Trwa ładowanie...

Pierwsze efekty podania osocza ozdrowieńców chorym na COVID-19 w Polsce. U 65 proc. pacjentów nastąpiła wyraźna poprawa

Są wstępne wyniki rezultatów terapii osoczem ozdrowieńców zastosowanej u najciężej chorych na COVID-19. Lekarze oceniają je jako bardzo obiecujące. U 65 proc. pacjentów nastąpiła wyraźna poprawa parametrów oddechowych.

Zobacz film: "Leczenie koronawirusa osoczem ozdrowieńców"

1. Leczenie osoczem ozdrowieńców - efekty terapii w Polsce

Do tej pory osocze ozdrowieńców podano 25 chorym hospitalizowanym w szpitalach jednoimiennych we Wrocławiu, Bolesławcu i Wałbrzychu. Lekarze wiążą z tą terapią coraz większe nadzieje, bo efekty są obiecujące, a u pacjentów nie obserwowano efektów ubocznych.

Po podaniu osocza u 65 proc. chorych nastąpiła wyraźna poprawa parametrów oddechowych w ciągu kilku lub maksymalnie kilkunastu dni od pierwszego podania. Co więcej, ci pacjenci nie wymagali już dalszej hospitalizacji. W przypadku pozostałych chorych, podanie osocza w żaden sposób nie zmieniło ich stanu, nie pomogło nawet przetoczenie kolejnej dawki.

"Wygląda na to, że jeśli ta metoda ma działać, to działa od razu. Na tym etapie badań nie jest to jednak jeszcze wniosek naukowy, tylko przypuszczenie, wymagające potwierdzenia na większej liczbie pacjentów" - wyjaśnia dr Jarosław Dybko, lekarz koordynujący projekt z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej USK.

2. Pierwsze na świecie tak duże badanie kliniczne dotyczące terapii osoczem

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pod kierownictwem prof. dr hab. Grzegorza Mazura we współpracy z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu, Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego oraz Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa rozpoczęli pod koniec kwietnia pierwsze na świecie duże badanie kliniczne, dokumentujące skuteczność stosowania osocza w leczeniu chorych z COVID-19 w populacji europejskiej. To pierwsze ustalenia z ich badań. Kolejne szpitale jednoimienne na Dolnym Śląsku chcą przystąpić do projektu i podawać osocze swoim pacjentom.

"To bardzo bezpieczna procedura. Co ważne, do projektu mogą się zgłosić nie tylko osoby, u których koronawirusa potwierdzono, ale też takie, które na podstawie objawów podejrzewają, że go przeszły. W ramach przygotowania do badania zrobione zostaną odpowiednie testy, które te podejrzenia zweryfikują" - tłumaczy prof. dr hab. Grzegorz Mazur z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i zachęca osoby, które przeszły koronawirusa do oddawania osocza. W ten sposób mogą dosłownie uratować życie innym pacjentom, którzy zmagają się z COVID-19.

3. Część ozdrowieńców ma bardzo niski poziom przeciwciał

Osocze jest pobierane od osób, które przeszły zakażenie koronawirusem. Co ciekawe naukowcy zaobserwowali u części ozdrowieńców niski poziom przeciwciał antySARS-CoV-2. Mała ilość immunoglobulin dyskwalifikuje takie osoby jako dawców. Teraz medycy z Wrocławia badają, jakie mogą być tego przyczyny i czy mała ilość wytworzonych przeciwciał może mieć związek z łagodnym przebiegiem choroby. Na razie autorzy badania nie są w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

"Terapią - w ramach badania ma zostać objętych 300 pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19, ale mamy ściśle określone cele naukowe. Chociaż immunoprofilaktyka bierna jest metodą znaną od lat, w przypadku jej stosowania w COVID-19 wciąż niewiele o niej wiemy" - wyjaśnia dr Jarosław Dybko.

Drugą kluczową kwestią, którą chcą wyjaśnić naukowcy jest odpowiedź na pytanie: czy można ponownie zarazić się wirusem SARS-CoV-2?

"Opisano już przypadki powtórnych zakażeń koronawirusem, ale wciąż mamy za mało danych" - mówi lekarz. "Nabywanie odporności nie zależy wyłącznie od produkcji przeciwciał, jest jeszcze odporność komórkowa, w tym pamięć limfocytów T. Znaczenie w budowaniu trwałej odporności ma także mutagenność wirusa Sars-Cov-2, której jeszcze nie znamy" - dodaje.

Ponad sto zespołów na całym świecie stara się opracować szczepionkę przeciwko zakażeniu SARS-COV-2, trwają też testy różnych leków i substancji, które mogłyby pomóc pacjentom walczącym z COVID-19. Cześć ekspertów wiąże spore nadzieje właśnie z terapią osoczem, która jest stosunkowo łatwo dostępna i co ważne - w zasadzie pozbawiona ryzyka działań niepożądanych.

Innym rozwiązaniem, nad którym pracuje z kolei zespół specjalistów skupionych wokół ośrodka w Lublinie, jest lek na COVID-19 właśnie na bazie osocza ozdrowieńców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.