Przejdź na WP

Seks w trójkącie to często niewypał. "To eksperyment na żywym organizmie"

Seks w trójkącie to jedna z najpopularniejszych fantazji seksualnych. Co jednak się stanie, gdy marzenie erotyczne wcieli się w czyn w realnym świecie? Czy spełnienie fantazji jest równoznaczne z poczuciem szczęścia? Czy może być źródłem bólu i rozczarowania? Przekonały się o tym dwie pary.

Zobacz film: "Kiedy mamy największą ochotę na seks?"

1. Seks po ślubie

Dominika i Paweł poznali się i zakochali w sobie, gdy pierwsze porywy miłosne mieli już za sobą. Każde z nich zdążyło już doświadczyć i rozkoszy, i rozczarowań.

- Mimo że byliśmy młodzi, to na pewno trudno by nas było nazwać szczeniakami - śmieje się Paweł. - Dominika miała 30 lat, ja 28. - Różniło nas jednak doświadczenie erotyczne, moje było mniejsze, ale nie wpłynęło to na nasze życie. Mimo że wychowałem się w rodzinie tradycyjnej.

- Seks była dla nas bardzo ważny, jednak nie determinował naszego życia - dodaje Dominika.

Po kilku latach wspólnego życia para zdecydowała się na ślub, niecałe dziewięć miesięcy później urodził się Jacek, a dwa lata później Agatka.

- Gdy dzieci były małe, każdy seks, do którego uda się doprowadzić i zakończyć, był sukcesem - śmieje się Dominika.

7 najzdrowszych pozycji seksualnych
7 najzdrowszych pozycji seksualnych [8 zdjęć]

Czas spędzony w sypialni z ukochaną osobą nie tylko doskonale zbliża i umacnia więzi. Udane życie...

zobacz galerię

- Przy dwójce maluchów to naprawdę zadanie karkołomne, zwłaszcza, że oboje długo karmiłam piersią, więc notorycznie zalegały w naszym łóżku. Wtedy marzyliśmy sobie, jak i gdzie będziemy kochać się, gdy dzieci w końcu pójdą na studia.

2. Trójkąt z profesjonalistką

Jednak z realizacją fantazji seksualnej Paweł i Dominika nie czekali tak długo. Postanowili ją zrealizować, gdy ich nastoletnie dzieci były na wakacjach.

- Zawsze marzyłem o seksie w trójkącie - opowiada Paweł. - Gadałem o tym z Dominiką wiele razy. Wyobrażaliśmy sobie, jak by to wyglądało. I któregoś dnia moja żona powiedziała: "Myślę o tym od długiego czasu i jestem gotowa to zrobić, jeśli i ty tego naprawdę chcesz". Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Na dodatek patrzyłem na Dominikę i wiedziałem, że wie, co mówi.

Para postanowiła skorzystać z usług profesjonalistki. Zależało im na anonimowości i dyskrecji. Żeby zminimalizować ryzyko, wyjechali na weekend do innego miasta, gdzie wynajęli pokój w hotelu i zamówili wcześniej poznaną przez internet kobietę.

- Ustaliliśmy, że jeśli w którymś momencie jedno z nas będzie chciało to przerwać, to wystarczy, że powie stop - opowiada Dominika.

- Wiadomo było, że chodzi o mnie, a nie o Pawła. Ale dzięki temu czułam się bezpieczniej. I zaufałam Pawłowi. W pozostałych kwestiach poszliśmy na żywioł. Najbardziej się obawiałam, że ta dziewczyna będzie ode mnie dużo młodsza, ładniejsza, zgrabniejsza, będzie miała lepszą cerę i jakość skóry. Tymczasem w ogóle się do niej nie porównywałam. Pomyślałam sobie, że to osoba, która ma nam dostarczyć dodatkowych podniet i doznań, a nie rywalizować ze mną o względy Pawła. Jedyne ukłucie poczułam, gdy Paweł kochał się z nią od tyłu, tak jak najbardziej lubi. Ale spojrzał na mnie wtedy i zobaczyłam w jego oczach miłość absolutną.

Zdaniem Pawła to doświadczenie umocniło ich jako małżeństwo.

- To niesamowite, że moja żona zgodziła się na seks w trójkącie, sama czerpała z niego wiele satysfakcji, odkryła też nowy kawałek siebie - miała pierwsze doświadczenie seksualne z inną kobietą - wymienia zalety ich wspólnej decyzji Paweł. - Na dodatek mieliśmy szczęście, bo dziewczyna była pierwsza klasa.

3. Trójkąt przyjacielski

Magda i Janusz spotkali się, gdy oboje byli na życiowym zakręcie. On 42-letni grafik po kolejnym nieudanym związku z dużo młodszą kobietą, ona - 33-letnia specjalistka od marketingu internetowego, po rozwodzie i wielu przypadkowych krótkotrwałych romansach z mężczyznami poznanymi na portalach randkowych.

