Zapytaj lekarza

1 , 0 2 7 , 7 8 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Jak pomóc dziecku z wahaniami nastroju?

Dzień dobry, mam pytanie w sprawie mojej córki. Ma 5 lat. Od małego mała miała problemy. Urodziła się jako zdrowe dziecko z 10 pkt i poród naturalny. Gdy miała ok. 8 miesięcy, często budziła się z silnym, długotrwającym płaczem po kilka razy w nocy. Miała problemy psychoruchowe z siadaniem oraz później z chodzeniem. Gdy miała 19 miesięcy, zaczęła chodzić. Córka zaczęła mówić pojedyncze wyrazy bardzo późno, często pokazywała tylko jednym palcem, o co jej chodzi. Problem z mową utrzymywał się dosyć długo, w tym czasie miała terapię logopedyczną. Miała 4,5 roku jak zaczęła mówić, mówiła pełnymi zdaniami. Psycholog zrobiła jej testy rozwojowe i na moje pytania, które mnie nurtowały, nie odpowiedziała, zamierzam się udać do innego specjalisty w tym miesiącu, ale wolałabym wiedzieć na co mam się nastawić. Testy oczywiście wyszły bardzo negatywnie. Była opóźniona z mową, a inteligencja w granicach dolnej normy. Problemy z postrzeganiem, porządkowaniem i motoryką szczególnie. Za to liczenie pojedyncze bardzo dobrze.

Córka poszła do przedszkola w tym czasie. W pierwszym roku uczęszczania miała poważne problemy z zaaklimatyzowaniem w grupie. Gdy ją zaprowadzałam bardzo protestowała, płakała, krzyczała, gdy po nią przychodziłam, działo się to samo, już z daleka słyszałam, że córka płacze. Wychowawca grupy stwierdziła, że córka w ogóle nie uczestniczy w zadaniach, zabawach, piosenkach itp. Nie chce się dołączać i jakby sama jest zamknięta w sobie. Do przedszkola poszła stricte na polecenie psychologa, który stwierdził, że lepiej będzie, jeśli będzie w grupie. Wtedy jej to pomoże i się zmieni. Nie stwierdziła zaburzeń jakichkolwiek, tylko na podstawie testu były te opóźnienia. W tym czasie w wieku 4 lat miała jeden epizod napadu padaczki, gdzie trzy razy kontrolne eeg głowy wyszło negatywnie. Problemy, które opisałam, utrzymują się do tej pory. Był okres, że córka się zachowywała lepiej i było jakby z nią lepiej, ale teraz znowu są takie objawy: z mojej obserwacji córka jest dzieckiem jakby smutnym, śmieje się tylko z pojedynczych określonych rzeczy, które lubi, tłumaczone jej zasady postępowania nie skutkują, nieustannie powtarza te same błędy, te same czynności, których nie wolno (np. dużo razy, gdy córka tnie nożyczkami, tnie ścinki na ziemię), gdy jej tłumaczę, że trzeba ciąć do pudełeczka czy wyrzucić je, zawsze robi tak samo. Nie wiem czy robi tak, bo jest niegrzeczna. Każde tłumaczenie jakby w ogóle do niej nie dociera, często zamyka się w sobie. Lubi przebywać ze sobą sama, jest bardzo wstydliwa i nieśmiała. Na wizytach u lekarza spuszcza zawsze głowę na dół, a dopiero jak jest ze mną sam na sam, mówi, że nie powiedziała np. do widzenia. Gdy uprze się na jakąś rzecz, musi ją wykonać, nieważne w jakich sytuacjach, czy jestem na zewnątrz czy w domu musi i nie pomagają tłumaczenia, że nie musi tej czynności wykonać teraz.

