Reguła wzajemności

Zasada wzajemności sprowadza się do prostej frazy „coś za coś” albo „przysługa za przysługę”. Jeżeli ktoś nam pomógł, niezręcznie jest pozostawać z „niespłaconym długiem wdzięczności”. Norma wzajemności nakazuje zrewanżować się za pomoc. Ponadto, zasada wzajemności świadczy o dobrym wychowaniu. Już w przedszkolu uczy się maluchów, że skoro Franio pozwolił się pobawić swoim samochodzikiem, to Józio powinien dać się pobawić koledze swoimi klockami. W jaki sposób zasadę wzajemności można wykorzystać w technikach wywierania wpływu?

1. Reguła wzajemności a sztuka wywierania wpływu

Psycholog społeczny, Robert Cialdini, wyróżnił sześć zasad wpływu społecznego:

Zobacz film: "Kiedy należy zgłosić się do psychiatry?"

Zasada wzajemności jest bardzo powszechną normą społeczną, która wnosi, że jeśli ofiaruję coś komuś lub pomogę w jakikolwiek sposób, to ten ktoś jest zobowiązany do zwrotu otrzymanej korzyści. Norma wzajemności stała się tak potężna, że pozwala już na wstępie osobie oferującej pomoc zadać pytanie: „A co będę miał w zamian?”, zamiast czekać na akt dobrowolnej wzajemności ze strony biorcy pomocy. Czasami jednak manipulatorzy wychodzą z propozycją i chęcią niesienia pomocy, która nie jest bezinteresowna. Robiąc małą przysługę, nie będąc nawet o to proszonym, oczekują, że się im zrewanżujesz w dwójnasób. Zawsze należy uważać na oszustów, szczególnie, gdy ludzie dla ciebie zupełnie obcy składają ofertę pomocy – w zamian mogą bowiem oczekiwać rewanżu z twojej strony w jakiejkolwiek postaci, np., że im pożyczysz pieniądze albo kupisz od nich drogi produkt.

2. Technika „drzwi zatrzaśnięte przed nosem”

Na regule wzajemności zasadza się skuteczność jednej z sekwencyjnych metod wpływu społecznego – techniki „drzwi zatrzaśniętych przed nosem” (ang. door-in-the-face). Strategia ta przebiega według schematu: najpierw duża, a potem mała prośba. Pierwsza prośba, zbyt wygórowana, jest zwykle odrzucana przez osobę indagowaną. Wraz z odmową spełnienia pierwszej prośby rosną szanse na spełnienie tej drugiej – łatwiejszej, na której realizacji w istocie nam zależy. Pojawia się bowiem poczucie winy i uruchamia się dodatkowo norma wzajemności. Zobrazujmy to na przykładzie.

Wyobraźmy sobie, że mąż z żoną idą na zakupy. Kobieta namawia małżonka na sukienkę, kapelusz i buty. Mężczyzna oczywiście jest sceptycznie nastawiony do takich wydatków i rozrzutności żony. W przymierzalni kobieta udaje rozczarowaną i zawiedzioną, gdy mąż każe jej odnieść na miejsce przymierzane rzeczy. Prosi jednak, by przynajmniej kupił jej kapelusz, skoro nie może pozwolić sobie na suknię i pantofle. U męża pojawiają się wyrzuty sumienia. Reguła wzajemności podpowiada mu: „Skoro małżonka zredukowała swoje roszczenia zakupowe, to ja także powinienem być mniej radykalny i pozwolić jej na zakup przynajmniej jednego fatałaszka”.

W ten sposób kobieta dopięła swego – tak naprawdę zależało jej jedynie na kapeluszu. Zaczęła od najwyższego pułapu wymagań, a schodząc coraz niżej w żądaniach, spowodowała, że mąż przystał w końcu na jej docelową propozycję. Oczywiście, „drzwi zatrzaśnięte przed nosem” to niejedyna technika wpływu społecznego, jaką wykorzystuje się np. w sprzedaży i marketingu. Do reguły wzajemności odwołują się też strony negocjujące w przetargach. Jest to rodzaj dochodzenia do konsensusu tzw. krakowskim targiem – „Ja trochę zejdę z ceny i ty trochę obniżysz swoje wymagania”.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!