Trwa ładowanie...

Polacy zapowiadają rewolucję w telemedycynie. Nowe urządzenie pozwoli na pełną diagnozę bez wychodzenia z domu

Polski zespół opracował urządzenie telemedyczne, które pozwoli lekarzom postawić diagnozę bez wychodzenia z domu. Higo łączy w sobie otoskop, termometr, stetoskop, kamerę obrazowania gardła i dermatoskop. Pozwala m.in. na nagranie filmu pokazującego obraz z gardła albo wykonanie zdjęcia ucha chorego pacjenta. Urządzenie powstało we współpracy z lekarzami z Dziecięcego Szpitala Klinicznego WUM.

Zobacz film: "Koronawirus w Polsce. Naukowiec interpretuje dane. "Niestety, epidemia wyraźnie się rozwija""

1. Higo - badanie na odległość

Koronawirus sprawił, że Polacy otworzyli się na telemedycynę. Twórcy urządzenia Higo są przekonani, że ich projekt to kolejny krok, który pozwoli lekarzom postawić wiarygodną diagnozę bez konieczności bezpośredniego kontaktu z pacjentem.

Higo
Higo (mat. prasowe)

Urządzenie jest wielkości smartfona. Badania można przeprowadzić, korzystając z różnych końcówek, które znajdują się w zestawie. Twórcy urządzenia są przekonani, że to idealne rozwiązanie między innymi dla osób, które mają małe dzieci. O szansach, które daje współczesna technologia i nadziei dla pacjentów opowiada Łukasz Krasnopolski, prezes zarządu Higo.

Katarzyna Grzęda-Łozicka, WP abcZdrowie: W jaki sposób działa urządzenie Higo?

Łukasz Krasnopolski, prezes zarządu Higo: W centrum naszego zainteresowania są rodzice małych dzieci. Sam mam dzieci, więc dobrze wiem, czego oczekują rodzice, kiedy dzieci zachorują. Chociaż to i tak jest niewiele w stosunku do tego, co wie moja żona (śmiech).

Idea była taka, żeby przenieść wizytę pediatryczną z przychodni do domu, unikając w ten sposób potencjalnego kontaktu z różnymi zarazkami, które dodatkowo możemy przynieść z takiej placówki. Zbudowaliśmy urządzenie medyczne do stosowania w domu. Każdy w zasadzie potrafi je obsłużyć i w prosty sposób zbadać ucho, gardło, osłuchać serce, płuca, nagrać obraz skóry, jeśli to jest potrzebne, nagrać dźwięk kaszlu, zmierzyć temperaturę, jak również wypełnić wywiad medyczny w aplikacji, która prowadzi nas krok po kroku.

Całość informacji z dźwiękami i filmami przesyłamy do naszego lekarza, który ma pełen obraz stanu pacjenta. Standardowo podczas wizyty u lekarza bywa, że ten wywiad z chorym jest bardzo szybki, więc za pomocą tego urządzenia lekarz będzie miał w zasadzie dużo pełniejsze informacje o pacjencie. Następnie w kolejnym kroku mama dostaje od lekarza diagnozę i zalecenia. Jeśli będzie potrzeba również e-recepta, e-skierowanie lub e-zwolnienie mogą być przesłane za pomocą tego systemu.

Łukasz Krasnopolski, prezes zarządu Higo
Łukasz Krasnopolski, prezes zarządu Higo (arch. prywatne)

Urządzenie powstało m.in. we współpracy z lekarzami z Kliniki Pulmonologii i Alergologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM? Jak podchodzą do tego rozwiązania medycy?

Od samego początku współpracowaliśmy z lekarzami. Mamy dwóch właściwie docelowych użytkowników naszego systemu. Z jednej strony to są rodzice, a z drugiej właśnie lekarze. W związku z tym zależało nam na ustaleniu z lekarzami, jakie dane medyczne są dla nich najważniejsze, czego potrzebują, żeby postawić diagnozę.

Chcemy, żeby to nie był gadżet, zabawka, tylko żeby to rzeczywiście było narzędzie, które pozwoli lekarzom w pełnym komforcie, rzetelnie wykonać badania pacjenta.

Kiedy urządzenie trafi na rynek i jak będzie z jego dostępnością?

Naszą wizją, marzeniem jest to, żeby Higo było urządzeniem powszechnie dostępnym. Mamy nadzieję, że za parę lat, tak jak termometr jest standardowym urządzeniem, z którego korzystają rodzice, podobnie będzie z naszym urządzeniem. Szczególnie w takich sytuacjach, z jakimi mamy do czynienia teraz, w dobie epidemii. Chcielibyśmy, żeby w sytuacji, kiedy nie ma absolutnej konieczności, żeby stawić się w przychodni osobiście, wystarczyło Higo.

Jesienią tego roku rozpoczniemy dystrybucję i dostarczanie tych urządzeń na rynek. Jesteśmy już na ostatniej prostej. Chcemy, żeby za pośrednictwem przychodni, firm medycznych, pracodawców Higo trafiło do jak największej ilości domów.

2. Telemedycyna w czasie epidemii koronawirusa

Koronawirus już zmusił nas w zakresie medycyny do pewnej rewolucji. Do czasu wybuchu epidemii tylko 10 proc. społeczeństwa korzystało kiedykolwiek z usług telemedycznych. Czy Polacy są gotowi na takie rozwiązania?

Trzeba zwrócić uwagę, że my chcemy uzupełnić ten proces, dostarczając konkretne dane medyczne.

To, co się dzieje w związku z koronawirusem, ewidentnie zmienia mentalność Polaków i nastawienie na telemedycynę. Widzimy to po tym, jak zmieniła się perspektywa lekarzy, którzy jeszcze miesiąc temu byli ostrożni w podchodzeniu do takich rozwiązań, a teraz zobaczyli, jak to działa i sami się do nas zgłaszają. Dla nich ograniczenie kontaktu z potencjalnie chorą osobą jest też dbaniem o swoje własne bezpieczeństwo. Zakładamy, że podobnie będzie z rodzicami, gdy dziś z nimi rozmawiamy to już nie ma pytania "czy?" tylko "kiedy?" to będzie dostępne.

Zobacz także: Przychodnie działające 24/7. Na czym polega telemedycyna?

Nie macie obaw, że część rodziców będzie chciała zastąpić lekarzy? Będą sami stawiać dziecku diagnozę?

Ja powiedziałbym inaczej, wręcz przygotowujemy się, że tak będzie, że będą może nie stawiać diagnozę, ale monitorować sytuację. Wiemy, jak to wygląda w praktyce, niezależenie od tego, co powie lekarz i tak rodzic "co pół godziny" będzie sprawdzać temperaturę. To jest absolutnie naturalna rzecz.

Zobacz także:Lekarz wyjaśnia, jak koronawirus niszczy płuca. Zmiany występują nawet u pacjentów, którzy ozdrowieli

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.