Jest bardzo płaczliwa, właściwie to jest już rutyna, wg mnie ma bardzo niedojrzałe reakcje. Ogólnie reaguje wrzaskiem lub krzykiem, gdy sobie z czymś nie radzi. Każde małe niepowodzenie, a mianowicie mam jeszcze syna i gdy np. proszę go, żeby mi coś podał, córka zaraz płacze, krzyczy i potrafi dość długo płakać i się gniewać o to, że ona mi czegoś nie przyniosła. Ma fobie na punkcie schodów od 2 roku życia, nie potrafi sama zejść lub się do nich zbliżyć, dopóki ktoś jej na nich nie postawi. To samo tyczy się psów. I największy problem w przedszkolu i w domu. Cokolwiek się do córki nie mówi, ona jakby tego nie słyszy, każde polecenie mówione przez wychowawce musi być powtórzone kilkanaście razy. Czy dotyczy ubierania się, czy innej prośby ten sam problem jest w domu. Czy córka jest wołana na obiad, czy jest prośba o ubieranie się itd. itp. zawsze trzeba kilka razy mówić, aż córka zareaguje. W obecnych miesiącach córka stała się bardzo agresywna i w dodatku bardzo się wyżywa na swoim bracie. W niektórych sytuacjach boję się, że może mu zrobić krzywdę. Jest bardzo przywiązana do rutyny, gdy się coś zmienia, ona tego nie lubi. Problem polega na tym, że córka została opisana przez lekarza jako normalne, zdrowe dziecko, w miarę inteligentne (w domu rozwiązuje niektóre zadania z przedszkola czy różne łamigłówki, wręcz perfekcyjnie, chociaż są różne rzeczy związane z motoryką, np. w których sobie w ogóle nie radzi). Zdaje się, że rozumie wszystkie normy i zasady, ale ma problemy z ich przestrzeganiem. Gdy byłam w przedszkolu na konsultacjach, rozmawiałam z panią, to córka stała najpierw pół godziny z grupą dzieci i bała się w ogóle odezwać i dosiąść (chodząc z tymi dziećmi do przedszkola już trzeci rok). Potem jak już usiadła w ławce, spuściła głowę na dół i siedziała w takiej pozycji sama, wyłączona.

Jest jedno dziecko, z którym się córka bawi i wręcz dominuje jako przywódca - jest to jej kuzynka, z którą się bawią od małego. Córka nie potrafi wymyślać żadnych zabaw i propozycji od siebie, trzeba ja zawsze ukierunkować i bawić się z nią prawie cały czas. Jest czasami sytuacja odwrotna, momentami wręcz krótkimi, że córka nagle staje się gadatliwa, dużo mówi, opowiada, a później trafnie postrzega różne sytuacje, wręcz ma super inteligentne odpowiedzi. Jest dzieckiem bardzo głośnym i bardzo nadpobudliwym, w tym bardzo nieśmiałym, a czasami wręcz czasami otępionym. Nie wiem, jak dokładniej to opisać. Bardzo proszę o sugestie. Nie wiem, jak sobie mam radzić z nią, co robić, żeby ona była uśmiechnięta i szczęśliwa, i żeby było w domu spokojniej. Często np. stoi i tupie nogą, ciągle nie reagując na prośbę, żeby przestała. Często zamyka się w pokoju i sama się tam bawi.

KOBIETA, 6 LAT ponad rok temu

Przekarmianie dzieci

Witam serdecznie!

Z samego opisu który Pani podaje, a bez możliwości zbadania dziecka, dokładnego zebrania wywiadu oraz wykonania testów psychologicznych nie da się stwierdzić czy mamy do czynienia z opóźnieniem rozwoju, czy problem tkwi gdzie indziej. Z całą pewnością na podstawie Pani wypowiedzi można powiedzieć, że potrzebują Państwo pomocy - wskazana jest terapia psychologiczna, jednak najlepiej ukierunkowana nie tylko na Pani córkę, ale również na pozostałych członków rodziny. Państwo muszą wiedzieć jak sobie radzić na co dzień z zachowaniami dziecka, jak konsekwentnie przestrzegać reguł i zasad które ułatwią współżycie w domu. Na pewno konieczna jest również rozmowa z wychowawcami przedszkolnymi, każde przedszkole posiada również wsparcie psychologiczne. W tym przypadku terapia powinna być prowadzona długofalowo. Psycholog powinien również pomóc Pani w doborze ćwiczeń, zabaw czy zadań, które w największym stopniu będą ukierunkowane na braki u córeczki. Jeżeli córka nie najlepiej radzi sobie w zwykłym przedszkolu można rozważyć przeniesienie dziecka do przedszkola integracyjnego. Natomiast recepty na szczęście, która sprawdzałby się w każdym przypadku niestety nie ma, ale praca nad rodziną, okazywanie miłości, czułości oraz szacunku, a przy tym zachowanie spokoju i konsekwencja mogą pomóc osiągnąć ten cel. Życzę wszystkiego dobrego.

Pozdrawiam

Lekarz specjalista chorób wewnętrznych. Autorka wielu profesjonalnych publikacji medycznych.
0

konieczna jest dalsza diagnostyka, warto byłoby skontaktować się ze specjalistą integracji sensorycznej, terapii psychomotorycznej wg Procus ewentualnie psychologiem mającym doświadczenie w diagnozowwaniu takich jednostek jak ADHD czy całościowych zaburzeń rozwoju.Pozdrawiam

0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Strefa Kobiety
Ważne tematy