Trwa ładowanie...

Przez 27 lat nie był u dentysty. Lekarze usunęli mu prawie całą żuchwę

Darren Wilkinson bał się dentystów i przez lata unikał wizyt kontrolnych. Jak już w końcu żona namówiła go na wizytę, lekarze wykryli u niego guz wielkości pięści. Okazało się, że to bardzo rzadki nowotwór. Mężczyzna stracił prawie całą żuchwę. Nie może jeść, pić, rozmawiać.

Zobacz film: "Gwiazda tenisa opowiada, jak dentysta zdiagnozował u niej raka"

1. Strach przez dentystą

Darren Wilkinson mieszka wraz z żoną Mel w Sheffield w Wielkiej Brytanii. Mężczyzna unikał wizyt u dentysty jak ognia.

Wilkinson nie był u dentysty od 27 lat
Wilkinson nie był u dentysty od 27 lat (Mel Wilkinson )

"Tak bardzo bał się pójścia do dentysty, że nie był w gabinecie od 27 lat. Naprawdę nie lubi dentystów, ale jak w końcu poszedł, wrócił biały jak prześcieradło" - opowiada Mel.

Niechęć 51-latka do dentystów wzięła się z traumatycznego przeżycia, jakim było dla Darrena usunięcie zęba. Wówczas miał około 20 lat i od tego czasu nie był u dentysty.

Mężczyzna w końcu zebrał się na odwagę, kiedy po raz kolejny obudził się i zobaczył na swojej poduszce krew. "Od czasu do czasu miał naprawdę nieświeży oddech. Po prostu myślałam, że nie myje zębów prawidło" - opowiada Mel.

2. Szpiczak w żuchwie

Kiedy Darren trafił do dentysty, wykonano mu zdjęcie rentgenowskie. Wykazało ono ogromny cień, czarną dziurę na środku twarzy. "Dentysta powiedział, że nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział” - opowiada Mel.

Kolejne diagnozy potwierdził, że Darren Wilkinson miał w żuchwie guz wielkości pięści. Szpiczak mnogi to rzadki nowotwór kości, który najczęściej występuje w dolnej szczęce. Na szczęście nowotwór nie był złośliwy. Lekarze do dzisiaj nie mają pewności, co powoduje pojawienie się szpiczaka. Przypuszcza się, że winna może być niezdrowa dieta, infekcja zębów i dziąseł lub uszkodzenie jamy ustnej i szczęki.

Darren Wilkinson w trybie natychmiastowym został skierowany do szpitala na dalsze badania, które potrwały kilka miesięcy. Przez cały ten czas małżeństwo pozostawało w niepewności. "Powiedziano nam, że może to być guz, ale z prześwietlenia rentgenowskiego wiedzieliśmy, że ma rozmiar pięści" - opowiada Mel.

W dodatku lekarze zabronili Darrenowi jeść twarde jedzenie, ponieważ jego szczęka była tak cienka w niektórych miejscach, że po prostu pękała.

3. Tytanowe płytki zamiast szczęki

Lekarze stwierdzili, że guz Wilkinsona należy jak najszybciej usunąć, ponieważ szpiczak może rozprzestrzenić się na inne części czaszki, takie jak oczy i nos, a nawet przejść na płuca. Chociaż jest to bardzo rzadka choroba, wiadomo, że szpiczaki mogą przybrać formę złośliwą.

Operacja polegała na usunięciu 90 proc. dolnej szczęki, a także większości zębów. Na miejsce żuchwy wstawione zostały tytanowe płytki. Metalowe elementy przymocowano do pozostałości szczęki. Chirurdzy planują również użyć przeszczepów kości z nogi, aby spróbować odbudować usta.

Mężczyzna nie może teraz rozmawiać, jeść ani pić. Karmiony jest za pomocą sondy. A komunikuje się, pisząc na tablicy.

Tydzień po operacji u Wilkinsona rozwinęła się sepsa. Żeby usunąć jej powikłania, lekarze wykonali kolejne sześć operacji.

"Teraz gdy patrzę w jego usta, wyraźnie widzę odsłonięte metalowe płytki, druty i martwą kość. Nie może jeść ani pić, mówić, jego język tak bardzo spuchł, że ledwo oddycha. Prawdopodobnie nigdy nie będzie mógł wrócić do pracy. Jest bardzo zaniepokojony tym, jak będzie wyglądał, czuje się jak duże śliniące się dziecko" - opowiada Mel.

Zobacz także: Co zrobić z dziewiątymi i dziesiątymi zębami? Michał przeżył traumę u dentysty

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.