nich w ogóle nie nadawało się diagnostyki (całkowicie lub częściowo).

  • 25 proc. wyników zawierało jedynie rozpoznanie wstępne, które nie mogło stanowić podstawy do podjęcia decyzji terapeutycznych (Instytut Onkologii sam musiał ustalić rozpoznanie histopatologiczne).

  • 20 proc. przypadków, wymagało zmiany rozpoznania lub jego uzupełnienia, które w istotny sposób zmieniło rozpoznanie pierwotne.

  • 40 proc. przypadków wymagało rozszerzenia diagnostyki o badania immunohistochemiczne, histochemiczne lub/i molekularne.

Tylko w 10 proc. przypadków dostarczonych badań rozpoznanie patomorfologiczne było prawidłowo ustalone, bez konieczności wykonywania dodatkowych oznaczeń. Na podstawie tak opracowanych badań diagnostycznych lekarz może rzetelnie postawić diagnozę.

Nieprzydatnośc części badań diagnostyki patomorfologicznej
Nieprzydatnośc części badań diagnostyki patomorfologicznej (NIK)

W efekcie konieczne było więc wykonanie powtórnych badań, co opóźniło diagnozę i generowało dodatkowe koszty. Autorzy raportu sugerują też, że na niską jakość badań może wpływać też fakt, że w 70 proc. skontrolowanych placówek badania wykonywano w warunkach niezgodnych z przepisami. Nie spełniano bowiem wymagań dotyczących rodzaju pomieszczeń i warunków sanitarno-technicznych. Brakowało na przykład specjalistycznych pracowni, a sprzęt w wielu przypadkach miał powyżej 10 lat i nie był odpowiednio serwisowany.

7. NIK apeluje do Ministerstwa Zdrowia

NIK oceniło, że w latach 2107-2019 Minister Zdrowia, mimo podejmowanych działań, nie zapewnił pełnej dostępności dobrej diagnostyki patomorfologicznej. Nie przeprowadzono dokładnej analizy organizacji i finansowania tego sektora, stąd szereg zaniedbań ciągnących się latami. Nie dokonano również oceny rodzaju i skali wykonywanych badań, ich kosztów oraz funkcjonujących zakładów patomorfologicznych.

NIK informuje, że MZ rozpoczęło prace legislacyjne, które mają poprawić jakość diagnostyki patomorfologicznej oraz wypracować mechanizmy finansowania świadczeń z tego zakresu, dopiero w trakcie kontroli. Jednak z uwagi na początkowy etap tych działań, nie można było ocenić efektów i skuteczności proponowanych rozwiązań.

Na podstawie raportu NIK skierowało do Ministerstwa Zdrowia wnioski o:

  • wzmocnienie roli diagnostyki patomorfologicznej w systemie ochrony zdrowia poprzez optymalne wykorzystanie dostępnych badań, właściwej jakości i właściwego finansowania, z uwzględnieniem ograniczenia ryzyka nadmiernego wzrostu kosztów świadczeń ogółem

  • przyspieszenie prac nad wyodrębnieniem procedur diagnostyki patomorfologicznej dla określenia ich kosztów oraz wyceny

  • zintensyfikowanie podjętych prac nad opracowaniem standardów akredytacyjnych w patomorfologii do wdrożenia w zakładach/pracowniach diagnostyki patomorfologicznej w zaplanowanym terminie

  • zapewnienie odpowiedniej alokacji środków finansowych w celu równomiernego rozmieszczenia geograficznego zakładów/pracowni diagnostyki patomorfologicznej oraz zachęty do podejmowania specjalizacji w dziedzinach patomorfologii i neuropatologii, co pozwoli ograniczyć skutki niedoboru tej kadry medycznej

  • wykorzystanie ustawowo zagwarantowanych instrumentów do skutecznego nadzoru nad funkcjonowaniem zakładów/pracowni diagnostyki patomorfologicznej, co przyczyni się do podniesienia jakości wykonywanych badań

  • wprowadzenie systemu sieci konsultacyjnych z wykorzystaniem specjalistów z ośrodków referencyjnych dla oceny trudnych i niejednoznacznych przypadków.

Zobacz także: Prof. Wysocki po hospitalizacji w związku z COVID-19: Człowiek myśli o śmierci

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.