4 problemy z seksem, o  których słyszą terapeuci
4 problemy z seksem, o których słyszą terapeuci [5 zdjęć]

Problemy z życiem sekualnym nie są w dzisiejszych czasach rzadkie. Szybkie tempo życia, stres, długie...

zobacz galerię

- Szukałam prawdziwej miłości - w głosie Magdy słychać rozgoryczenie. - Chciałam mieć dziecko, szukałam kogoś, kto zechce ze mną zbudować dom, posadzić drzewo, wziąć ze schroniska psa. Miałam nadzieję, że Janusz jest taką osobą. Tymczasem on chciał imprezować, lubił alkohol, narkotyki i balety do białego rana. Pomyślałam, że skoro nie mogę mieć tego, co chcę, to chociaż się dobrze zabawię.

Janusz zawsze deklarował, że w jego życiu niezwykle ważny jest seks. Jednak zdaniem Magdy, ważny był tylko wtedy, gdy Janusz był pod wpływem. Alkoholu, narkotyków, lub jednego i drugiego.

Seks w trójkącie
Seks w trójkącie (Adobe Stock)

- Wtedy mu się włączało na amory. Jak ja nie chciałam, znajdował w knajpie inną dziewczynę - wspomina Magda. - Jednak nie czułam się zazdrosna. Wydawało mi się, że mnie kocha… Więc gdy mówił, że marzy o trójkącie, to myślałam o jego fantazjach z uśmiechem, zwłaszcza że i mnie one nie były obce.

Do ich realizacji doszło szybciej niż się Magda spodziewała. Ten wieczór nie zapowiadał się jakoś specjalnie. Środek tygodnia, wieczór, mieli tylko wpaść do ulubionej knajpki niedaleko domu, szybko coś zjeść i wracać do domu, by w łóżku dokończyć oglądanie VII sezonu "Gry o tron".

- Tymczasem w naszej knajpie tłum znajomych, w tym moja najlepsza przyjaciółka Kaja i kumpel Janusza, Łysol, którego nie widział kilka lat - opowiada Magda.

- Ojej, jaki świat jest mały, trzeba wypić za spotkanie po latach, jedna druga kolejka, potem trzecia i czwarta, cztery rozchodniaki i zamiast do domu, poszliśmy do Łysola. Dołączyła do nas jeszcze Kaja. Łysol miał w domu nie tylko dużo różnych trunków, ale i kryształ, czyli metaamfetaminę. Zachwytom nie było końca. I gdy zabawa rozkręciła się na dobre, nasz gospodarz padł, bo jak wyznał, musi odpocząć po kilkudniowym świętowaniu przyjazdu do Warszawy. W wielkim salonie zostaliśmy sami i to wtedy Janusz zaproponowałam Kai i mnie trójkąt.

Magda najbardziej żałuje, że nie zaprotestowała, że się zgodziła, choć intuicja mówiła jej, że to zły pomysł. Miała przeczucie, że takie zabawy będą początkiem końca zarówno jej związku z Januszem, jak i przyjaźni z Kają.

- Nie wiem, co jest gorsze, czy to, że on uprawiał z nią seks w sposób, w jaki nigdy tego ze mną nie robił, czy że ona nie zwracała na mnie najmniejszej uwagi, a jak chciałam jej dotknąć, to kazała mi spadać. Czułam się przez nich oboje odrzucona, jakbym w ogóle do nich nie pasowała. Dostałam histerii, nie mogłam się opanować. Doszło do dzikiej awantury, Janusz uderzył mnie w twarz, a na koniec Łysol wyrzucił nas wszystkich z domu.

4. Nikt nie wie, co poczuje

- Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć swojej reakcji w zupełnie nowej sytuacji seksualnej czy erotycznej - mówi seksuolożka Anna Wenta.

- Dopiero wiemy, jak się czujemy, gdy się w tej sytuacji znajdziemy. Wszystkie nasze fantazje, projekcje, to jest iluzja. To jest eksperyment na żywym organizmie. Mimo naszych najszczerszych chęci, może się to skończyć źle, choć oczywiście może się też skończyć dobrze. I nie zależy to od tego, z kim jesteśmy w takiej sytuacji, tylko od naszych wewnętrznych filtrów, przez które przechodzą towarzyszące nam uczucia - wyjaśnia ekspertka.

Czego można się spodziewać? - Nikt nie wie, jak się zachowa i co poczuje, gdy zobaczy swojego ukochanego faceta uprawiającego seks ze swoją najlepszą przyjaciółką. W większości wypadków można się tu spodziewać bardzo intensywnych uczuć różnego rodzaju. I coś trzeba zrobić z tymi emocjami. Nie da się ich stłamsić lub zbagatelizować. A na pewno jest to bardzo trudne - mówi seksuolożka.

Chociaż Paweł i Dominika mają dobre wspomnienia po "trójkącie", to większość par może mieć problem z zaakceptowaniem sytuacji.

- Uważam, że decydowanie się na takie eksperymenty jest niezwykle ryzykowne. To, co mogłabym radzić parom planującym kochanie się w trójkącie to rozważenie, co będzie, jeśli się nie uda. Każda wchodząca w taką sytuację para zakłada tylko pozytywne emocje i doznania. A co, jeśli będzie na odwrót? Uświadomienie sobie konsekwencji, choć nie do końca możliwe, pozwoli w jakimś stopniu uniknąć rozczarowań i życiowych dramatów - podsumowuje Anna Wenta, seksuolożka.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy